Dodaj do ulubionych

Przebaczanie

07.03.11, 13:41
Macie jakiś sposób by przebaczyć?smile
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Przebaczanie 07.03.11, 13:48
      Ja nie mam. Czas leczy rany - banał - więc z czasem zapominam, ale czy przebaczam? Raczej rana się zabliźnia, ale ja nie chcę już mieć z daną osobą nic wspólnego.
      • czubata Re: Przebaczanie 07.03.11, 14:25
        To zależy jakie przewinienie. Bo jeżeli ktoś mi nadepnął na palec i prosi o przebaczenie,to wybaczam z miejsca,ale są rzeczy które trzeba przetrawiać latami,aby móc je wybaczyć.Nie ma reguły.
        • ergo_pl Re: Przebaczanie 07.03.11, 15:39
          > są rzeczy które trzeba przetrawiać latami,aby móc je wybaczyć.

          zgadzam się. no i jeszcze kwestia wybaczenia sobie, że się było naiwnym...
          • sapiencja Re: Przebaczanie 11.03.11, 00:50
            Przebaczam sobie, że nie mogę przebaczyć.
            • czubata Re: Przebaczanie 11.03.11, 09:33
              sapiencja napisała:

              > Przebaczam sobie, że nie mogę przebaczyć.

              Kochaj bliźniego jak samego siebie,czyli najpierw sobie,potem innym.Słusznie smile
              • kebli Re: Przebaczanie 11.03.11, 12:37
                Zależy jeszcze co wybaczyć. Zdrady i podłości wybaczyć nie umiem. Więc pewnie wybaczać nie umiem za bardzo, bo tylko zdrada i podłość doprowadzają mnie do wściekłości.
                • czubata Re: Przebaczanie 11.03.11, 15:23
                  Ja ludzi których uznaje za podłych odrzucam w naturalniej selekcji że tak powiem.Trudno jest ogólnie komukolwiek się do mnie zbliżyć,bo jestem arcy-ostrożna.I wbrew pozorom bardzo wymagająca,do nie dawna aż za bardzo.Ale to pewnie w celu ochrony samej siebie,by ewentualnie nie cierpieć. Ale jeżeli ktoś wzbudzi moje zaufanie, co jest niestety długą i żmudną wyprawą dla tego kogoś,to jestem w stanie bardzo wiele wybaczyć,tak zauważyłam.Dlatego jeżeli chodzi o zdradę w związku,to nie jestem pewna,ale wybaczyłabym,zależy jaki charakter zdrady,czy byłyby w to zaangażowane jego uczucia,bo gdyby to były jego uczucia do tej innej osoby,to koniec.Nie istniałby dla mnie już,i znając siebie,nawet nie poczułabym wtedy cierpienia,bo perfekcyjnie umiem się uczuciowo znieczulać,umiem nie czuć gdy wiem że się nic nie da uratować.Nawet jednej łzy bym nie uroniła,nawet jednej.Taka umiejętność nabyta w miarę jak się kopów po dupie w życiu dostało za dużo.(psychopatia?) tongue_out
                  • czubata Re: Przebaczanie 11.03.11, 15:55
                    Nie przebaczyłabym mu w sensie że nie byłabym już nim.Ale mam powody by sądzić że życie ze mną jest na tyle absorbujące że on nie ma czasu ani siły by gdzie indziej lokować swoje uczucia.Co do członków swojego ciała,to nie wiem,reki to sobie uciąć nie dam.tongue_out A gdyby mnie emocjonalnie zdradził,to na odchodne,bez mrugnięcia okiem zrobiłabym mu największe świństwo jakie tylko mogłabym mu zrobić.
                    • 36.a off 11.03.11, 23:34
                      masz cudną sygnaturkę, bardzo prawdziwą
    • 36.a Re: Przebaczanie 11.03.11, 13:27
      Zależy jakiego kalibru jest "przestępstwo", nic o tym nie napisałaś.

      A sposób opisany jest w rozdziale o słusznym gniewie czy jakoś tak w "Biegnącej z wilkami". Rzeczowo. Bez bełkotu "przebaczenie Cię uzdrowi".

      mnie przebaczono, ja tez przebaczyłam.
    • skwr2 Re: Przebaczanie 11.03.11, 19:24
      Tak, zrozumiećsmile
      • eydur8791 Re: Przebaczanie 11.03.11, 20:09
        jak dla mnie recepty nie ma na przebaczanie. Wydaje mi się że to proces indywidualny. Nie wszyscy ze wszystkim potrafią się pogodzić i przebaczyć. Ale na pewno zrozumienie drugiego człowieka pomaga choć i to nie zawsze jest możliwe.
        • obecna_xyz Re: Przebaczanie 14.03.11, 07:45
          Chodzi mi o przbaczenie rodzicom dysfunkcyjnego dzieciństwa, sobie dotychczsowego życia, Bogu trzęsienia ziemi w Japinii. Nie umiem wybaczyć. Staram się szczelnie wypełnić myśli np. nauką angielskich słówek. Pozdrowienia smile
          • lolinka2 Re: Przebaczanie 14.03.11, 09:40
            rodzicom dzieciństwa chyba, a nawet chyba na pewno nie przebaczyłam...
            ciągle jest to raną i ciągle się odzywa - z mniejszym lub większym "hop siupem i przytupem"

            Bogu Japonię, czy cokolwiek innego... zasadniczo wg mojej koncepcji dziejów nie mam Mu co wybaczać, bo On w tym palców nie maczał. I tak, na tyle mocno w to wierzę, że mnie nie szarpie w kierunku obwiniania Stwórcy.

            o przebaczaniu fajnie pisze Baker w książce "Jezus największy terapeuta wszech czasów", dosyć ciekawe podejście do Ewangelii (takie terapeutyczne, międzyludzkie) prezentuje.
            • 36.a Re: Przebaczanie 14.03.11, 10:05
              Zapytałam ostatnio wierzącej i praktykującej matki, dlaczego Bóg jest okrutny.
              - Aniu, to nie Bóg, to ludzie
              Wierzę, że jest również miłosierny.

              A propos rodziców, po terapii się im wybacza. Na zasadzie współczucia. Wybacza się dziadkom, współczuje się im i widzi się, jak te wzorce sobie bez pudła przechodziły z pokolenia na pokolenie. Powiem kwieciście: masz szanse zatrzymac i nie kontynuować niechlubnej tradycji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka