39.a
13.07.13, 22:40
i oczywiście offowo.
przez chwilę mi lepiej, może za sprawą opalenizny, stres sobie poszedł tymczasem w pi***,
nie było wciąż różowo, cholernie trudno rano było wstać (się-nie-czyta-książki do 1:30), opalałam się i rozmyślałam o swoim osobistym smutku, chwilami było bardzo męcząco, bo i bardzo upalnie, ale...chcę znowu wyjechać! o!
zadowolona jestem, bo nie spakowałam niczego, co się da podłączyć do wi-fi. obserwowałam ludzi wypoczywających z tabletami (ta gra słów), żałowałam tylko, że nie wrzuciłam do walizki scrabbli. uczę się również nie mieć poczucia winy, że nie chlam na wakacjach, że nie imprezuję. nie umiem chyba...
Jak odpoczywacie, drodzy Państwo?