3s7374
22.11.04, 21:23
to skupienie na sobie jest najgorsze. mam wrażenie, że choroba zniknęłaby,
gdyby nie "ja i ja i ja".
ale nie o tym. mieliście coś takiego: do południa depresja, lęk, strach, potem
normalne funkcjonowanie? ja mam tak od ok. 10 dni. budzę się przerażony (na
ogół śpię z przerwami, choć zdarza mi się też ostatni kawałek przespać
"ciurkiem"). ledwo wstaję z tego przerażenia. potem jest tylko źle (nie
tragicznie) przez 3-5 godzin i przechodzi. przechodzi całkiem, zostaje tylko
zmęczenie.
napiszcie coś. przeczytałem całe to forum i polubiłem was. wiem, że mam
odstraszającego nicka.
pozdrawia m.