02.02.05, 17:16
od kilku dni balansuję na granicy wytrzymałości
do dobrego humoru zmuszam się jak mam coś do roboty, jak jest nuda to popadam
w deprechę...czarną i smutną
lit nie działa
dlaczego tak jest? czemu nie mogę znaleźć kogoś kto nie będzie oczekiwał tylko
ode mnie uczucia ale da też od siebie, czemu odchodzą, czemu wszystko traci sens
totalny bezsens
Obserwuj wątek
    • colubra Re: bezsens 06.02.05, 18:47
      Mam odwrotny problem w zwiazkach: jestem zasypywana dowodami uczuc, wiele pieknych slow, wielkich, wspanialych i goracych, natomiast rzadko kiedy interesuje go co ja naprawde czuje, po prostu zaklada wzajemnosc. Malo tego, kiedy ja potrzebuje konkretnej, rzetelnej pomocy w czysto zyciowej sprawie, to okazuje sie, ze nie mam na kogo liczyccrying

      Tak sie to w zyciu plecie Kriss, mimo to nie ma innej recepty jak wiara i nadzieja. Trzymaj sie.
      PS Jak lit nie dziala, to dlaczego nie pojdziesz do doktora?




      krissk1976 napisał:

      > od kilku dni balansuję na granicy wytrzymałości
      > do dobrego humoru zmuszam się jak mam coś do roboty, jak jest nuda to popadam
      > w deprechę...czarną i smutną
      > lit nie działa
      > dlaczego tak jest? czemu nie mogę znaleźć kogoś kto nie będzie oczekiwał tylko
      > ode mnie uczucia ale da też od siebie, czemu odchodzą, czemu wszystko traci se
      > ns
      > totalny bezsens
      • krissk1976 Re: bezsens 06.02.05, 19:08
        ide i co to da? przepisze depakine? zwiekszy lit? doda antydepresanta?
        niech da lit - a ja wiem co zrobic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka