paulaa29
08.12.07, 10:04
Jestem pierwszy raz na tym forum. Ciesze się że je znalazłam - nikt poza moją
rodziną nie wie że mam CHAD, jest to bardzo męczące nie móc porozmawiać o tej
chorobie prawie z nikim, czułam się z tym strasznie osamotniona.
Ja mam CHAD m/w od 18 r.ż, zaczęło się od depresji. Od tego czasu miałam kilka
epizodów manii i depresji na przemian. Byłam pod opieka psychologów,
psychiatrów jednak dopiero 2 lata temu zdiagnozowano że to CHAD.
Bywało źle. Była próba samobójcza w depresji, był etap kiedy tak chciałam się
zabić że byłam gotowa wejść pod pierwszy lepszy samochód. Był etap w manii
gdzie w euforii zdawało mi się ze mogę wszystko, rozpędziłam się do dużej
szybkości samochodem i mialam wypadek. Gdy wysiadłam z samochodu nie czułam
żadnego bólu, byłam szczęsliwa. Dopiero gdy leki zaczęły działać zdałam sobie
sprawę że byłam krok od śmierci. Szczerze powiedziawszy myślałam że nic mi się
już w życiu nie uda, że nic mnie nie czeka - żadnej pracy, tylko siedzenie w
domu i branie leków. Na szczęście po którymś z epizodów manii trafiłam na
świetnego lekarza-psychiatrę.
Od półtora roku jest ok - biorę lit. Swietnie stabilizuje mi nastrój tylko nie
mogę przerywać leczenia nawet na jeden dzień bo wtedy czuje że mi wraca.
Mam męża (był ze mną przez cały ten czas, przetrwaliśmy razem wiele), dziecko,
pracę w miedzynarodowej korporacji. Jestem z siebie dumna bo nie sądziłam że
będę się jeszcze do czegokolwiek nadawać. Czasami (gdy np. zapomnę wziać
proszki przez 1-2 dni)- czuję że mi wraca - przez kilka dni czuje się gorzej
aż do momentu gdy poziom litu się wyrówna. Raz miałam też nawrót manii mimo
brania leków - było to wynikiem silnych emocji. Pomogły silniejsze leki
uspokajające brane przez tydzień razem z litem. Teraz wiem że muszę unikać
silnych zewnętrzynych bodźców - nie oglądam nerwowych filmów, unikam dyskusji
w gronie znajomych. Wiem że emocje - zarówno pozytywne jak i negatywne mogą
sprawić że choroba wróci - więc po co mi to? Można żyć bez thrillerów i
dyskutowania.
Nikt ze znajomych nie wie ile wysiłku kosztuje mnie to by być normalnym -
jednak teraz wiem, że jest to możliwe.