Dodaj do ulubionych

Sposób na CHAD?!

12.10.08, 16:55
Prawdopodobnie cierpię na CHAD sad, ale sama pierwsza postawiłam
sobie taką diagnozę na podstawie info z netu, choć ostatnia Pani
psychiatra przyznała mi, że też podejrzewa, jej zdaniem, muszę
wykonać testy itp. (wciąż są przede mną!). Jestem ciekawa, czy ktoś
z Was przechodził takie testy psychologiczne i czy dają odpowiedź ma
pytanie: czy to CHAD?!

Być może nigdy bym nie zachorowała, gdyby nie pewne wydarzenia,
które skutecznie doprowadziły do takiej sytuacji. Zamieszałam sobie
bardzo a co gorsze nie spodziewałam się tak przykrych konsekwencji
zdrowotnych - utraty zdrowia sad
Teraz z perspektywy czasu wiem, że przed prawdopodobnym CHAD-em
cierpiałam na zaburzenia kompulsyjno-obsesyjne, choć 2 specjalistki
leczyły mnie (wybralam się dopiero po drugim uderzeniu hipomanii,
kiedy nie widziałam już innej możliwości)przepisując Setralinę,
biorę ją od czerwca br. i pozwoliła mi dojść do siebie(m.in. wróciła
mi pamięć i koncentracja), choć długo trwało zwłaszcza z
bezsennością (tu pomogła mi melatonina, po krótkiej terapi Xanaxem),
która pojawiała się coraz częściej od początku roku i powodowała
coraz większe spustoszenie w mojej psychice (chwytałam się wielu
rzeczy zamiast racjonalnie pomyśleć, ale teraz wiem, że to był
początek, nikt mi nie potrafił pomóc z bliskich, a może to ja nie
potrafiłam skorzystać z tej pomocy, z pomocy specjalisty
skorzystałam dużo później i za późno na powstrzymanie dalszego
rozwoju. Organizm był wyczerpany wręcz spustoszony bezsennością,
rozpaczą, wyrzutami sumienia i brakiem nadziei oraz czarnymi
myślami, KOSZMAR!!!

Teraz kiedy wiem, choć jeszcze nie na 100%, co mi jest i usilnie
staram się pomóc w odzyskaniu normalności a może zdrowia, czy to
możliwe???, tak wielu rzeczy nie doceniałam sad!

Szukam info w necie na temat choroby, sposobów wyjścia z niej i
bardzo będę wdzięczna wink za wszysktie sprawdzone info.

Nie ukrywam, że bardzo boję się leków psychoropowych, miałam
przepisany Permazin ale nie wzięłam go bo po pierwsze - bez
diagnozy, a po drugie po przeczyatniu ulotki okazało się, że jest
światłouczulający, a ja właśnie wyjeżdżałam na płd. Europy, więc nie
podjęłam się, za wysokie ryzyko, zwłaszcza że każdego dnia słońce i
ponad 30 stopni. Po powrocie lekarka się na mnie wkurzyła i odmówiła
dalszego leczenia, trudno, teraz jestem u innego, z resztą zawsze
tak miałam, że wolałam zasięgnąć info u kilku medyków, aby więcej
wiedzieć i być pewnym co mi tak na prawdę jest. Teraz też oprócz 50
mg Setraliny nie biorę, choć czasami mam zjazdy, ale nowa moja dieta
bardzo mi pomaga, aby nie zacząć stosować mocniejszych leków.

Od 3 tygodni stosuję w swojej diecie olej lniany (podobno
stabilizator nastroju) bogaty w kwasy omega - bardzo skuteczny smile
Wyczytałam o diecie dr. Budwig - niemiecka biochemik - opartej na
tzw. PAŚCIE czyli ser biały zmiksowany 5 minut z olejem lnianym
(musi być z lodówki, krótki termin ważności max.2 m-ce, polecam
Złotopolski ok.15 zł, kupuję w ekologicznym sklepie), raz kupiłam
innej firmy był z długą datą ważności ale niestety w smaku gorzko-
orzechowy, kwasy "cis" przeszły w "trans" czyli nastąpiła
autooksydacja, a taki produkt grozi nowotworem, uprzedzam więc!!!

Oprócz tego stosuję Lecytynę 1360 mg SOLGAR, pomaga mi w wydłużeniu
i lepszym spaniu. Słyszałam, też o L-Karnitynie (serce i umysł), ale
nie stosowałam jeszcze!

Tak w ogóle to chyba mam "manię" poszukiwania info o CHAD i
sposobach walki z nią, mam nadzięję, że nie jest to walka z
wiatrakami?!

Ostatnio czytałam o soku Noni i metodzie samoleczenia B.S.M. -
zapoznałam się z książką, ale nie wiem czy może pomóc w przypadku
chorób o podłożu psychicznym, ze stwardnieniem rozsianym podobno
sobie radzi, ale to choroba neurologiczna.
Jeżeli ktoś z Was ma podobne lub inne doświadczenia bądź info bardzo
proszę o kontakt na forum, będę wdzięczna smile

Przepraszam, że wpis jest tak długi (choć b.się starałam,ale każda
info. jest moim zdaniem w każdej chorobie ważna, stąd taki rozmiar!

I jeszcze jedno czy sądzicie, że problem z naturalnymi
neuroprzekaźnikami wpływa też na kontakt z naszą podświadomością i
nadświadomością? Pewnie dziwne pytanie, to po lekturze "Potęga
podświadomości" J.Murphy'ego, ale może ktoś sprawdzał czy działa,
bądź wie cos na ten temat i zechiałby się podzielić?!
Wiem, wiem znów chwytam się wielu metod zwłaszcza medycyny
niekonwencjonalnej, ale tym właśnie żyję i to mnie trzyma, ponadto
zawsze starałam się być wszechstronna (lubiłam b.pomagać i nadal to
czynię), być może była to jedna z pierwszych oznak zaburzeń?!

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i wyrozumiałych oraz dzieki za
ewentualna pomoc wink
Obserwuj wątek
    • 35.a Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:02
      Cześć, nowi_anko. Uśmiecham się do Ciebie, ale nie wyśmiewam, bo
      mam za sobą kiedyś tam i lekturę Murphy`ego, i wegetarianizm, i czytanie o samoleczeniu...

      Podniesienie jakości życia i stopniowe jego porządkowanie dały mi dopiero psychotropy. Jakkolwiek to dziwnie zabrzmi. Najpierw postaw na metody konwencjonalne, resztą baw się hobbystycznie, obok.

      Pozdrowienia. I witamy.
      Ważny post, bądź z nami dalej.

      • nowi_anka Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:08
        A możesz podzielić się jak długo i co bierzesz? Czy testowałaś też
        leki selektywne i jakie?
        • ditta12 Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:22
          testowanie nowych leków na sobie jest the bestbig_grinbig_grinbig_grin
        • 35.a Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:22
          Chodzi Ci o SSRI czy SNRI?
          Praktycznie od początku wenlfaksyna, krótko razem z paroksetyną
          [nie pamiętam dlaczego była odstawiona]. Wenlafaksyna działa na
          mnie bez pudła.
          Plus stabilizatory. Dużo osób bierze lamotryginę, ja też.
          Plus karbamazepina. Plus antypsychotyk. Po co, to nie wiem.
          Kwetiapina - od niedawna. Działa głównie nasennie. Przeciwmaniakalnie
          pewnie też.
          Venla od 5 lat.
          Lamo ze 2 lata, karbamazepina od początku, tzn. od momentu właściwej
          diagnozy, miałam szczęście, bo po paru miesiącach od wstępnego
          rozpoznania - epizod depresyjny. Teraz ChAD II.
          • ditta12 Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:31
            super 35.a tak trzymaj smile
            • 35.a Re: Sposób na CHAD?! 13.10.08, 08:26
              [ditta...lubię Cię, ale może też powinnam zacząć wchodzić z krótkimi
              komentarzami na f Schizofrenia, gdzie piszesz? Nie wejdę, bo schiz
              się boję...]

              Hm?

              Plan leczenia wygląda tak:

              idziesz do psychiatry, bo już nie możesz wytrzymać [albo trafiasz do
              szpitala, bo nie wytrzymują inni] --> wstępne rozpoznanie [wiem,
              bo sobie obejrzałam kartę] --> po jakimś czasie: właściwa diagnoza

              Mam szczęście? I owszem.

              1 Z badań wynika, że właściwa dg następuje przeciętnie po 8 latach
              [tak rzecz ma się na świecie]
              2 ChAD II jest jednak znacznie przyjemniejszy niż ChAD I
          • nowi_anka Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 17:38
            chodzi mi w ogóle o info na temat skutecznych leków.

            ja stosuję z grupy SSRI - Setralinę, ale w necie czytałam cosik o
            SNRI, nie testowałam!
            a jeżeli chodzi o leki to nie cierpię chemii, może jest jakiś inny
            sposób, co indifferent? czy żyję w świecie iluzji?!!!
            • awanturka Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 19:52
              Przekonuję Cię do leków. A jeśli się upierasz przy medycynie niekowencjonalnej to w stanach depresyjnych pomaga 5HTP, można je kupić jako suplement diety również w postaci naturalnego wyciągu z jakiejś egzotycznej (nazwy niestety nie pamiętam).

              Skopiuję informację:

              5 HTP podnosi poziom serotoniny, wyrownuje wahania nastroju i pomaga przy depresjach. Oprócz tego skraca czas niezbędnego snu (wydłużając fazę REM), obniża apetyt, pomagając w ten sposób schudnąć, obniża tolerancję na ból i jest naturalnym środkiem przeciw migrenie. Poprzez podniesienie się poziomu serotoniny, depresje łagodzonę są w całkiem naturalny sposób.

              PODSTAWY

              Co piąty człowiek zapada w trakcie swego życia na depresje. Jest to całkowicie niezależne od standardu życia, kraju ani kręgu kulturowego. Szacuje się, że w chwili obecnej około 8% ludzi dotkniętych jest tą psychozą. Depresje są więc, po chorobach serca wywołanych niedomaganiem naczyń wieńcowych, najczęstszą i najdroższą chorobą. Depresje mogą występować w dwóch formach: bi-polarnej i unipolarnej (ciężkiej). W pierwszym przypadku nastrój pacjenta zmienia się w ciągu tygodni od euforii i do fazy depresji. W drugim mamy do czynienia ze stałym brakiem energii, motywacji, stanami lękowymi, pustką, uczuciem beznadziejności i brakiem jakichkolwiek pomysłów. Nie wiemy jeszcze jak depresje powstają na poziomie neurofizjologicznym, w ostatnich latach odkryto jednak, że grają tu bardzo dużą rolę neurotransmitery serotonina i noradrenalina.

              DZIAŁANIE

              W komórkach nerwowych podstawowy aminokwas tryptofan jest najpierw zamieniany w tryptaminę, a następnie w 5-hydroksytryptofan (5-HTP). Z tego powstaje w końcu, po dołączeniu się wody i utracie węgla, 5-hydroksytryptamina (5-HT), czyli właśnie serotonina. Niedobór serotoniny może wywołać depresje, stany lękowe oraz wyzwolić agresję. Serotonina odgrywa poza tym ważną rolę przy rytmie snu, apetycie, pamięci i zdolności uczenia się, kontroli bólu i stanach zapalnych. Rów-nież stres, nałogi, nadwaga, ataki migreny, system napięcia przedmenstrualnego oraz myśli samobójcze są często związane z niskim poziomem serotoniny.

              W systemie krwiobiegu serotonina wpływa na zwężanie się naczyń krwionośnych i pomga w ten sposób w regulacji ciśnienia krwi. W mięśniach kręgosłupa rozszerza naczynia, pobudzając w ten sposób ukrwienie tego rejonu. Inna choroba spowodowana niedoborem serotoniny to fibromyalgia. Jest to złożony syndrom, charakteryzujący się ostry-mi bólami mięśni, zmęczeniem, gorączką, bez-sennością, podrażnieniem jelit i napuchniętymi węzłami chłonnymi. Przyczyna nie jest znana, najczęściej zapadają na fibromyalgię kobiety. Wiele lekarstw, jak preparaty obniżające apetyt czy poziom cholesterolu, ale też pewne diety, obniżają produkcję serotoniny i także mogą stać się przyczyną związanych z tym dolegliwości.

              Studia wykazały, że doprowadzanie 5-HTP (stopnia wstępnego serotoniny) znacznie podnosi poziom serotoniny. Niestety, w typowym, jednostronnym zachodnim pożywieniu znajduje się bardzo mało 5-HTP. Spożywanie potraw zawierających tryptofan podnosi poziom serotoniny jedynie nie-znacznie. Bezpośrednie doprowadzenie serotoniny nie jest możliwe, ponieważ ulega ona wówczas rozkładowi, zanim jeszcze zacznie działać. Przemysł farmakologiczny już dawno temu odkrył właściwości serotoniny. Od kilku lat na rynku są dostępne lekarstwa utrudniające ponowne wnikanie serotoniny do komórek (SSRI`s). Dzięki nim jej poziom pozostaje podniesiony. Ich zastosowaniami są głównie stany depresyjne. Niestety, wiele tych lekarstw jest obciążonych poważnymi działaniami ubocznymi. Ponie-waż 5-HTP nie można opatentować, zainteresowanie przemysłu farmaceutycznego jego rozpowszechnianiem jest oczywiście nieznaczne.

              • awanturka Re: Sposób na CHAD?! 12.10.08, 20:03
                Przypomniało mi się! Ta roślina to Griffonia cambogia
            • 35.a Re: Sposób na CHAD?! 13.10.08, 08:37
              nowi_anka napisała:

              > chodzi mi w ogóle o info na temat skutecznych leków.

              100% skutecznych nie ma. I każdy z nas tu piszących ma bardzo różne
              skutki uboczne po lekach. Albo ich nie ma wcale. Może załóż 15
              tematów z nazwami, najlepiej chemicznymi leków i popiszemy, jak reagujemy.

              > ja stosuję z grupy SSRI - Setralinę, ale w necie czytałam cosik o
              > SNRI, nie testowałam!

              ? Jesteś psychiatrą?

              > a jeżeli chodzi o leki to nie cierpię chemii,

              Trochę nie masz wyboru. Nie używasz chemii chociażby w łazience?
              Można całkiem ekologicznie, czytałam, ale nie wiem, czy się da.
              Mój dziadek tak bał się leków, że wylądował w Tworkach. Przykład
              może i drastyczny, ale może otworzy Ci oczy.


              > może jest jakiś inny sposób, co indifferent?

              Nie wiem. Moja dr o leczeniu depresji Lactomagiem B6 mówi "maść
              na szczury". Są homeopaty na depresję. Moderatorka z tego forum
              mówi "słodka woda" czy jakoś tak. Ja mam zdanie bardziej przychylne,
              są niezłe w początkowych stadiach choroby, np. przy przeziębieniach,
              ale eksperymenty z psychiką bym sobie darowała. Przedłużasz czas
              dotarcia do skutecznych specyfików [tzn. lekarz ma dotrzeć, nie Ty]

              > czy żyję w świecie iluzji?!!!

              Matrix? smile Nie wiem, jeszcze nie oglądałam.

              • slawek_6 Re: Sposób na CHAD?! 11.02.09, 20:11
                ja przeszedlem 3krotne leczenie antydepresantem - efektinem zanim
                trafilem na tego wlasciwego lekarza ktory postawil diagnoze .
                konczylem kuracje przyjmujac przez pare miesiecy Amizepin - lek z
                grupy stabilzatorow nastroju....pare lat minelo a poza drobnymi
                wachnieciami w gore i dol nastrojow nic sie dzieje...no moze to ze
                trafilem po drodze na opinie nt przyjmowania duzych dawek oleju
                lnianego ktory zaczalem uzywac. sam nie wiem ale chyba pomagaja
                skoro tzw dolki nie nawracaja...mam nadzieje ze nie "rozdmuchuje"
                choróbska...prosze was o komentarz..
                • awanturka Re: Sposób na CHAD?! 11.02.09, 20:23
                  Dla niektórych osób z CHAD-em przyjmowanie antydepresanta jest skrajnie niekorzystne i paradoksalnie potęguje stany depresyjne na tej zasadzie, że rozhuśtuje nastrój, z tym, że przeważnie dzieje się tak, że te wahnięcia w stronę depresji są i głębsze i dłuższe a chwile hipomaniakalnego (czy maniakalnego) "szczęścia" nie kompensują koszmaru depresji. Więc to per saldo się nie opłaca.

                  Ostatno mój lekarz powiedział mi, że lepiej, żebym nie brała antydepresanta tylko stabilizator (będziemy do tego dochodzić bardzo, bardzo ostrożnie i powoli), nawet gdyby miał mnie ustabilizować na dość niskim poziomie (subdepresyjnym) niż miałoby mną "huśtać" bo to za którymś tam wahnięcierm może doprowadzić do długotrwałej i głębokiej depresji.

                  Co wiedziałam, napisałam.... wink wink
                  • slawek_6 Re: Sposób na CHAD?! 12.02.09, 11:56
                    awnturka dzieki za komentarz, jak masz jakies linki nt ww tematu...z
                    gory dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka