Prawdopodobnie cierpię na CHAD

, ale sama pierwsza postawiłam
sobie taką diagnozę na podstawie info z netu, choć ostatnia Pani
psychiatra przyznała mi, że też podejrzewa, jej zdaniem, muszę
wykonać testy itp. (wciąż są przede mną!). Jestem ciekawa, czy ktoś
z Was przechodził takie testy psychologiczne i czy dają odpowiedź ma
pytanie: czy to CHAD?!
Być może nigdy bym nie zachorowała, gdyby nie pewne wydarzenia,
które skutecznie doprowadziły do takiej sytuacji. Zamieszałam sobie
bardzo a co gorsze nie spodziewałam się tak przykrych konsekwencji
zdrowotnych - utraty zdrowia

Teraz z perspektywy czasu wiem, że przed prawdopodobnym CHAD-em
cierpiałam na zaburzenia kompulsyjno-obsesyjne, choć 2 specjalistki
leczyły mnie (wybralam się dopiero po drugim uderzeniu hipomanii,
kiedy nie widziałam już innej możliwości)przepisując Setralinę,
biorę ją od czerwca br. i pozwoliła mi dojść do siebie(m.in. wróciła
mi pamięć i koncentracja), choć długo trwało zwłaszcza z
bezsennością (tu pomogła mi melatonina, po krótkiej terapi Xanaxem),
która pojawiała się coraz częściej od początku roku i powodowała
coraz większe spustoszenie w mojej psychice (chwytałam się wielu
rzeczy zamiast racjonalnie pomyśleć, ale teraz wiem, że to był
początek, nikt mi nie potrafił pomóc z bliskich, a może to ja nie
potrafiłam skorzystać z tej pomocy, z pomocy specjalisty
skorzystałam dużo później i za późno na powstrzymanie dalszego
rozwoju. Organizm był wyczerpany wręcz spustoszony bezsennością,
rozpaczą, wyrzutami sumienia i brakiem nadziei oraz czarnymi
myślami, KOSZMAR!!!
Teraz kiedy wiem, choć jeszcze nie na 100%, co mi jest i usilnie
staram się pomóc w odzyskaniu normalności a może zdrowia, czy to
możliwe???, tak wielu rzeczy nie doceniałam

!
Szukam info w necie na temat choroby, sposobów wyjścia z niej i
bardzo będę wdzięczna

za wszysktie sprawdzone info.
Nie ukrywam, że bardzo boję się leków psychoropowych, miałam
przepisany Permazin ale nie wzięłam go bo po pierwsze - bez
diagnozy, a po drugie po przeczyatniu ulotki okazało się, że jest
światłouczulający, a ja właśnie wyjeżdżałam na płd. Europy, więc nie
podjęłam się, za wysokie ryzyko, zwłaszcza że każdego dnia słońce i
ponad 30 stopni. Po powrocie lekarka się na mnie wkurzyła i odmówiła
dalszego leczenia, trudno, teraz jestem u innego, z resztą zawsze
tak miałam, że wolałam zasięgnąć info u kilku medyków, aby więcej
wiedzieć i być pewnym co mi tak na prawdę jest. Teraz też oprócz 50
mg Setraliny nie biorę, choć czasami mam zjazdy, ale nowa moja dieta
bardzo mi pomaga, aby nie zacząć stosować mocniejszych leków.
Od 3 tygodni stosuję w swojej diecie olej lniany (podobno
stabilizator nastroju) bogaty w kwasy omega - bardzo skuteczny
Wyczytałam o diecie dr. Budwig - niemiecka biochemik - opartej na
tzw. PAŚCIE czyli ser biały zmiksowany 5 minut z olejem lnianym
(musi być z lodówki, krótki termin ważności max.2 m-ce, polecam
Złotopolski ok.15 zł, kupuję w ekologicznym sklepie), raz kupiłam
innej firmy był z długą datą ważności ale niestety w smaku gorzko-
orzechowy, kwasy "cis" przeszły w "trans" czyli nastąpiła
autooksydacja, a taki produkt grozi nowotworem, uprzedzam więc!!!
Oprócz tego stosuję Lecytynę 1360 mg SOLGAR, pomaga mi w wydłużeniu
i lepszym spaniu. Słyszałam, też o L-Karnitynie (serce i umysł), ale
nie stosowałam jeszcze!
Tak w ogóle to chyba mam "manię" poszukiwania info o CHAD i
sposobach walki z nią, mam nadzięję, że nie jest to walka z
wiatrakami?!
Ostatnio czytałam o soku Noni i metodzie samoleczenia B.S.M. -
zapoznałam się z książką, ale nie wiem czy może pomóc w przypadku
chorób o podłożu psychicznym, ze stwardnieniem rozsianym podobno
sobie radzi, ale to choroba neurologiczna.
Jeżeli ktoś z Was ma podobne lub inne doświadczenia bądź info bardzo
proszę o kontakt na forum, będę wdzięczna
Przepraszam, że wpis jest tak długi (choć b.się starałam,ale każda
info. jest moim zdaniem w każdej chorobie ważna, stąd taki rozmiar!
I jeszcze jedno czy sądzicie, że problem z naturalnymi
neuroprzekaźnikami wpływa też na kontakt z naszą podświadomością i
nadświadomością? Pewnie dziwne pytanie, to po lekturze "Potęga
podświadomości" J.Murphy'ego, ale może ktoś sprawdzał czy działa,
bądź wie cos na ten temat i zechiałby się podzielić?!
Wiem, wiem znów chwytam się wielu metod zwłaszcza medycyny
niekonwencjonalnej, ale tym właśnie żyję i to mnie trzyma, ponadto
zawsze starałam się być wszechstronna (lubiłam b.pomagać i nadal to
czynię), być może była to jedna z pierwszych oznak zaburzeń?!
Pozdrawiam wszystkich wytrwałych i wyrozumiałych oraz dzieki za
ewentualna pomoc