Dodaj do ulubionych

Co jeść?

29.05.09, 19:04
Usiłuję dotrzeć do informacji o tym odżywianiu mózgu, a przy okazji i reszty osoby.

Wyszło mi, że coś słodkiego, np. czekolada lub baton to nie jest najlepsze wyjście na stałe. Czasem pewnie tak, gdy padamy z głodu.

Wciąż szukam ile to ten mózg potrzebuje.
Na razie sprawdziłam, że najlepiej poznać się co nieco na indeksie glikemicznym, ponieważ zbyt szybkie dostarczanie słodkiego powoduje gwałtowny zastrzyk insuliny po czym następuje jej równie gwałtowny spadek. Czyli jeść należy to co na długo utrzymuje w miarę stały poziom insuliny. I to dotyczy wszystkich ludzi, nie piszę o cukrzykach.

Ten indeks można sprawdzić np tu:
dietamm.com/index.php?p=ig
Przeczytałam z trudem bardzo naukowy artykuł w Wikipedii o metabolizmie, szkoda że nie piszą bardziej "dla ludzi".
Jest tam taki fragment, który mnie zaciekawił:

pl.wikipedia.org/wiki/Metabolizm
Mimo że tłuszcze są typowym związkiem magazynującym energię, u kręgowców takich jak człowiek kwasy tłuszczowe nie mogą być przetworzone na glukozę w procesie glukogenezy, ponieważ organizmy te nie potrafią przekształcać acetylo-CoA do kwasu pirogronowego. W związku z tym długotrwały głód zmusza organizmy kręgowców do produkcji ciał ketonowych zastępujących glukozę w organach takich jak mózg, które nie potrafią metabolizować kwasów tłuszczowych.

To by potwierdzało, że mózg nie pożywi się niczym innym niż cukier, tyle że cukier występuje w różnych rzeczach w różnym stopniu. Pewnie sztuką jest wiedzieć ile w czym i ile tego czegoś pochłonąć.

Moźe włączycie się do rozwiązania tych zagadek?
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Co jeść? 29.05.09, 19:18
      makrobiotycznie?
      niezbyt miarodajne dziś zakupy no ale: 2 pasztety w słoiczkach cieciorka
      i soja w paranoidalnych cenach, sos sojowy organiczny,
      zamiast vegety z glutaminianem sodu - suszone warzywa z solą morską.
      makrobiotycznie czyli w tym przypadku jemy raczej cukry złożone.
      w co sie uwalniają - nie wiem. ale mniemam, że w dobry materiał
      dający do myślenia.
      nieprzetworzone, kasze, ziarenka. to jakiś ideał, który czasem udaje
      mi się osiągnąć.
      minus - to cholernie droga żywność. pozwalam sobie na nią czasem.
      mam warzywa z własnej działki - to już coś. uprawiane biodynamicznie
      (hobbysta ojciec).
      z pieczywa wybieram prawdziwy chleb kurpiowski z siemieniem (pyszny) na wagę. i pełnoziarniste chrupkie. fajnie się je żuje.



      (bagietka, czekolada - mojemu mózgowi też na pewno służą...)
    • awanturka Re: Co jeść? 29.05.09, 20:01
      Mam "przerobiony" ten temat. Trzeba jeść wolnowchłanialne węglowodany - pełnoziarniste pieczywo (najlepiej żytnie) płatki owsiane, jęczmienne, zbozowe, kasze - jęczmienną i gryczaną, brązowy ryż i makaron (ale ten wyłącznie z przenicy tzw. twardej czyli odmiany durum i z lekka niedogotowany, może być też makaron z mąki razowej). Unikać jak ognia produktów z białej mąki pszennej (cleba, bułek, oraz zwykłego makaronu i białego ryżu. Czysta glukoza (np. w ciastach, w słodyczach) nie spelnia dobrze swojego zadania, bo funduje mózgowi huśtawkę "przesadne odżywienie" - "niedożywienie" z powodów o których pisałaś.

      Z jeszcze z innego powodu powinniśmy spozywać węglowodany - są one niezbędne przy produkcji serotoniny! Dlatego tez często ludzie na diecie wysokobiałkowej (praktycznie bezwęglowodanowej) popadają w depresje.

      A tak przy okazji - czy wiesz, że GORZKA czekolada ma indeks glikemiczny kilkakrotnie niższy niż marchewka? I jeden z niższych w ogóle! Kto by pomyślał?
      • dzedlajga Re: Co jeść? 29.05.09, 20:43
        wow, z ta gorzka czekolada to mnie zaskoczylas... musze poszukac cos wiecej

        za to cukier np do kawy zastapilam miodem... nie wiem czy dobrze kombinuje. Na
        raz staram sie wprowadzac jedna zmiane i obserwuje, jaki jest efekt. Nie zawsze
        to jest takie proste bo pogoda, bo wczoraj polknelam wiecej nasennych... (az 3/4
        tabletki) no ale kombinuje

        tylko kurczaki pieczone kupilam dobre kropelki na alkoholu i po 3 dawkach -
        wieczorem goraca glowa - u mnie to wstep do manii, wiec kropelki w odstawke...
        no moze jeszcze sprobuje 5 na dobe smile zawsze zle reagowalam na alkohol ale 100
        kropli na dobe?????
        • 36.a Re: Co jeść? 29.05.09, 20:52
          do kawy cudny jest - oprócz c. trzcinowego - słód np. jęczmienny

          p.s. podrzuciłyście mi pomysł zrobienia znów umiarkowanie dużych
          zakupów w sklepie internetowym (najtaniej) - pasta miso itp.
          dzieki za zainspirowanie
          • poetkam Re: Co jeść? 29.05.09, 21:05
            Tylko nie przesadź z zakupami wink
            • 36.a off 29.05.09, 22:08
              cuda, nie mam debetu i jest ładnie na plus wink
      • dzedlajga Re: Co jeść? 13.06.09, 11:24
        dotarlam i do czekolady - jednak dalam sie przekonac

        pl.wikipedia.org/wiki/Czekolada
        pl.wikipedia.org/wiki/Teobromina
        miedzy innymi obniza cisnienie, a moje zbliza sie do gornej granicy wiec moze i
        na to pomoze smile
    • dzedlajga Re: Co jeść? 29.05.09, 21:44
      tylko prosze, pamietajcie, zeby zmiany w diecie byly powolne acz systematyczne

      wiecie, co sie dzieje z czlowiekem, ktory dlugo glodowal a pewnego dnia najadl
      sie do syta???

      z nadmiaru szczescia na raz ponoc tez mozna zwariowac wink
      • dzedlajga Re: Co jeść? 30.05.09, 11:19
        poza tym jesli nagle wyrzucicie 30 produktow z lodowki i zastapicie je 30 nowymi
        - to skad bedziecie wiedzieli czy nie wyrzuciliscie czegos dobrego? Skad
        bedziecie wiedzieli jak konkretnie DZIALA NA WAS to co dzis zjedliscie?? Czy
        ktorys lekarz wprowadza jednego dnia 15 nowych specyfikow jednemu pacjentowi? A
        czym jest jedzenie jesli nie lekarstwem?

        Dobre pytanie, co jesc, sama nie wiem...

        Uwazam, ze ludzie juz sie kompletnie pogubili w tym co jest zdrowe a co nie. Sa
        przeciez nawet tacy spece co twierdza, ze tluste mieso 3 razy dziennie jest
        lekiem na wszystko. Ja juz nikomu nie wierze. Tzn na czyms sie musze oprzec,
        zeby od czegos zaczac, a potem to juz tylko obserwacja siebie i kombinowanie czy
        nie moze byc jeszcze lepiej

        zalozylam sobie ze bede odstawiac produkty wysokoprzetworzone, co jednak
        wyklucza wprowadzenie czekolady. Bo nie po to rezygnuje z jednych zeby
        wprowadzac inne.

        No i codzienna obserwacja swoich reakcji....

        dlatego duze zakupy stanowczo odradzam: co jesli sie okaze, ze kupilismy duzo
        czegos, co nam szkodzi...

        zycze Wszystkim owocnych poszukiwan
        • 36.a wiemy, wiemy 30.05.09, 13:45
          świadomość społeczeństwa wzrasta...
          (chyba smile
    • tlenek-gipsu Arthur Agatson 30.05.09, 14:13
      Napisał książkę, już wiele lat temu, Dieta South Beatch, mam ją. I nawet stosowałam się jakiś czas do zaleceń, są bardzo ok. Jedyna wada, że drogo wychodzi i wiele produktów praktycznie niedostępnych, co powoduje pewną monotonię przy dłuższym korzystaniu.
      Nie wiem gdzie się podziała witryna, na której wszystko było ładnie wyłożone plus forum dyskusyjne. Teraz jak klikam, to sami sprzedawcy wyskakują. Uważam, że sieć się degeneruje, zmusza do zakupów. Oczywiście mogłabym zacząć streszczać, ale przyznaję bez bicia, że mi się nie chce.

      W skrócie: to ten kardiolog spowodował dzięki latom badań, zmianę słynnej piramidy żywieniowej USA, która u nas też obowiązywała (a może i dalej obowiązuje). W skrócie: na dole piramidy były wyroby mączne i zbożowe, na górze mięso. Teraz na dole są jarzyny, najlepiej zielone, dalej kolejności nie pamiętam. Ale ważne są tłuszcze nienasycone - tylko z ryb morskich i oliwa, olej rzepakowy, można jajka w dowolnych praktycznie ilościach (ale bez szaleństw, np. 1 szt/dziennie), orzechy - tak, mięsa mało i tylko chude, słodkiego bardzo mało i rzadko, dopiero po uzyskaniu takiej wagi jak chcemy.
      Dzięki temu nie choruje się na serce i nawet cukrzycy poprawiają wyniki, a zdrowi są jeszcze zdrowsi.
      No i się chudnie, nie cierpiąc głodu.

      Pamiętam, że na deser jadałam jogurt z kakao, bardzo smaczne, na dłużej nudne.

      Teorii w tej książce jest ok 30 stron, reszta to przepisy.
      Teoria to odkrycie że dzięki zmniejszeniu jedzenia "złych" węglowodanów samoczynnie się reguluje działanie insuliny. Dobre są w owocach, warzywach i pełnym ziarnie.
      Wielkim odkryciem jest ustanowienie indeksu glikemicznego jako wzorca.
      I to że żarełko, im wyżej przetworzone, tym gorzej dla nas.
      Dlatego biały chleb to tyle co ciastko, a pieczony ziemniak równa się cukier.

      No ale stosowałam tę dietę ze 2 lata temu, przez 3 miesiące, a potem pomału zarzuciłam.
      • jo_mar_mag Re: Arthur Agatson 30.05.09, 14:32

        Jeszcze sposób odżywianie wg.M.Montignaca,prawie to samo,nie głoduje się,dozwolona(ale raczej w II fazie)gorzka czekolada,którą często jem i ze słodkosci Nutella,tez niski indeks glikemiczny.Schudłam w zeszłym roku 6 kg i dalej trzymam wagę smile
    • tlenek-gipsu Odżywianie mózgu 31.05.09, 14:34
      Cytuję, fragment anonimowego tekstu, ktory brzmi dość dobrze:
      "W jaki sposób zmobilizować mózg do optymalnej wydajności intelektualnej?

      W kontroli nad pracą mózgu współzawodniczą dwa aminokwasy.

      Jednym z nich jest L-tyrozyna, której mózgu używa do syntezy neuroprzekaźników, noradrenaliny i dopaminy, koniecznych dla uzyskania jasności i szybkości myślenia, długotrwałej pamięci oraz poczucia równowagi i przytomności umysłu.

      Drugi to L-tryptofan, który mózg wykorzystuje do wytwarzania innego neuroprzekaźnika, serotoniny, odpowiedzialnego za spowolnienie reakcji, uczucie sytości po posiłku i wywołującej sen.

      L-tyrozyna znajduje się w produktach bogatych w białko, takich jak mięso, drób, owoce morza, fasola, soczewica. L-tyrozyna jest stymulatorem mózgu, natomiast L-tryptofan, który znajduje się w bananach, nasionach słonecznika, mleku działa obniżająco na sprawność umysłową.
      Jeśli o poranku L-tyrozyna dotrze do mózgu przed L-tryptofanem spowoduje, że będzie on optymalnie funkcjonował przez cały dzień. Jeśli jednak L-tryptofan dotrze do mózgu pierwszy, będzie stymulował wytwarzanie serotoniny, co spowoduje obniżenie wydolności umysłowej a mózg zacznie się zamykać nawet w środku dnia. Jeśli więc chcemy stymulować umysł przez L-tyrozynę, powinniśmy na śniadanie spożyć żywność bogatą w białko, zanim weźmiemy do ust kęs żywności bogatej w węglowodany - czyli cukry.
      W białku zwierzęcym i roślinnym znajduje się mnóstwo L-tyrozyny, natomiast niewielkie ilości L-tryptofanu. Ponadto L-tryptofan potrzebuje węglowodanów aby dostać się do mózgu. Tak więc rano spożywamy białko natomiast wieczorem, przed snem węglowodany, które pobudzą syntezę serotoniny. Jeśli na przykład powstrzymamy się od jedzenia makaronu i tym podobnych produktów aż do wieczornego posiłku, osiągniemy najwyższą energię umysłową podczas dnia, a ponadto L-tyrozyna zminimalizuje skutki stresu. Dobroczynne, relaksujące skutki L-tryptofanu odczujemy wieczorem, kiedy nadejdzie czas odpoczynku i snu."

      Źródło: www.sfd.pl/Substancje_od%C5%BCywcze_m%C3%B3zgu-t49868.html

      Teraz dobrze by było porównać te mądrości z listą indeksu glikemicznego i zrobić sobie spisy na różne pory dnia. leniwa jestem, ale może kiedyś się posunę do takiej akcji.
      • 36.a cenny tekst 31.05.09, 15:07
        ale głos z sali. na czym nam zależy: na dobrym nastroju czy sprawnym funkcjonowaniu intelektualnym? to nie są przecież terminy jednoznaczne, chociaż wiadomo, że w dobrym nastroju myśli się nieźle...

        i czy wystarczy "paliwo" w miejsce (również) zwykłego gimnastykowania umysłu - czytanie, uczenie się czegokolwiek [przyznam się, że zaczęłam wczoraj wiedząc że stacjonarna uczelnia jest nie dla mnie i że ją prędzej czy później znów rzucę, bo męczy mnie "szum" - konieczność kontaktów towarzyskich, do szału doprowadzają wykłady - szukać ofert e-learningu. ukochany UW nie ma jeszcze interesującego mnie kierunku, ale może z czasem...]

        z własnego podwórka. gdy uda mi się na dowolnie długo zająć umysł książką, pojęcie "dobry nastrój" nie ma znaczenia. aktywność intelektualna jako "paliwo" dla mózgu?
        • tlenek-gipsu Re: cenny tekst 31.05.09, 16:32
          Coś mi się widzi, że to dwie różne sprawy.
          Nastrój u Chadowców zależy nie tyle od odżywiania co od różnych czynników, częściowo i w małym stopniu od nas zależnych.

          Mózg musi działać zawsze, więc jeśli go karmić właściwie, zwiększamy szanse także w chorobie i przy obniżonym nastroju. Większy kłopot widzę przy stanach manijnych, bo wtedy działa, jak sądzimy, znakomicie. Sam z siebie...

          Ale moje znalezisko nie odnosi się w ogóle do stanów chorobowych.
          • dzedlajga Re: cenny tekst 31.05.09, 17:12
            ejze, naprawde Ci sie zdaje, ze w manii on dziala doskonale...
            wg mnie dziala na kilkakrotnie przyspieszonych obrotach, ja np mialam myślotok
            (chyba tak to sie nazywa) - nie zgadzam sie z tym, ze w manii dziala dobrze.
            Dziala rownie zle tyle ze w druga strone.

            Jesli znajdziemy punkt rownowagi amplituda powinna sie zmniejszac. Dlatego
            sensowne wydaje mi sie znalezienie rownowagi pomiedzy tymi dwoma aminokwasami, o
            ktorych pisalas wczesniej.
        • dzedlajga Re: cenny tekst 31.05.09, 17:21
          no coz, ja jestem maksymalistka i zalezy mi na WSZYSTKIM smile

          wydaje mi sie trzeba dazyc do znalezienia zlotego srodka majac swiadomosc ze
          sama sobie wysoko stawiam poprzeczke

          dieta
          odpoczynek + aktywnosc fizyczna (na razie wychodza mi tylko spacery)
          czytanie/myslenie/analizowanie/ zastanawianie sie nad czym kto chce
          somatyka

          i wszystko przyprawilabym szczypta marzen smile
      • dzedlajga Re: Odżywianie mózgu 31.05.09, 17:05
        tylko zanim ktos wpadnie na genialny pomysl i kupi sobie tabletki z l-tyrozyna w
        aptece, lub jakikolwiek inny preparat zawierajacy tyrozyne, ktora jest
        prekursorem hormonow tarczycy - proponuje sprawdzic tarczyce. Tzn nie przecze,
        ze prawie na pewno prawidlowa dieta i brak obciazen genetycznych pozwoli uniknac
        zaburzen tarczycy ale lykanie tyrozyny, nawet w zalecanych przez producenta
        dawkach moze tylko namieszac.

        Wiem, ze mowimy tu o diecie, ale moga znalezc sie wsrod nas sprytniejsi, ktorzy
        zamiast diety beda probowali lyknac magiczna pastylke. Chce wierzyc, ze moje
        obawy sa na wyrost smile

        z tego co napisalas, zrozumialam, dlaczego hormon tarczycy trzeba lykac na czczo
        1/2 godz. przed posilkiem - przepraszam, ale mnie ciesza takie male odkrycia i
        musze sie nimi podzielic

        a o tryptofanie - przyznaje dotad nie slyszalam. A mam znow klopoty z
        zasypianiem takze musze sobie doczytac. Moja Mama od 30 lat jest uzalezniona od
        srodkow nasennych, ja lykam na razie okresowo ale Mama twierdzi, ze tez sie
        musze od nich uzaleznic. wrrrrrr
        Takze jesli diecie uda mi sie chociaz tego uniknac, to chyba pojde zywcem do
        Nieba z radosci smile

        dzieki, zrobilas kawal dobrej roboty kiss
    • matrioszka42 Re: Co jeść? 01.06.09, 13:11
      Wszystkie diety powinny być dobierane indywidualnie i poprzedzone dokładnymi badaniami.
      Np. przy nawet umiarkowanej niewydolności nerek powinno się zminimalizować ilość spożywanego białka. A białko to nie tylko jakja, mięso, ryby. To również: wszelkie pestki, kiełki, nieprzetworzona mąka, ryż ciemny, drożdże. I wtedy produkty powszechnie uznane za zdrowe nas moga doprowadzić do mocznicy i ciężkiej niewydolności nerek.
      Np. przy bardzo wolnym tętnie należy unikać potasu. A gdzie go dużo? Wszelkie czerwone warzywa i owoce, ryby. Znowu to co zdrowe może się okazać trujące.
      I nagle okazuje się, że najzdrowsze są ziemniaki z okrasąwink
      • dzedlajga Re: Co jeść? 01.06.09, 13:26
        no coz, ja z tego wysnuwam wniosek, ze najzdrowszy jest umiar we wszystkim oraz
        zdrowy rozsadek wink

        a z tym potasem... widzisz niby czlowiek juz tyle wie a wciaz glupi. Moje tetno
        raczej z tych za wysokich i zelazo nie chce go obnizyc, zaczynam szukac
        czerwonych smile
        • matrioszka42 Re: Co jeść? 01.06.09, 13:54
          Chyba własnie ten umiar to klucz do sukcesu.

          Ja też mam wysokie tętno (ok 100), ale bardzo niskie ciśnienie. I lekarz orzekł, że jedno wynika z drugiego. Nie można obniżyć tętna nie ryzykując zapaści z powodu ciśnienia.
          Na człowieka nalezy patrzeć jak na organizm złożony. Nie da się powiedzieć, że kiełki są zdrowe. Bo zawsze znajdą się osoby dla których nie są zdrowe.
      • 36.a yes, yes!!! 01.06.09, 14:24
        ale młode, dobra? tylko młode
        • matrioszka42 Re: yes, yes!!! 01.06.09, 14:36
          Jasne, że młode. Tylko młodebig_grin

          "Może mieć 14 lat byle młodo wyglądała" - jak mawiają starożytni rosjaniewink
    • tlenoterapia Re: Co jeść? 03.06.09, 23:51
      Zarowno na nastroj jak i wydajnosc intelektualna wplywa wiele
      czynnikow .
      Trodno jednoznacznie tego fenomenu jakim jest samopoczucie i
      mozliwosci intelektualne,(zmienne w ciagu dnia i roku )
      przypisywac tylko wlasciwosciom jedzenia.

      Jeszcze by trzeba miec do dobrej kondycji zagwarantowana
      odpowiednia pogode,cisnienie,rownowage hormonkow,wlasciwa
      stymulacje innych ludzi....

      Ludzie na swiecie maja roznorodne tradycje kulinarne ...Czy jakies
      spoleczenstwo /grupa ludzka wyroznie sie intelektualnie czy tez
      dobrym nastrojem z tego powodu?


      • czareg Re: Co jeść? 04.06.09, 07:57
        Znaczy się, jest wiele możliwości by zadbać o jak najlepsza kondycję
        psychiczną. I każdą, na jaką mamy wpływ należy wypróbować.
        big_grin
    • dzedlajga Re: Co jeść? 04.06.09, 10:31
      do porannych produktow dorzucam jajko, u mnie dzis w wersji z warzywami (mrozonkawink)
      jajko tez zawiera l-tyrozyne, strasznie trudno znalezc jakas tabelke, gdzie by
      jasno napisali co zawiera tyrozyne a co tryptofan

      jedno wiem na pewno, ze musi byc rownowaga, bo jak zezarlam za duzo bananow i
      sera bialego na noc (2-3 dni) to prawie w depresje wpadlam (lyknelam se kawalek
      antydepa), ale nie moge patrzec na sklepowe wedliny, a pieczenie miesa (pierwszy
      raz w zyciu) troche mi zajelo. Dopiero wczoraj wpadlam na pomysl z jajkami.
      I jak na razie jest bardzo ok.
      • dzedlajga Re: Co jeść? 08.06.09, 17:08
        jednak sie dopisze, dzis odkrylam, ze l-tyrozyna i l-tryptofen wzajemnie znosza
        swoje dzialanie, dlatego jak sie przesadzi z jednym (jajka, mieso), to mozna
        zniwelowac niekorzystne dzialanie drugim (banan)
        od jutra szukam wlasciwych proporcji smile
        • dzedlajga Re: Co jeść? 10.06.09, 09:25
          ktos pytal, dlaczego biala maka niedobra, tu jest odpowiedz, a znalazlam przy
          okazji poszukiwan dobrych weglowodanow, bo sądząc po jednym objawie wink jednak
          jem ostatnio zbyt malo weglowodanow, wiec musze troszke nadgonic

          www.zdrowie.senior.pl/75,0,Weglowodany-proste-i-zlozone-8211-ktorych-unikac-i-jak-schudnac,4697.html
          dodam, ze wprawdzie tarczycowo sobie troszke narozrabialam (ale tylko troszke),
          ale psychicznie czuje sie wprost rewelacyjnie. Zadnych gorek, zadnych dolkow i
          spie bez prochow nasennych.
          • 36.a Re: Co jeść? 10.06.09, 13:25
            zabawny portal --> senior.pl teksty odrobinę archaiczne, podobne miała n lat temu Kobieta i Życie, którą podczytywałam jako dziecko smile

          • dzedlajga Re: Co jeść? 12.06.09, 09:09
            juz nic z tego nie rozumiem, ale mi sie podoba smile

            obzarlam sie wczoraj jak bąk, tzn wcale duzo nie zjadlam (25g kaszy gryczanej,
            kawaleczek dorsza i lodyzka brokul wszystko oczywiscie z sosem vinegret,
            marynatami jak nalezy), ale najadlam sie tak, ze dzis sniadania zjesc nie moge,
            bo chyba jednak troche za pozno bylo na obiad

            Najlepsze jest to, ze bylam pewna, ze waga pojdzie tak 0,5 do gory, a waga -0,2
            - te spadki wagi, to taki mily skutek uboczny mojej walki z dieta. W ciagu dwoch
            miesiecy 4 kg.
            • szaraga Dieta Arthura Agatsona 10.07.09, 19:22
              Dieta Arthura Agatsona
              rapidshare.com/files/241429827/Dieta_dr_Arthura_Agatsona.rar

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka