Dodaj do ulubionych

...a ja znów bez leków....

29.08.09, 16:19
...odstawiłam sulpiryd sama,bo mialam przez niego tylko problemy ,
lecz psychicznie czulam sie doskonale, potem dostalam ziperid, też
odstawilam, bo stwierdzilam,że jestem cudownie uzdrowionan z okazji
lata...biorę jedynie depakinę w zwiększonej dawce, bo moje
zachowanie ostatniego czasu było szokujące, przez co stracilam pracę
i o malo co nie wyprowadzilam się z domu...teraz jest już dobrze,
mam nową pracę,lecz znów zaczynam wojowac, w domu wprowadzam swoje
sankcje....wiem,że powinnam brac leki regularnie a nie zmieniac co
dwa miesiące, zobaczymy co będzie jak zacznie się jesień....moja
pranoiczna podejzliwoś nadal rośnie....jak ja sie za wami
stesknilam smile
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: ...a ja znów bez leków.... 29.08.09, 21:30
      hello...
      to post "olewam i dobrze mi z tym" czy "pomozcie"?
    • megan.k Re: ...a ja znów bez leków.... 30.08.09, 06:27
      Jeśli chodzi o leki, to mogę wypowiedzieć się tylko, co do sulpirydu i depakiny,
      trzeciego nie znam. Sulpiryd to okropne świństwo, więc dobrze zrobiłaś,
      depakina, z tego co piszesz, chyba Cię nie stabilizuje, więc może warto
      spróbować czegoś innego. Leczenie CHAD polega właśnie na szukaniu
      najwłaściwszego zestawu leków, który doprowadzi u pacjenta do remisji, albo
      chociaż do zmniejszenia objawów.
      Jeśli chodzi o częstą zmianę pracy, to mogę poradzić psychoterapię na ten
      właśnie temat. Chodzę na taką już kilka tygodni i dalej pracuję w tej samej
      firmie, a ostatnio to nawet wyszedł z tego coaching zawodowy, postanowiłam
      zmienić branżę, dostosowując ją do moich cech osobowościowych. A wszystko dzięki
      przemyśleniom z psychoterapii. Polecam.
    • dzedlajga Re: ...a ja znów bez leków.... 30.08.09, 12:06
      na ta Twoja podejrzliwosc to przydalby sie jakis neuroleptyk

      jesli dobrze tolerowalas ziperid (risperidon) to moze powinnas wrocic do niego.
      A jak nie, to szukaj z lekarzem innego leku, bo one maja m.in za zadanie walczyc
      z urojeniami...

      a z cudownymi uzdrowieniami z okazji lata to ja bym byla ostrozna. Ale to
      dlatego, ze jak jest piekne sloneczne lato (wystarczy takie jak w tym roku) to
      mam duza szanse, ze "wyzdrowieje za bardzo", co tez sie stalo. Sloneczko
      wspaniale mnie nakreca smile i dopoki jestem na lekach to nie przekraczam tej
      subtelnej granicy, ale bez lekow to wszyscy widzieli co wyrabiam
      • cassandrax Re: ...a ja znów bez leków.... 31.08.09, 16:17
        to raczej post z serii "poszukuję pomocy"...bo niby taka fajna
        jestem bez leków a jednak nadal sie lękam,nadal mam jakieś dziwne
        odpały....macie rację, trzeba się leczyc....a nie w każdym
        usłyszanym słowie słyszec atak przeciw własnej osobie...juz nawet
        zaczynma podejżewac ludzi w nowej pracy,ze kiedy tak na mnie patrzą
        lub mnie słuchają coś juz knują przeciw mnie,albo od razu chcą mnie
        wyrzucic...może się domyslają,że ze mną cos nie tak....lecz w
        ostatnim miesiacu wyrobiłam ponad 102% celów prywatnych...
        • ikar113 Re: ...a ja znów bez leków.... 31.08.09, 17:25
          Natychmiast zacznij brac Risperidon!
          • cassandrax Re: ...a ja znów bez leków.... 31.08.09, 22:01
            no właśnie nie jestem do niego przekonana...ma takie same skutki
            uboczne jak sulpiryd,a po olanzapinie zaczełam tyc, też go
            odstawilam...ech...
            • ikar113 Re: ...a ja znów bez leków.... 04.09.09, 11:14
              Jeśli koniecznie nie chcesz przytyć, to masz alternatywę- Ketrel
              (kwetiapina), ja po nim nawet schudłem.
              • madena5 Re: ...a ja znów bez leków.... 04.09.09, 23:07
                Ja kertel bralam tylko 3 dni, bo strasznie sie po nim czulam. Stale
                niewyspana mimo, ze spalam po 10-godzin, zawroty i bole glowy.

                Biore teraz zalaste, czyli olanzapine, ktora sie rozpuszcza po
                jezykiem i podobno sie po tym nie tyje.
                • dzedlajga Re: ...a ja znów bez leków.... 05.09.09, 18:30
                  a to ciekawe, ze na olanzapinie sie nie tyje

                  co prawda mowia, ze ona zwieksza apetyt i stad przyrost masy, ale u mnie apetyt
                  spada drastycznie a razem z nim metabolizm (zaparcia) i waga swidruje w gore w
                  dosc szybkim tempie

                  ale moze Ty nie przytyjesz... czego Ci zycze, bo poza tym to dobry lek
                  • madena5 Re: ...zalasta 05.09.09, 21:10
                    Dupa blada. Mialam po zalascie nie tyc, bo podobno rozpuszcza sie
                    juz w ustach. Zazywam ja od 2 tygodni, a od 2 dni mam szalony apetyt
                    na slodkie i wcinam lody i ciastka. I jak po tym nie przytyc?

                    Bedzie trzeba wizualizowac sie jako szczupla i zaczac pedalowac na
                    domowym rowerkusmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka