dziewczyny, poradzcie! pomocy!!! sama nie wiem co juz myslec i robic.byly juz tu pewnie takie watki ale kazdy przypadek jest inny... Hana skonczyla w maju 2 latka.na nocnik nie chciala siadac nigdy.kilka razy udalo sie tak dla zabawy.kibelek tez nie! raz tylko kupka bo kolezanka zrobila i na tym koniec! lekarka powiedziala, ze mamy zaleglosci w odpieluchowaniu bo mala jest bardzo madra, pieknie rozwinieta a nosi jeszcze pieluche.kazala sciagac i puszczac bez.wszedzie.sama juz nie wiem co robic i jak......od jakiegos czasu pokazuje czasami ze zrobila siku, ze ma mokro, zeby zmienic pieluche......i tyle.za nic nie chce siasc na nocnik-ma ich juz 6 szt., poza gadajacym.nie wola tez jak chce siku a jak ja sie skapne to juz robi albo jest po wszystkim.nie wola kiedy chce i nie umnie powstrzymac sie chwilke. a jak co jakis czas sama chce ja posadzic to wrzeszczy w nieboglosy i kopie nocnik.chodzi tez w samych majtach po dworze i sika po nogach -przeraza ja to i na tym koniec.nie da sie tez nadtrzymac.probowalam wszystkiego-inne dzieci, nalepki, nagrody itd. jak cos pomoglo to aby raz.przeszkadza jej mokra pielucha i na tym koniec.tlumacze ciagle ale od tego gadaniea jest mocno aby zestresowana.ciagnie to sie kilka tygodni z przerwami.a w mieszkaniu-zasikane podlogi, naroznik znowu do prania

a jak jest bez pieluchy to po kilka godz.wstrzymuje mocz.tylko popuszcza.jak potrzebny byl mocz do badania to lapalam go przez 3 dni po 5,6 godz.masakra!!!!! kupilam teraz majtki treningowe zeby choc troche ocalic tapczan i podloge.jescze ich nie zakladalam.otaczaja mnie same mamy ktorych dzieci w moment oduczyly sie od pieluch.i mam dosc ich rad bo u nas to wszystko wyglada inaczej.ja mam juz dosc.nie wiem czy jescze czekac czy nie odpuszczac? moze Hana nie jest gotowa? za chwile czeka mnie wtymiana naroznika i paneli a efektow nie ma......