Dodaj do ulubionych

Ważne pytanie...

24.02.05, 21:07
Witam. Jestem przyjaciółką mamy bliźniaków-wcześniaków (32tc). Chłopcy mają 2
tygodnie i jeden z nich juz jest w domku. No i ta mama ma całe mnóstwo
wątpliwosci co do jego zachowania, kupek i karmienia a że nie ma internetu, to
może pomożecie jej za moim pośrednictwem? Z góry serdecznie dziękuję.
Otóż mały Igorek wiekszość czasu śpi i nie bardzo ma ochotę na jedzenie, jest
karmiony sztucznie mleczkiem dla wcześniaków, ale bardzo mało zjada. Baśka
karmi go co dwie godziny, ale mówi, że dosłownie robi kilka łyczków, to
strasznie długo trwa i to jest najważniejsza rzecz, która ją martwi. Więc ile
powinny na dobę zjadać takie maluszki? Dodam,że ich waga urodzeniowa to 2,5 kg.
No i kupki, a w zasadzie ich brak. Wczoraj zrobił trzy ładne, a już dziś ani
jednej...Jak to powinno być?
Jeszcze raz bardzo proszę o rady wszystkie doświadczone mamy, będziemy
naprawdę bardzo wdzięczne!
Pozdrawiam
doncia
Obserwuj wątek
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 24.02.05, 21:43
      jestem mamą dziś już 16 miesięcznych bliźniąt wcześniaków (ur. w 35 tygodniu
      ciąży) z wagą 2000 g i 2450 g. Początki w jedzeniu były bardzo trudne. Po
      porodzie zjadały zaledwie po 10 ml mleka, co dla terminowo urodzonego dziecka
      jest dawką głodową. Z dania na dzień było lepiej. Po 10 dniach od urodzenia
      wyszliśmy ze szpitala - wówczas maluchy zjadały ok. 35 - 40 ml co 2, 2 i pół
      godziny. Karmiłam je sztucznie Bebilonem Pepti i Bebilonem Pepti MTC (chyba tak
      to się nazywało, oba na receptę) oraz dokarmiałam piersią. W pierwszych 2
      miesiącach życia zapisywaliśmy z mężem ile i kiedy dzieci zjadały, tak dla
      własnej ciekawości. Na całe szczęscie szybko przybierały na wadze po 1 kg na
      miesiąc. Już jako półroczniaki nie odbiegały wagowo od swoich terminowo
      urodzonych rówieśników. Zyczę bobaskom zdrowia i dużego apetytu, rodzicom zas
      jak najwięcej przespanych nocy. pozdrawiam
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 24.02.05, 21:50
      Sorki zapomiałam o kupkach: z córeczką nie było problemów, robiła po kilka
      dziennie i tak ma do dziś, synek zaś miał z tym problemy od urodzenia. Z reguły
      jak już wydalił smółkę, robił ok. 1 dziennie czasem dwie dopóki podkarmiałam go
      własnym mlekiem, później gdy skończył trzy miesiące i przestałam dokarmiać
      zaczęły się problemy kupkowe. Dziecko wypróźniało się co 2, 3 dni. Miał wzdęcia
      i kolki. Wszysko unormowało się ok. 8 miesiąca życia. Ale to dla ciebie jeszcze
      odległa przyszłość. Myslę, że jedna kupka dziennie przy sztucznym karmieniu
      jest wystarczająca. Zależy to jednak równiez od mleka, moim pociechom nie
      służył np. NAN czy Bebiko, od 4 miesiąca piły najzwyklejszy Bebilon. Jak maluch
      skończy miesiąc możesz podawać mu herbatki z rumianku i koperku.
      • donciaw Re: Ważne pytanie... 25.02.05, 08:07
        Dziękuję bardzo z a odpowiedzi! Gratuluję Ci bliźniaków, to po pierwsze!
        Czy możesz jeszcze napisać jakich butelek i smoczków uzywaliście na początku, bo
        może to też ma jakieś znaczenie...No i może parę rad na przykład organizacyjnych
        na pierwsze tygodnie z bliźniakami dla niedoświadczonej mamy???
        Jeszcze raz serdeczne dzięki!
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 25.02.05, 12:33
      Jeżeli chodzi o butelki to używaliśmy najzwyklejszych z firmy Dada a smoczki
      kauczukowe, dzeciom bardziej przypadły do gustu niż silikonowe. Dla mnie
      najlepsze o anatomocznym kształce są z Baby One, a jak nie to z Cannpol BAbies
      najwolniejsze, po miesiącu zmienilismy na średnie bo synek przez te wolne pił
      mleko pół godziny. Mieliśmy dwa komplety butelek, nie gotowałam ich jedynie
      przelewałam wrzątkiem, gdzieś do 4 miesiąca życia, póxniej juz tylko zwykłe
      mycie. Dobrze mieć podgrzewacz, gdyż dzieci nie zawsze równo jedzą, ale warto
      je tego nauczyć. Genaralnie co się tyczy wszystkich dzieci maluchy muszą mieć
      uregulowany plan dnia. O tej samej porze jedzonko, spanie, kąpanie, czy później
      zabawę. Jak skończa miesiąc możesz je zacząć hartować. Ciepło ubrać i wyjść na
      dosłowie pięć minut na balkon -jeżeli posiadasz, ewentualnie położyć przy
      otwartym oknie, uważaj aby nie było przeciągu. Jak już je trochę podhartujesz
      spaceruj jak najwięcej, świeże powietrze to samo zdrowie.
      Co do karmienia jeśli nie masz pomocy to tak jak ja karm albo równocześnie
      jeżeli bardzo domagają się mleka - pamiętaj aby nigdy dziecko nie karmić na
      płasko, lub po kolei, biorąc każego bobaska na ręce, dziecko wtedy jest
      spokojniejsze czując twoją obecność. Odpoczywaj jak najwięcej wówczas gdy
      maluchy śpią, ja tego nie robiłam i po trzech miesiącach braku snu opadłam
      zupełnie z sił. W nocy do dzieciaków wstawajcie na zmianę z mężem. PO 6
      tygodniach zrób chłopakom USG bioderek, ze szczepieniami możesz wstrzymać się
      nawet dwa miesiące (u wcześniaków się to praktykuje). Nie wiem co ci jeszcze
      poradzisz , jak pędziesz miałą jakieś wątpliwości to napisz z chęcią podzielę
      się swoim doświadczeniem. pozdrawiam
      • donciaw Re: Ważne pytanie... 25.02.05, 21:01
        Jeszcze raz serdeczne dzięki za wszystkie Twoje rady, są naprawdę bardzo cenne.
        Małe sprostowanie, bo zdaje się nie doczytałaś: mamą bliźniaków jest moja
        przyjaciółka, a że nie ma internetu to ja w jej imieniu prosze o te radysmile
        Sama jestem mamą 16 miesięcznego nie-wcześniaka i nie-bliźniaka, więc nie czuję
        się na siłach aby udzielać jej jakichkolwiek rad...zwłaszcza teraz, na samym
        początku.
        Głównie niepokoi ja ten słaby odruch ssania u chłopców, z tego właśnie powodu
        jeden jest jeszcze w szpitalu. A ten, który jest w domu to, jak się okazuje
        wcale tak mało nie zjada, bo co 2,2,5 godziny 30-40 ml. Odkąd zaczęła to
        zapisywać to zrobiła się spokojniejsza. I odkąd wie, że to norma (z forum...).
        Maluchy piją mleczko alprem (takimbyły karmione w szpitalu) i narazie z butelek
        i smoczków "szpitalnych", które koleżanka dostała razem "z synkiem", ale już
        niedługo pewnie będzie musiała je wymienić.
        Martwi ją jeszcze to, że maluch cały czas śpi i nie wiem jak w dzień, ale np. w
        nocy ani razu sam się nie obudził do jedzenia i mama całą noc czuwała i co 3
        godzinki go karmiła. Twierdzi, że nie może spać...
        I jeszcze coś:czy poza prtopedą powinna jeszcze do jakiegoś specjalisty pójść
        ? Na forum czytałam o neurologu, logopedzie, a co z rehabilitacją?
        Dziękuję Ci bardzo w imieniu Baśki i pozdrawiam
        doncia
        • tiya Re: Ważne pytanie... 26.02.05, 11:20
          donciaw napisała:
          > Maluchy piją mleczko alprem (takimbyły karmione w szpitalu) i narazie z butelek
          > i smoczków "szpitalnych", które koleżanka dostała razem "z synkiem", ale już
          > niedługo pewnie będzie musiała je wymienić.

          Jeśli piją alprem, to być może z takich jednorazowych pasujących do butelki z
          tym mleczkiem w plynie. Jeśli maluchy są do nich przyzwyczajone i nie będą
          chcialy ciągnąć z innych (u nas byl problem), można sprobować sprowadzić te
          smoki przez aptekę, lub zadzwonić do producenta (nestle) i zapytać, co się da
          zrobic.

          > Martwi ją jeszcze to, że maluch cały czas śpi i nie wiem jak w dzień, ale np. w
          > nocy ani razu sam się nie obudził do jedzenia

          jesli dobrze doczytalam, maly ma ok 2 tyg, tak? Może przesypiać całe dnie (noce
          też smile). Moja córka(32tc) w wieku 2 mies, rzadko dawała głos, byla w ogole
          nieaktywna, cały czas spała. To ja pilnowalam jedzenia. Jeśli badania maly ma w
          porządku (u nas w tym kierunku sprawdzali hormony tarczycy), to prawdopodobnie
          nie ma się czym martwić, nabierze sil i wyrośnie, a mama będzie z uśmiechem
          wspominac czas, kiedy dzidziuś dawal żyć.Pozdrawiam
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 26.02.05, 17:21
      Jeżeli chodzi o jedzenie w nocy to tak jak napisała moja poprzedniczka, maluchy
      nie zawsze budza się co trzy godziny na jedzonko, ale skoro ich mamusia pilnuje
      nocnego harmonogramu karmień to wystarczy. U wcześniaków jak zaznaczała moja
      pediatra nalezy ściśle pilnować godzin jedzenia, po kilku tygodnaich dzieciątka
      przyzwyczają się to tego rytułu i same zaczną domagać się jedzonka. Co do
      specjalistów to my z przychodni dostaliśmy skierowania do: neurologa
      (kontrolujemy maluchy co pół roku, na razie jest wszystko ok.)lekarz ten
      sprawdza dokładnie odruchy malucha i ewentualnie może zalecić rehabilitację (u
      nas na całe szczęście nie była potrzebna czego i maluchom twojej kleżanki
      serdecznie życzę), i do ortopedy (nie bylismy gdyż na USG wyszło wszystko
      prawie dobrze tzn. córeczka miała niewielką dysplazję i zalecono nam szerokie
      pieluchowanie, po miesiącu z bioderkami było już wszystko ok. Z tego co
      doczytałam się na różnorakich forach powinno się odwiedzić również okulistę
      (czy dziecko nie ma retinopati wcześniaczej). My o okulisty byliśmy jedynie z
      synkiem w związku z zablokowanym kanalikiem łzowym,co skończyło się na masażu
      oczka. Cóż mogę jeszcze doradzić przy USG bioderek warto zrobić również USG
      nerek. My dzięki temu dowiedzeliśmy się że nasz synek ma poszerzoną miedniczkę
      nerkową i niestety musimy odwiedzac również urologa, obecnie dużo dzieci ma
      problemy związane z refluksem więc lepiej dmuchac na zimno i zawczasu to
      skontrolować. pozdrawiam Anka
      • tiya Re: Ważne pytanie... 26.02.05, 17:46
        My odwiedziliśmy jeszcze (ok 3 mies życia) Poradnę Wad Sluchu, żeby potwierdzić
        prawidlowy wynik badania przesiewowego.
        Jeśli chodzi o USG nerek, tak jak poprzedniczka, polecam. U nas też wylazla
        poszerzona miedniczka, potem podejrzenie refluxu. Warto sprawdzić, dzidzia to
        nie boli. W tym temacie dorzucilabym jeszcze morfologię moczu z posiewem,
        naprawde warto zrobić.
        • donciaw Re: Ważne pytanie... 26.02.05, 20:15
          Serdeczne dzięki za Wasze rady w imieniu swoim i Baśki!
          No i jeszcze jedno pytanie dot. jedzenia. Baśka wybudza Igorka w dzień co 2
          godziny ale bywa tak, że on nie jest wcale głodny i z trudem udaje jej się
          wcisnąć w niego 20 ml. Czy w związku z tym powinna go karmić rzadziej, co 2,5-3
          godziny, czy raczej co 2 niezależnie od tego ile zjada? A w nocy jak często ma
          go karmić? Tak samo jak w dzień, czy rzadziej?
          Może wydają się Wam te pytania śmieszne czy zadawane już kolejny raz, ale to
          jest sprawa, która Baśkę naprawdę bardzo niepokoi, bo boi się,że jak maluch nie
          będzie przybierał to skończy się to szpitalem. Z powodu słabego jedzenia zresztą
          nadal przebywa w szpitalu drugi bliźniak...Więc to naprawdę b. ważna kwestia, to
          jedzeniesmile
          Pozdrawiam
          doncia
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 27.02.05, 10:36
      Generalnie lekarze zalecają karmienie maluchów na żądanie, ale wiadomo jak jest
      z maluchami nie zawsze potrafią upomnieć się o jedzonko tymbardziej że tak
      bardzo lubią sobie pospać. My karmiliśmy bobaski co 3 godziny również w nocy.
      NAsze pociechy tez nie zawsze zjadały tyle ile powinny, i tez mocno z mężem
      martwiliśmy się tym, po miesiącu poszlismy ich kontrolnie zważyć do lekarza
      (prywatnie, aby nie narażać ich na kontakt z chorymi dziećmi na przychodni).
      Okazało się, że przybrały ok. 600 g, co pediatra u której bylismy (pierwszy i
      ostatni raz)skomentowała że nie najlepiej. Od drugiego miesiąca dzieci
      rozsmakowały się w jedzonku i zaczęły przybierać na wadze książkowo po 1 kg na
      miesiąc. Cóż mogę poradzić my z mężem aby się trochę uspokoić i upewnić
      że "tyją" ważylismy maluchy na wadze kuchennej. NIe był to co prawda pomiar
      dokłady ale dzięki niemu wiedzeliśmy czy wogóle przybierają na wadze. Wiem że w
      dużych miastach można wypożyczyć wagi dla noworodków, my niestety mieszkamy w
      42 tys. i takiej możliwośi nie było. Pozdrawiam serdecznie i życze samych
      pozytywnych mysli twojej przyjaciółce.
      • donciaw Re: Ważne pytanie... 27.02.05, 12:33
        Wielkie dzięki, Bacha się mocno uspokoiła, bo sama zauważyła, że jak w dzień
        karmi synka co 3 godziny to zjada więcej. Też wpadła na pomysł, żeby ważyć go
        na wadze kuchennej, ale mąż ją wyśmiał...ale chyba jednak tak będą robić, dla
        spokoju ducha...Jutro odbierają ze szpitala drugiego synka, który bardzo ładnie
        je-po 60 ml. i nawet sam się domaga jedzonkasmile Tak więc pewnie wkrótce znowu się
        odezwę z prośbą o pomoc,
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
        doncia
    • twin2003 Re: Ważne pytanie... 28.02.05, 12:11
      To super że oba dzieciątka będa już w domu, na pewno twoja przyjaciółka jest
      szczęśliwa, z powrotu brata na pewno ucieszy się również Igorek (choć nie
      koniecznie będzie to umiał pokazać). Twoj znajoma ani się oglądnie a chłopcy
      zaczną siadać później chodzić itd. My z mężem też sie śmiejemy że dopiero były
      takie maleńkie i tak bardzo chcieliśmy wówczas aby zaczęły podnośić główkę,
      siadać, chodzić,a teraz nie możemy za nimi nadążyć. Teraz czekamy aby zaczeły
      mówić "po polsku". Pozdrawiam jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka