marlena11111
24.01.07, 22:47
Pisalam wczoraj pierwszy raz odwazylam sie podzielic swoimi myslami dot.
mojego synka wczesniaczka 29 tydz, jest jeszcze w szpitalu. Nie myslalam ze
ktos odpisze.. a jednak sa dobrzy ludzie.. dziekuje za odpowiedz i za slowa
otuchy teraz wiem ze nie jestem sama z tym "niepokojem". Zycze Waszym
pociechom z calego serca zdrowka bo nie ma wazniejszej rzeczy na swiecie. To
co doswiadczylam przez ostatni czas w swoim zyciu nie myslalam ze jestem tyle
w stanie wytrzymac. Moj synek jak pisalam wczesniej urodzil sie 29 tydz.
lekarze nie dawali szans. Przeszedl sepse zakazenie krwi i poradzil sobie z
tym mimo innego zdania lekarzy. Pozostalo jeszcze jemu pobyc w szpitalu do 2
kg. W tej chwili ma 1735. W glowce torbielek nie powieksza sie ale tez nie
wchlanal. Pozostala modlitwa i wiara. p.s mama juz jest gotowa i zakupila
wszystko na jego przyjscie do domku. Teraz czekam z niecierpliwoscia na
mojego synka i wchloniecie sie torbielka. Wierze w to ze Bog jest z nami.
Jeszcze raz dziekuje tym osobom ktore odpisaly