Dodaj do ulubionych

Co ze smoczkiem

17.03.07, 12:17
Cześć dziewczyny.Marcelek w maju kończy 2latka,smoczka dostaje tylko do
spania czyli w południe i na noc.Ale zanim zaśnie to godzine się nim bawi,jak
mu go zabiorę to jest taka histeria jakby "świnie zażynali".Co mam zrobić
odstawić go całkowicie,dawać tylko do spania.w sumie to by mi nie
przeszkadzało to że on się bawi tylko jak wsadzam go do łóżeczka jest
śpiący,nie ma smoka jest histeria,dostaje smoka nie śpi tylko się bawi.No i
co?Co mam zrobić nie chcę żeby płakał,ale musi przespać się.
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Odstawiłam Oli smoczek jak miała 1,5 roku 18.03.07, 12:12
      od razu, bez "okresów przejściowych", natychmiast. Ryk był przez tydzień, przy
      zasypianiu. Wyrzuciałam smoka bo wyraźnie widziałam jak robi się jej krzywa
      szczęka, lekarze na mnie krzyczeli, że taka duża panna ze smoczkiem chodzi.
      Ada w ogóle była nie smaoczkowa, obce ciało w buzi przeszkadzało jej krzyczećwink.
      pozdrawiam
      • oyate Re: Odstawiłam Oli smoczek jak miała 1,5 roku 18.03.07, 12:32
        Zgadzam się z Anią,że należy smoczek odstawić od razui zdecydowanie do niego
        nie wracać, ponieważ jeśli dziecko wyczuje niepewność rodziców, będzie ją
        wykorzystywać.
        Moje dzieci cała 3 bez smoczkowa, żadne nie wie co to smoczek ale dziecwczynki
        wiedziały niestety co to butelka z piciem w nocyuncertain/ Też było ciężka aż w końcu
        się wkurzyłam i powiedziałam dość!! Butelki poszły do kosza, zastąpiłam na
        trochę butelki kubkami a potem już szklankamismile)
        • magda_w24 Re: Odstawiłam Oli smoczek jak miała 1,5 roku 18.03.07, 12:47
          Też z chęcią bym to zrobiła ale nie mogę słuchać tego strasznego płaczu.Kiedy
          ja zabieram mu smoka to jest strasznie a kiedy robi to mąż jest zdecydowanie
          lepiej.On zaczyna chyba wchodzić mi na głowe.Chcę być stanowcza,ale jak zaczyna
          się ryk to oddaje mu smoka.Mąż się nie cacka,mówi że tak ma być i tak jest.
          • oyate Re: Odstawiłam Oli smoczek jak miała 1,5 roku 18.03.07, 13:23
            oj my mamy mamy za miękkie sercasmile) To może jednak niech mąż weźmie synka za
            rączkę i niech razem wyrzucą smoczka do śmieci, jednocześnie niech mąż
            wytłumaczy (na tyle na ile to możliwe), dlaczego smoczka należy się pozbyć.
            Twój synek to jeszcze nic, jak leżałam z Asią moją w szpitalu, to była tam 4
            letnia dziewczynka.która chodziła jeszcze ze smoczkiem i miała zestaw butelek
            do jedzenia. Pomijając fakt wieku, była mimo,że młodsza od moich córek o głowę
            od nich większa i to wyglądało po prostu okropnie.
    • bzet Re: Co ze smoczkiem 18.03.07, 16:29
      Jestem mamą trójki: starsza córka i najmłodszy wcześniaczek nie uzywali
      smoczka, za to średnia (teraz 3 latak) jeszcze w weiku 2 lat chodziła ze
      smoczkami (było ich kilka w odomu, zawsze pod ręką) i zastosowałam taką
      strategię: rozowoa z córką: gdy dziecki kończa 2 latka to smoczek kwaśnije i
      jest niedopbry: smarowałam je sokiem z cytryny i ... sama zrezygnowąła w ciagu
      1 dnia.
    • klaufil Re: Co ze smoczkiem 18.03.07, 21:53
      Zastąp może smoczek jakąś przytulanką do zasypiania i włącz muzyczkę
      wyciszającą. wydaje mi się że powinno pomóc. Filip wogóle nie używał smoczka, a
      teraz zawsze idzie spać z teletubisiem i zasypia w 5 minut. Powodzenia i bądź
      konsekwentna tak jak dziewczyny radzą!
      • magda_w24 Re: Co ze smoczkiem 19.03.07, 13:20
        Dzięki dziewczyny za rady postaram się z nich skorzystać,ale może być
        ciężko.Wieczorem może nie będzie takiego problemu bo mąż jest w domu,gożej
        popołudniu gdy jesteśmy sami.Jeśli chodzi o przytulanke to ma żabkę do snu od
        taty bardzo ją lubi.Jednym słowem trzeba wziąść się w garść i zrobić co
        trzeba,tylko ten straszny płacz.
    • magda_w24 Re: Co ze smoczkiem 20.03.07, 13:14
      No i wczorajsza próba odstawienia smoka zakończyła się naszą katastrofą.Była
      kąpiel,bajka na dobranoc i jak wsadziłam go do łóżeczka to się zaczęło.Godzine
      z nim wojowaliśmy,darł się jak popażony a potem próbował żygać.Kiedy udało mi
      się go uspać na rękach i próbowałam kilkakrotnie wsadzić do łóżeczka to
      zaczynało się od nowa.Nagle się budził i darł się.Kiedy dostał smoka myślałam
      że zaśnie,a tu niestety.Przy każdej próbie położenia go do łóżeczka (miał już
      smoka)zaczynał się koncert.Nie wiem co mu się stało.Czy wasze dzieci też tak
      robiły?
      • 100ania Re: Co ze smoczkiem 20.03.07, 20:03
        On cię w ten sposób terroryzuje. Strasznie to brzmi, ale taka jest prawda. Dzieci doskonale wyczuwają, że krzykiem mogą zdziałać bardzo dużo i wykorzystują to maksymalnie. Mój starszy smoka nie ssał, ale za to usypiał z woda do picia w niekapku. Kiedy zorientowałam się, że zebami wygryza dziurę w ustniku, musiałam mu dstawić całkiem niekapek. Przygotowywałam się psychicznie przez dwa dni. Nie ustąpiłam i po trzech wieczorach awantury się skończyły. Tylko naprawdę trzeba być twardym, inaczej dziecko wykorzysta nasza słabość.
        Powodzenia
    • mathiola Re: Co ze smoczkiem 20.03.07, 17:55
      My nasz zgubiliśmy, innego nie chciał i tak się skończyła przygoda ze
      smoczkiem. Synek miał wtedy coś ok. 10 m-cy, dwa dni i dwie noce były
      przerąbane ale potem było ok. Po prostu mu zabierz i... przecierp smile Popłacze
      i przestanie. 2 latka to już duży chłopczyk smile
      • klaufil Re: Co ze smoczkiem 20.03.07, 22:19
        moim zdaniem nie powinnaś absolutnie podawać smoczka, raz mu dasz a raz nie
        dasz i dziecko nie wie o co chodzi! A poza tym nie usypiaj na rękach, to już
        duży chłopiec! Znasz metody super niani? Włóż dziecko do łożeczka i po prostu
        bąx przy nim, aby Cię czuł i wiedział że jesteś, ale bez kontaktu wzrokowego.
        Też to ćwiczyłam kiedyś z Filipem(2 lata). Potrafił wstawać i skakać w łożeczku
        ok 1 H. Jednago dnia naliczyłam 25 prób wstania! Ale zawsze bez komentarza go
        odkładałam i przykrywałam i jakoś było coraz lepiej. Teraz już wogóle nie
        wstaje, tylko czasem podnosi głowę i sprawdza czy jestem obok. Dziś jak idzie
        do łóżeczka do sie cieszy i jest zadowolony. Powodzenia i naprawdę dużo
        cierpliwości! Jak chce to niech ryczy! Przejdzie mu i żadna krzywda mu sie nie
        stanie. Takie jest moje zdanie.
        • amisg Re: Co ze smoczkiem 21.03.07, 13:33
          Tak, tak klaufil ma rację.
          Trzeba włożyć dziecko do łóżeczka i usiąść przy nim ale tak aby dziecko widziało
          mamę ( lub tatę) aby Cię czuło i wiedziało, że jesteś, ale bez kontaktu
          wzrokowego. To się sprawdza. I w żadnym wypadku nawet nie pokazywać smoczka.
          Najlepiej schować go poza zasięgiem wzroku dziecka i po prostu jakby go nie
          było. W ciągu dnia tak samo - nie ma i już.
          Ja moją małą tak oduczyłam - właściwie jak jej nie podałam wieczorem ani w
          południe ( bo tak dostawała - do spania) to po kilku dniach nawet nie zwróciła
          uwagi, że go nie ma.
          Co prawda usypianie przy łożeczku trochę trwało co chwila wstawała i się darła
          albo odwrotnie - przytulała się do mnie z takimi biedymi oczyma ,że mi serce
          pękało. Ale wytrzymałam i po kilku dniach jak ją kładłam to tylko zanim zasnęła
          co jakiś czas podnosiła głowę żeby spojrzeć czy jestem i później już zasypiała.
          To naprawdę sprawdzona metoda ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i nie dać się
          dziecku testować.
          Trzeba być konsekwentnym - jak już się nie daje smoczka to się nie daje a nie,że
          jak dziecko zapłacze to wyciągamy smoka dla świętego spokoju.
          Dziecku żadna krzywda się nie dzieje- jesteś przy nim to widzisz- ale doskonale
          wie, że jak zapłacze to mama się ugnie.
          Te małe "diabełki" doskonale wiedzą jak ustawić rodziców smile
        • magda_w24 Re: Co ze smoczkiem 21.03.07, 13:37
          Jeśli chodzi o zasypianie to może źle to opisałam w poprzedniej wypowiedzi,on
          zawsze zasypia sam nawet nie muszę być z nim w pokoju,kłade go i wychodzę.Na
          rękach uspałam go tylko tego wieczoru gdy zabrałam mu smoka i tak strasznie się
          darł.Ale dzięki za radę,jak narazie z metod super niani stosuje stawianie do
          kąta.
          Ps.Tak z innej beczki wczoraj byliśmy na komisji lekarskiej,czekam na decyzję.
          • klaufil Re: Co ze smoczkiem 21.03.07, 20:12
            A mogę zapytać o co walczysz? Co jest nie tak z Twoim synkiem? Czy ma jescze
            ślady wcześniactwa? Pozdrawiam
            • magda_w24 Re: Co ze smoczkiem 23.03.07, 13:21
              Z Marcelkiem jest wszystko ok,czy ma ślady wcześniactwa,niewiem ale wydaje mi
              się że nie dobrze się rozwija,nadgonił rówieśników.A walcze z nieszczęsnym
              smokiem.Nie potrafi bez niego zasnąć.Cały dzień nie dostaje smoka tylko do
              spania,ale kiedy tylko wkładam go do łóżeczka i nie dostaje smoka zaczyna się
              histeria i to straszna.Kłade go żeby spał a on wtedy bawi się smokiem.I tak
              kółko się kręci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka