Moje drogie, tak sobie pomyślalam ze napiszę bo dla mnie to było odkrycie

Mój mały skończył w niedzielę rok, nie był rehabilitowany (31/32tc, 1650gr,
1-3apgar) nie raczkuje i nie siada (ale posadzony siedzi ładnie), ale już
gada. I poszłam z nim do rehabilitantki mimo że lekarze twierdzili ze nie
trzeba. Dyplomowana! I ciekawą rzecz nam powiedział "jak dostanie hustawkę to
rozwój ruszy bardzo szybko". Zdziwiłam się, ale kupilismy na drugi dzień
huśtawkę, i... mały w ciagu trzech tygodni zaczął mówić, stał się bardziej
ruchliwy (często na siłę go trzymam przy przewijaniu bo mi zwiewa), jak oglada
tv to mnie odpycha ręką jak mu zasłaniam (na vh1 8-9rano sa teledyski, ma
swoje ulubione, jak lecą to się cieszy a jak są te które nie podobają mu się
to płacze, reklamy też mu przeszkadzaja), zaczął bić brawo, i takie tam wiecie
umiejętnosci. Nie wiem czy to ta hustawka czy poprostu dziecko miało dobry
miesiac, ale pomyślalam ze mże niektórym ta informacja sie przyda.
A i powiedziała ze to nawet moze miec pozytywny wpływ na zeza... tu poprawy
nie widzę