Witam,
moj syn urodziny w 26 tygodniu ciazy ma teraz 2 lata 10 miesiecy (wiek niekorygowany), koryg. 2 lata 7 miesiecy. Bylam teraz z synem w szpitalu, pytaja mnie o wielk dziecka wiec mowie wiek niekorygowany, oni mi na to, ze dziecko bardzo male jak na swoj wiek,( co jest prawda), wiec im mowie, ze jest wczesniakiem bla bla, bla. Leakarz mi na to, ze do dwuch lat powinen byl nadrobic. Rece mi opadaja

. Jak ma nadrobic wage urodzeniwa 700 gram??? Fakt jest niejadkiem, ale chyba nawet jakby duzo jadl, to raczej bylby gruby a nie duzy? Czy zle mysle? A moze sie waszym wczesniaczkom undalo nadrobic wage w ciagu dwuch lat? (chodzi mi o dzieci z bardzo niska waga urodzeiniowa)
Druga rzecz: pytaja mnie jak jest z mowieniem, wiec im mowie ze duzo mowi, proste zdanie (mam na mysli zdanie typu: "che sie bawic traktorem" "tatus poszedl do pracy" "wszystko dobrze u ciebie?"

, czyli proste zdania, ale nie dwuwyrazowe.) Zerkam do karty syna, a tam jest napisane: mowi TYLKO proste zdania. Wie jakimi zdaniami powinien mowic 2,7-latek, moze zdaniami typu...bo, poniewaz, dlatego,ze...
Mam dosyc tych lekarzy. Z jednej strony slysze "Kazde dzeicko ma swoje tempo" Nauczylam sie nie porownywac i ciesze sie kazdym postepem mojego dziecka jak szalona. Z drugiej strony lekarze sami ciagle porownuja dzieci i probuja wsadzic je w jakies szablony i tabele rozwoju. Mam tego dosyc