Dodaj do ulubionych

Katarek.Co robić?

25.08.09, 12:12
Cześć!
Znowu pisze do Was z problemem sad Od piatku Olafek jest w domu a od soboty ma
już katar.Ma zielone gluty w nosie które odsysam fridą raz na 3-4 godziny.Czy
powinnam się zgłosić do lekarza czy czekać w domu aż sam przejdzie.Dodam że
Olaf nie ma temperatury
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 12:33
      Ja mam zwyczaj zgłaszać się do lekarza, jak tylko gluty się zmienią
      na zielone (do tego czasu "leczę" euphorbium, sterimarem Cu,
      nasivinem i pulmicortem). Jak już jest ropny katarek, to niestety
      większe ryzyko, że infekcja zejdzie niżej. Zwykle jednak błagam o
      miejscowe antybiotyki - do tej pory dzięki upiornie drogiej maści
      bactroban udało się uniknąć stosowania antybiotyków doustnie. Są też
      tańsze antybiotyki w kropelkach.
      • agata_mama_olafka Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 12:37
        Właśnie on ma zielone gluty.Ale nie ma tego dużo.Sama boje się go leczyć pójde
        do lekarza.Lepiej od razu jechać do szpitala czy wpierw do przychodni?
        • mama-cudownego-misia Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 12:46
          Wiesz, wiele mam by poczekało, ale z drugiej strony Olaf jeszcze
          bardzo mały, o ile pamiętam. Myśmy programowo wołali neonatologa do
          domu, żeby nic nie złapała w przychodni, a jak już musieliśmy iść do
          pediatry rodzinnej, to jedno zajmowało kolejkę w poczekalni, a drugie
          czekało na dworze i wezwane przez komórkę tylko przemykało z
          dzieckiem. Oczywiście podkładaliśmy na stół podkład, a rodzic, który
          otwierał drzwi, nie dotykał dziecka, zanim nie umył rąk, żeby nie
          przenieść zarazków z klamki.
          Glut w nosie poważny nie jest, może po prostu przychodnianego
          pediatrę pomęcz? Bo w szpitalu to jeszcze jakieś poważniejsze
          świństwo złapie...
    • karro80 Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 12:58
      Nie bój się-w lato w przychodniach pustki są - chodziliśmy obojętne
      czy do zdrowych czy chorych i w tamtym roku i w tym do momentu
      ppierwszych chłodów dzieci brak.

      A z zielonym idź koniecznie - nam tez tak radziła dr od wcześniaków -
      mogą dać np antybityk miejscowy na gila, żeby dalej nie poszło, a i
      co jakiś czas skocz na osłuchanie i oglądnięci gardła- ja tak nawet
      z przezroczystym katarem robiłam.
    • mamatwinsow Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 13:52
      Ja odkad wyszlismy ze szpitala mam ciagly problem z katarem. Srednio co 2 tyg katar - 2 tyg przerwy. Podobno to normalne ze dzieci ktore spedzily dlugi czas w szpitalu jak moje (2 miesiace) beda go lapac. Ja chodze mniej wiecej po tygodniu od pojawienia sie kataru do lekarza, na osluchanie czy nic nie ma w klatce. A walcze z katrem odsysaczem KATAREK, ktory podlacza sie do odkurzacza. Wiem ze brzmi przerazajaco, ale to jest najlepsze co do tej pory znalazlam. Probowalam wielu rzeczy i to w polaczeniu z woda morska i uniesieniem materaca daje najlepszy efekt. Jak byly male to po prostu zmniejszalam moc odkurzacza (ta regulacja w rurze) i krocej czyscilam a czesciej. Dzieci nie plakaly ta bardzo bo tym w nosie sie nie gmera. Teraz gdy maja 9 miesiecy to juz sie wyrywaja, ae za to nie trzeba byc az tak delikatnym. Moze komus przyda sie ta rada. W ten sposob walczy z katarem moja kolezanka, mama malego astmatyka, ktory przy katarze dostaje atakow i to od niej jest ten sposob.
      • karro80 Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 14:18
        Myśmy też katarkiem - po próżniowym odsysaniu jakoś podłączenie do
        odkurzacza nie wygląda straszniewink
        Zrsztą ta siła ssania jest redukowana przez samo urządzenie i nie
        jest jakaś wielka.
    • agata_mama_olafka Re: Katarek.Co robić? 25.08.09, 18:48
      No i byłam u lekarza.Lekarka powiedziała że gdyby miał katar to by było słychać
      na odległośc.No ale zielone gluty miał.Zbadała go i powiedziała że jest wszystko
      w porządku smile Ja juz chyba jestem przewrażliwiona tongue_out
      • karro80 Re: Katarek.Co robić? 26.08.09, 14:58
        Przewrażliwiona ale spokojnasmile
        co do kataru - moja miala dwa razy - i też tylko ja zauważyłam, bo
        katarek by "skąpy", ale dr mi uwierzyła na słowosmile
        Za 1 razem było jeszcze lekko gardło zaczerwienione to i widać było,
        że coś się dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka