Dodaj do ulubionych

Prostopadłe przodem!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.02, 10:07
Witam serdecznie; jak wykorzystujecie korektę przy garażu -wjazd przodem?
A pytam dlatego, iż uczono mnie na kursie, że korektę należy zostawić na
wyjazd; na egzaminie zaś, dowiedziałam się, że NIE MOŻNA wjechać prawidłowo
bez korekty- tzn. można oczywiście, ale dopiero po wielu latach prób i
porażek- a przy wyjeździe auto nie musi stać równolegle do linii, wystarczy
jak stoi lekko prostopadle z kołami na maksa w lewo tak, by za jednym
zamachem wjechać na pas.
Jak to wygląda u Was?

Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: lutzek Re: Prostopadłe przodem! IP: *.polcard.com.pl 09.12.02, 15:45
      Gość portalu: Magda napisał(a):

      > Witam serdecznie; jak wykorzystujecie korektę przy garażu -wjazd przodem?
      > A pytam dlatego, iż uczono mnie na kursie, że korektę należy zostawić na
      > wyjazd; na egzaminie zaś, dowiedziałam się, że NIE MOŻNA wjechać prawidłowo
      > bez korekty- tzn. można oczywiście, ale dopiero po wielu latach prób i
      > porażek- a przy wyjeździe auto nie musi stać równolegle do linii, wystarczy
      > jak stoi lekko prostopadle z kołami na maksa w lewo tak, by za jednym
      > zamachem wjechać na pas.
      > Jak to wygląda u Was?
      >
      > Pozdrawiam,
      > Magda

      A u nas wyglada to tak, ze da sie i wjechac i wyjechac bez zadnych korekt. Nie
      wyobrazam sobie, jak mozna miec problem przy wyjezdzaniu prostopadlym do garazu
      i potrzebowac przy tym korekty. Jeszcze cofanie umiem zrozumiec, wielu
      kierowcow ma z nim problemy, ale wjazd przodem? Dla mnie nie do uwierzenia.
      Tzn. do uwierzenia, ale nie do zrozumienia.

      lutzek
    • Gość: S Re: Prostopadłe przodem! IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.12.02, 18:34
      Alez oczywiscie, ze sie da wjechc od razu i to bez problemu. Grunt to sie
      dobrze ustawic... ja jezdilam tak; jade i jak mam pierwszy slupek przy prawym
      lusterku wtedy max w prawo. Pilnujesz, zeby nie walnac w lewy pacholek
      przodem. Kiedy mijam lewy pacholek i jest on na wysokisci mniej wiecej 5 cm
      przed lewym lusterkiem, robie JEDEN OBROT W LEWO . Jeden i nic wiecej. Potem
      patrzysz , zeby samochod sie rowno ustawil, ale nic wiecej nie krecusz
      kierownica. Pozniej wsteczny i jedziesz po tym samym torze, nic nie krecac, az
      lewy pachlek bedzie przy lewym lusterku i wtedy JEDEN OBROT W PRAWO. Proste jak
      drut, naprawde.
      I teraz uwaga, mozesz nie zmiescic sie w polu manewru, czyli przed linia i
      teraz moze ci sie bardzo przydac korekta.
      Ten manewr cwiczylam na mikrze, ale pewnie i na fiatach niewiele sie rozni,
      sprawdz i nie daj sobie wmowic, ze sie nie da, bo SIE DA!!!
    • Gość: amanecer Re: Prostopadłe przodem! IP: *.devs.futuro.pl 11.12.02, 21:41
      Gość portalu: Magda napisał(a):

      > Witam serdecznie; jak wykorzystujecie korektę przy garażu -wjazd przodem?
      > A pytam dlatego, iż uczono mnie na kursie, że korektę należy zostawić na
      > wyjazd; na egzaminie zaś, dowiedziałam się, że NIE MOŻNA wjechać prawidłowo
      > bez korekty- tzn. można oczywiście, ale dopiero po wielu latach prób i
      > porażek- a przy wyjeździe auto nie musi stać równolegle do linii, wystarczy
      > jak stoi lekko prostopadle z kołami na maksa w lewo tak, by za jednym
      > zamachem wjechać na pas.
      > Jak to wygląda u Was?
      >
      > Pozdrawiam,
      > Magda
      Pewnie sie da,ale wymaga duzo cwiczen i odrobiny szczescia:) Ja robilam wjazd z
      korekta, z korekta na wjezdzie.Gdy mialam pierwszy slupek "na wysokosci"klamki
      drzwi zaczynalam krecic w prawo,tak aby prawy przod ustawil sie przy lewym
      slupku.Potem wycofywalam (krecisz w lewo),tylko uwazaj,aby przy tym prawym
      bokiem nie potracic tyczki) i potem juz koncowy wjazd (przedtem odkrecasz w
      prawo).Powodzenia.
    • Gość: . Re: Prostopadłe przodem! IP: *.southern.wvnet.edu 12.12.02, 07:33
      przodem/
    • Gość: nordem Re: Prostopadłe przodem! IP: *.chello.pl 12.12.02, 08:47
      Cześć!
      Wjeżdżasz z korektą,a wyjeżdżając albo wracasz pod linię,
      albo wyjeżdżasz na tyle daleko,aby jadąc do przodu,kręcąc w lewo kierownicą
      wyprostować samochód i ustawić go równolegle do linii.To co robisz
      przy wyjeździe nie jest korektą,tylko ustawianiem samochodu do jazdy
      w wyznaczonym kierunku.
      Pozdrawiam.
      • Gość: jogo Re: Prostopadłe przodem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.02, 12:25
        Też miałem spore trudności z tym manewrem i kilka wersji po drodze. Może
        wypowie się jakiś instruktor? Jest tu ktoś taki?
        jogo
        • Gość: olo Re: Prostopadłe przodem! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 19:25
          Słupki, linie, chorągiewki. Trening pod supermarketem wystarczy. Ale fakt,
          chcąc zdać egzamin trzeba to sobie wyliczyć. Jeżeli chodzi o mnie,
          zaryzykowałem korektę przy wjeździe. Wyjazd to już mały problem jeżeli masz
          opanowaną wolną jazdę.
    • Gość: igła Re: Prostopadłe przodem! IP: 62.233.130.* 15.12.02, 16:49
      mnie uczyli żeby przy wjeżdżaniu mieć nepełny skręt w prawo tak aby utrzymywać
      słupek na lusterku w tym samym miejscu, dopiero przy samiutkim wjeżdżaniu na
      maksa, a później troszkę odbić w lewo ale to w zależności od tego jak się
      wjechało
      a wyjazd przejechać prawym tylnum kołem słupek, obserwować jak mija lewy
      słupek przednie koło i odpowiednio do tego dostosować skręcanie w prawo,
      jak już się przejedzie to od razu na maksa w prawo i pilnować linii-równać
      żeby na nią nie najechać
      jak się to robi powoli i uważnie to wychodzi
      mi na kursie prawie zawsze wychodziło i 2 razy oblałam przy wjeżdżaniu ale w
      końcu zdałam za 3 razem na tym samym parkowaniu
      nie zdawałam tylko dlatego, że trochę źle brałam namiar słupka na lusterku,
      zależy on też od tego w jakiej odległości ustawi się od linii ograniczającej
      • Gość: OLO I Re: Prostopadłe przodem! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.12.02, 09:43
        A nie można by po prostu wjechać do tego garażu, chyba jest szerszy od samochodu?. Jak widzę te - "za prawym lusterkiem ale jeszcze przed tylnim kołem... lewo trzydzieści, pierwszy bieg, potem odbić ale tak żeby lewe lusterko pokazywało tylne światła". Jeżeli ktoś tak myśli przy zwykłym wjeździe przodem to na ulicach niech się lepiej nie pokazuje. Głupotą ze strony egzaminu jest ta część placu dot. parkowania - jak się ktoś boi że sie nie zmieści to niech jeździ nawet godzinę po mieście, aż znajdzie takie duże miejsce, gdzie nie będzie się bał, że coś rozwali. A jak rozwali to będzie miał problem. To nie jest materia, która powinna być wymagana na egzaminie.
        • Gość: DEDE DO OLA IP: 212.244.157.* 16.12.02, 16:01
          -Ja uważam Panie OLO że jak najbardziej manewr powinny być na egzaminie i
          młodzi kierowcy powinni właśnie od nich zaczynać naukę jazdy. A dlaczego
          powinny być to już sam sobie odpowiedziałeś, ale jeżeli nie pamiętasz to Ci
          przypomnę a mianowicie po to żeby młody kierowca nie bał się parkować żeby
          nauczył się oceniać odległość i w końcu żeby nie musiał zjeździć połowy miasta
          aby znaleźć miejsce do parkowania. A tak wogóle jestem bardzo ciekawa ile czasu
          tobie zajęło nauczenie się parkowania i nie pisz mi banialuk że od razu to
          umiałeś bo Ci nie uwierzę.

          • Gość: OLO I Re: DO OLA IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.12.02, 18:07
            Cytuję: "Pilnujesz, zeby nie walnac w lewy pacholek przodem. Kiedy mijam lewy pacholek i jest on na wysokisci mniej wiecej 5 cm przed lewym lusterkiem, robie JEDEN OBROT W LEWO . Jeden i nic wiecej. Potem patrzysz , zeby samochod sie rowno ustawil, ale nic wiecej nie krecusz kierownica. Pozniej wsteczny i jedziesz po tym samym torze, nic nie krecac, az lewy pachlek bedzie przy lewym lusterku i wtedy JEDEN OBROT W PRAWO. Proste jak drut, naprawde."

            A co będzie jak wsiadzie do innego samochodu gdzie np. nie ma lusterka, jest inne przełożenie kierownicy, nie mówiac o wielkości samochodu (np. długi przód) ?. Jak w coś walnie to powie, że przecież obróciła RAZ W LEWO?

            Musze Cie zmartwic ale z tym nigdy nie miałem problemów, nawet na poczatku.
            A co do jeżdzenia po mieście, to dlaczego nie? Po co sobie życie utrudniac parkowaniem w niemozliwych miejscach.
    • Gość: Justyna Re: Prostopadłe przodem! IP: *.tkchopin.pl 21.12.02, 19:59
      Ja na kursie wiele razy wjeżdżałam bez korekty i było dobrze, ale na egzaminie
      postanowiłam z niej skorzystać, gdyż mój instruktor przez cały czas mi wpajał,
      ze z korektą jest o wiele prościej więc czemu nie.
      • Gość: igła zaparkować w praktyce nie jest wcale tak trudno IP: 62.233.130.* 26.12.02, 20:17
        to co jest na egzaminie to fikcja, celowanie na słupki i lusterka, to nie jest
        to co parkowanie między samochodami, nigdy nie zaparkuję chyba tak ciasno jak
        na polu na placu manewrowym bo muszę przecież jeszcze mieć miejsce na otwarcie
        drzwi, no chyba że nie wysiadam z samochodu, co zdaje się mija z celem

        szczerze mówiąc to sama byłam w szoku jak ładnie mi się udało zaparkować pod
        supermarketem między samochodami kiedy byłam świeżo po egzaminie

        co prawda parkowałam z braku miejsc, bardzo ciasno i modliłam się żeby nikt z
        sąsiednich samochodów nie walnął mi drzwiami w samochód, ale to ostateczność i
        raczej na parkingu nikogo nie obchodzi czy wjadę za pierwszym czy za 5 razem,
        to moja strata czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka