Dodaj do ulubionych

Wypadek prof. Geremka

IP: *.aster.pl 21.08.08, 14:26
Zalozylam b.podobny watek na f. Bezp na drodze, ale i tu zachecam do refleksji, zwlaszcza, ze moga byc zupelnie inne, niz wnioski doswiadczonych juz kierowcow.

Pojawil sie otoz tekst: www.pardon.pl/artykul/5957/wiemy_co_zabilo_bronislawa_geremka

Spore fragmenty zacytuje w nast poscie.

Mnie przeraza, PRZERAŻA, ze na polskich szosach dzieja sie takie rzeczy, ze ktos wyjedzie z autostrady (albo i nie!) i ma jakies chory, kompulsywny przymus wyprzedzania. I funduje rzez niewinnym. Tu oczywiscie lepiej abstrahowac od wypadku Germka, dopoki nie ma ofcjalnego komunikatu, ale zjawisko jest.

Pytanie do Was:
JAK SIE NIE BAC jezdzic, dopiero ROBIAC prawo jazdy?
Obserwuj wątek
    • Gość: romy fragment tekstu IP: *.aster.pl 21.08.08, 14:27
      "/.../ były minister spraw zagranicznych był również kiepskim kierowcą. Jak wynika z ustaleń biegłych, Bronisław Geremek zginął jak typowy pirat drogowy – jechał nieuważnie i za szybko:

      - Oglądałem auto profesora. Kierowca próbował w ostatniej chwili wrócić na swój pas. Jego jazda wynikała zapewne z tego, że wcześniej długo jechał autostradą. Dlatego możliwą przyczyną wypadku był tzw. syndrom autostradowy - mówi anonimowo poznański biegły od rekonstrukcji wypadków drogowych.

      Jeszcze niedawno media głośno domagały się wyników śledztwa dotyczących wypadku Geremka. Tymczasem teraz, gdy po ponad miesiącu są wreszcie jakieś konkrety – dziennikarze milczą. Wczoraj tylko "Polska" poinformowała o przycznie śmierci "największego z Polaków":

      - Jeśli ktoś przejechał kilkaset kilometrów autostradą, to po zjechaniu z niej czuje się, jakby nadal nią podróżował - mówi Jerzy Hyżorek, ekspert z dziedziny rekonstrukcji wypadków samochodowych. - Takiego kierowcę charakteryzuje znacznie szybsza jazda, a także częste wyprzedzanie. Byłem na miejscu wypadku. Ślady jednoznacznie wskazują, że mercedes nie znajdował się na swym pasie - dodaje.

      Wydarzenia z 13 lipca wyglądały więc zapewne tak: Bronisław Geremek pędził swoim mercedesem autostradą A2. Zjechał z niej koło Nowego Tomyśla (bo na razie A2 tam się kończy) i jechał dalej – tym razem typową polską wąską szosą. Niedługo potem postanowił wyprzedzać i w okolicach Lubienia wpadł wprost pod nadjeżdżającego z naprzeciwka fiata ducato.

      Takich wypadków rocznie są w Polsce tysiące. Często brawurowi kierowcy w rodzaju Geremka zabijają nie tylko siebie, ale wiele innych przypadkowych osób. W tym przypadku ofiary drogowej bezmyślności miały szczęście i przeżyły./..../"
      • Gość: 997 Re: fragment tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 23:04
        Widocznie, ktoś nie był przygotowany do drogi...
        albo liczył, że Redbull doda mu skrzydeł...

        www.forum.edu.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka