Dodaj do ulubionych

Ikona Narodzenia Chrystusa

23.12.10, 17:56
//www.kosciol.pl/images/articles/20070107014337672_1_original.jpg

Oto jedna z najbardziej znanych ikon - ikona Narodzenia Chrystusa. Ikona przedstawiająca Boże Narodzenie - Wcielenie.

Chciałbym zamieścić tutaj prawosławny komentarz do tej ikony pochodzący z Katechizmu Kościoła Prawosławnego opracowanego przez wiernych tego Kościoła.

"Spróbujemy zrozumieć Wcielenie przez ikonę i lekture Ewangelii. Spójrzmy na ikonę - od razu pojedna nas ona ze świętem Bożego Narodzenia i pozwoli zapomnieć o towarzyszącym mu podnieceniu. Panuje na niej taki pokój, taka harmonia; wszystko świętuje, czyli trwa w radości. Gwiazdy rzucają promienie na niebie, skały otwierają się, aby przyjąć swego Stwórcę, zwierzęta są spokojne, pasterze dzielą radość z aniolami, królowie radośnie pędzą ku odkryciu Prawdy objawionej przez gwiazdę. Wszystko jest skapane w świetle, jaśnieje tym szczególnym blaskiem, o którym mówi św. Łukasz: "Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła" - Łk 2,9.
Dzisiaj Dziewica powiła Pana istnienia
i ziemia grotę ofiaruje Niedostępnemu.
Aniolowie głoszą chwałę z pasterzami,
a w ślad za gwiazdą kroczą magowie,
dla nas bowiem urodziło się
Dziecię Małe, Przedwieczny Bóg! - (Kontakion Romana Melodosa)

Poeta, Roman Melodos, i anonimowy malarz znajdują to samo natchnienie, czerpią z tego samego źródła, z Ewangelii.
Powróćmy do komentowania ikony: poza kąpielą dziecka, bardzo ludzkim szczegółem związanym z porodem, i nieuchronna krzątaniną wokół noworodka, ikonografia jest bardzo wierna duchowi Ewangelii. Jeśli odczytamy dwa opowiadania o Bożym Narodzeniu, u św. Mateusza i u św. Łukasza, odnajdziemy wszystkie elementy zebrane razem na obrazie. Porównajmy Ewangelię - Mt 1,18-25 - z ikoną.

Zaraz na początku jest powątpiewanie Józefa co do dziewictwa Marii i Boskiego pochodzenia Jezusa. U dołu obrazu Józef siedzi przygnębiony, z pochyloną głową, kusi go szatan zwątpienia, który przyjął postać starego pasterza. (Św. Józef nie będzie jedynym w dziejach ludzkosci, który powątpiewa w tę tajemnicę, przerastającą ludzkie zrozumienie). Po epizodzie z Józefem, ktoremu anioł objawia prawdę o naturach ludzkiej i Boskiej, połączonych w Jezusie, Mateusz od razu przechodzi do samych narodzin w Betlejem i szczegółowo opisuje odwiedziny mędrców - Mt 2,1-12.
Na ikonie widzimy te wysoko postawione osobistości poszukujące Króla żydowskiego. Troparion święta rozwija właśnie motyw mędrców:

"Narodzenie Twoje, Chryste, Boże nasz,
zajaśniało światu światłością poznania,
w niej bowiem służący gwiazdom
przez gwiazdę zostali nauczeni
kłaniać się Tobie, Śłońcu Sprawiedliwości,
i Ciebie poznawać, Wschód z wysoka,
Panie, chwała Tobie - Troparion święta Bożego Narodzenia -

Mędrcy przedstawiają mistrzów starożytnej nauki. Czerpią wiedzę z gwiazd, i dzieki gwieździe wyruszają w drogę w poszukiwaniu króla, który wlaśnie się narodził, i znajdują dziecko leżące na słomie. Chcieli oddać hołd Królowi żydowskiemu, jak powiedzieli Herodowi, ale kiedy znaleźli dziecko, wypełnia ich wielka radość i hołd zastąpili adoracją. Złożyli wówcza dary: złoto dla króla, kadzidło dla Boga, mirrę dla śmiertelnego człowieka. Ci przybyli ze Wschodu uczeni znaleźli samą Prawdę, której stale szukali w gwiazdach. Teraz znają Śłońce Sprawiedliwości, Wschód z Wysoka, Tego, ktory zstąpił z nieba. Nie jest to jednak to samo niebo, które zostało uczynione w pierwszych dniach Stworzenia, niebo, w którym rozwijają się gwiazdy. Te gwiazdy mogły dać mędrcom tylko cząstkowe poznanie. Zaś Słońce Sprawiedliwości jest niestworzone - to Slowo, które było na początku wraz z Bogiem, które było Bogiem - J 1,1. Słowo przedwieczne, Slowo, które jest przed czasem i przed materią stworzoną.
Możemy porównać poszukiwanie prowadzone przez mędrców z objawieniem uczynionym pasterzom, o którym opowiada św. Łukasz - Łk 2, 1-19.
Uczeni potrzebowali długich poszukiwań, by dojść do Boga. Pasterze natomiast przyjęli Dobrą Nowinę wprost od anioła, bez etapu pośredniego ani przygotowania.
Św. Łukasz przedstawia narodziny Jezusa z dala od zamieszkanych miejsc, na wsi; sąsiedztwo pasterzy przebywających w polu świadczy o tym, że scena rozgrywa się na łonie natury. Powiecie jednak, że narrator nie wspomina o grocie, mowi tylko o żłobie. Żłób zaklada istnienie obory, gdyż jest to żłób dla bydła, a pasterze wykorzystywali groty na zagrody dla bydła i schronienie dla siebie.
Ewangelista milczy też na temat osła i wolu. Logika uzupelnia opowiadanie: Józef potrzebował osła do podróży, z żłób byl pełen siana do karmienia bydła. Wół przypomina tu o obecności bydła. Zwierzęta są jednak przedstawione na ikonie nie z powodu troski o prawdopodobieństwo, gdyż w każdej epoce i w każdym kraju ikonografia Bożego Narodzenia odwołuje sie do proroctwa Izajasza:
"Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela, Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie" - Iz 1,3.
Przed grotą Maria spoczywa na leżąco w zwykłej pozycji położnicy. Jej sylwetka jest monumentalna, zajmuje wiele miejsca w kompozycji ikony, co ma wyrazić znaczenie Dziewicy w tajemnicy Wcielenia: przez urodzenie swego Syna staje się Maria Matką Boga - Theotokos. Zdziwienie często budzi jednak fakt, że Maria leży tyłem do Dzieciątka. Dlaczego? Patrzy ze współczuciem na Józefa pełnego wątpliwości, a poprzez niego na całą ludzkość pogrążoną w mrokach niewiedzy. Jej ręka zdaje się wskazywać noworodka, i tym gestem prowadzi każdego człowieka do Syna Bożego. Wydała Go na świat dla zbawienia rodzaju ludzkiego, aby objawić wielką chwałę Bożą. jej radość przewyższa matczyną dumę, która jest uczuciem w pełni naturalnym, ale jeszcze nazbyt ludzkim.

Ręka Marii jednocześnie wskazuje na dziecko i spoczywa na Jej piersi; czyż tym dyskretnym gestem ikonografia nie chciała nawiązać do słów św. Łukasza: "Lecz Maria zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu" - Łk2,19 ?

Centralnym punktem całej kompozycji obrazu jest grota; wszystko ku niej zmierza. Jest to jakby spirala, której środkiem ma być ciemna dziura, z której promieniuje Światłość. Jezus leży w głębi groty, jak gdyby wyszedł z wnętrza ziemi. Ten obraz przedstawia nam prawdziwy sens Wcielenia. Kiedy Adam został stworzony, został wydobyty z ziemi, a teraz - drugi Adam - Chrystus w swojej osobie stwarza na nowo człowieka. Syn Boży w głębi groty przyjął naszą ludzką kondycję; urodził się z ziemi i powróci do ziemi, gdy zostanie złożony do grobu.

Posłuchajmy, co na ten temat mówi Paweł Apostoł:
"Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba. (...) A jak nosiliśmy obraz ziemskiego (człowieka), tak też nosić będziemy obraz (człowieka) niebieskiego" - 1Kor 15, 47; 49.

Jeśli Chrystus zstąpił z nieba aż do głębi ziemi, a później nawet aż w czeluść piekieł, to po to, abyśmy razem z Nim zmartwychwstali! W świętowaniu Bożego Narodzenia ogrania nas wielka radość, tak jak mędrców i pasterzy; nic nie może nam tej radości odebrać gdyż "Bóg jest z nami".

Tak nasi bracia prawosławni opowiadają o ikonie, o tajemnicy Wcielenia, o różnych drogach poznania tej tajemnicy tak jak śpiewał o niej w Syrii św. Efrem:

Pan zstąpił na ziemię do ludzi,
czyniąc ich nowym stworzeniem.
Jak Aniołom tak i ludziom dał Ogień i Ducha,
by stali się wewnętrznie ogniem i Duchem.
Ogień i Duch był w łonie, które Cię zrodziło,
Ogień i Duch był w rzece, która Cię ochrzciła,
Ogień i Duch są w chrzcie,
jak w chlebie i kielichu,
Jak Ogień i Duch."
Obserwuj wątek
    • wiesia140 Re: Ikona Narodzenia Chrystusa 26.12.10, 00:14
      poprawiony link www.kosciol.pl/images/articles/20070107014337672_1_original.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka