Dodaj do ulubionych

Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg...

14.09.05, 12:28
Pani pediatra nas zakwalifikowała pozytywnie, więc zabieg odbędzie się jutro z
samego rana. W szpitalu mamy być najlepiej jeszcze przed 7, Sam pierwszy w
kolejce bo najmłodszy, więc pewnie ok 8 ten zabieg będzie. Proszę Was o
modlitwę za nas wszystkich, za mój pokój i zaufanie Bogu we wszystkim. Za
pewne ręce dla lekarzy, gdyby trzeba było coś nacinać smile O siłę dla Sama na
zniesienie tych nowych, bolesnych doświadczeń. Jak się jutro rano obudzicie,
westchnijcie za nami do Pana Boga...
Obserwuj wątek
    • netus Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 13:04
      o.k będę pamiętać
      • pysio8 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 13:13
        dobrze Marzeczku
        • samboraga Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 13:31
          też mam jutro badania - będę o Was pamiętaćsmile
    • isma Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 14:20
      Jasne.
    • sion2 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 14:35
      Spróbuję sie za was pomodlić.
    • glupiakazia Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 14:50
      ja tez bede pamietala
      • andaba Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 20:50
        Pamiętam.
    • maadzik3 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 14.09.05, 21:05
      Oczywiscie.
      Magda
    • mader1 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 10:26
      jestem i byłam Marzku - pisz jak tam ?
    • nordynka1 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 11:11
      czytałam wczoraj wieczorem, pamiętałam i pamiętam

      nie mogłam się wpisać bo internet jakoś ciężko chodził..

      napisz co tam słychać?
    • joanna.d.arc Trzymam kciuki 15.09.05, 11:12
      choć się nie modlę. Mam nadzieję, że to też się liczy.
    • mama_kasia Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 12:33
      Pamiętam. Czekam na relacje. Samborago, a co u Ciebie?
      • sewerynki Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 12:54
        Tu jak zwykle z informacjami siostra Marzek. Są już po zabiegu. Okazało się że
        to nie jest problem zastawki. Marzek do konca nie wie czy sie cieszyc czy nie
        bo chcialoby sie zeby w koncu bylo wiadomo co sie dzieje Samuelowi.
        Bylo ciezko z wkluwaniem wenflonu, ma go w nozce, ma tez cewnik. Wyjda jutro.
        Marzek ma sie ok, noc byla spokojna w miare przed. Mowi ze bola ja rece od
        noszenia Sama i ze mogla wziac wozek.
        • samboraga Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 13:33
          Cieszę się że z zabiegiem wszystko w porzadku i oboje sie dobrze czująsmile
          Cierpliwośći. Ważne, że krok po kroku wykluczane sa kolejne możliwości.
      • samboraga Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 13:30
        >Samborago, a co u Ciebie?

        Dziękuję za pamięćsmile
        Właśnie wróciłam - martwiłam się trochę o serce i faktycznie jest mu ciężko, co
        wyszło w badaniach, ale na szczęście stabilnie, a to najważniejszesmile))
        Niestety - oprócz kilku ograniczeń które ma do tej pory mam ograniczyć również
        jedzenie, mówiąc krótko dieta aby nie tyć, bo to może być gorsze niz sama
        ciąża...nie wyobrażam sobiesad
        zwłascza że mam tez polegiwac i w ogóle jestem w domu
        no i ja nie mam silnej woli - nie na dobre jedzeniecrying((

        A w sprawie dzidziusia idę po południu - to potem dopiszę, ale tu spodziewam
        sie samych dobrych wiadomoścismile))
        • pawlinka Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 14:28
          samboraga napisała:

          > ale na szczęście stabilnie, a to najważniejszesmile))
          to dobrze, że stabilnie

          trzymam kciuki za dobrą wolę!
          • pawlinka Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 14:50
            miało być- silną wolę! To dobre jedzenie mnie zwiodło!
        • samboraga Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 16:12
          dzidziuś ma się dobrzesmile
          ja zaczynam 12tc

          ps. Marzek, przepraszam, że tu tyle o mnie w Twoim wątku
          • jancze Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 16:26
            Ja też przepraszam, paiętać będę w modlitwie, żeby ten zabieg okazał się
            pomocny.
            A do Samboragi: STRASZNIE się cieszę!!!
    • glupiakazia Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 16:52
      Marzku, wykluczenie czegos-tam to dobra wiadomosc. Trzymaj sie i czekamy na
      pelniejsza relacje po Twoim powrocie.

      Samborago, naprawde bardzo sie ciesze!

      Jancze, milo Cie widziec! Fajnie, ze zagladasz! W ubiegla niedziele nie udalo
      mi sie pojechac do Pruszkowa, ale jakby mialo mi sie udac w ta, to ci wysle
      smsa.
      • sion2 Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 17:10
        Marzek - trzymaj się smile

        Smaboraga - b.b.b. sie cieszę smile

        glupiakazia - czyżbys do mnie się wybierała?! fajnie by było smile
        • mamaemmy Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 19:00
          Jestem z Wami.
          • nulleczka Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 19:23
            Pamiętam o Was w modlitwie.
            • kramla Re: Proszę o modlitwę - jutro idziemy na zabieg.. 15.09.05, 23:09
              Ja też oczywiście pamiętam!
    • mader1 Marzek, Samborago 16.09.05, 09:07
      Marzek, cieszmy się dobrymi wynikami. Nie myśl zbyt dużo o tym, co będzie.
      Działaj na bieżąco, w razie potrzeby.... Może już nie będzie potrzeby, może to
      był tylko splot paru nieszczęśliwych okoliczności. Są dzieci mniej i bardziej
      odporne w dzieciństwie - może to z tego wynika.
      Samborago, trochę wiem ( ciekawe skąd ?smile)) co przeżywasz.
      Dziwne, ale my słabe mamy duuużo więcej siły niż inni smile
      Jak znam życie jeszcze podniesiesz na duchu parę osób.
      Tylko z tym jedzeniem problem wink A o piciu Ci nie mówili ( kardiolog - mało
      pić, ginekolog - dużo pić smile)))) - krakowskim targiem piłam tyle, co przedtem.
      Pogłaszcz dzidzię od Mader - niejedno na tym forum maleństwo wyhodowaliśmy -
      tylko maleńkie są jakieś wink))
      • glupiakazia Re: Marzek, Samborago 16.09.05, 09:15
        > Pogłaszcz dzidzię od Mader - niejedno na tym forum maleństwo wyhodowaliśmy -
        > tylko maleńkie są jakieś wink))

        Kochane, liczy sie jakosc, a nie ilosc. To beda super dzieciaki!
        Od cioci Kazi tez poglaszczsmile)
        • mader1 Re: Marzek, Samborago 16.09.05, 09:27
          to są super dzieciaki, jeno mizerne jakieś smile))))
          Zaraz urywam się, bo idę na rozmowę, te, no.... handlową smile
          • samboraga Re: Marzek, Samborago 16.09.05, 10:13
            Kochane jesteściesmile)) Dzięcię pogłaskane - niejednokrotnie!
            W ogóle dziękuję Wam bardzo, ja tak sie zamartwiam co chwilę, co chwilę mam
            momenty zwątpień - ale potem jest nowy dzien i ani się obejrzałam jak kończy
            sie I trym i chociaż to jedno zagrożenie mijasmile
            Mader, z tym piciem mnie rozbroiłaśwink
            Powodzenia w rozmowach.

            > to są super dzieciaki, jeno mizerne jakieś smile))))

            hmmm....nooo...z moim tak nie do końca tak jest...nie dość że duży przy
            urodzeniu to potem przez niemowlęctwo prawie całe na 95-98 centylu (był moment,
            że i 99...)
            nie wiem tak do końca skąd mu to, ja nie dosięgam do 160, tatuś - no mały nie
            jest, ale bez przesady - a dzieciak cały czas w górę i w góręwink
            tak czytałam Wasz wątek o małocentylowcach i zastanawiałam sie czy nie
            potrzebuje jakiejś grupy wsparciawink
            i w sumie teraz może byc dziecko ciut mniejsze - lżej będzie nosićwink)
    • marzek2 Już jesteśmy w domu :) 16.09.05, 13:24
      Cali i zdrowi. Przyjechaliśmy, położyłam Sama i sama padłam obok... W szpitalu
      nie było źle, moja siostra najlepiej opisała jak się czułam smile Napiszę więcej,
      jak ogarnę dom i odeśpię zaległości smile
      • isma Re: Już jesteśmy w domu :) 16.09.05, 13:56
        No, to super. Sciskam lape. Czy, powiedzmy, o osiemnastej juz bedziesz wyspana?
        • marzek2 Re: Już jesteśmy w domu :) 16.09.05, 14:41
          Nie no jasne, wyspana już troszkę jestem smile na razie wracam do życia domowego,
          ale kontakt możliwy oczywiście smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka