Zapewne nie wszystkie obchodzicie, ja sama również mam ambiwalentny stosunek
do tego święta, do tej cukierkowatości różowej, która jemu towarzyszy. Ale
gdy dziś rano weszłam do kuchni i na miejscu gdzie zawsze jem śniadanie
zobaczyłam blaszane serduszko wypełnione czekoladkami Lindor (uwielbiam
czekoladę, przykro mi się przyznać, ale to słowo jest adekwatne), to
pomyślałam, że każdy pretekst dobry, żeby przypomnić o Miłości.
Drogie Koleżanki - Forumianki

Życzę Wam opieki św. Walnetego, życzę Wam Miłości na każdy dzień i we
wszystkich jej możliwych kolorach i kształtach.
I jeszcze: niech ten dzień stanie się również pretekstem do podziękowania
Wam. Nie będę pisała z imion czy nicków - Te, z Was, o które chodzi, będą
wiedziały.... Dziękuję Wszystkim tym, które wspierały mnie w trudnym dla mnie
czasie (który niestety ciągle trwa), dziękuję Tym, które modliły i modlą się
za mnie, Tym które napisały do mnie ciepłe i pełne troski - ale i otuchy -
maile; dziękuję za smsy, dziękuję za deklaracje pomocy. Dziękuję Wam
wszystkim za to, że na tym forum czuję się otulona ciepłem.
A dla Wszystkich: różowe misie trzymające czerwone serduszka i obowiązkowe:
CMOK!