29 lutego, czytania

29.02.08, 07:20
(Oz 14,2-10)
To mówi Pan: Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem
przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do
Pana! Mówcie do Niego: Przebacz nam całą naszą winę, w ten sposób
otrzymamy dobro za owoc naszych warg. Asyria nie może nas zbawić -
nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić "nasz Boże" do dzieła
rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota. Uleczę ich
niewierność i umiłuję ich z serca, bo gniew mój odwrócił się od
nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia
i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie
wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą
znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice
sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma
jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja nań
spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc.
Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył?
Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają
się na nich grzesznicy.

(Ps 81,6-11.14.17)
REFREN: Ja jestem Bogiem, słuchaj głosu mego

Słyszę język nieznany:
„Uwolniłem od brzemienia jego barki:
jego ręce porzuciły kosze.
Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem.

Odpowiedziałem ci z grzmiącej chmury,
doświadczyłem cię przy wodach Meriba.
Słuchaj, mój ludu, chcę cię napomnieć,
obyś Mnie posłuchał, Izraelu

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Jam jest Pan, Bóg twój,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał
a Izrael kroczył moimi drogami:
jego bym karmił wyborną pszenicą
i nasycił miodem z opoki”.

(Mt 4,17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest królestwo niebieskie.

(Mk 12,28b-34)
Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie i zapytał Go: Które jest
pierwsze ze wszystkich przykazań? Jezus odpowiedział: Pierwsze jest:
Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował
Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim
umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego
bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od
tych. Rzekł Mu uczony w Piśmie: Bardzo dobrze, Nauczycielu,
słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego.
Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować
bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie
całopalenia i ofiary. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł
do niego: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. I nikt już nie
odważył się więcej Go pytać.

    • aka21 Re: 29 lutego, czytania 29.02.08, 08:42
      Kiedy przeczytałam te dzisiejsze czytania to pomyślałam: Jak to
      dobrze, że Bóg wciąż wlewa w nasze serca nadzieję! i to nie tylko
      na "zwykłe" przeżycie życia, ale na błogosławieństwo, na radość, na
      uleczenie, na owoce naszego życia! To takie piękne, ze Bóg w nas
      wierzy, że potrafimy wydać cudowne owoce, że potrafimy kochaćsmile
      Tylko czy ja w to wierzę?

      Bo drogi Pańskie są proste: kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają
      > się na nich grzesznicy.

      Tak, potykam się na drogach Pańskich, nie potrafię iść prosto...
      Czasem nawet upadam i nie mam siły, a czasem i ochoty wstawać, ..bo
      po co? żeby znów upaść? by znów bolało? Ale jak długo można tak
      tkwić? pewno długo! zwłaszcza jak już przestaje się widzieć, zatapia
      się w własny mrok, ale na szczęście czasem naszą drogę przecina
      droga kogoś innego i są spotkania, są rozmowy... Może to czas na
      przelanie strużki nadziei, może to czas na wpuszczenie tej strużki
      do swego seca, by działała, by ożeźwiała, budziła życie!

      Bóg z nas nie zrezygnuje!!!
      I wrócą
      > znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice
      > sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego.

      On w nas wierzy!!! Wierzy w piękno i dobro swojego stworzenia! Kocha
      nas bezgranicznie i bezinteresownie i... czeka byśmy tę miłość
      przyjęli, byśmy przyjęli życie wieczne, zbawienie! Chce nas obdarzać
      wyborną pszenicą i nasycić miodem. Ktoś powie, ze to slogany, ale
      dla mnie w nich jest bezpieczeństwo i pokój. I tego doświadczam gdy
      moje serce jest blisko Boga, mimo że na talerzu "tylko" żytni z
      dżemem. Bóg chce nas leczyć i uwalniać nasze barki z brzemienia
      grzechu, bo to grzech najbardziej nas przygniata i zniecheca do
      dalszej drogi, do kochania Boga, bliźnich i siebie! Tylko grzech
      może nam odebrać życie!

      Boże proszę, by zawsze w moich uszach brzmiał Twój głos:
      Nawracajcie się, bliskie jest królestwo niebieskie.
      Bym na te słowa nie pozostawała głucha, bym potrafiła wracać, nie
      raz,nie dwa, ale tyle razy ile będzie potrzeba! Wiesz jaka jestem
      słaba, wiesz, że jak w cieniu Twym odpocznę, to znów będę próbowała
      czegoś nowego, czegoś po swojemu, a Ty znów będziesz czekał,
      wierzył...i pewno znów powrócę przywoływana przez Ciebie i znów będę
      robiła sobie nadzieję, że to był ostatni raz..., ale Ty mnie znasz,
      znasz ludzką naturę!
      Boże spraw w swej wszechmocy bym nigdy nie zapomniała, że Droga
      Krzyżowa już była, że Krzyż już był, że Twoja Miłość mnie ogarnęła!
      Mnie, Agnieszkę! Chrystus Zmartwychwstał i tylko On jest moim Panem!
    • mama_kasia Re: 29 lutego, czytania 29.02.08, 09:29
      > Bo drogi Pańskie są proste

      > Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował
      > Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim
      > umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego
      > bliźniego jak siebie samego.

      Drogi Boga są PROSTE. Wyrażają się w tych dwóch przykazaniach.
      ...Wczoraj zakończyłam rekolekcje. Było o miłości smile I te słowa,
      aby ją pomnażać, rozrzucać wręcz. Przecież wiem, że tak właśnie
      trzeba.

      • ese1 jak zaba? 29.02.08, 10:23
        fragment rozwazan na dzis z wiara .pl - hm...

        Jak żaba (Oz 14,2-10; Mk 12,28b-34)

        Ksiądz Franciszek Blachnicki porównał kiedyś spowiadających się w okresie
        wielkanocnym do żaby, która obmyła się w czystej wodzie, posiedziała na słońcu,
        a potem znów wskoczyła w błoto. Zdziwionym słuchaczom tłumaczył później, że dla
        wielu z nas normalny dla chrześcijanina stan łaski uświęcającej jest
        nienormalnym gorsetem, wkładanym na święta, natomiast nienormalny stan życia w
        grzechu jest normalnym stanem egzystowania przez większą część roku.

        Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze nie patrzymy na życie w perspektywie
        wybrania nas przez Boga, obdarzenia godnością Jego dziecka i powołania do
        świętości. Po drugie nawrócenie bardziej kojarzy nam się z samą spowiedzią i
        wyznaniem grzechów aniżeli z długim, naznaczonym wielkim duchowym wysiłkiem
        procesem zrywania z grzechem i upodabniania się do Jezusa. Nie wystarczy zabrać
        ze sobą słowa i wołać ‘przebacz’. Odpuszczenie win rozpoczyna czas leczenia
        niewierności, przywracający człowieka do stanu, w którym na nowo „rozkwitnie jak
        lilia, jak topola rozpuści korzenie (…wink i będzie wspaniały jak drzewo oliwne”.

        Zamiast jak żaba czekać na wielkanocną okazję powrotu do błota, módlmy się wraz
        z całym Kościołem: „Boże, wlej w nasze serca swoją łaskę, abyśmy powściągali
        zmysły od grzesznych nadużyć i z Twoją pomocą zachowali słowa życia wiecznego.”
Pełna wersja