ekan13
12.05.08, 17:53
Wczoraj odbyła się uroczystość Pierwszej Komuni mojej córki i oprócz całej radości towarzyszącej nam mam też kilka smutnych wniosków.
Ksiądz na zebraniach z rodzicami wręcz błagał aby uczulić rodzinę, że miejsca na dole kościoła jest dla dzieci i rodziców, natomiast reszta gości niech zajmie miejsca na chórze i uczulał na całkowity zakaz nagrywania i robienia zdjęć na dole. Była wynajeta profesjonalna ekipa, a rodzina mogła robić zdjęcia z chóru.
Nietety na dole mimo kartek "zarezerwowane TYLKO dla rodziców" siadały ciocie, wujkowie itd, a rodzice musieli stać, ponadto zdjęcia mimo, że ksiądz nawet w czasie Mszy upominał, były robione wręcz przy samym ołtarzu...
Jak dzieci mają przestrzegać zasad gdy dorośli tak swietnie pokazują jak je łamać...
CZy czasem naprawdę niemożna wyjść poza własny egoizm i uszanować innych, czy jest to już niemożliwe?
Inwogóle to czasem ogarnia mnie lęk, że wychowuję dzieci zupełnie nieprzystosowane do życia w dzisiejszym świecie, gdzie zsadą jest łamanie zasad i patrzenie tylko na czubek własnego nosa...