"Na cud Jonasza" :)

11.06.08, 22:38
Pamiętacie tę pieśń wielkanocną, która ma w refrenie "Naród niewierny trwoży
się, przestrasza, na cud Jonasza, alleluja"? Własnie czytałam na innym forum,
że wiele osób za młodych lat śpiewało "Nacudjo nasza", "Nasturcjo nasza"
tudzież wstawiało inne wydumane imiona żeńskie wink Ja jakoś problemu z Nacudją
nigdy nie miałam, ale inna rzecz mnie zastanowiła pod wpłyem tamtego wątku.
Dlaczego JONASZA? Czy po prostu autor pieśni potrzebował rymu do
"przestrasza"? Czy był jakiś Jonasz, który miał coś wspólnego ze śmiercią i
zmartwychwstaniem Jezusa, a którego do tej pory jakoś przegapiłam? wink

Będę wdzięczna za zaspokojenie mojej ciekawości smile
    • mama_kasia Re: "Na cud Jonasza" :) 11.06.08, 22:52
      Pismo Święte, Księga Jonasza smile

      "Pan zesłał wielką rybę, aby połknęła Jonasza.
      I był Jonasz we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce."

      Jonasz uważany jest za figurę Jezusa Chrystusa.
      • madziaq Re: "Na cud Jonasza" :) 11.06.08, 23:27
        Dziękuję smile Tak przypuszczałam, że to może mieć coś wspólnego z Jonaszem i rybą
        smile Ale że akurat 3 dni i 3 noce Jonasz przebywał we wnętrzu ryby, to nie wiedziałam.

        Pozdrawiam smile
    • minerwamcg Re: "Na cud Jonasza" :) 12.06.08, 01:49
      O Nacudii naszej pisaliśmy, i to całkiem sporo, na tym forum. Jako
      dziecko wcześnie czytate tekst pieśni znałam z książeczki i ekranu w
      kościele, więc się nie myliłam, znałam też historię Jonasza z
      opowiadań babci. Nie potrafiłam jednak złożyć razem tych dwóch
      spraw - Zmartwychwstania i starotestamentowego proroka ze swoim
      wielorybem. No bo jak?
      Tu Boży grób coraz bardziej pusty, a obok zasuwa chudy, brodaty
      facet okrakiem na wielorybie smile)))

      Jak widać, pojęcie "figury mesjańskiej" było mi wówczas obce.
Pełna wersja