Do domu

22.12.08, 15:39
W tym roku na Swieta jedziemy do domu. I dzis juz ogarnela mnie radosc. Jutro
po poludniu wsiadamy w samolot i... beda swieta u rodzicow, powrot do
rodzinnego domu a ja sie tak ciesze!!!! Odkad Mlody pojawil sie na swiecie
zawsze ja organizowalam swieta zeby on je mial u siebie. W Polsce
zapraszalismy rodzicow i tesciowa, za granica bylismy sami. Teraz pierwszy raz
od 6 lat bede spedzala swieta w moim rodzinnym domu i nie moge sie doczekac.
Chcialam Wam o tym napisac.
Tylko pomyslcie dzis przy modlitiwe zeby z lotem sie nic nie stalo, bo
przesladuje mnie koszmar odwolanego lotu. A w domu tutaj bedzie ciemno, zimno
i bardzo nieswiatecznie. Nie robilam w tym roku nic - jade do domu.
Jak to jest - gdziekolwiek moge mieszkac, aklimatyzuje sie latwo, ale DOM jest
tylko w Katowicachsmile
    • mamalgosia Re: Do domu 22.12.08, 15:57
      Co prawda nie "Driving home for Christmas", ale bardzo mi dźwięczy w
      uszach ta piosenkasmile Dobrego i krótkiego lotu (nie wiem, skąd
      lecisz) i odzywaj się!
      • maadzik3 Re: Do domu 22.12.08, 16:02
        Z Dublina. Postaram sie jutro wieczorem dac znac.
        • mamalgosia Re: Do domu 22.12.08, 20:14
          Koniecznie, koniecznie.
          I napisz, czy u nas już jest Irlandia
    • mader1 Re: Do domu 22.12.08, 16:35
      cieszę się smile)))
      A ja... ja też w tym roku w domu rodzinnym wink Dawno nie spędzałam
      tam Wigilii - właściwie ostatni raz , jak Najstarsza była mała. W
      tym roku dużo mniejsza osobowo Wigilia, więc nie jest dla mnie
      ten "powrót" do domu aż tak radosny. Po prostu cieszę się wtedy, gdy
      przy stole wigilijnym ludzi jest coraz więcej wink))
      No... ale może w jednych miejscach musi zrobić się mniej, żeby w
      innych było więcej wink Trzeba się dzielić smile
      • maadzik3 Re: Do domu 22.12.08, 16:55
        Przytulam.
      • mamalgosia Re: Do domu 22.12.08, 20:16
        A od strony Brata ilość się powiększa czy constans?
        • mader1 Re: Do domu 22.12.08, 22:27
          Brata i Jego Nowej Rodziny nie będzie z nami na Wigilii sad Nie
          będzie dmuchania świeczek urodzinowych na torcie, tuż przed
          pasterką...
          • mamalgosia Re: Do domu 24.12.08, 09:53
            ...i jego nowej rodziny?
            Najwyraźniej na bardzo długi czas wypadłam z obiegu
    • nati1011 Re: Do domu 22.12.08, 18:06
      a więc radosnych świąt! Nie martw sie ten śnieg na świeta już po
      mału odwołują, więc i z lotami bedzie prościej.

      czekamy na informację, zę jseteś w Polsce.
    • maadzik3 Re: Do domu 24.12.08, 08:53
      Niniejszym donosze (uprzejmie) ze czarny scenariusz nie nastapil, samolot
      wystartowal (a nawet wyladowal) i jestesmy w domu!!!
      Cudownych, pelnych blogoslawienstwa i radosci Swiat dla Was wszystkich
      • mama_kasia Re: Do domu 24.12.08, 09:08
        Dzięki Bogu smile
      • mader1 Re: Do domu 24.12.08, 09:26
        to dobrze. A teraz do szopy, hej pasterze !
      • mamalgosia Re: Do domu 24.12.08, 09:55
        he he, dobrze potwierdzać co jakiś czas, że nie każdy czarny
        scenariusz musi się ziścić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja