Konserwatyzm

19.01.09, 16:25
Co rozumiecie pod tym pojeciem?
Czy uwazacie sie za konserwatystow?
Gdzie przebiega granica pomiedzy wlasnie tym konserwatyzmem a
nazwijmy to "nowoczesnym, luzniejszym podejsciem do zycia"??
Czy chrzescijanizm i konserwatyzm to pojecia powiazane wg Was?
Chetnie poslucham waszych opinii, sama wypowiem sie troszke pozniej,
jesli pozwolicie.
Pozdrawiam
Mirellka
    • maadzik3 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 16:42
      Dla mnie (opinia osobista) pojecie "jestem liberalem" czy "jestem konserwatysta"
      sa zupelnie pozbawione jakiegokolwiek znaczenia dopoki nie dopowiemy w jakiej
      kwestii. Najlepsza przeslanka "pustosci" tych pojec jest fakt ze zupelnie co
      innego rozumie sie pod pojeciem liberala w Europie a co innego w USA i w
      zaleznosci od towarzystwa w ktorym padnie ta kwestia zostaniemy inaczej
      zrozumiani. W szczegolnosci odnosnie kwestii podatkowo-gospodarczych. W
      wiekszosci kwestii pojecie konserwatyzmu czy liberalizmu nie ma moim zdaniem
      bezposredniego zwiazku z wyznawana religia (liberalizm czy konserwatyzm w
      zakresie ubezpieczen rentowo-emerytalnych pewnie wynika z calosci swiatopogladu
      danej osoby ale z jej religia zwiazek moze miec daleki lub zgola zaden, moze
      pomijajac przypadki pogladow ekstremalnych). W niektorych kwestiach liberalizm
      lub konserwatyzm wynika z wyznawanych wartosci, ale czesto nie w sposob
      bezposredni. W niektorych oczywiscie wynika bezposrednio. Zatem moim zdaniem nie
      ma bezposredniego sprzezenia miedzy chrzescijanstwem i postawa liberalna lub
      konserwatywna w wiekszosci kwestii, aczkolwiek w niektorych kwestiach sprzezenie
      takie wystapi z duzym prawdopodobienstwem czasem z pewnoscia.
      • magdalaena1977 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 17:40
        maadzik3 napisała:

        > Dla mnie pojecie "jestem liberalem" czy "jestem konserwatysta" sa zupelnie
        > pozbawione jakiegokolwiek znaczenia dopoki nie dopowiemy w jakiej kwestii.
        Zgadzam się.

        > (liberalizm czy konserwatyzm w zakresie ubezpieczen rentowo-emerytalnych
        > pewnie wynika z calosci swiatopogladu danej osoby
        Co rozumiesz przez liberalizm / konserwatyzm w ubezpieczeniach ?
        Zajmuję się tym zawodowo, ale nie spotkałam się nigdy z takim różnicowaniem postaw.
        • maadzik3 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 18:03
          Kwestie tego czy ubezpieczenia spoleczne i zdrowotne powinny byc:
          a) dobrowolne, rynek calkowicie prywatny,
          b) na minimalnym poziomie gwarantowanie swiadczen przez panstwo, ubezpieczenia
          dobrowolne,
          c) okreslony prawnie poziom ubezpieczen obowiazkowych powyzej ktorych mozna sie
          doubezpieczyc, swobodny wybor ubezpieczyciela (regulacja wymogow finansowych
          tych ostatnich to inna kwestia) pod warunkiem posiadania (obowiazkowo) polisy
          spelniajacej przynajmniej minimalne wymogi
          d) calkowita regulacja rynku ubezpieczeniowego przez panstwo, wystepowanie
          ubezpieczyciela obowiazkowego (na ogol panstwowego)
          To sa glowne modele wystepujace w czasie i przestrzeni, oczywiscie z wariantami
          (od chwili w ogole wprowadzenia ubezpieczen spolecznych i zdrowotnych)
          Poparcie ktoregos modelu zalezy od przekonan osobistych, ekonomicznych, i splotu
          innych czynnikow
          • dominikjandomin Re: Konserwatyzm 19.01.09, 20:13
            maadzik3 napisała:

            > Kwestie tego czy ubezpieczenia spoleczne i zdrowotne powinny byc:
            > a) dobrowolne, rynek calkowicie prywatny,
            > b) na minimalnym poziomie gwarantowanie swiadczen przez panstwo, ubezpieczenia
            > dobrowolne,
            > c) okreslony prawnie poziom ubezpieczen obowiazkowych powyzej ktorych mozna sie
            > doubezpieczyc, swobodny wybor ubezpieczyciela (regulacja wymogow finansowych
            > tych ostatnich to inna kwestia) pod warunkiem posiadania (obowiazkowo) polisy
            > spelniajacej przynajmniej minimalne wymogi
            > d) calkowita regulacja rynku ubezpieczeniowego przez panstwo, wystepowanie
            > ubezpieczyciela obowiazkowego (na ogol panstwowego)
            > To sa glowne modele wystepujace w czasie i przestrzeni, oczywiscie z wariantami
            > (od chwili w ogole wprowadzenia ubezpieczen spolecznych i zdrowotnych)
            > Poparcie ktoregos modelu zalezy od przekonan osobistych, ekonomicznych, i splot
            > u
            > innych czynnikow

            Ale co ma to wspólnego z konserwatyzmem lub liberalizmem? Dla mnie a) to
            konserwatyzm, d) to komunizm i wyzysk aparatu nad człowiekiem.
    • a_weasley Re: Konserwatyzm 19.01.09, 17:27
      Istota konserwatyzmu zamyka się w zastosowaniu do spraw życiowych zasady "nie
      wymieniaj tego, co się da naprawić, nie poprawiaj tego, co działa". W tym sensie
      jestem niewątpliwie konserwatystą.
      • maadzik3 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 18:07
        Mozna i taksmile Ale w tej sytuacji opowiadajac sie za utrzymaniem status quo w
        sprawach podatkowych konsekwentnie w Kalifornii bylbys liberalem a w Colorado
        konserwatystasmile Jak zmienic strone przeprowadzajac sie i dalej bedac za
        niezmienianiem niczego?smile
        • ann_a30 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 18:17
          To chyba zależy w jakiej dziedzinie. W ekonomii od razu nasuwa mi się idea
          polityki liberalnej, jak najmniejsza interwencja państwa, UPR, itp. (tylko niech
          nie będzie, że ja to popieram, broń Bożesmile)
          W religii - podejście tradycjonalistyczne, np msze święte po łacinie.
          W moralności - zachowywanie 10 przykazań.
          Ale to że ktoś jest konserwatywny w jednej dziedzinie, nie znaczy że będzie i w
          innej.
        • minerwamcg Re: Konserwatyzm 19.01.09, 18:18
          A na wyspach Hula-Gula byłby wściekłym radykałem smile Ale tak
          konkretnie to o co Ci chodzi? O definicję konserwatyzmu, która
          oznaczałaby to samo we wszystkich stanach USA? To chyba jeszcze
          trudniejsze niż sery de Gaulle'a smile))
          • maadzik3 Re: Konserwatyzm 19.01.09, 20:41
            To taki rozluzniajacy post, ale pokazujacy dobrze problemy z nomenklatura czasem
            wystepujace w dyskusji. Dominik odpowiadajac na mojego posta o systemach
            ubezpieczen napisal ze nie wie co maja wspolnego z konserwatyzmem, po czym
            pierwszy model okreslil jako konserwatywnysmile, w poscie wyzej jako konserwatyzm
            okreslono liberalny gospodarczo swiatopoglad, podczas gdy zwykle konserwatyzm
            uwaza sie za przeciwny liberalizmowi, a skadinad fajna definicje Atthura
            okreslono by roznie w roznych okolicznosciach.
            Mnie sie nasuwa tylko stwierdzenie ze pojecie jest definitywnie zwiazane z
            czasem i miejscem, a nadto - jak napisalam w pierwszym poscie - ze liberalne lub
            konserwatywne podejscie mozna miec do czegos natomiast bez dopelnienia jest to
            pojecie puste
            • minerwamcg Re: Konserwatyzm 19.01.09, 21:45
              Wiesz, i na dobrą sprawę ze wszystkim tak. W jednych
              środowiskach "człowiek pobożny" chodzi do kościoła raz w tygodniu, a
              we wszystkie dni stara się z grubsza zachowywać przykazania. W
              innych takiego określono by mianem letniego, a pobożność zaczynałaby
              się od codziennego studiowania Ojców Pustyni i zaawansowanych
              praktyk ascetycznych smile
            • dominikjandomin Re: Konserwatyzm 19.01.09, 21:46
              A może po prostu jest bezsensem odnoszenie pojęcia "konserwatywny" do
              określonego poglądu gospodarczego?

              Choć pojęcie "przeciwnik zmian" też nie jest do końca dokładne.

              Bo choćby w liturgii: dla wielu środowisko RM jest konserwatywne, a dla mnie ...
              zupełnie nie. Zależy od perspektywy odniesienia.

              O których zmianach mówimy bowiem? Zresztą bycie konserwatysta nie odrzuca
              zmian... odrzuca zmiany niepotrzebne. Tutaj chyba się muszę (z radością) zgodzić
              z Arturem.

              Acha - i konserwatysta odrzuca rewolucje, a liberał je uwielbia.
              • madziaq Re: Konserwatyzm 20.01.09, 13:30
                > O których zmianach mówimy bowiem? Zresztą bycie konserwatysta nie odrzuca
                > zmian... odrzuca zmiany niepotrzebne.

                No tak, tylko kto określa, czy dana zmiana jest potrzebna, czy nie? Dla Ciebie
                np może być niepotrzebna, lub wręcz możesz ją uważać za szkodliwą, a ktoś inny,
                patrząc z innej perspektywy, uzna, że jest godna, sprawiedliwa, słuszna i
                zbawienna wink A w odniesieniu do innej zmiany możecie się zamienić rolami...
    • mamalgosia Re: Konserwatyzm 20.01.09, 09:40
      Myślę, że w potocznym znaczeniu jestem konserwą. I zapewne tak
      jestem odbierana przez większość osób.
      W kręgach takich jak np to forumsmile myślę, że jestem liberalna.

      A jak jest naprawdę? Pewnie jak ze wszystkim - po trochu.

      Na pewno jednak jestem "stara świeczka"smile
      (zachwycił mnie dialog Bożenki z Holendrem w "Na dobre i na złe" -
      wpadło mi w ucho i rozjaśniło gębę:
      Bożenka:
      - Bo ja w tych sprawach jestem staroświecka
      - Ja też jestem stara świeczka)
      • ann_a30 Re: Konserwatyzm 20.01.09, 11:10
        No, pojęcie względne. "Konserwa", "zaścianek" - kogo dotyczą? Tylko proszę nie
        pokazujmy zaraz palcem, bo dyskusja nabierze tempa. Ja się w tych pojęciach nie
        odnajduję, aczkolwiek ktoś mógłby mnie tam zakwalifikować. Ktoś bardzo
        liberalny. A z drugiej strony ktoś bardzo zasadniczy, by mnie uznał za osobę
        niebezpiecznie postępową. A czy to źle być konserwatywnym?
    • w_oparach_absurdu Re: Konserwatyzm 20.01.09, 19:49
      no to ja jestem zatwardzila konserwa prawoslawna tongue_out
      taki ortodoks do bolu az milo
      tyle ze len...
      i zle mi z tym sad
Pełna wersja