nati1011
02.08.09, 20:30
Pewnie wszędzie był dziś czytany.
Ja mam mocno mieszane uczucia. W sumie ten list bardziej pasowałby
do narkotykó niż alkoholu.
Rozumiem problem alkoholowy, ale nie rozwiażemy go w ten sposób.
Mimo wszystko alkohol to nie heroina. Nie można widzieć tylko nałogu
i jedynej alternatywy: abstynencji. Powinniśmy moze zacząć uczyć
kulturalnego picia. Pokazać młodym i starszym, ze jak jest na stole
alkohol to nie koniecznie trzeba upić sie w trupa. Ze można wypis
lampke wina do obiadu lub 1-2 piwa z kolegami.
W tym liście było o 50-siecioleciu walki z nałogiem. Na razie efekt
jest kiepski. Może warto spróbować czegoś innego?