20.03.12, 12:52
Pamiętacie magiel ręczny? Ja chodziłam z babcią i bardzo mi sie tam podobało. W pomieszczeniu stały dwa takie ustrojstwa, wielkie kolumbryny i były cztery stoliki, na których można było nawijać swoją bielizne poscielową i obrusy na wałki, które potem zakładało się na magiel. Jak babcia nie widziała bo akurat kręciła korbą, to można było usiąść na tej platformie i się przejechać :) Pamiętam, że w maglu zawsze wszystkie cztery stanowiska były zajęte i toczyły się rozmowy. Obrabiano tyłeczki sąsiadkom, przekazywano sobie nowinki. Wszystkie panie się znały bo pochodziły z tej samej okolicy. No, po prostu jak to w maglu ;) Dzieci przybiegały do swoich mam i babć, było wesoło i fajnie:)
Całą tą, szacowną instytucją, rządziła niejaka panna Wikcia, o aparycji przedwojennej przełożonej na pensji. Siedziała przy swoim stoliku, decydowała o kolejności i z godnością wartą lepszej sprawy przyjmowała zapłatę. Panna Wikcia odeszła razem ze swoim maglem gdzieś w latach ,,osiemdziesiątych" Potem w tym miejscu ktoś inny miał magiel elektryczny, ale to juz nie było ciekawe...
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Magiel 20.03.12, 18:27
      Pamietam taki magiel--chodzilam z mamą, maglować pościel i inne gatki z płótna--wielka maszyna wypełniona kamieniami------pościel nawijało sie na takie wałki--kreciło korbą--ta wielka szafa z kamieniami przesuwala sie i rolowala drewniane wałki z nałożona pościelą.
      Pachnialo krochmalem,wiatrem(suszono rzeczy na dworze) pachniało wybielaczmi woda *szklana* ? i woda utleniona.
      A przy okazji były nuisy z okolicy kto z kim i dlaczego-----magiel jako określenie potoczne---ploty
      Och potem przyszły elektryczne, buchajace para i chemią----to już nie to samo.
      • lidka449 Re: Magiel 20.03.12, 19:26
        w mojej okolicy nie ma juz zadnego magla i jest problem nie chce mi sie prasowac
        poscieli,obrusow
        kiedys bralo sie pod pache wyprana,ukrochmalona posciel owijalo w koc
        spiety agrafka i juz
        nic sie nikomu nie oplaca :(
    • asdaa Re: Magiel 20.03.12, 19:36
      a ja nie chodziłam :) w domu była maglownica napędzana korbką i moim zadaniem było kręcenie nią...
      • dwa-filary Re: Magiel 20.03.12, 20:38
        a u mnie jest jeszcze magiel, ale tam nigdy nie chodziłam, nigdy plotek nie słuchałam.....moze szkoda :)
        • wirujacypunkt Re: Magiel 22.03.12, 11:58
          W mieście w którym mieszkam, przetrwał taki magiel, ale nie byłam w nim baaaaaaaaaardzo wiele lat.
    • luccio1 Re: Magiel 22.03.12, 20:02
      Również chodziłem z Babcią do takiego - miał już jednak podłączony wtórnie silnik elektryczny.
      • tamsin Re: Magiel 22.03.12, 20:33
        pamietam ta nakrochmalona do nieprzytomnosci posciel jak targalam z mama do magla, po tym pierwsza noc w takiej usztywnionej poscieli troche przypomina spanie pomiedzy dwiema deskami, a jak przescieradlo bylo z lnu (w/g mojej ciotki b. zdrowe) to jakby nieoheblowane te deski byly. Swoja pierwsza i ostatnio samodzielna wyprawe do magla tez pamietam, przy wejsciu padlo pytanie: kiedy posciel byla kropiona? a ja nic o tym kropieniu nie wiedzialam.
        • voxave Re: Magiel 23.03.12, 01:03
          Kropienie powodowało miniparę----musiało być odpowiednie i nie za bardzo--nie wolno zostawiac na dłużej bo posciel spleśnieje z tym krochmalem w dodatku.
          Pościel byla biala --dzisiaj mam tylko jeden stary adamaszkowy komplet--nie do zdarcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka