kapitan_marchewa 11.12.12, 08:18 www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Ew_dbpQNdXU Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
syswia Re: Święta, święta 11.12.12, 17:31 "Podaz przewyzsza popyt" - a to ciekawostka lol Odpowiedz Link
balamuk Re: Święta, święta 12.12.12, 18:11 Rany, jakie cudne! "Chleb o przedłużonej świeżości", nie pamiętam czegoś takiego. :) Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Święta, święta 14.12.12, 07:25 Ooooo, jak w PRL-u: expressilustrowany.pl/przez-pol-dnia-klienci-tesco-czekali-na-duze-karpie-zdjecia-film,artykul.html?material_id=50ca24a2142d5c9674000000 Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Święta, święta 14.12.12, 08:02 No, ze zdumieniem takie sytuacje obserwuję. Ja mam po Peerelu syndrom odwrotny: widząc kilkuosobową choćby kolejkę, raczej rezygnuję z zakupów w tym miejscu. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 14.12.12, 10:43 A pamiętasz "chleb nocny"? Tak naprawdę pieczony był poprzedniego dnia pod wieczór. Rano był czerstwy już w momencie dostawy. Swoją drogą, jaka to musiała być technologia, że chleb w dużych miastach, z państwowych piekarń, nadawał się do spożycia tylko przez kilka godzin. A w tym samym czasie uczciwy chleb z normalnej piekarni "na prowincji" był świeży jeszcze po kilku dniach. Oczywiście w Warszawie były też prywatne piekarnie, ale raczej nie dostało się w nich takiego prawdziwego, wiejskiego chleba. Zresztą chleb wiejski był wypiekany w dużych bochnach, co też miało znaczenie - musiał być pieczony dłużej i miał grubszą skórkę. Odpowiedz Link
matylda1001 Re: Święta, święta 14.12.12, 17:51 Zobaczcie jak zmieniły się relacje cenowe. Wtedy za 1 kurczaka (500zł) można było kupić 5 choinek (100zł). Teraz choinka tez kosztuje około 100zł, a zamiast niej można kupić 5 kurczaków, takich porządnych, "od chłopa". Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Święta, święta 14.12.12, 18:37 No i kto by pomyślał, że dożyję czasów mandarynek (2,99) tańszych od krajowych jabłeek (widziałam w tym samym sklepie po 3,40) ;) Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Święta, święta 14.12.12, 18:44 Ewa, a wymyśliłabyś, że Syrenka stan dobry rocznik 1969 jest droższa od np. Forda Focusa rocznik 2006? ;) Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 14.12.12, 20:41 Pamiętam ceny choinek za Gomułki. Mały świerk - 11 zł, średni - 18, duży (taki do sufitu) - 25. Nie pamiętam ceny jodeł małych i średnich, te największe były po 40 zł. W tym czasie kostka delikatesowego masła kosztowała 18 zł 75 gr, kilogram cytryn - 30 zł, kilogram pomarańczy - 40 zł. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Święta, święta 15.12.12, 03:26 Bo cytrusy dopływały zazwyczaj z zaprzyjaźnionej Kuby i termin transportu był tak drobiazgowo matematycznie wyliczony przez najtęższe techniczne umysły zarówno nasze jak i kubańskie, żeby te uwielbiane przez społeczeństwo pomarańcze kwaśno-gruboskórzaste docierały do nas nie wcześniej niż dwa-trzy dni przed świętami, a często i po.. Sam pamiętam wielkie tytuły w prasie na przełomie lat 60/70: "Statek z pomarańczami z Kuby już na redzie". A że wujka gugla wtedy jakby nie było, to zastanawiałem się któż to jest ta "redzia" i dlaczego nie dopuszcza do mnie pomarańczy. Nie wiem jak u was, ale żelaznym elementem prezentu świątecznego dla dziecka była zawsze pomarańcza, trochę cukierków, coś drobnego z tekstyliów i ufff.. na szczęście książka. Ech baśnie w wielkim tomisku w twardych okładkach z ilustracjami Szancera. Rozmarzyłem się.. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 15.12.12, 08:32 Pomarańcze kubańskie były strasznie włókniste i nie nadawały się do normalnego jedzenia, tylko na sok, bardzo słodkie zresztą były. I były tańsze - nie po 40 zł za kilogram, tylko 30, lub 35 - dokładnie już nie pamiętam. Te do jedzenia przypływały z różnych innych krajów, przed 1967 również z Izraela. Ale zgadza się, że dla dzieci musiały pod choinką znaleźć się pomarańcze. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Święta, święta 15.12.12, 12:42 Ja nie wiem, co ludzie, i to wcale wiekowi, mają z tymi kubańskimi pomarańczami. Ja chyba jednak naprawdę w zupełnie innym Peerelu zyłam, bo z tymi kubańskimi, jak się ze dwa razy zetknęłam, to dużo. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 15.12.12, 13:39 Ja się chyba raz zetknęłam, a w peerelu przeżyłam 40 lat. Myślę, że większość nie pamięta prawdziwych kubańskich, bo ich prawie nie sprowadzano. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Święta, święta 15.12.12, 16:27 Tak szczerze to nie mam pojęcia czy te pomarańcze, które na święta w dostawałem jako dziecko, były kubańskie. Ale temat statków z cytrusami oczekującymi na redzie pamiętam.. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 15.12.12, 16:46 Wiedziałbyś. Kubańskie miały skórkę zielono-pomarańczową, kształt chyba dokładnie kulisty, były bardzo słodkie, ale koszmarnie włókniste. Nie dawało się normalnie jeść, trzeba było wyciskać z nich sok. Kto ich raz spróbował, a chciał po prostu jeść, to już więcej nie kupił. Komunikaty na temat statków też pamiętam. Nie tylko jak już były na redzie, znacznie wcześniej nadawano, że są w drodze i na pewno zdążą dopłynąć... Odpowiedz Link
tymon99 Re: Święta, święta 15.12.12, 22:52 ich kolor zawsze kojarzył mi się z wojskowym kamuflażem :D Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Święta, święta 18.12.12, 18:54 Ale coby nie mówić - tamte święta mały magię, zapach ,smak ...A teraz? Co za radocha jak wszystko mozna kupić? I z czego tu sie cieszyć? Nie ma z czego...Kiedys to sie człowiek cieszył jak kupił margaryne czy kawę...To była dopiero radosc życia! Odpowiedz Link
balamuk Re: Święta, święta 18.12.12, 19:08 <headdesk> Cokolwiek by mówić - radoche mam nieprzytomną, kiedy nie muszę sie cieszyć, że kupiłam margarynę... Odpowiedz Link
tymon99 Re: Święta, święta 18.12.12, 23:11 iryska2604 napisała: > Ale coby nie mówić - tamte święta mały magię, zapach ,smak ...A teraz? Co za > radocha jak wszystko mozna kupić? I z czego tu sie cieszyć? Nie ma z czego... > Kiedys to sie człowiek cieszył jak kupił margaryne czy kawę... ale co margaryna czy kawa - albo jakikolwiek inny produkt, który można kupić za pieniądze - mają wspólnego z sensem i treścią świąt bożego narodzenia?? Odpowiedz Link
balamuk Re: Święta, święta 15.12.12, 16:47 Też nie pamiętam, pewnie wyparłam, jak całą masę innych rzeczy. Pamiętam tylko, że pomarańcze były atrakcją, niekiedy włóknistą. I nocnego chleba nie pamiętam, ale coś mi majaczy, że rano/przed południem czekało się na "świeżą" dostawę. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Święta, święta 15.12.12, 17:38 Ja to doskonale pamiętam nawet z lat 70-tych i późniejszych. Czy chleb jest świeży? Z nocy. Czyli czerstwy sprzed dwóch dni.. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Święta, święta 15.12.12, 20:52 A po południu: - Czy chleb jest świeży? - Rańszy. Odpowiedz Link