Dodaj do ulubionych

Clive Harris

19.05.15, 12:32
Pamiętacie tamtego uzdrowiciela a obok był jeszcze Kaszpirowski adin, dwa, tri... :0
Okazuje się, że teraz jacyś nowi się pojawiają na stadionach.
Cóż tak jak "medycyna" i PRL to i "współczesna" chyba teraz po zielarstwo, zielarzy i cudotwórców będzie sięgać.
Mama mi stawiała kiedyś bańki i dawała tran. :( aga
Obserwuj wątek
    • balamuk Re: Clive Harris 19.05.15, 12:49
      O, nie pamiętałam, jak się ten celebryta nazywał (bo Kaszpirowskiego nie sposób zapomnieć ;). Teściowie mojego brata załapali się na Harrisa, rezultaty były takie bardziej zerowe.
      Przy okazji - gdzieś już pytałam, ale dalej nie jestem pewna, jak to było z egzorcyzmami. Mam wrażenie, że w minionej epoce Kościół egzorcyzmy raczej piętnował, a teraz hołubi, specjalne kursy na uczelniach są, ktoś wie?
      • horpyna4 Re: Clive Harris 19.05.15, 17:01
        I dawniej, i teraz piętnuje wtedy, jak się za to biorą osoby niepowołane. Chyba istnieje (i zawsze istniało) wąskie grono specjalistów.

        • balamuk Re: Clive Harris 19.05.15, 17:08
          A, czyli monopol. To znaczy, że w podstawówce na religii źle mnie uczyli (że zabobony itp).
        • matylda1001 Re: Clive Harris 19.05.15, 21:50
          horpyna4 napisała:

          > I dawniej, i teraz piętnuje wtedy, jak się za to biorą osoby niepowołane. Chyba
          istnieje (i zawsze istniało) wąskie grono specjalistów. <

          A owszem :) Nawet taki jeden wąski specjalista wysokiej klasy, ksiądz Radosław Siwiński, egzorcysta z Domu Miłosierdzia w Koszalinie, ogłosił niedawno wszem i wobec krew w żyłach mrożącą przestrogę:

          "Słyszałem kiedyś, że przy pozycjach odwróconych w jodze szatan może wejść w człowieka przez odbyt"

          Joga... wiadomo, szatański wynalazek, ale jakby tak majty wypłukać w święconej wodzie, to może by bestia nie wlazł.
          • balamuk Re: Clive Harris 19.05.15, 21:57
            Albo osikowym kołkiem zatkać?...
            • aga-kosa Re: Clive Harris 20.05.15, 08:44
              "Osikowym kołkiem" - Koniecznie, koniecznie przy jodze :)) aga
              • horpyna4 Re: Clive Harris 20.05.15, 09:15
                Tak, tak... jak w tym dowcipie o koniu, co miał gazy...
                • ewa9717 Re: Clive Harris 21.05.15, 20:11
                  Pamiętam i Harrisa, i Kaszpirowskiego. Pamiętam też film o Kaszpirowskim, relacje z seansów, rozmowy z "pacjentami, wśród których babuńka w chuścinie, która się skarżyła, bo prosiła, zeby włosy jej odrosły, co się stało, ale ona nie chciała prostych, chciała kręcone!
                  • luccio1 Re: Clive Harris 13.06.15, 08:56
                    Mama była u Harrisa - nie pomógł.

                    Był w Krakowie w marcu r. 1979. "Ordynował" w klasztorze Bernardynów [pierwszy w ogóle w całej Polsce dom odłamu obserwanckiego Braci Mniejszych, założony w r. 1453 przez św. Jana Kapistrana]. Pamiętam tłum kłębiący się wokół Wawelu - łącznie z bulwarami nad Wisłą.

                    Taki sam tłum gromadził się "do zapisów" w październiku 1978 pod Wawelem - i wcześniej jeszcze na Plantach obok domu Franciszkanów Konwentualnych [fundacja Bolesława Wstydliwego - tuż naprzeciw Domu Arcybiskupiego]. To wcześniejsze miejsce stało się później miejscem nocnych rozmów z Ojcem Świętym podczas Jego kolejnych wizyt.
                  • luccio1 Re: Clive Harris 13.06.15, 08:59
                    Co do włosów:
                    był taki "cudowny" środek: BANFI HAJSZESZ. Przywożono go masowo w ramach "importu turystycznego" z Węgier - gdzie wytwarzał go państwowy przemysł kosmetyczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka