Dodaj do ulubionych

Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u

17.01.06, 16:40
Dzielily sie na wycieczki do 'bratnich' krajow i do tych niebratnich.
Popularne byly wycieczki do Bulgarii na plaze, do NRD po buty, do Zwiazku
Radzieckiego na handel, nawet do Rumunii aby cos tam upchnac, bo bieda tam
byla i podobno wszystko "szlo" nawet zwykla polopiryna "s". Zreszta wiekszosc
wycieczek miala sie "zwrocic" czyli trzeba bylo cos ze soba zabrac aby albo
tam sprzedac, albo zakupic cos, np. w Turcji kozuchy lub te okropne dzinsowe
spodnie i kurtki, aby opylic w Polsce i wycieczka sie wychodzila na bilans
dodatni :-)
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 17.01.06, 17:08
      kremiki "Nivea" w Jugoslawii i zakup taniutkich tam alkoholi
      • horpyna4 Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 17.01.06, 17:30
        W Rumunii był zakaz wszelkiej antykoncepcji. Dlatego najlepiej szły prezerwatywy
        i wszystko, co mogło być w tym celu używane. A podobno skuteczny był nawet
        Biseptol stosowany "dowcipnie".
        • tamsin Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 17.01.06, 18:01
          w Zwiazku Radzieckim szly bardzo dobrze peruki (!!) oraz bluzki bistrowe, a
          kompletny szaf to byla guma do zucia marki "donald"
          • horpyna4 Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 17.01.06, 18:11
            A jak skończyły się bluzki bistorowe, to rzucali się na T-shirty z nadrukiem np.
            mercedesa. No i oczywiście majtki w każdej ilości, nieważne, nowe czy używane.
            Znajoma musiała w moskiewskim hotelu własną piersią bronić przed sprzątaczką
            majtek upranych i suszących się. Tamta koniecznie chciała kupić i to po niezłej
            cenie. No i od tamtej pory dziewczyna cieszyła się, że ma "majątek w majtkach".
            • meduza7 Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 29.06.06, 12:09
              Moja nauczycielka geografii z podstawówki opowiadała, jak to kiedyś okropnie
              zgorszyła całą polską wycieczkę w Grecji, kupując sobie wielką porcję lodów -
              bo przecież za te pieniądze mogła kupić coś do sprzedania w Polsce!
    • zza_krzaka Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 29.06.06, 15:08
      Na Węgrzech szły jak woda ręczniki frotowe, kosmetyki
      oraz nieśmiertelny krem nivea. Chętnych do kupowania
      nie trzeba było szukać. Jak usłyszeli polską mowę
      sami zaczepiali na ulicy i w sklepach. O sprzątaczkach
      nie wspomnę.

      kupowało się złoto - ładny pierścionek był tańszy niż
      byle jakie sandałki w Polsce
      :)
    • zuzialalkanieduzia Re: Wycieczki zagraniczne w czasach PRL-u 21.07.06, 19:06
      slynne wyjazdy do Turcji bo ubrania dzinsowe i haftowane korzuchy na handel -
      eh, tak bardzo chcialam zeby moja mama jechala bo by mi przy okazji cos
      przywiozla ale nici z tego.

      no i wyjazdy na wczasy do bulgarii. pamietam jak z zazdroscia patrzylam na tych
      pieknie opalonych wczasowiczow ktorzy stamtad przyjezdzali.

      pod koniec lat 80, tez chyba popularne byly wyjazdy do Tunezji na bazary, i z
      tamtad wlasnie przywodzilo sie slynne komplety z teczowe kratki (rozowo-
      niebieskie albo czerwono-zolte).
    • mister1 m/s "Batory" 10.08.06, 09:03
      super najwieksza atrakcja byla wycieczka "Batorym" do Las Palmas - no, ale kogo
      bylo na to stac? szwagier poplynal , ale tylko do Londynu. Na wiecej mu
      pieniedzy nie starczylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka