Dodaj do ulubionych

szlugi ...

07.02.06, 20:32
te to mialy zapach ... pamietam, pracujac w ekszport-jemport centrali, przed
przyjazdem Anglikow proszono nas bysmy dzien przed tym wydarzeniem nie palili
polskich papierosow ...za to jak Anglicy wyjechali .... hmmm ... to byl
zapach, pewexu i szerokiego swiata ...
pamietacie "plaskie", "wawele" ... jakie jeszcze ... ?
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: szlugi ... 07.02.06, 21:18
      akurat pochodze z bezdymnego domu, ale mialam wujka w rodzinie, ktory
      palil "sporty" chyba potem przezwane "popularnymi", jak stara lokomotywa. Do
      tego palil przez szklana lufke, ktora po paru razach robila sie czarna, nie
      mowiac o firankach w domu. smrod musial byc niewaski, choc bylismy do tego
      przyzwyczajeni, ale goscie z Kanady nie mogli tego wytrzymac. swoja droga wujek
      wlasnie w zeszlym roku zmarl w wieku chyba 88 lat, i nie na raka pluc.
      • imagiro Re: szlugi ... 07.02.06, 21:29
        tez mam takiego wujka, ma 84 lata, cale zycie pil (3-tygodniowy niejednokrotnie)
        palil jak smok (choc rzucil 10 lat temu) i zyje lepiej niz wielu mlodszych
        i zadbanych ... jak mu cos dolegalo to sie "odkazal" spirytusem ... wewnetrznie.
        • tamsin Re: szlugi ... 07.02.06, 21:41
          ten wujek akurat tez byl akoholikiem ;-) nabawil sie sie tego, poniewaz
          pracowal zaraz po wojnie we Wroclawiu przy wyciaganiu trupow z sieci
          kanalizacyjnej. Praca byla super platna, ale niestety wszyscy musieli w czasie
          pracy pic, wiec i on tez to zaczal robic. Jak sie ozenil to ciotka mu pozwalala
          na mniejsze dawki spiritusu, raz od swieta ale porzadnie.
          • laska12344 Re: szlugi ... 07.02.06, 23:54
            A wiec jednak!!! pij=dlugo zyj :-p
            • horpyna4 Re: szlugi ... 08.02.06, 09:35
              Wiadomo, kto pije i pali, ten nie ma robali. A co do papierosów, to ja pamiętam
              "poznańskie", "wrocławskie" i "Grunwaldy". Pamiętam jeszcze coś ciekawego - te
              ostatnie kosztowały 3.96 zł, a pozostałe po 3.72. I w pewnym momencie zostały
              zaokrąglone końcówki - ceny zmieniły się na 4.00 i 3.70. I te 4 złote robiło
              wrażenie, że takie drogie...
              • mister1 Re: szlugi ... 08.02.06, 10:20
                to nie pamietam - pamietam za to, ze "Giewonty" ktore palilem kosztowaly 4,60
                a sporty wtedy 3 zl albo 1,50 za dziesiatke. "Carmeny" ( od swieta) kosztowaly
                12 zlotych.
                • samica1 Re: szlugi ... 08.02.06, 21:51
                  Mama mnie wysyłała najpierw po Klubowe, a z czasem po Radomskie.
                  Sprzedawali bez problemów.
                  Były na kartki papierosy, pamiętacie?
                  Przypominam sobie jeszcze, że mój dziadek, który właściwie nigdy nie przestawał
                  palić, w 81 dostał takie metrowe fajki, prosto z fabryki, które musiał sam
                  sobie pociąć na kilkucentymetrowe. Bez filtra były naturalnie.
                  • tamsin Re: szlugi ... 08.02.06, 22:43
                    a pamietacie jak papierosy kupowano "szatniarza"? Zazwyczaj jak sie szlo do
                    kawiarni, to palacy panowie kupowali sobie paczke eleganckich papierosow
                    wlasnie przy wejsciu, po oddaniu swojego palta na przechowanie.
    • mister1 amerykany 09.02.06, 09:42
      pamietam tez amerykanskie - po 30 zlotych na paczke.W jednej z budek
      sprzedawali je na sztuki. Lucky Striki z Ameryki ! czy dlugie Pall Malle ( bez
      filtra rzecz jasna), Chesterfildy itd. ( Camele byly przymocne - pozniej je
      palilem ze 20 lat az do zaprzestania palenia w ogole).
      • horpyna4 Re: amerykany 09.02.06, 12:13
        Były jeszcze "Zefiry" i "Rarytasy". I chyba jeszcze "Silesie", o ile coś mi się
        nie pokręciło.
        • mister1 Rarytasy 09.02.06, 13:53
          te "Rarytasy" byly krotko ( i podobno dobre),"Zefiry" byly mentolowe a "Silesie"
          to byl wyjatkowy chlam ...
          • horpyna4 Re: Rarytasy 09.02.06, 16:24
            Były chyba jeszcze "Mentolowe", podobne do "Zefirów", ale bez ustników.
            • imagiro Re: Rarytasy 09.02.06, 17:23
              a "partagasy" czy guluazy ... takie w niebieskich pudelkach ... to byly
              siekiery ..
              • zoraz Re: Rarytasy 09.02.06, 18:36
                Hahaha, to Wy Biełomorów nie zali :)
                "biełomorkanał" to cudo się nazywało i można było wyhandlować od żołnierza armii zaprzyjaźnionej.
                Miało toto średnicę wiele większą niż klasyczny papieros i tekturową tutkę miast filtra, którą należało zgnieść na długości w dwuch miejscach, na wylocie, żeby w usta włożyć i trochę dalej, w przesunięciu o 90 stopni, by trzymać między palcami :) Siekiera była to okrutna, a że średnica większa to i spalanie lepsze. ale pakowane zdaje się, że w kartonik, biały z mapką, pewnie białomorkanału :)
                • isabella1974 Re: Rarytasy 09.02.06, 19:01

    • geronimo28 DS 09.03.06, 12:05
      Moja mama paliła albańskie "deesy" (DS): Miało to filtr i wyglądało całkiem
      porządnie:) DS był moim pierwszym, podkradzionym i wypalonym papierosem:)
      • zoraz Re: DS 10.03.06, 12:18
        Durres Specjal, jak sie na tym nauczyłeś palić, to już nic nie jest w stanie Cie zaskoczyć ;)
        • macwoj Re: DS 22.03.06, 16:33
          no. Tak DS . A pamietacie AB? albo jeszcze takie cos 747 czy cos.....Albanskie
          ladnie pachnialy dopoki sie ich nie zapalilo. Ale byly tez inne extra fajki +
          (plusy) brązowe i szpanerskie (super cienkie).
        • trzecibrat Re: DS 18.06.06, 17:01
          zoraz napisała:

          > Durres Specjal, jak sie na tym nauczyłeś palić, to już nic nie jest w stanie
          Ci
          > e zaskoczyć ;)
          Swiete slowa Bracie.Amen ;-)
    • macwoj Re: szlugi ... 22.03.06, 16:31
      ja zaczynalem od popularnych (wczesniej ojciec palil Sporty). Potem byly
      klubowe ale krotko bo smierdzialy, potem weszly Radomskie (po 3.50), po nich
      stoleczne ale palilo sie i Piasty, Giwonty. Podkradalem czasem z domu
      zakupoione przez mame dla ojca i zapomniane na szafie Extr Mocne bez filtra.
      Robilismy z kumplami w liceum zawody na rekord szybkosci w spalaniu tego fajka
      we czterech. Pamietam jak byly na kartki (cena cos kolo 10 zl - moge sie mylic)
      kupowalo sie u spekulanta za 50 zl. Byly jeszcze bardzo dobre Caro (najpierw w
      niebieskich paczkach) potem czerwonych. Potem Carmeny (Kaczmarek spiewal ze po
      Carmenach straszny kac - i mial racje). Potem weszly tez Marlboro za 28 zl za
      paczke.Ale wspomnienia. Teraz juz od 6 lat nie pale.
      • imagiro Re: szlugi ... 22.03.06, 23:21
        ja rzucilem palenie 15 lat temu ... ale szczerze wyznaje, lubie zapach tytoniu.
        I to bardzo. Nie ciagnie mnie do palenia ale lubie isc za palaczem ...
    • tankard Re: szlugi ... 01.04.06, 18:25
      Ja zaczynałem palenie od Mocnych i Radomskich, później jak była kasa, paliło się
      Caro i Carmeny, najlepsze były niebieskie Caro :-)
      Z dużą estymą wspominam Mocne sprzed zmiany opakowania, miały takie śmieszne
      logo w kaształcie koła i kratkowane pudełko. Pamiętam Giewonty, kubańskie
      Partagasy (straszne siekiery) i chyba najgorszy syf tego świata - wietnamskie
      Songcau, smakowały starą rybą. Oczywiście nie wolno zapomnieć o klasyce -
      Popularnych, znanych przedtem jako Sporty; według starych palaczy były to
      najlepsze papierosy świata, tylko jakby dali do nich filter ;-) Od Popularnych
      jeszcze lepsze były Extra Mocne, najlepiej w wydaniu hardcorowym bez filtra.
      Różnica w zapachu i smaku naszych papierosów i Pewexów w stylu Marlboro czy
      Cameli była olbrzymia, paląc przez pewien czas "pewexy" nie mogłem znieść
      smrodu polskich fajek, porównywalne uczucie miałem wtedy, gdy rzuciłem palenie,
      wszystkie papierosy zaczęły mi nagle śmierdzieć, w tym moje ulubione
      Chesterfieldy ...
    • maary5 Re: szlugi ... 12.06.06, 21:58
      I jeszcze "Belwedery" w takim sztywnym podełeczku i MDM,ale jeszcze wtedy nie paliłam.Uczyłam sie na "66",było tez takie siano-"dAMSKIE"potem "Domina"-strasznie suszyły.Potem "KLUbowe"po 4,40 a w stanie wojenny "sporty"i co tam sie jeszcze udało skrecic-pluło sie nimi równo.Od 20 lat nie pale wiec nie wiem naewt jakie teraz sa marki ale tak jak kolorowej prasy wszystkiego ci u nas teraz dostatek :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka