babiana
22.10.06, 14:44
Czy ktos pamieta. W moim liceum zarzadzono przymusowe uczestnictwo w takim
hufcu. Cala klasa pojechalismy do PGRu, zakwaterowanie w szkole. Przez miesiac
wyrywalismy chwasty z kartofli. Jak ja tego nienawidzilam. Codziennie 8 godzin
na polu i wyrywanie tych chwastow. Chyba najgorsze wakacje w moim zyciu.
Pozniej szkola zrezygnowala z tego pomyslu poniewaz dla PGRu to byl wiekszy
klopot niz pozytek, ale nasza klasa miala pecha, ze na ten pomysl dyrekcji
zdazyla sie zalapac.