Dodaj do ulubionych

Kto robił "gazetki ścienne"?

13.03.07, 17:48
Nie pamiętam kiedy z tym skończono, ale w moich czasach szkolnych trzeba
było, choć zazwyczaj na ochotnika.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 13.03.07, 18:57
      taka gazetka scienna byla wrecz popisem artystycznym i jednoczesnie
      pochwaleniem sie, ze ma sie dostep do czasopism ze zdjeciami, i to w dodatku
      niekoniecznie "przyjaciolki". Tak wiec, na 8 marca wycinane i wieszane byly
      artykuly o kobietach, a dekoracja byly wyciete kwiatki z pocztowek lub
      czasopism. Kto sie bardzo uparl, do przypial kwiatki zrobione z kolorowej
      bibuly.
      • xemxija Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 08.03.08, 18:53
        Ja robilam gazetke, niejednokrotnie. Chociaz raz uzylam tej ramy z
        naciagnietym zielonym suknem do zastawienia drzwi do pokoju mojej
        kolezanki, wylazla rano, pomyslala, ze noc jest (pewnie nie
        odrozniala o poranku zielonego od czarnego;) cofnela sie do pokoju,
        nastepnie stwierdzila obecnosc swiatla dziennego w oknie, po czym
        otworzyla znow drzwi i nadziala sie nosem na sukno:) Wtedy bylo to
        bardzo smieszne:))
    • aankaa Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 13.03.07, 21:16
      może nie tyle "gazetki". Żeby zarobić plusik u nauczycielki niemieckiego można
      było umieścić na ścianie przysłowie... Jedyny ;) problem/trudność: przysłowie
      polskie, mające niemiecki odpowiednik, napisane GOTYKIEM
    • marylalysiak Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 13.03.07, 22:01
      Ja mało tego pisałam przemówienia na Apel w ważnych dniach.
      Z polaka miałam 5.
    • magda_emem Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 15.03.07, 21:49
      u nas w szkole byl konkurs na gazetki scienne...np . na dzien wiosny kazda
      klasa robiła swoja , dostawało sie punkty i na koniec roku dana klasa
      otrzymywała nagrode...ja na szczescie w tym galopie nei uczestniczylam , jakos
      nie lubiłam wycinac i malowac....
    • babiana Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 16.03.07, 12:39
      Mam przesmieszne wspomnienia zwiazane z gazetkami sciennymi. Czesto trzeba bylo
      to robic i szczerze nienawidzilam tych gazetek. Na szczescie mojej kolezanki
      mama byla ksiegowa w wiezieniu i zalatwila z wiezniami, ze oni robili dla nas
      te gazetki.Pamietam jak otwierano takie ciezkie szare drzwi metalowe i
      wpuszczano nas na teren wiezienia.Ujadajace owczarki niemieckie w klatkach. Po
      czym udawalysmy sie do utalentowanych wiezniow i ustalalysmy z nimi tresc
      gazetki. Zawsze mialysmy najladniejsza i czasu nie musialysmy tracic.
      • letalin Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 16.03.07, 13:50
        A ja prawie zostałem zesłany na Sybir za jedną gazetkę ścienną na okolicznośc
        górniczego świeta. Barbórkę obchodzono w latach 70-tych w całym kraju.
        Gazetka była oczywiście adekawatna do daty, ale postanowiłem
        zastosowac "recykling" i wiszącemu od października Leninowi domalowałem
        pisakiem górniczy kask z lampką na czole. Sprawa była "polytyczna". Wezwano
        matkę i nauczycielka wykrzykiwała swoje oburzenie na moje świętokradztwo.
        Groziła, że wyśle to gdzieś, gdzie zrobią z tego stosowny użytek itp. Moja
        matka trzeźwo zauważyła, że robotniczy atrybut nie uwłacza godności Wodza
        Proletariatu i że może sobie wysyłac gdzie chce, bo mój ojciec jest tak
        wysoko notowany w KW PZPR, że takie bzdury nie mogą mu zaszkodzic! Trochę
        blefowała, ale skutecznie, bo nauczycielka się pokornie zgodziła z argumentem i
        nagle zrobiła się miła...
        Dalszy ciąg był taki, że jeden znajomy Grek, wygnany ze swojego kraju za
        partyzantkę komunistyczną, jak się dowiedział co zrobiłem, to zrobił się
        czerwony ze złości i powiedział , że za taki zachowanie to powinienem dostac
        porządne lanie! Naprawdę go bolało, że upstrzyłem obraz jego bożka...
    • brunosch Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 19.08.07, 21:59
      gazetki ścienne się robiło pięęękne, że hej!
      ale i tak z największą uciechą wspominam sławetną "Wystawkę o
      Leninie".
      Wychowawczyni zażyczyła sobie wyjątkowego uhonorowania 60 rocznicy
      rewolucji, a że czasu było dziwnie mało, to wypruliśmy wszystko z
      oszklonej biblioteczki, która stała w naszej klasie, nawtykali tam
      książek i fotografii Wodza, wszystko okraszone zostało byczym i
      czerwonym napisem: Wystawka o Leninie... a że nam było mało, przez
      cały budynek liceum pobiegły czerwone strzałki: wystawka o Leninie
      500 metrów; wystawka o Leninie 480 metrów; wystawka o Leninie 450
      metrów (nasza klasa była na IV piętrze szkoły-molocha, więc tych
      strzałek było od cholery i ciut), na drugi dzień zrobiono nam
      staranny opieprz, choć widać było, że brak im argumentów o co nas
      rugają. No bo przecież tylko informowaliśmy o Wystawce o Leninie :D
      • germanio Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 20.08.07, 00:33
        Ja robilam i uznalam to za taki zaszczyt, ze kiedy wypadla moja kolej z radosci
        skakalam po lawkach. Gazetka byla niewinna o wiosnie...

        ---
        Oj, dana, dana, nie ma Romana...
    • minerwamcg Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 20.08.07, 22:09
      U nas też się robiło, ale na ogół neutralne - Dzień Matki, Dzień
      Nauczyciela, Henryk Sienkiewicz (bo patronem był), nasza dzielnica i
      takie tam.
      • natasza997 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 25.08.07, 21:52
        Robiłam. Z tym tylko wyjątkiem że nie chodziło o nic innego jak
        tylko o zwolnienie z lekcji i uniknięcie pytania.Zawsze były to
        pracochłonne wycinanki z gazet i długo je sie przyklejało oj długoo
        i jeszcze dostawałam za ta prace na ochotnika ocenę dobrą.
    • neop1 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 26.08.07, 18:23
      Pracowałem od 1 września 1967 akurat w miesiąc po rozpoczęciu mojej pracy
      zmieniono szefa. Uważany za najkulturalniejszego pracownika zakładu (chyba
      komitecie zakładowym), a to był największy cham jakiego w pracy /i nie tylko
      moje zdanie/ spotkałem. Otóż- 50-lecie rewolucji październikowej. On do mnie :
      Pan zrobi gazetkę na okoliczność. Nasz sekretarz przyniesie materiały z KZ. Ja
      czekam, nikt nic nie przynosi. Po 2 godzinach zostaje wezwany do chama szefa, a
      ten mnie zwolnieniem dyscyplinarnym straszy.
    • czekolada72 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 04.03.08, 11:41
      Lata 79-87 czyli podstawowka, a jakze - zawsze mialo sie jakies
      plusy, a co za problem cos narysowac, cos powycinac , jakis cytat nt
      miasta, pory roku, autora?
      W LO stalam sie juz aspołeczna ;)
      Za to teraz usilnie przekonuje wlasne dziecko, by sie wysiliło
      odrobine i zarobiło plusa wykonujac jakas mini-gazetke, ale oporne
      dziecko mam....
      • kowaliska Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 06.03.08, 10:50
        Ja z racji "zdolności plastycznych" zawsze byłam typowana na gazetkowicza
        klasowego. Bez dyskusji! Nienawidziłam tego szczerze, ale trzeba przyznać, że
        klasa miała ze mnie pożytek. Zawsze wygrywaliśmy (MY!!) konkursy, ponieważ
        unikałam jak ognia przypinanych szpilkami zdjęć i napisów. Większość rysowałam,
        malowałam sama. Na szczęście portretów Lenina nie robiłam, ale pamiętam plakat
        na Dzień Wojska Polskiego: Pełny socrealizm - uśmiechnięci chłopcy maszerujący w
        szyku w tle czerwonego napisu... Uciekam bo mi wstyd...
    • luccio1 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 28.03.08, 22:56
      Sam koniec klasy VI - czerwiec 1967, tuż po "wojnie sześciodniowej".
      Dwie dziewczyny z klasy (córka jakiegoś dyrektora i córka oficera zawodowego)
      zrobiły jako ochotniczki gazetkę potępiającą "imperialistyczne faszystowskie
      państwo Izrael", które jak niegdyś hitlerowcy na Polskę, tak teraz napadło na
      miłujących pokój Arabów...
    • luccio1 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 29.03.08, 13:48
      Zaczynając liceum jesienią 1969, zastałem w gablotce ZMS-u gazetkę potępiającą
      Polańskiego, Sharon Tate...
      O Polańskim było, że zdradził Polskę, wyparł się jej i teraz ją opluwa za parę
      nędznych dolarów
      - zatem tragedia, która go dotknęła, "należała się" mu.
    • luccio1 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 29.03.08, 13:50
      A w gablotce Samorządu Szkolnego była inna gazetka:
      potępiająca ruch hippiesów.
      (Moje LO - to był "Nowodworek" w Krakowie, wówczas jeszcze pod dyrekcją Sędziwego).
      • sarah_black38 Dziś nadal w szkolnym zwyczaju są gazetki ścienne 29.03.08, 22:20
        tylko tematyka inna. Nie ma juz wodza Lenina ani rocznicy Rewolucji
        Październikowej. Jest za to Dzień Europejski i Walentynki.
        • woman-in-love Re: Dziś nadal w szkolnym zwyczaju są gazetki ści 02.04.08, 15:04
          a listopad był przez pewien czas kłopotliwy: co ważniejsze: Wielka
          Pażdziernikowa czy 11 - św Marcin i rocznica odzyskania niepodległości? Co
          podkreslic? Wypunktować? Było to zmaganie Starego z Nowym, wszystko zależalo od
          orientacji politycznej dyrekcji.
        • hajota Re: Dziś nadal w szkolnym zwyczaju są gazetki ści 02.04.08, 16:28
          > tylko tematyka inna. Nie ma juz wodza Lenina ani rocznicy Rewolucji
          > Październikowej. Jest za to Dzień Europejski i Walentynki.

          O to to! Byłam w zeszłym tygodniu w moim dawnym liceum na spotkaniu absolwentów.
          Gazetki jak wisiały, tak wiszą. Technika wykonania prawie się nie zmieniła,
          tylko, jak słusznie zauważasz, tematyka inna.
    • cromwell1 Re: Kto robił "gazetki ścienne"? 02.04.08, 19:38
      na szczescie chodzilem do normalnych szkol;)
      na nieszczescie mialem zdolnosci plastyczne
      wiec wrobiono mnie w role klasowego kronikarza
      czy ktos prowadzil klasowa kronike?
      co miesiac moje wypociny byly weryfikowane przez tluszcze nie znajaca litosci;)

      pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka