21.10.07, 14:29
Nauczycielka mnie wyslala po kawe do zaprzyjaznego sklepu.
Kawa byla TABU. Ja odczekalam spokojnie w kolejce i spytalam o kawe,
odpowiedz byla standartowa "nie ma".
A ja wtedy na glos co powiedzialam ze od pani iksinskiej jestem
nauczycielki co mnie wyslala i ze powinna byc. Kolejka az zatechla
z wrazenia a ja za swoja glupote dostalam dwoje i kretynke w
zapasie :)
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Pod lada 22.10.07, 20:19
      kazda szanujaca sie ekspedientka na sto procent miala cos pod lada,
      sama widzialam wyciagane produkty i glosne tlumaczenie, ze to
      bylo "zakupione wczesniej ale nie odebrane!".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka