zona_jarka 30.07.08, 10:33 Pamiętacie jak sie ganiało za kółkiem (felga rowerowa) które było przytrzymywane odpowiednio wygiętym drutem? Co to była za zbawa i radość jak ktoś to miał. A teraz jak zabawka nie jest elektroniczna to be. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: Kółko na drucie 30.07.08, 12:25 A rzeczywiście, lataliśmy! Nawet konkursy były, kto dalej zaleci! Odpowiedz Link
zona_jarka Re: Kółko na drucie 30.07.08, 13:08 A przypomniałem sobie jeszcze że ulubiona zabawą chłopców było "kadzidło", puszka po konserwie (z dziurkami na dnie) na długim drucie a niej zapalone drewienka i trawa (aby było dużo dymu) i każdy wymachiwał tym ile siły haha. Odpowiedz Link
woman-in-love wiwarka 30.07.08, 13:12 ja znam tę podziurkowaną puszkę z wakacji (rzeszowszczyzna) napełnioną krowim wysuszonym guanem. Zapach przedni! Mówiło sie na to (gwarowo) "wiwarka" Odpowiedz Link
yanga Re: Kółko na drucie 30.07.08, 12:35 Tę funkcję pełniła także fajerka z kuchni. Kto dziś wie, co to fajerka? Dzieci w parkach toczyły także drewniane kolorowe koła. Poganiało się je specjalnym kijkiem. Była to ulubiona zabawka Agaty Christie, do tego stopnia dziś zapomniana, że młoda tłumaczka biografii pisarki słowo "wheel" (koło) przetłumaczyła na "starą oponę samochodową". Było to tym zabawniejsze, że mała - pięcioletnia - Agata bawiła się tym w roku 1895. Odpowiedz Link
eboniet serso - kolko poganiane drutem 01.08.08, 10:06 co prawda ja sie juz nie bawilam, ale nazwe znam z literatury;-) Odpowiedz Link
zakladka Re: serso - kolko poganiane drutem 01.08.08, 10:31 Serso-to gra polegajaca na rzucaniu kółek przez jedną osobę i łapaniu je przez drugą na patyk czy coś w rodzaju szpady Fajerka na drucie to raczej nie to Odpowiedz Link
yanga Re: serso - kolko poganiane drutem 01.08.08, 12:12 W dodatku nie rzuca się tego kółka ręką, tylko puszcza poziomo za pomocą takiego samego patyka, co jest swego rodzaju sztuką. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: serso - kolko poganiane drutem 01.08.08, 13:27 podziwiałam kolegów, którzy biegali z tymi kółkami, mnie to nie wychodziło. Z kółek - szalałam z hula-hop Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Kółko na drucie 02.08.08, 13:09 Starą oponą samochodową bawiły się dzieci Atticusa Fincha, patrz "Zabić drozda". Ale to było w Ameryce :) Myśmy mieli serso wiklinowe. Dość długie "szpady", których z powodzeniem można było używać do czegoś innego (np. wzajemnego lania się po tyłkach) i wiklinowe obręcze. Była też wersja plastikowa. Szpad w niej nie było, raczej "sztylety", które można było wbić w ziemię i trenować rzuty do celu. Czymś takim bawiłam się na kolonii. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Kółko na drucie 30.07.08, 22:58 Za kółkiem jeszcze ja biegałem - jako 4-5 latek (1958-59). Odpowiedz Link
jestem-tu Re: Kółko na drucie 31.10.08, 22:29 witam, ten wygięty drut to był do poganiania fajerki z pieca. Do obręczy od koła rowerowego wystarczył prosty kijek. A kto zna puszczanie bąka? widziałem to w latach wczesno przedszkolnych, starsi chłopcy sie tym bawili. Bąk to był kawałek drewna ukształtowany jak pocisk karabinowy, długosc chyba 5 albo 10cm. Do napędu bąka służył bat (kij i sznurek). Początek to owinięcie bąka sznurkiem, potem zamach kijem i bąk wiruje na chodniku. Teraz systematyczne bicie baka batem podtrzymuje wirowanie bąka ostrym czubkiem po chodniku Odpowiedz Link