Dodaj do ulubionych

to nadaje się do prasy

20.03.09, 21:03
tak myślałem jak fałszowałem mleko wzbogacając je proszkiem mirax w zakładzie
w którym pracowałem.Dzisiaj to chyba prokurator by mnie gonił.Wtedy trzeba
było zagospodarować wszystko - również to skwaśniałe.Dodanie środka zasadowego
obniżało kwasowość mleka, dawało się je jakoś tam spasteryzować.
Macie takie doświadczenia z waszych zakładów?
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: to nadaje się do prasy 23.03.09, 21:59
      oburzające. Więc było jednak coś prawdy w tym, co ludzie gadali.
      • pa.kol.p Re: to nadaje się do prasy 24.03.09, 23:19
        woman-in-love napisała:

        > oburzające. Więc było jednak coś prawdy w tym, co ludzie gadali.
        Takie były realia. Mleko z proszkiem dla polskich dzieci, mleko dobre dla
        cielaków we Włoszech( w postaci sproszkowanej)
    • horpyna4 Re: to nadaje się do prasy 25.03.09, 14:15
      Za wczesnego peerelu znajoma zwiedzała (służbowo) jakiś zakład
      produkujący sery żółte. Zobaczyła, że w serach zalęgły się wielkie,
      tłuste robale. Uspokojono ją, że "to i tak pójdzie na topione"...

      Za średniego peerelu, kiedy wprowadzono "studenckie praktyki
      robotnicze", grupa studentek trafiła do Zakładów Przetwórstwa
      Owocowo - Warzywnego. Szczęki im opadły, jak zobaczyły, co tam się
      dzieje... otóż z owoców w miarę ładnych robiono kompoty, ale stały
      one dość długo zamknięte w słoikach. Potem oglądano te słoiki, jeżeli
      w jakimś wypływały robale, to zawracano go na dżem. Do dżemów zresztą
      szły wszystkie odpady: owoce nadpsute, szypułki od truskawek i
      ślimaki. Dziewczyny stwierdziły, że w życiu nie wezmą do ust dżemu
      państwowej produkcji... zgadnijcie, co dostały na kolację do chleba
      z margaryną? Głód jednak robi swoje.
      • ewa9717 Re: to nadaje się do prasy 25.03.09, 14:55
        Po takiej praktyce robotniczej (lata siedemdziesiąte) w zakładzie
        produkującym wino marki Wino i jakieś pulpy dżemowe do dziś dżemu ze
        sklepu do dzioba nie wezmę. Byle jakiego wina nie pijała na
        szczęście nigdy ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka