Dodaj do ulubionych

Władca Pierścieni - dylemat

18.02.12, 20:23
Dziewczyny ratujcie!!!
Chciałam kupić córce Trylogię Tolkiena. Wiem, że są trzy tłumaczenia: pierwsze - M. Skibniewskiej, potem J. Łozińskiego i ostatnie M. i C. Frąców.
Przewertowałam forum tolkienowskie i trochę pokrewnych blogów i mam dylemat...
Tłumaczenie J. Łozińskiego, przez większość jest uznawana jako kiepskie i tutaj nie mam wątpliwości.
Natomiast jestem "rozdarta" pomiędzy wydaniem Muzy (M. Skibniewska) i Ambera (M. C. Frąc).
Bardzo podobają mi się ilustracje Alana Lee w tym drugim, a nie mogę się doszukać kto ilustrował wydanie z Muzy. Mam wrażenie, że ideałem byłby przekład Skibniewskiej z ilustracjami Alana Lee...
Macie swoje zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • rzezucha.ma Re: Władca Pierścieni - dylemat 18.02.12, 21:35
      Nie dam głowy, ale prawdopodobnie w wyd. Muzy nie ma ilustracji w ogóle.
      Ja poznałam Tolkiena przez Skibniewską, więc nie będę obiektywna - tylko to tłumaczenie ;)
      Łozińskiego widziałam ...brrr....
      • alistar1 Re: Władca Pierścieni - dylemat 18.02.12, 21:48
        Skibniewska - bez wahania.
    • violik Re: Władca Pierścieni - dylemat 18.02.12, 22:42
      Trudno mi się wypowiadać co do tłumaczenia Państwa Frąców. Ja znam Skibniewską, a „Władcę Pierścieni” wg Skibniewskiej czytam od niepamiętnych czasów, więc myślę, że bardzo trudno byłoby mi się przestawić na odbiór innego tłumacza. Sądzę, że to bardzo trudne zadanie pobić Skibniewską. Ale okazuje się, że Skibniewska, a poprawiona Skibniewska, to także może być inne tłumaczenie.
      Od lat jestem szczęśliwą właścicielką trzech zaczytanych tomów wydanych przez Czytelnika (Czytelnik/CIA Books-SVARO, Warszawa - Poznań 1990).
      https://s1.pokazywarka.pl/i/920103/1342224/cia201a.jpg https://s1.pokazywarka.pl/i/920103/1342225/cia202a.jpg https://s1.pokazywarka.pl/i/920103/1342226/cia203a.jpg
      Postanowiłam zakupić nowe wydanie, oczywiście w tłumaczeniu Skibniewskiej. Nabyłam więc Muzę (MUZA SA, Warszawa 1996, 2006).
      https://s1.pokazywarka.pl/i/920112/1342230/muza201a.jpghttps://s1.pokazywarka.pl/i/920112/1342231/muza202a.jpghttps://s1.pokazywarka.pl/i/920112/1342232/muza203a.jpg
      Książka nie ma nigdzie zapisu, że wydanie jest zmienione i poprawione.
      Taka informacja jest na starej stornie w necie.
      Przy tegorocznym głośnym czytaniu książki moim córkom wybrałam wydanie Muzy i znalazłam taki oto kwiatek: „ (…) Potem Bilbo przeszedł do swojego gabinetu i wyjął z wielkiego zamczystego kufra tłumoczek (…) ”. To strona 53.
      W Czytelniku brzmi to tak: „ (…) Potem Bilbo przeszedł do swojego gabinetu i wyjął z wielkiej kasy pancernej tłumoczek (…) ”.
      Zjeżyła mnie „zamczystość” kufra i już nie sprawdzałam u Muzy dalej, jakich jeszcze niezbędnych poprawek na Skibniewskiej dokonano. Zarzuciłam Muzę. Czytamy rozpadające się wydanie Czytelnika.
      Żadne z powyższych wydań nie ma ilustracji. Są mapy.
      • rzezucha.ma Re: Władca Pierścieni - dylemat 18.02.12, 22:52
        :D Violik, mam te same! Tragicznie klejone = w kawałkach i bez wyjustowanego tekstu! Strasznie to wkurzające. I też właśnie przy tym wątku pomyślałam, że można by jakieś bardziej całe wydanie kupić, bo tego mojego nawet nie da się chłopakom dać za te kilka lat...
        • violik Re: Władca Pierścieni - dylemat 18.02.12, 23:16
          Wcale mi nie przeszkadzają ewidentne braki w urodzie moich tomów Czytelnika. Natomiast, nie da się ukryć, książki nie są wieczne. Noszę się z zamiarem nabycia następnych tomów, ale aż się boję tej Skibniewskiej po obróbce.
          Także myślałam o ilustrowanej trylogii. Na razie jednak muszę postanowić co zrobić z tą nieszczęsną, zamczystą Muzą. Może dam jej szansę? Problem z tłumaczeniem polega nie tylko na treści, ale i na wierszach, które w różnych wydaniach różni tłumacze tłumaczą. Za dużo tłumaczy. Za dużo poprawek. To właśnie jest mój problem - nie lubię tych zmian. Chcę wznowienia mojego wydania Czytelnika.
          Ciekawe, co by o zamczystości powiedział Tolkien? I przy okazji daję link do świetnej, archiwalnej audycji PRII, nagranej przy okazji wydania "Listów" Tolkiena. Można w niej usłyszeć nagrania archiwalne, na których pisarz czyta (w języku elfów!) fragmenty swoich utworów.
          Opis szczegółowy audycji tutaj: www.polskieradio.pl/24/289/Artykul/289828,Wszystkie-swiaty-JRR-Tolkiena.
      • yula Re: Władca Pierścieni - dylemat 19.02.12, 11:53
        tak z ciekawości sprawdziłam co to jest ten "zamczysty" i stwierdzam że jednak do klimatu pasuje bardziej niż kasa pancerna :) sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2543059 ,mój mąż - redaktor stwierdził że będzie bronił tego zamczystego kufra :)
        • rzezucha.ma Re: Władca Pierścieni - dylemat 19.02.12, 12:31
          Śledztwo c.d. ;)
          W oryginale jest :...from a large strong-box took out a bundle..."
          Rzeczywiście, strong-box tłumaczy się jako kasa pancerna. Jednakowoż pierwsze kasy pancerne były ..."zamczystymi kuframi" :D można zobaczyć obrazki.
          Swoja drogą, ciekawe, co na prawdę napisała Skibniewska... czy to powrót do oryginału tłumaczenia, czy nowa redakcja próbująca "lepiej oddać klimat"...
          • biealka Re: Władca Pierścieni - dylemat 20.02.12, 09:58
            W 1992 roku ukazało się wydanie w tłumaczeniu Skibniewskiej i z ilustracjami Alana Lee, ale przepraszam, nie pamiętam kto to wydał, sprawdzę w domu po południu. Było to wydanie specjalne, trzeba było zamówić przez któryś z periodyków fantastycznych, kosztowało około 100 tysięcy w starej walucie, kupowałam mężowi w prezencie i jest tam nawet strona z certyfikatem własności z nazwiskiem. Duży format, A3 mniej więcej, twarda okładka z obwolutą, piękna książka, może można ją dostać na allegro...
            • biealka Re: Władca Pierścieni - dylemat 20.02.12, 10:00
              Przegięłam z tym formatem A3:)
              To jest to:
              allegro.pl/tolkien-wladca-pierscieni-kpl-tom-i-iii-atlantis-i2152501834.html
              • chaber69 Re: Władca Pierścieni - dylemat 20.02.12, 10:48
                Mój brat miał to wydanie z własnym nazwiskiem, ale sprzedał komuś. Ja mam to wydanie bodajże z początku lat 80, sztywna oprawa, książka była szyta i trzyma się nieźle. Małam też to z Czytelnika, ale wydałam, bo po co mi dwa wydania, a i tak to z lat 80-tych jest najukochańsze.
    • aniam123 Do biealka 20.02.12, 18:45
      biealka napisała:

      > W 1992 roku ukazało się wydanie w tłumaczeniu Skibniewskiej i z ilustracjami Al
      > ana Lee, ale przepraszam, nie pamiętam kto to wydał, sprawdzę w domu po południ
      > u. Było to wydanie specjalne, trzeba było zamówić przez któryś z periodyków fan
      > tastycznych, kosztowało około 100 tysięcy w starej walucie, kupowałam mężowi w
      > prezencie i jest tam nawet strona z certyfikatem własności z nazwiskiem. Duży f
      > ormat, A3 mniej więcej, twarda okładka z obwolutą, piękna książka, może można j
      > ą dostać na allegro...


      Biealko jesteś kochana!!! To jest właśnie to czego potrzebuję! Mam tylko wątpliwości, bo wolałabym kupić coś w lepszym stanie. Ale będę szukać... Serdecznie dziękuję, wiedziałam, że na forum znajdzie się rozwiązanie.
      A w ogóle to fajna dyskusja się tu rozwinęła :-))
      • biealka Re: Do biealka 21.02.12, 08:15
        Cała przyjemność po mojej stronie:) Nasz egzemplarz jest z pewnością w lepszym stanie niż ten z allegro, chociaż czytany wielokrotnie, nie mamy innego wydania. No ale książka ma 20 lat i obwoluty zawsze się podniszczają, życzę powodzenia w szukaniu!
        • aniam123 Re: Do biealka 21.02.12, 22:32
          biealko , tak mi się skojarzyło (po dzisiejszym papierowym wątku :)), na jakim papierze jest to wydanie? I proszę, napisz mi jeszcze jak wygląda ta książka bez obwoluty. Jest kilka egzemplarzy na allegro, ale wszyscy piszą właśnie o zniszczonej obwolucie.
          • biealka Re: Do biealka 22.02.12, 08:27
            Obejrzę wszystko dokładnie i opiszę wieczorem, mogę też wrzucić zdjęcia. Wpiszę sobie w komórkę przypominacz, żeby nie zapomnieć;)
            Papier biały i dość cienki, w porządku, nie budził negatywnych emocji, to wydanie w tamtych czasach było naprawdę petardą, byliśmy dumni że je mamy.
            • biealka Re: Do biealka 24.02.12, 10:20
              Aniam, przepraszam, ale nie mogłam zrobić zdjęć, okładka pod obwolutą jest twarda obłożona czymś skóropodobnym, czarna. Papier jest cienki, teoretycznie biały, ale mocno już przyżółcony.
              Ksiązka szyta, bardzo dobrze się trzyma, nic się nie rozpadło a naprawdę mocno obczytana.
              Prędzej bym, dała radę mmsa Ci wysłać, jeśli chcesz to napisz mi an priva, ale nie na gazetową, tylko na biealka@gmail.com
              • adota Re: Do biealka 29.02.12, 21:40
                Ilustracje są na kredowym papierze, więc nawet w książkach z allegro powinny być w dobrym stanie. W moim egzemplarzu nie zżółkły.

                adota
                • abepe Re: 26.10.13, 12:58
                  Podoba mi się okładka z nowego wydania z Zysku, ale tłumaczenie, nawet poprawione Łozińskiego, odstrasza.

                  https://www.sklep.zysk.com.pl/media/products/978-83-7506-218-2/images/thumbnail/large_978-83-7506-218-2.jpg?lm=1364213391

                  Będę musiała wreszcie kupić jakieś nowe wydanie, bo pierwszy tom naszego wydania z Czytelnika już dawno poszedł w siną dal i nikt nie chce się przyznać, że go ma:(
    • aniam123 Re: Władca Pierścieni - dylemat 21.02.12, 22:35
      chaber69 napisała:

      > Mój brat miał to wydanie z własnym nazwiskiem, ale sprzedał komuś. Ja mam to wy
      > danie bodajże z początku lat 80, sztywna oprawa, książka była szyta i trzyma si
      > ę nieźle. Małam też to z Czytelnika, ale wydałam, bo po co mi dwa wydania, a i
      > tak to z lat 80-tych jest najukochańsze.

      chaberku to wydanie z lat 80-tych masz "duetu" Skibniewska+Lee, czy jeszcze jakieś inne? Bo się pogubiłam...
      • gosjana Re: Władca Pierścieni - dylemat 05.01.14, 00:19

        Teraz ja mam dylemat ;)
        syn wierci dziurę w brzuchu o zakup Trylogii.

        Ma "Hobbita" i "Opowieści z niebezpiecznego królestwa" wyd. Amber z ilustracjami Alana Lee (ten sam format, podobne okładki) i koniecznie do kompletu chce "Władcę pierścieni" tego samego wydawnictwa:
        https://merlin.pl/Wladca-Pierscieni-Tom-1-3_J-R-R-Tolkien,images_product,21,978-83-241-4475-4.jpg

        Kupić czy przekonać syna do przekładu Skibniewskiej?







        • violik Re: Władca Pierścieni - dylemat 05.01.14, 15:11
          Oprócz Skibniewskiej w świecie fanów Tolkiena liczy się jeszcze Paulina Braiter. Ja także bardzo chciałam nabyć trylogię z ilustracjami Alana Lee, ale ze Skibniewską. Jest podobno jedno stareńkie wydanie - ktoś już tu o tym pisał. Jak mam wybierać między słowem, a obrazem, to wolę słowo. Trylogia jest do czytania. Jak ma być w kiepskim tłumaczeniu Frąców albo Łozińskiego, to wolę sobie kupić w angielską z rysunkami.
          • abepe Re: Władca Pierścieni - dylemat 05.01.14, 18:51
            O! Ja przedwczoraj odzyskałam wreszcie pierwszą część z tej samej serii, którą linkowała na początku violik (w pierwszym tłumaczeniu Skibniewskiej nosi tytuł "Wyprawa") . Kilka lat szukaliśmy i znaleźliśmy u osoby, którą o pożyczenie podejrzewaliśmy a ona tego nie pamiętała. I zupełnie niespodziewanie wypatrzyłam książkę na jej półce;)

            Ale dość kiepsko się czyta - małe litery przy małej interlinii. Więc nadal myślę o zakupie nowego wydania. Ale chyba jednak nie w jednym tomie.

            Alan Lee jakoś mi nie leży. Te ilustracje są za realistyczne. Tolkien w "Listach" pisze o ilustracjach Pauline Baynes (tej od Narnii) do "Hobbita", ciekawe czy ilustrowała też "Władcę"?

            Co do zamczystej skrzyni czy kufra - Mariusz Wollny też używa tego określenia. Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie ten wątek.
    • magtek Re: Władca Pierścieni - dylemat 15.01.14, 23:20
      Czy ktoś z Was widział na żywo to wydanie:
      merlin.pl/Pakiet-Wladca-Pierscieni-Druzyna-Pierscienia-Dwie-Wieze-Powrot-Krola_J-R-R/browse/product/1,1200926.html;jsessionid=0FA90750EEC0CF99D515C5C5BF10A54B.LB4
      Chciałam kupić mojemu 10-latkowi na prezent ale nie mam możliwości obejrzenia na żywo. Interesuje mnie czy czcionka nie jest malutka, czy są tam ilustracje czy taki ogólne wrażenie po obejrzeniu tego wydania.
      • violik Re: Władca Pierścieni - dylemat 16.01.14, 09:31
        Jak widzę, to wydanie Muzy jest wszędzie, więc w najbliższej księgarni będzie do oglądu. Jeśli nie masz możliwości takiego, zapytaj wystawcę tych książek na Allegro (dużo aukcji jest z tymi egzemplarzami). Powinien Ci dostarczyć zdjęcia ze środka książki.
        • abepe Re: Władca Pierścieni - dylemat 14.04.14, 12:42
          W związku z tym, że mąż mnie poinformował, że sam Tolkien uważał, że "Władca Pierścieni" nie jest trylogią a podział nastąpił pod naciskiem wydawcy ("Listy" Tolkiena wyglądają na obowiązkową lekturę dla tolkienofilów!!!) skusiłam się promocję Muzy, która kończy się dzisiaj i kupiłam dla czwartoklasisty wydanie jednotomowe w tłumaczeniu Skibniewskiej.
          • jasiek4 Re: Władca Pierścieni - dylemat 14.04.14, 22:39
            No wydanie fajne ale ma jedną wadę ;-) Trudno taką książkę wrzucić do plecaka - mój młody trochę starszy od Twojego właśnie zaczytuje się Tolkienem i bierze go ze sobą wszędzie - do autobusu, na przerwę i cieszy się że jednak mamy 3 tomy ... To tak tylko na marginesie ;-)
            • abepe Re: Władca Pierścieni - dylemat 14.04.14, 22:47
              jasiek4 napisała:

              > No wydanie fajne ale ma jedną wadę ;-) Trudno taką książkę wrzucić do plecaka
              > - mój młody trochę starszy od Twojego właśnie zaczytuje się Tolkienem i bierze
              > go ze sobą wszędzie - do autobusu, na przerwę i cieszy się że jednak mamy 3 tom
              > y ... To tak tylko na marginesie ;-)

              Nie ma problemu - trzytomowe też mamy:) Grube tomy mu nie straszne - podczas czytania HP potrafił nosić ze sobą do szkoły 2 tomy, bo był w ostatnim rozdziale i chciał zacząć następną część.
              • abepe Re: Władca Pierścieni - dylemat 03.05.14, 20:50
                Ze zdziwieniem odkryłam różnice w dwóch tłumaczeniach Skibniewskiej - tego wydania z Czytelnika z 1990 roku i nowego z Muzy. Wiedziałam, że są różnice w tłumaczeniu nazw oraz wierszy, opisano to we wstępie do nowego wydania. Ale w starym wydaniu brakuje fragmentów tekstu!!! Nie śledzę tego dokładnie, po prostu zabraliśmy się z synem w tym samym czasie za czytanie, więc każde czyta swoje wydanie, ale w związku z tym, że w starszym wydaniu zaczynają blaknąć litery - czasem pożyczam wydanie syna. I dzisiaj odkryłam różnicę. Sprawdziliśmy w tekście angielskim i zdania, których brakuje w wydaniu Czytelnika - w oryginale są. Ale za to jedno zdanie, którego nie ma w starym wydaniu, w nowym jest, ale w innym akapicie, niż w oryginale;) Trochę w tym wolnej amerykanki, prawda?
                • abepe Re: Władca Pierścieni - dylemat 04.05.14, 13:31
                  Muszę stwierdzić, że bardzo przyjemnie wraca się do książki po kilkunastokrotnym chyba obejrzeniu filmów. Ostatnio czytałam jeszcze przed ekranizacją pierwszej części. Oczywiście, narzekający mają rację - film jest spłaszczeniem treści (infantylizacja hobbitów!), przygodówką bez większej głębi, ale trzeba też przyznać, że jednak to dobrze zrobiona przygodówka.

                  A książka - wciągnęła mnie teraz chyba nawet bardziej niż wcześniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka