ewengarda
24.07.07, 21:20
sluchajcie, nie jestem pewna, czy ja dobrze zrozumialam, ale odnioslam
wrazenie,ze pokonanie Grinewalda przez Dumbla w 1945 nie oznaczalo, iz D. go
zabil - jak dotychczas mozna bylo wywnioskowac - choc rzeczywiscie zawsze
bylo, ze go pokonal - moze tylko ja to interpretowalam jednoznacznie (no bo
pokonal go i juz wiecej G. nie probowal nad swiatem zapanowac)
Kiedy Lord Beznosa szkarada miotal sie po kontynencie w poszukiwaniu
superrozczki, na koncu gada z jakims berzzebnym miskiem, ktory mowi ze czekal,
na to, az on sie pojawi, ale ze ma pecha, bo on juz rozczki nie ma - to by
pewnie byl wlasnie Grinewald.
A biorac jeszcze pod uwage stosunek Dumbla do zabijania (przynajmniej
bezposredniego) oraz jego mlodziencza przyjazn z G. - mialoby tro sens.
Przepraszam za niezborny belkot - co sadzicie o tej kwestii, ciekawam?