nikola313
23.03.05, 14:14
Boze tak bardzo sie boje a zarazem bardzo ciesze!!!
W listopadzie 22.2004. urodzilam coreczke w 38 tc martwa, ale bez zadnej
wady, zdrowa...
Zabila ja pepowina na ktorej byl wezel i ktory sie zaciagnal....
Tak bardzo sie boje zeby nie powturzyla sytuacja i jak to wykryc????
Wczoraj moja Corcia konczylaby 4 mc., a ja tez wczoraj zrobilam test i byl
pozytywny.... Czy to cos moze znaczyc, ze akurat w jej miesiecznice?
Nigdy o niej nie zapomne, nadal bardzo za nia tesknie i momentami mam
wrazenie jakby to ona ponownie wrucila do mnie, czy moge tak myslec?
Boze tak bardzo sie boje o moje malenstwo, ktore zaczyna zyc we mnie.
Wiem ze moja Nikolka bedzie czuwac nad nami!