04.07.05, 19:47
czytam, a raczej zagladam do swietnej letkury: "Wstep do metodologii nauk
ekonomicznych" autor Stanisław Stachak, Książka i Wiedza. 1997
autor pisze o pleonazmach, powszechnych bledach popelnianych przez mlodych
pracownikow naukowych:
gdzie tu sa bledy? zagadka (pytanie dla wszystkich oprocz hhumanistow, bo ci
na pewno wiedza)

1. "Praca jest naturalna koniecznoscia i nieodzwonym warunkiem istnienia
gatunku ludzkiego" (s. 302)
2. "Organizacja pracy jest to zespol metod i sposobow laczenia sil i
uzdolnien ludzi z przedmiotami i srodkami pracy"
10. "ZIema jako wytwor przyrody nie ma wartosci w sensie ekonomicznym".
i co? :)))
ja stwierdzilam ze takich pleonazmow pisze cale mnostwo,
oto jak szanowny autor tlumaczy wykorzystanie pleonazmow:
"Psychicznym podlozem swiadomego przenoszenia pleonazmow jest czesto
sklonnosc do popisywania sie znajomoscia modnych wyrazen czyli zle rozumiana
ambicja" s. (302) [przenoszenia z mowy potocznej albo jezyka gazetowego]
Obserwuj wątek
    • krysiulka Re: pleonazmy 04.07.05, 23:19
      > ja stwierdzilam ze takich pleonazmow pisze cale mnostwo,
      > oto jak szanowny autor tlumaczy wykorzystanie pleonazmow:
      > "Psychicznym podlozem swiadomego przenoszenia pleonazmow jest czesto
      > sklonnosc do popisywania sie znajomoscia modnych wyrazen czyli zle rozumiana
      > ambicja" s. (302) [przenoszenia z mowy potocznej albo jezyka gazetowego]

      Gorzej, jeżeli promotorzy zmuszają nas do posługiwania sie naukowym "bełkotem"
      zrozumiałym tylko w bardzo wąskiej działce bardzo wąskiej branży. Ich zdaniem
      wtedy praca "jest napisana językiem naukowym". innymi słowy - im bardziej
      niezrozumiale, tym lepiej - a jaka to ma wartośc merytoryczna , to juz insza
      inszość.
      Ja lubię pisać prosto i zrozumiale, lubie tak mówić na zajęciach.
      Zdaniem "moich ludzi" jest to styl nienaukowy. Szkoda :((

      Krysia
    • coalla Re: pleonazmy 05.07.05, 11:16
      muszę przyznać, że nie wiedziałam, że TO się tak nazywa - człowiek choćby nie
      chciał i tak się czegoś nowego nauczy ;)

      w Wikipedii wszystko jest klarownie wyklarowane, pozwolę sobie przytoczyć:

      "pleonazm, masło maślane (z gr. pleonasmos "nadmiar") - niepoprawne wyrażenie,
      w którym jedna część wypowiedzi zawiera te same treści, które występują w
      drugiej części, np. maślane masło; w miesiącu lipcu; okres czasu; akwen wodny;
      potencjalne możliwości; kontynuować dalej; powtarzać raz jeszcze; przychylna
      akceptacja;, pełny komplet; rekonstrukcja i przebudowa gospodarki; cofać się do
      tyłu; dwie równe połowy. Często pleonazmy zawierają wyrazy pokrewne (np.
      maślane masło) albo wyrazy obce, których twórca wypowiedzi nie rozumie (np.
      akwen wodny).
      Pleonazmami szczególnego rodzaju są wyrażenia, w których wypowiedź, mająca
      pewne znaczenie wynikające z jej formy leksykalnej lub gramatycznej uzupełniana
      jest niepotrzebnymi słowami niejako "zastępującymi" te formy, np. dodawanie
      przysłówka "bardziej" albo "mniej" do form stopnia wyższego przymiotników (np.
      bardziej częstszy, mniej bogatszy)"

      jak kiedyś promotorka powidziała mi żebym unikała redundancji, to też musiałam
      sprawdzić o co chodzi ;)

      obydwa ładne słowa, można zbić studentów z tropu ;)
      • krysiulka Re: pleonazmy 05.07.05, 12:21
        Redundancja - powszechnie używane słowo w informatyce :)Serio!
        np. redundancja w bazie danych :)
        Krysia
      • suwmiara Re: pleonazmy 05.07.05, 13:27
        Dziękuję Ci Coalla, bo już zaczynałam popadać w kompleksy. Wikipedia okazuje
        się bardzo przydatna.

        Mam wrażenie, że ludzie zajmujący się różnymi dyscyplinami gadają w innych
        językach ;).

        Rekonstrukcja to, moim inżynierskim zdaniem, odtworzenie czegoś a przebudowa to
        zmiana czegoś w coś nieco innego :). Więc tu jest brak logiki, bo pojęcia mają
        różne znaczenia. Czy się mylę?

        Zawsze rozrzewniają mnie dwie nierówne połowy, szczególnie w ustach moich
        kolegów po fachu:) Chyba, że weźmiemy pół autobusu i pół fiata126;P

        Redundancja kojarzy mi się z zastosowaniem dodatkowych układów (np. hamulca
        ręcznego w samochodzie), które uruchamia się w przypadku awarii normalnych
        systemów (np. gdy płyn hamulcowy wypiją nam krasnoludki).

        PS Tylko proszę mnie teraz nie punktować za moją polszczyznę ;)
        • suwmiara Re: pleonazmy 05.07.05, 17:49
          Przepraszam krasnoludka_zadyszka :) za ten płyn ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka