22pagoda
04.07.05, 19:47
czytam, a raczej zagladam do swietnej letkury: "Wstep do metodologii nauk
ekonomicznych" autor Stanisław Stachak, Książka i Wiedza. 1997
autor pisze o pleonazmach, powszechnych bledach popelnianych przez mlodych
pracownikow naukowych:
gdzie tu sa bledy? zagadka (pytanie dla wszystkich oprocz hhumanistow, bo ci
na pewno wiedza)
1. "Praca jest naturalna koniecznoscia i nieodzwonym warunkiem istnienia
gatunku ludzkiego" (s. 302)
2. "Organizacja pracy jest to zespol metod i sposobow laczenia sil i
uzdolnien ludzi z przedmiotami i srodkami pracy"
10. "ZIema jako wytwor przyrody nie ma wartosci w sensie ekonomicznym".
i co? :)))
ja stwierdzilam ze takich pleonazmow pisze cale mnostwo,
oto jak szanowny autor tlumaczy wykorzystanie pleonazmow:
"Psychicznym podlozem swiadomego przenoszenia pleonazmow jest czesto
sklonnosc do popisywania sie znajomoscia modnych wyrazen czyli zle rozumiana
ambicja" s. (302) [przenoszenia z mowy potocznej albo jezyka gazetowego]