Dodaj do ulubionych

Forumowe mamy oczekujace

    • wartburga pytanie do doswiadczonych 19.05.06, 13:58
      Mam jeszcze jedno pytanie w sprawie koncowki ciazy: mam ciagle bole podbrzusza,
      jak podczas miesiaczki (dzis permamentnie od godziny drugiej w nocy), wprawdzie
      wybieram sie do lekarza dzis po poludniu, ale moze ktoras z Was cierpi na
      podobne dolegliwosci? Troche sie martwie, a do wizyty jeszcze troche czasu. Poz
      Ewa.
      • jol5.po Re: pytanie do doswiadczonych 24.05.06, 13:06
        Ewa - i co znaczyły te bóle, jak się czujesz????
        • wartburga Re: pytanie do doswiadczonych 24.05.06, 19:58
          Witajcie, czuje sie az za dobrze, chyba znow przyjdzie mi przeterminowac porod:
          ((( Staram sie pracowac nad swoimi emocjami, ktore wciaz daza do przyspieszania
          zycia, rozum podpowiada, ze wszystko ma swoj czas. No coz, ale czasem emocje
          biora gore i zaczynam marudzic, narzekac na swoja ociezalosc, bac sie porodu,
          jednym slowem biora gore zachowania irracjonalne (ale przeciez to takie
          kobiece, hehe). Bole "miesiaczkowe" okazaly sie niegrozne, choc ktg wykazalo
          chwilowe zanikanie tetna dzidziusia, bylam dwa dni pod obserwacja lekarzy w
          szpitalu i wczesniejsze wskazania okazaly sie norma, na szczescie. Bardzo
          dziekuje za troske - Ewa
          • monstermama Re: pytanie do doswiadczonych - Wartburgo:) 26.05.06, 12:07
            Słuchaj - macica ćwiczy, jak nic - też tak mam. Moja gin powiedziała, że jeżeli
            relanium może uspokoić te skurcze - prawdziwego porodu nie zatrzyma - a u nas
            to przecież końcówka, więc w każdej chwili może to być TOsmile Pozdrawiam
            • jol5.po Re: pytanie do doswiadczonych - Wartburgo:) 29.05.06, 11:22
              Ewa, przepraszam, że za odpowiedzi z przerwami - ale ja juz z tej drugiej strony barykady - jedna malutka osoba więcej, nawet najgrzeczniejsza, ale swoje prawa czasowe mawink - wiec z czegoś trzeba urwac ten czas, np. z pisania na forum, albo dobrze opracować umiejętnośc karmienia przy klawiaturze, jednocześnie wydając komendy i pomagając w skomplikowanych czynnosciach starszakom, takie życiewink
              >No coz, ale czasem emocje biora gore (...)jednym slowem biora gore zachowania irracjonalne<
              ale mam wrażenie, ze takie stany przypisane do ciąży jak nic, a do tego im ich więcej tym bliżej końca.
              najwazniesze, ze te bóle to nic takiego i wyjasniono problemy z tętnem
              życzę Ci aby stan >czuje sie az za dobrze< utrzymał się jak nadłużej, moze udałoby się go przeciągnąć do porodu i jeszcze dłużejwink

              No dziewczyny - powodzenia w czasie godziny zero
    • wartburga Re: Forumowe mamy oczekujace 01.06.06, 11:22
      Jolu, nie przepraszaj mnie za zwloke w pisaniu, doskonale to rozumiem. Zreszta
      i tak jestem pelna szacunku i podziwu, ze panujesz nad domem, forum i pewnie
      jeszcze wieloma innymi sprawami, a przy tym jestes taka ciepla osoba.
      A mnie juz dopadaja smutne mysli, nocne leki przed porodem, a w dzien juz o
      niczym innym nie mysle tylko o "godzinie zero", zeby starszakom sie nie
      udzielilo zapraszamy je dzis do kina! Moze i mnie uda sie troche odpoczac od
      porodowych rozmyslan. Wczoraj wszyscy bylismy na pikniku rodzinnym w
      przedszkolu coreczki, maz zrobil kilka zdjec i z przerazeniem spojrzalam na
      siebie - wygladam brzydko (choc wszyscy w kolo zapewniaja mnie, ze jestem
      stworzona do ciazy). Taki szczegol, jak wyglad, doprowadzil mnie do lez
      nocnych. Poza tym strasznie jestem przeziebiona, mam angine i starcilam
      calkowicie glos. A ginekolog powiedzial, ze w ogole do porodu to moj organizm
      musi jeszcze poczekac-zadnych zwiastunow (no coz, termin dopiero na 14 czerwca,
      a ja mam tendencje do pozniejszych). Niby 10-15 lat temu tak wlasnie wymarzylam
      sobie swoje zycie - dobry maz, opiekunczy i zajmujacy sie dziecmi maz,
      dzieciaki spontaniczne, ktore caly czas okazuja mi swoja milosc, fajna praca,
      szczesliwa ciaza... A teraz mam naprawde dosc. najchetniej poszlabym do
      szpitala z porsba o natychmiastowe ciecie cesarskie, ale maz mnie powstrzymuje
      mowiac ze lepiej zyc zgodnie z natura...
      • wartburga smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 11:32
        Widze, ze kazda kobieta troche inaczej przezywa koncowke swej ciazy. Jola
        zamknela sie w soich myslach, monstermama chyba racjonalizuje wszystko, a ja
        musze sie wygadac, choc normalnie gadula nie jestem, ale nie chce uprzykrzac
        zycia rodzince. Juz i tak jestem nudna - nic nie moge czytac, bo skupic sie nie
        da, mysli kraza tylko wokol ciazy i porodu i sa wciaz takie same... Niezly
        dolek... I nic mi sie nie chce - dzieci zachecam do samodzielnych zabaw,
        sprzatam tylko to co najwazniejsze, szybkie obiadki, spacery ograniczone do
        minimum ze wzgl na infekcje, najczesciej klade sie na kanape i czytam dzieciom
        bajeczki albi przysypiam. Nie cierpie tego stanu, bo normalnie nie wyobrazam
        sobie lezenia na kanapie w dzien-widok oplakany - kaszalocik z wyplywajacym
        brzuchem na kanapie!!! Wstyd mi za ten post, ale i tak go wysle... Pozdrawiam
        wszystkie mamy (czy tez w kolejnych ciazach mowicie, ze to juz na pewno
        ostatnia, bo wiecej tego nie wytrzymacie, czy potraficie cieszyc sie ta
        koncowka i nie przeraza Was wizja powtorki? Wiem ze te smutki mina) i zycze,
        zebyscie unikneli takich depresyjnych przemyslen - Ewa
        • wartburga Re: smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 11:40
          aha i jak w takim stanie ducha zmobilizowac siebie do dobrego przezycia porodu.
          mam wrazenie ze ten porod bedzie najgorszy - wpadne w histerie! Poprzednie
          przezylam bardzo dzielnie, swiadomie zmierzajac sie z matka natura, traktujac
          je jako zadanie ze szczesliwym zakonczeniem... Teraz nastawienie mam fatalne.
          Pozostaje wierzyc, ze fizjologia sama mna pokieruje do wlasciwych odruchow, oby
          juz...Nata76 to moja przyjaciolka (zreszta tez oczekujaca). Niestety wyjechala
          i nie moge sie jej wyplakac. Zycze jej dobrych wakacji! Wiem, ze mysli o mnie
          (bedzie mama chrzestna dla Wojtusia!)Papa Ewa
          • jol5.po Re: smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 12:53
            Ewuniu, toż Ty zbliżasz się do finału jak nicwink. To jakbym widziała siebie sprzed kilku tygodni. Tylko, ze ja nawet nie czytałam dzieciom leżąc na kanapie, ja leżałam nie mogąc nawet wykrzesać energi na najprostsze czynnosci, a kazdy najmniejszy ruch był okupiony zmęczeniem. Nie wiem dlaczego tak to wygladało - wcześniejsze końcówki byly bardziej optymistyczne, no i donosiłam zawsze dzieciaki do końca, a teraz czułam się tak juz sporo tygodni przed końcem. No i brzydka byłam dla siebie okropnie (nawet mam wrażenie, ze obiektywnie tezwink, a u Ciebie mówią wokół, że jest dobrze - skoro tak mówią, a zdanie ich przewaza (bos Ty tylko jedna), to ja bym stawiała, ze to oni jednak mają rację.
            Do kina sobie spokojnie pójdź. Pogoda nie zachęca do spacerów, ale i one nie zawadzą - chociaz ta infekcja - nie to jednak leżenie. Ale takie bez wyrzutów sumienia
            > Poprzednie (porody) przezylam bardzo dzielnie, swiadomie zmierzajac sie z matka natura, traktujac je jako zadanie ze szczesliwym zakonczeniem...<
            myślę, że odblokuje się pamięć ciała. Myslę, ze stanie się to w momencie kiedy zaczną się skurcze. Mam przeczucie, że będzie u Ciebie dobrzesmile))
            Trzymaj sięsmile

            ps.>Zreszta i tak jestem pelna szacunku i podziwu, ze panujesz nad domem< Ewuniu, nie panujęwink i nad wieloma innymi sprawami też. Starma się, jakoś się toczy w dobrym kierunku i to jest jedyne wyjście
            • monstermama Odpowiedz od tej, co racjonalizuje;) 02.06.06, 13:23
              Ewo Drogasmile

              Fakt, że racjonalizuję - taką naturę mam. No i lubię, żeby wszystko mieć pod
              kontrolą, więc wkurza mnie okropnie, że nie wiem, kiedy DOKŁADNIE Młody się
              wykluje, a ja tu mam dodatkowe zajęcia z Monsterami do obskoczenia+pracę.
              Fakt, że mi kopa energetycznego daje aerobik i wygadanie się z przyjaciółkami
              przy okazji.
              Więc wygaduj się, moja droga, zdrowo tutaj - pozdrawiam Cię serdecznie, trzymam
              kciuki!
              • wartburga Re: Odpowiedz od tej, co racjonalizuje;) 02.06.06, 20:03
                hehe, a Ty chodzisz w ciazy na aerobik?? Szczeka mi opadla (szkoda, ze nie
                brzuch). Ja wprawdzie do 7 miesiaca ciazy chodzilam na basen, ale AEROBIK??
              • wartburga I jeszcze do Joli 02.06.06, 20:08
                Jolu, obiektywnie mozesz byc pewna, ze brzydka nie jestes (rozumiem, ze moglas
                tak sie czuc przez hormony). Widzialam Cie na zdjeciu z nowonarodzonym
                dzidziusiem a raczej w ciagu kilku godzin kobieta nie ladnieje. Zatem zapewniam
                Cie, ze lamiesz stereotypy mamy wielodzietnej-jestes pelna wdzieku i ladna!!
                • nastka_7 Re: I jeszcze do Joli 03.06.06, 19:24
                  Każda z nas ma pewnie wzloty i upadki. Jak to w życiu, a w ciąży tym bardziej.
                  A ja podobnie jak Wartburga panikuję i nijak nie umiem się pozytywnie nastawić
                  do porodu. Mam wrazenie, że zwieję ze szpitala jak wariatka. I ja już sobie
                  przyrzekłam, że to ostatni raz ;P Zresztą z mężem mamy plan wykonany, no
                  prawie: 4 dzieci, 2 chłopców, 2 dziewczynki...i niech tak zostanie smile))
                  • ja-kinia znam już płeć 3 dziecka!!! :) 26.10.06, 22:24
                    będę miec SYNKA!!!! hurra!!!
                    big_grin
                    • magduniar3 Re: znam już płeć 3 dziecka!!! :) 27.10.06, 08:30
                      Kiniu, super!!!
                    • mamajudo Re: znam już płeć 3 dziecka!!! :) 27.10.06, 10:04
                      Super smile Gratulacje!
                      To tak jak ja smile Też się niedawno dowiedziałam
                      i baaardzo się wszyscy cieszymy smile
                      • kropka415 do łanczam do mam brzuchatych 28.10.06, 21:31

                        • kropka415 Re: do łanczam do mam brzuchatych 28.10.06, 21:32
                          termin wg mnie mam na 29 czerwca, tj ponad 5t, do lekarza mi nie spieszno
                          i planuje pójść w 3miesiacu, to odliczam do rozwiązaniasmile
    • monstermama aerobik ciężarnej 05.06.06, 11:44
      Ewo, nie jest cieżko - wszystkie podskoki zastępuję intensywnym marszem - około
      7 miesiąca było ciężko, bo dodatkowo dorwała mnie rwa kulszowa, ale ją jakoś
      rozchodziłam. A ostatnio, bo już chcę urodzić, to naprawdę sobie nie pobłażam -
      idzie mi coraz lepiej. Zresztą z poprzednią dwójką też chodziłam do końca na
      aerobik - Gaję urodziłam dwa dni po ostatnim aerobiku, Roberta dzień po.
      Zobaczymy,jak będzie z Teodorem - bo czuję się coraz lepiej - ostatnio nawet
      mały podskoczek zaliczyłam - ale jednak z 15 kg więcej podskoki są
      trudniejszesmile))

      A najlepsze z całego aerobiku są spotkania z przyjaciółkami - docieram do domu
      przed 22 z tego wszystkiegosmile I od razu mam ochotę do dalszego życia.

      W każdym razie - jutro termin porodu, Młodemu się nie śpieszy. Dzisiaj kolejny
      aerobik.

      Pozdrawiam wszystkie oczekujące i nie tylkosmile
      • magduniar3 Re: aerobik ciężarnej 05.06.06, 17:27
        Podziwiam. Mi ciężko wyjść na dłuższy spacer, a ja dopiero w 4 miesiącu. Mam
        kłopoty z pokonaniem senności.
        • wartburga Forumowe mamy oczekujące 05.06.06, 20:29
          Magduniar, pewnie niebawem sennosc Ci przejdzie. Srodkowy trymestr powinien byc
          ok.
          Monstermamo, pewnie latwo dojdziesz do formy i kondycji po porodzie. Gratuluje
          energii!
          • magduniar3 Re: Forumowe mamy oczekujące 06.06.06, 09:44
            No nie wiem. Ostatnio zasnęłam na terapii Julka. Tzn. ja siedziałam przy
            monitorku i obserwowałam zajęcia Julka. Zasnęłam na tyle mocno, że nie obudziło
            mnie nawet to jak terapeutka zeszła do mnie po skrzypiących schodach i stanęła
            za mną. Nie budziła mnie tylko poszła na górę, a ja obudziłam sie po ok. 40
            minutach. Terapia trwa 3 godziny. Było mi strasznie głupio, bo ja mam
            obserwować, żeby potem pracować z Julkiem. Na swoje usprawiedliwienie mogę
            dodać jeszcze że to było w trakcie przeziębienia.
            Czy teraz tzn. w 4 miesiącu ciąży można zacząć uprawiać jakiś sport?
            • kropka415 np. basen 07.06.06, 00:53
              a może tak pływanie, rozluznia wszystkie mieśnie i ludzie patrzyli na moj
              brzuszek i sie usmiechali a jedna dziewczyna mówi o temu dziecku to dobrze zrobismile
              • jol5.po Re: np. basen 07.06.06, 10:01
                Ewa, wielkie dzięki za dobre slowosmile
                poniżej twarzy za dużo kilo niestety - brzuch spadł, a kilogramy pozostały, oj trzeba będzie się tym zając. Przykładem niech mi będzie monstermamasmile to jest dopiero wyczynowiec
                >Gaję urodziłam dwa dni po ostatnim aerobiku, Roberta dzień po.
                Zobaczymy,jak będzie z Teodorem - bo czuję się coraz lepiej<
                Monstermamo - logika nakazuje w dzień areobiku (podczas??) ćwiczymy szybki marsz, Momnstermama zgrabnie przykuca, wyskakuje Teodorsmile
                >W każdym razie - jutro termin porodu,< a to było wczoraj, czy cos się zmieniło???
                Magda, ja byłam straaasznie senna, w ogóle mam tendencję do niskiego tętna, przez całą ciążę było to 90/60. Niestety piłam kawę raz dziennie, bo nie byłabym w stanie nic zrobić. Ale też organizm daje znaki, ze potrzebuje odpoczynku, jeśli czas Co pozwala, dużo spi.
                • monstermama jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 11:49
                  Ja tez bez kawy nie funkcjonuje - po kawie mam 110/60 bez kawy 90/60.
                  Basen - tez fajna rzecz - akurat nie pasuja mi w tej ciazy godziny, poprzednio
                  tez chodzilam.

                  Niestety - jesli chodzi o wycwiczenie - to nie przekładało mi się na łatwe
                  porody. Ale zawsze jest nadzieja, że kolejnym razemsmile

                  Na razie delikatne, nieregularne skurczyki i 2 cm rozwarcia. Więc czekamysmile
                  • jol5.po Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 12:17
                    O Monstermamo - to zaczyna sięsmile)
                    trzymam kciuki, zeby poszło jak najlepiejsmile
                    • magduniar3 Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 15:27
                      Też trzymam kciuki, a może już nie trzeba?
                      • wartburga roznosci i waga 07.06.06, 16:10
                        no to wciaz czekamy, raz bardziej zniecierpliwione, raz spokojne - chyba typowe
                        w ciazy. Ja jeszcze ostatnio uslyszalam wiesci, ze w szpitalu, w ktorym mam
                        rodzic panuje gronkowiec, nie wiem co o tym myslec (moje dwie kolezanki leza
                        juz tam ze swymi maluszkami od 3 tyg - zapalenie pluc), mysle wiec, ze teraz
                        czas dziala na moja korzysc, zwlaszcza, ze maz wzial dzis dzieciaki do parku
                        botanicznego i jest tak fajnie i spokojnie...
                        Jolu, zbedne kg zejda pewnie podczas karmienia (tez na to licze). Ja to nawet
                        moglabym miec 2-3 kg wiecej, tylko zal mi ubran. Przed ciaza udalo mi sie kupic
                        kilka nowych (rozm. 36-38) i teraz patrze na nie i nie wyobrazam sobie do nich
                        sie zmiescic sad. Przytylam najwiecej w tej ciazy i zblizylam sie do wymiarow
                        doskonalych: biust 100, talia (hehe, co to jest talia?) 100 i biodra 100cm.
                        Monstermamo, czuje, ze teraz urodzisz w biegu, mam nadzieje, ze szpital masz
                        blisko...
                        Magduniar, pewnie niedlugo sie ociepli i slonce i powietrze przyniesie Ci ulge.
                        Pozdr. wszystkie mamy - Ewa
                  • bea-sjf Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 16:48
                    Monstermamo , dopisuję się do tych trzymających kciuki za łatwe przyjście na
                    świat Teodora smile
                    Bea
                    • madik Aerobik nie pomogl:( 08.06.06, 14:12
                      Spocilam sie jak norka, a Teodor ani mysli wyjsc
                      Skurczybyki delikatne, czop odszedl, ale dalej nic...
                      Pozdrowienia dla finiszującej Ewy i dziękuję za życzenia
                      Dam znać, co i jak będzie
                      • monstermama To poprzednie, to bylam ja - monstermama 08.06.06, 14:14
                        zalogowana innym nickiem... w kazdymr razie - nadal 2w1
    • wartburga :( 08.06.06, 20:56
      Monstermamo, ja tez trzymam kciuki za Ciebie! Ja mam termin za 5 dni i ...nic-
      szyjka zamknieta, dluga, wysoko, delikatne skurcze. I wlasnie znalazlam karte
      ciazy drugiego dziecka - urodzil sie 16 dni po terminie!!! Pierwsza coreczka 13
      dni po terminie!. Jakos wydawalo mi sie, ze drugi porod byl terminowy,
      brrrrrrrrr. Zalamaly mnie te informacje. Jestem juz bardzo znuzona ciaza, ale
      najbardziej mecza mnie obawy o stan zdrowia dzidziusia. Musialam przyjmowac
      sporo lekow w pierwszym trymestrz ciazy (kilka antybiotykow, mialam b. wys.
      goraczke przez kilka dni) i teraz mam obsesje urodzenia chorego dziecka.
      Tlumacze sobie, ze nie mam na to wplywu, ale nic nie pomaga... pozostaje
      nadzieja i ufnosc
      • jol5.po Re: :( 09.06.06, 10:28
        biedactwosad. Nie rozpieszcza Cię ta końcówka ciąży. Nie dośc, że fizycznie Ci cięzko, to i psychika nie odpuszcza.
        Jedyne realne pocieszenie, to tylko chyba to, że końcówka juz widoczna na horyzoncie. jeśli faktycznie termin by się przesunął, to mimo wszystko do lipca powinniście się z maluchem wyrobić. To może załóż Ewa, że wczesniej nic z tego nie będzie, zaplanuj sobie zajęcia do lipca - potem mile Cię pewnie zaskoczy "wcześniejszy" poród - np. 25.VI.
        Myślę, że to zmęczenie przełoży się na to, że poród będzie szybki, Ty juz teraz przeżywasz stres. Jak człowiek tak sobie wczesniej poporzeżywa, to potem z reguły się miło rozczaruje - już tak sobie wywindował złe przeczucia, ze wykorzystał powaznie limit na traumę. To co pozostało już nie takie straszne będziewink
        Dziewczyny, a co Wam się sni??
        Jakby jakis naukowiec postanowił zgłębić to zagadnienie, to miałby chyba fascynujące zajęcie. Mnie śniły się niestworzone rzeczy. Jakieś nierealne (ale dla mnie hiperrealne) zdarzenia. To co jest teraz, wypada bardzo blado w porównaniu ze snami np. z marca. Tamto se ne wrati, jak mówią Czesismile.
        • magduniar3 Re: :( 09.06.06, 15:49
          Mi ostatnio śni się tylko moje dodatkowe zajęcie. Pierwszy raz urządzam dużą
          imprezę i co noc mi się śni co jeszcze trzeba zrobić, czego jeszcze nie
          zrobiłam itp. Czasami budzę się bardziej zmęczona niż kładłam się spać.
          Nie mam snów o tym maleństwie w brzuszku, żadnych.
          • nastka_7 Re: :( 10.06.06, 10:32
            A mnie właściwie nic sie nie śni a przynajmniej nie pamiętam. Miałam tylko
            jeden sen w tatmtym tyg, że mała obróciła się główka do góry(bo od początku
            ciąży jest główką w dół wink))I to mnie przeraziło bo chcę rodzić naturalnie wink)

            Ale w pierwszej ciąży miałąm 3 koszmary w ciągu 3 dni jak leżałam w szpitalu na
            podtrzymaniu.
            Pierwszy sen był taki, ze siedzieliśmy z moja rodziną na ławkach pod moim
            blokiem. A raczej oni siedzieli i ja do nich doszłam. Słysze jak rozmawiają
            jakie to nieszczeście spotkało moja kuzynkę. I biadolą na maxa. Pytam co się
            stało, a oni że Magda ma dziecko z zespołem Dauna. Pytam które? (Bo Magda ma
            dwóch synków zdrowych). A oni mowią, ze Kacper jest chory. I pokazują mi palcem
            bawiącego sie Kacpra. Ale jego twarz jest po prostu straszna, nie taka jak mają
            dzieci z ZD. No i tu się budze wystraszona...
            Drugi sen. Znowu koło mojego bloku. Jakiś maraton biegnie ulicą przy moim
            bloku. Okazuję się że ja też w nim biorę udzial, ale pod moim domem stwierdzam,
            ze biec już nie będę i ide do domu. Już stoję pod moim blokiem, patrzę na okna
            mojego mieszkania i widzę moją babcię w oknie jak ogląda maraton. Macham jej,
            ona mi odmachuje po czym nagle cała ściana z oknami odrywa się i moja babcia
            spada z 9 piętra na ziemię...Koniec snu...
            Ostatni sen z trylogii. Jakby zwieńczenie poprzednich. Otóż sniło mi się, że
            jestem w jakimś domu, w pokoju z aneksem kuchennym słabo oswietlonym. I nagle
            wchodzi mój brat, ale tak jakoś się skrada po cichu. Mówię do niego: hej co tam
            słychać? I nagle on wyciąga broń i strzela do mnie, padam na podłogę i koniec
            snu! Obudziłąm się zlana potem, serce waliło jak oszalałe...I nijak już nie
            zaznalam spokoju do porodu mojej córeczki. Miałam wizję mojego chorego dziecka,
            umierającej nagle najukochańszej babci i mojej śmierci na koniec...
            Bleeee...już nie pisze więcej...zresztą koszmarów juz póżniej nie mialam
            żadnych w żadnej ciąży...
    • nordynka Re: Forumowe mamy oczekujace 11.06.06, 14:12
      Cos czuje, ze monstermama juz urodzila... Jesli moje przypuszczenia sie
      potwierdzaja to szczerze gratuluje. Teraz to juz chyba moja pora...
      Nastawiam sie jednak, za namowami Joli, ze urodze za ok. 10 dni, choc termin za
      2, ale na mnie nic nie dziala. Wczoraj bylam z dziecmi w parku, weszlam z nimi
      na ok. 10 stromych gorek, pojechalam do supermarketu, nosilam czteroletniego,
      aczkolwiek chudego, synka, wieczorem seks i .... nic, zadnych skurczy, za to
      polepszyl mi sie nastroj i po takim dniu zasnelam o 24 i spalam bez
      przebudzenia do 7.00, a dzis obudzilo mnie piekne slonce i kawa przy lozku smile).
      No coz, maz sie stara,a ja daje mu spokoj przy ogladaniu mundialu. Dzis trzy,
      ups...
    • nordynka nordynka=wartburga 11.06.06, 14:14
      przepraszam za zamieszanie smile
      • monstermama przenoszenie 12.06.06, 13:25
        O, Boże, Wartburgo - to przynajmniej masz doświadczenie w przenoszaniuwink

        Może masz dłuższe cykle i dlatego się nie sprawdza wyliczony termin. Ja tak
        podejrzewam, że jest w moim przypadku teraz - jutro minie tydzień od terminu.

        Nadal czekam. I brzuch nie przeszkadza mi w ogóle, tylko ciągłe pytania i
        nieustanna mobilizacja.

        Pozdrowienia
        • wartburga Re: przenoszenie 12.06.06, 16:21
          Dzis bylam u lekarza, nie mam zadnych oznak zblizajacego sie porodu, termin
          jutro... Jak nei urodze do 21. czerwca to mam sie zglosic do szpitala na
          wywolanie, boje sie tego. Nie pozostaje nic innego, jak uzbroic sie w
          cierpliwosc... Najgorsze jest to, ze ja wciaz tyje, a ponoc w ostatnim miesiacu
          waga powinna stanac (15 kg). Zycze Ci, abys urodzila jak najszybciej i miala
          latwy porod, tak dla odmiany...
          • wartburga olioliwa, co u Ciebie? 13.06.06, 21:38
    • kropka415 monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 08:06
      z radością chce wam o tym oznajmć bo widze ze nie było jeszcze wpisu Asia
      • jol5.po Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 09:29
        ale dziewczyny dałyście czadu z tymi snami. Myślałam, ze będzie lżejszy temat (jak to człowiek szybko zapomina, jak to w ciazy było) a tu puszka Pandory się otwarła niemalże.
        Wartburgo - teraz to już Ty jesteś na prowadzeniu, nie ma siły. To już kwestia dni, naprawdę.
        • nastka_7 Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 15:06
          Po pierwsze gratulujemy monstermamie.
          Po drugie te sny co ja akurat opisalam to juz mi zostana w pamieci do konca
          zycia, były okropne...bleee...Na szczescie jak juz pisalam przy kazdej
          nastepnej ciąży nie mialam takich snów wink))
      • magduniar3 Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 16:08
        Gratuluję mamusi Teodorka. To bardzo orginalne imie. Niech nam żyje Teodorek.
    • wartburga Gratuluje monstermamie, wiec teraz ja!! 14.06.06, 15:25
      Gratuluje mocno monstermamie, to dla mnie pocieszenie, ze jednak ciaza nie trwa
      wiecznie, ja juz 2 dni przeterminowana, buuuuu
      • jol5.po Re: Gratuluje monstermamie, wiec teraz ja!! 14.06.06, 18:32
        Ludzie nie czytaja nagłówków, a ciężarne to już w ogóle zakręconewink - a tam przyszpilone gratulacje. To powitajcie dziewczyny jeszcze i tam Teodorka, bedzie wszystko w jednym, Monstermama zajęta bedzie, to sobie w jednym wątku gratulacje poczyta raz dwasmile
    • wartburga Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 16:11
      a ja wciaz czekam na porod, juz coraz wiecej mysli klebi mi sie w glowie. Moj
      maz twierdzi, ze chyba mam ciaze urojonasmile. Czuje sie bardzo dobrze, nie mam
      zadnych oznak bliskiego porodu, a tu juz 3 dni po terminiesad. Powoli zaczynam
      godzic sie z porodem wywolywanym kroplowka, choc tak mocno chcialam tego
      uniknac. Czy ktoras z Was miala moze podawana oksy? Jak to jest? Czy taki porod
      bardzo rozni sie od takiego w pelni naturalnego?? Pozdrawiam - Ewa
      • magduniar3 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 17:52
        Miałam dwa razy oksytocynę - raz dla przyspieszenia już trwającej akcj - to tak
        z dobroci serca położnej - dziecko urodziałam siłami natury. 3 poród miałam
        wywoływany oksytoncyną (2 tygodnie po terminie). Niestety lek nie zadziałał
        wystarczająco i miałam cesarkę.
        Moje wspomnienia z oksy nie są miłe, bo oczywiście bolało bardziej i zaczęły mi
        drętwieć ręce i nogi.
        Ale może nie będzie takiej potrzeby, trzymam kciuki, żeby poszło szybko i
        sprawnie.
      • mac62 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 18:37
        Oksytocyna to nic strasznego-zawsze mi ją podają przy porodzie-5 razy miałam
        wywoływaną akcję, bo przeterminowaliśmy się ok 10 dni .Było to już
        niebezpieczne- raz tylko podano mi końską dawkę (lekarz był b. przejęty losem
        dziecka z zielonymi wodami ) bolało piekielnie,drętwiałam cała,ale akcja
        wywoływania trwała tylko godzinkę i synek miał aż 9 Apg. Więc warto było.
        Jest wiele mitów na temat oksy. Uważam,że jeśli jest ona podawana w szpitalu ,
        to jesteś pod stałą kontrolą i nic się nie może wydarzyć.
        Powodzenia- trzymam kciuki-wszystko będzie ok.
        Mama 5 przeterminowanych aczkolwiek b.kochanych bąbli.
        • karinka21 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 18:56
          witam Wassmile
          ja też dwa porody wywoływane oksytocyną, mam nadzieję, że trzeci nie będzie
          trzeba:/, a tak wogóle to u mnie kończy się 20 tydzień, a macica wielkości na
          25 w tej chwili, dzieciaczek kopie co chwilka raz w podbrzuszu, a za chwilkę
          nad pępkiem, ja już schizuję, że ciąża nie jest starsza, tylko to bliźniaki,
          czy któraś z Was miała coś takiego?? Ruchy w 13 tygodniu(kopniaki), jedynie to
          ta miesiączka w pierwszym miesiącu nie pasuje, mimo, że temperarura mi nie
          spadła wcale, już sama nie wiem i się martwięuncertain
          • wartburga Karinko 16.06.06, 19:58
            Karinko, powinnas miec w pierwszym trymestrze zrobione usg, ono rozwialoby
            Twoje watpliwosci (ponoc miesiaczka jedna czasem zdarza sie w ciazy). jesli
            termin z OM i poczatkowego usg sa zbiezne, to wiek ciazy nie powinien budzic
            watpliwosci. Jesli nie mialas usg, to jak najszybciej powinnas o nie poprosic
            Twojego lekarza, choc w 25 tc. nie jest juz ono na tyle miarodajne, bo wtedy
            dzidzius nabywa juz swoich cech osobniczych (jedne sa drobne, inne grubsze).
            Ponadto w kazdej nastepnej ciazy macica szybciej rosnie, zwlaszcza na poczatku.
            Pozdrawiam Cie serdecznie - Ewa
            • karinka21 Re: Karinko 16.06.06, 21:23
              dziękuję Ewosmile
              Miałam usg i dzidziuś był trochę większy, niż wychodziłoby to z terminu OM, ale
              usg było robione dopiero w 15 tygodniu ciąży, zawsze rodziłam około 2-3 tygodni
              przed terminem z usg i to by się zgadzało, że ciąża jest starsza, ale mój
              brzuch mnie po prostu przeraża, jest ogromny, jak na moje wymiary, i jak na 20
              tydzień ciąży, ale za 6 dni odwiedzam znowu gina, więc mam nadzieję dostać
              skierowanie na usgsmile
              pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego i łatwego porodu, bo Ty już chyba
              na dniachsmile
              • jol5.po Re: 18.06.06, 22:48
                ciekawe Karinko, ta temp., która nie spadła w czasie okresu jest zastanawiająca. Co do wielkosci brzucha, ja poprzednie dziecko miałam urodzone w grudniu, pamiętam, że w sierpniu koleżanka była pewna, że rodzę na dniach. Też był duży brzuch, no i ten efekt rzeczy letnich, dużo bardziej widać niż w zimoweych sweterkach. Ale u Ciebie jeszcze inne oznaki, może to faktycznie jest starsza ciąża niz wyniakłoby z terminu OM.
                Oksytocynę miałam podaną 3 ostatnie razy. Wcale nie były przeterminowane porody, ale u nas we Wrocku jest moda na oksy, szczególnie w szpitalu, w którym rodziłam. Tam praktycznie miała podaną ją każda dziewczyna z którą rozmawiałam. Na mnie nie działa ta oksy dobrze, skurcz robi się jeden wielki, nie czuję przerw, ostatnio drętwiały mi także ręcę. Trochę się zrzymałam na tą oksy, bo poród był szybki, ale mały urodził się bez krążenia itd. na własną logikę zaczęłam się zastanawiać czy to nie wina takiego niefizjologicznego do końca porodu. Ale z drugiej strony, jeśli działo się już coś wcześniej (a zgłosiłam sie w końcu do szpitala z krwawnieniem), to może własnie szybki poród (końcówa faza od 6 cm rozwarcia 30 min) uratował dziecko.
                • karinka21 Re: 19.06.06, 10:05
                  Jolu, właśnie u nas też moda na oksytocynę, ale uratowała życie moim córeczkom,
                  Oliwka była dwukrotnie owinięta pępowiną, a mi wogóle groziło wypadnięcie
                  pępowiny, właśnie, ale ten jeden wielki skurczsad pierwsze dziecko rodziłam 11
                  godzin i był taki jeden wielki skurcz od początku, ze zmęczenia pod koniec
                  zasypiałam, ale możliwe,że lekarze wiedzą, co robią z tym przyspieszaniem
                  porodu, w Twoim przypadku tłumaczysz sobie, że uratował dziecko, ja też tak
                  uważam, może dla matki nie jest najlepsze, ale dla dzidzi chyba jednak tak, ja
                  sobie czekam na lekarza w czwartek, a Wam życzę słonecznej pogody i przespanych
                  nocy Jolusmilesmile
                  Acha, mleczko mi cieknie z piersi i wyobraźcie sobie, jak to moje dzidzi kopie,
                  że dzisiaj nocy nie przespałamsmilesmile
                  • jol5.po Re: 21.06.06, 09:38
                    >jak to moje dzidzi kopie > że dzisiaj nocy nie przespałamsmilesmile
                    Karinko toż to jakiś piłkarz wyrośnie, jeszcze połowa ciąży prawie przed nim, a
                    on sobie seanse nocnego kopania wyprawia, ze mama spać nie może, mały Ronaldosmile)
                    • karinka21 Re: 21.06.06, 09:47
                      hihi, napewno, przecież mundial jest, a jutro do lekarza, zobaczymy, jak tam
                      dzieciątko i moja macica, czy wreszcie stanęła troszkę w miejscusmile
                      • nata76 Re: wartburga przechodzi na inne forum... 21.06.06, 13:26
                        ...bo dzisiaj urodziła Cudnego Wojtusia!!!!
    • mac62 Re: I znowu chłopiec-uff 26.06.06, 18:34
      • mac62 Re: I znowu chłopiec-uff 26.06.06, 18:44
        Znów mi się za szybko klikło-chyba z przejęcia.
        Od pocz. czułam, że w brzuchu zamieszkał Franek - mąż się jeszcze łudzi,że to
        przecież dopiero 17 tydzień, że jeszcze na innym usg musi się potwierdzić
        itp...-marzy o Zosi. Ale numer to 4 chłopak z kolei.
        • zuzanna56 Re: I znowu chłopiec-uff 26.06.06, 18:47
          Gratulacje!
          • jol5.po Re: I znowu chłopiec-uff 27.06.06, 12:41
            Kasia, bedzie zwarta grupa młodszych chłopaków, będzie supersmile)
            • nata76 Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 27.06.06, 13:26
              ...bo u nas tez 17 tydz.ale nie widać na usg płci, ja jednak myślę ,ze bedzie
              kolejna dziewuszka.
              • monstermama Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 28.06.06, 12:40
                Nato!
                wg opisu do testow "robilismy" dzieczynkesmile) ale podobno dziewcznke trudniej
                uczynic...
                Nato - wazne, zeby zdrowe bylo! calusy!!!
                • fizula Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 05.07.06, 01:19
                  To i ja się dołączę, jeśli można, tak miło sobie gadacie.
                  Z trzecim maluszkiem w brzuszku siedzę sobie przed kompem, to może mnie
                  przyjmiecie?
                  Zastanawiam się nad jedną rzeczą: moje dzieciaki mają okropnie ustalone
                  poglądy. 6-letnia Lidka twierdzi, że ona chce, żeby to była siostra, "bo się
                  inaczej na mnie obrazi" (przed USG twierdziła, że koniecznie chce dwie
                  siostry), Daniel twierdzi, że on chce koniecznie braciszka. Na nic moje
                  tłumaczenia, że to już JEST chłopczyk albo dziewczynka. Każde upiera się przy
                  swoim (chyba przesadzają z tą akceptacją swojej płci). Zresztą Daniel pytany o
                  to, jak nazwać naszego szczeniaka (suczkę obecnie 2,5-miesięczną) stwierdził,
                  że on chce: "Chłop" ku naszej uciesze.
                  Moja i męża postawa jest taka, że na USG niekoniecznie chcemy się dowiedzieć
                  płci, są ważniejsze rzeczy do zaobserwowaniu na tym badaniu.
                  Ponadto nasze dzieciaki uwielbiają słuchać książki Fijałkowskiego o kolejnych
                  tygodniach życia dziecka kierowanej dla dzieci. Lidzia zacałowuje więc
                  dzidziusia, a Daniel, jak mu się chce naśladuje starszą siostrę.
                  Jak Wy przygotowujecie (czy przygotowywałyście) starsze pociechy na czas po
                  narodzinach najmłodszego (oprócz rozmów, które same się nasuwają)? O tyle mam
                  dobrze, że prawdopodobnie (jak mi i dzidziusiowi dopisze zdrowie), to znowu
                  będę rodzić w domu :o)
                  Rośnijcie sobie zdrowo!
                  Iza
                  • nastka_7 do fizuli... 05.07.06, 14:14
                    Wiesz, ze u mnie było tak samo! Jak byłam w ciąży z trzecim maluchem to Kinga
                    (wtedy 4 lata) chciala siostrę a Mateusz(wtedy 3 lata) chcial brata. Na nic
                    moje tłumaczenia. I jak się urodził Nikodem to Kinga się na mnie obraziła. Za
                    to Mateusz był przeszczęśliwy. Teraz jak byłam w ciąży z czwartym maluchem to
                    Kinga(obecnie 7 lat) zapowiedziala, ze jak nie będzie siosrty to ona sie
                    zabije...hmmm...ale się udało urodziła się nam Jagódka i moja pierworodna jest
                    w siódmym niebie wink))
                    • fizula Re: do fizuli... 17.07.06, 00:50
                      Dzięki, Nastko!
                      Podreperowałaś mnie psychicznie! Zresztą Lidka ostatnio stwierdziła, że może
                      się już nie obrazi za drugiego brata. Za to Daniel w swej trzyletniej
                      szczerości stwierdził, że on nie będzie kochał drugiej siostry. Ku mojej
                      radości dziwił się dzisiaj, że nasza suczka-szczeniak gryzie jego traktor,
                      a "przecież dziewczyny nie bawią się traktorami".
                      U mnie jakby dobrze liczyć, to już się nazbiera 22 tygodnie dzieciątka-
                      niespodzianiątka.
                      Akve! Dzięki za komplement na temat moich 20 lat ;o) Ja za to pamiętam co mi
                      napisałaś o liczniejszej gromadce dzieci. Sama chustę-kangurkę też będę używać
                      znowu, bo wszystko w niej robiłam: prałam, gotowałam, karmiłam razem z małym
                      Danielkiem.
                      • karinka21 Re: do fizuli... 17.07.06, 13:22
                        witam Was, dzisiaj byłam u lekarza, dosłownie wyżebrałam skierowanie na usg do
                        szpitala, a tylko dlatego, że macica już 29 tydzień, tak ogólnie tylko anemia,
                        więc będę się teraz zajadać wołowiną chyba, albo wątróbkami drobiowymi, chodzę
                        często siku, ale w nocy z tym moim hipopotamim brzuchem nie jest prosto zwlec
                        się z łóżka, przybrałam na razie 5600, ale zobaczymy, co będzie dalej, bo
                        apetyt niesamowity na lody!!!!! Dziewczynki dają mi popalić, młodsza cały czas
                        o wszystko płacze i robi kupki do majteczek, na co ja zazwyczaj krzyczę, nie
                        jestem w stanie się opanowaćsadsadsad
                        Upały dają się we znaki, ale nie jest źle, ważne, że zdrowi jesteśmy, no i
                        czekam teraz, co się okaże na usg i czy dzidzia zdrowasmile
                        Pozdrawiam wszystkie mamy oczekujące!!
                        Jak radzicie sobie z bijącymi się starszakami?? Nie wchodzić im w drogę, czy
                        rozdzielać? Tak samo z niejadkiem, którym jest moja starsza córka, je śniadanie
                        np. półtorej godziny, a ja szału dostaję, sama nie wiem, co robićsad
                  • akve Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 05.07.06, 16:50
                    No cóż nata:mam ich trzech ( czyli synów)z kolei,a dokładnych instrukcji
                    książkowych Jaś powinien byc 100%dziewczynką.Hehe,zachowaliśmy wszystkie reguły
                    gry i jest Jaś właśnie.Człowiek strzela ,ale Pan Bóg kule nosi smile)))
                    mac62-ja też w czwartej ciązy byłam pewna ,ze siedzi w brzuchu chłopaczek ,a
                    urodziła sie ...Zosia smile
                    fizula-pamietam Cię,mam od Ciebie chustę-kangurkę do noszenia dziecka.Pamiętam
                    zdjęcia z instruktażem noszenia-wyglądasz jakbyś miała 20 lat!

                    I czas się ujawnić na na forum wielodzietnych:w grudniu urodze piate
                    dziecko.Zobaczymy czy Zosia zostanie jedynaczka rodzinie czy nie.
                    • bea-sjf Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 12.07.06, 15:15
                      Skoro ujawniła się akve ,to ja też to zrobię -4 grudzień ,dziecko piąte ( druga
                      córka lub czwarty syn smile ).Pozdrówka !
    • aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 12.07.06, 11:00
      Witajcie dziewczynki,
      trzeba by troszkę rozruszać ten nasz "oczekujący" wątek.
      Na początek gratuluję gorąco "rozdwojonym" mamusiom, życzę dużo zdrowia i sły i
      radości z Nowych pociech smile
      Z powodu braku czasu mało tu zaglądam, dlatego nie bardzo się orientuję, kto
      następny?
      Ja mam termin na wrzesień i powoli zaczynam się bać, a na dodatek moje starszaki
      zaczynają naukę w nowych szkołach, więc znowu czeka nas wrzesień pełen stresów.
      Ale.... Byle zdrowie było, reszta przyjdzie sama.
      Odzywajcie się kobitki, jak tam żyjecie w tym upale wink
      P.S.
      Jolu Kochana, więlkie dzieki za Twoje słowa. Ty wiesz, co człowiek chce usłyszeć
      wink Jesteś jak Głos z nieba smile))
    • mamajudo Już 17 tydzień :-) 12.07.06, 18:55
      Byłam dziś u lekarza, wszystko ok. Jak dobrze pójdzie
      (czyli jak dziecko ułoży się ładnie), to za miesiąc na usg
      może coś będzie widać smile
      Oby to było dłuższe coś smile
      Mamy już dwie dziewczynki i mam wrażenie, że mężowi
      byłoby lepiej na duszy, gdyby pojawił się chłopiec.

      Jak się czują mamy oczekujące w te upały???
      Moje dziewczynki (6 i 4 lata) nigdzie się nie ruszają,
      nudzą się w mieszkaniu jak mopsy, kwękają, jęczą,
      leją się czym popadnie, a ja... nie mam siły nic im
      podpowiedzieć, pobawić się z nimi, zadziałać...

      Chyba chcę zimy. Z dostawą do domu!
      • karinka21 ja 24:) 12.07.06, 22:03
        dają mi moje córki popalić, szczególnie młodsza, ciągle płacze, a ja się drę,
        jak głupia, i po co mi to, jak sobie radzicie z nerwami??? ja ciągle głodna
        jestem i zła z tego głodu, przecież nie będę ciągle jeść, już 6 kg na plusie,
        więc do 20 napewno dobiję, a moja macica dalej rośnie, już na wysokości 28
        tygodnia, dziecko się rozpycha, widać, jak rusza pod skórą nóżką albo rączką,
        super uczuciesmilesmile na razie co do terminu jesteśmy z lekarką ostrożne, po prostu
        dzidzia urodzi się wtedy, kiedy będzie czas na nią, a ja po prostu częściej
        chodzę na wizyty, czy, jak lekarka mówi, macica mi zębów jeszcze nie
        wybijasmilesmile, ale brzuch rzeczywiście wysoko, jak piłka wygląda, za to zgarniam
        same pochwały, że ślicznie wyglądam, co dobrze na mnie wpływa, chodzę w
        spodniach sprzed ciąży(biodróweczki moje ulubione), zaczynam zauważać, że
        puchną mi nogi i ręce, a wogóle to szkoda, że ciąża nie trwa o 2 miesiące
        krócej, ależ byłoby prościejsmilesmile, ja mam nadzieję na trzecią dziewuszkę, chyba
        się przyzwyczaiłamsmile
        • karinka21 Re: ja 24:) 12.07.06, 22:04
          ach i brakuje mi mojej jazdy na rowerku, ale nie dość, że zepsuty, to mąż
          zabronił i specjalnie mi go nie naprawia wrrrrr, mam ochotę na tygodniowy
          urlop, sama w jakiejś dziczy, co Wy na to hihihih??smile
          • mamajudo Re: ja 24:) 13.07.06, 13:04
            ech, nawet bez tej dziczy marzy mi się tydzień urlopu smile
            jak wszystko dobrze pójdzie (czyt. dzieciaki się zgodzą),
            to za tydzień zostaję sama w mieszkaniu i to na tydzień!
    • kalafior_tez_kwiat Re: Forumowe mamy oczekujace 13.07.06, 13:26
      No to ja się dopisuję wink)) Dwójka w domu (córka 31 i syn 14 miesięcy) a trzecia
      niespoddzianka w brzucholu zaczęła 7 tydzień wink)) pozdrawiam wszystkie
      oczekujące
      • krzemyczka Re: Forumowe mamy oczekujace 16.07.06, 22:27
        Nie wiem czy i ja mogę bo to dopiero trzecie(choć nie jestem pewna czy chcę
        więcej). Mam 3letnią Maję, roczną Hanię i 6-cio miesięczny brzuch. Przy
        pierwszym to jeszcze wiedziałam który tydzień, teraz jestem zadowolona, że
        trafiam choć w miesiąc.
        Mam dwie letnie córcie (i to z początku lata), więc teraz w te upały umieram. A
        na dodatek - o dziwo! - przeziębiłam się więc umieram podwójnie. I tylko
        dziewczyn mi szkoda....bo wiecie brak sił na wszystko.
        Pozdrawiam równie gorąco jak to nasze ostatnie powietrze - Marzena
    • nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 20.07.06, 17:49
      NO to bedzie chłopak!!!!!!!!!!!!Mój mąż chodzi dumny jak paw,ze jednak umie
      synalka zmajstrowaćwink
      • krzemyczka Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 04:51
        A mój na razie powtarza, że to sztuka zrobić dziurę w dziurze. Zobaczymy co
        będzie gdy okaże się iż to faktycznie chłopak. Choć ja zawsze powtarzam: BABY
        SĄ MU PISANE.
        • karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 10:03
          mój też tak mówi, hihihi, dzisiaj mam usg w szpitalu o 15, więc zobaczymy, czy
          uda się podejrzeć małe conieco, czy też odwróci się pupą do mamysmilesmile
    • aniolina4 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 12:59
      Cześć.Chętnie też się dopisuję:mam 36 alt, czwórkę dzieciaczków w domu(trzech
      chłopaków- 13,10 i 7lat,jedna dziewczynka-9lat)oraz piąte w drodze(23
      tydz.).Pozdrawiam wszystkie matki polki.
      • justa233 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 14:03
        Witam właśnie dziś znalazłam te forum i się do niego zapisuję, obecnie
        spodziewam się 3 chłopca jestem w 29tc. Mam już dwóch synków Mateuszek ma 3
        latka a Adaś w sierpniu skończy rok.
        Pozdrawiam
        • karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 17:24
          z usg wynika, że będzie chłopaczysko, waży 850g, zdrowy, więc wszystko ok,
          tylko ja trochę dziwnie się czuję, jako mama chłopczykasmilesmile
    • mamamada Re: Forumowe mamy oczekujace 25.07.06, 15:33
      Witajcie Dziewczyny,

      ja mam dwójkę "na świecie" - Michał ma 4,5 a Mateusz 2,5 roku - i trzeciego
      malucha w brzuchu - dziś okazało sie że też chłopak! Ma 22 lub 23 tygodnie
      według wskazania USG (dla mnie to najbardziej kłpotliwe pytanie ze wszystkich -
      w którym tygodniu ciąży jesteś? od kiedy mam dwójkę, nie mogę jakos dojśc do
      ładu z czasem... chyba mnie zrozumiecie? smile

      Pozdrawiam wszystkie wielodzietne mamy - te zawsze z wyboru i te nie za każdym
      razem wink

      Jak sobie radzicie z codziennością?
      • aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 27.07.06, 12:53
        Jejku, kobitki, jak żyjecie w ten upał?
        Ja chodzę jak zombi, a właściwie nie chodzę tylko się snuje. Młody ułożył się
        głową w dól i chyba chce wychodzić, bo czasami tak napiera, że aż mi nogi
        drętwieją. Na to konto zaczęłam przygotowania, pranie itd. Przeraża mnie
        prasowanie, ale może tatuś się poczuje do obowiązku i mi pomoże. Z jednej strony
        nie mogę się już doczekać "bliskiego spotkania" a z drugiej wole żeby sobie tam
        siedział, zawsze to mniej roboty wink
        • mac62 Re: Forumowe mamy oczekujace 27.07.06, 13:33
          jejku- kobitko w ten upał to istna wegetacja-prysznic- łóżko- chłodna woda-
          Asiu - na kiedy masz termin ?- pytam ,bo chcę Ci kibicować-tak jakoś jesteś mi
          bliska z tą ilością-unas w grudniu 6(4 facet-Franiu)
          • nata76 Re: ja też grudzień! 28.07.06, 09:32
            Wiec jest nas trzy???
            • mamajudo Re: ja też grudzień! 28.07.06, 10:18
              i ja na grudzień, i ja smile
              • fizula Re: ja też grudzień! 30.07.06, 22:21
                Ja niby na 23 listopada, ale jak do tej pory rodziłam za każdym razem dwa
                tygodnie po lekarskim terminie, więc teraz zakładam wersję, że jednak początek
                grudnia mi pisany.
                • jol5.po aska1972 30.07.06, 23:40
                  Asiu, a wiesz Ty, że masz wejściówkę na zamknięte (ukryte) forum dla wielomam
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40115&t=1150268033119
                  dziewczyny, która z piszących ma ochotę - zgłaszajcie się
                  • aska1972 Re: aska1972 31.07.06, 10:50
                    O! Jakie fajne forum! Dzięki Jolu smile))
                    Jak tylko mi czas i moje szanowne dzięciątka pozwolą to napewno coś napiszę, bo
                    wiele wątków jest mi "bliskich sercu"
                    Co do terminu, to termin mam na 21 wrzesień ale nie sądze, że tyle wytrzymam.
                    Mały pcha się głową w dół, że aż spać nie mogę, tak mnie boli miednica. Poza tym
                    brzuchol twardnieje co chwilę, jak szalony, a to chyba przez noszenie Helenki
                    (17 miesięcy). No ale nie mam innego wyjścia bo na pomoc rodziny nie mam co
                    liczyć. Wyznają zasadę :sama tego chciałaś, to się męcz, a szkoda gadać....
                    Najgorsze, że zaczynają mnie dopadać mega doły, że sobie nie poradzę itp itd.
                    Ale przeciez sobie poradzę, bo nie mam innego wyjścia smile
                    Pozdrawiam wszystkie oczekujące i nie tylko smile
                    • jol5.po Re: aska1972 01.08.06, 11:40
                      Asia, tamto forum po to było załozone:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40115&w=43588930
                      ja też podług tej zasady postępuję (sama tego chciałaś, to się męcz) i nic na to
                      nie poradzę, że tak mam - chociaż rodzina blisko, a teściowa nawet pietro niżejwink
                      Asiu, dasz sobie radę, ale zmęczenie rzecz ludzka, pewnie da Ci się we znaki -
                      ale wierzę, że ten trud to tak naprawdę twórczy jest, byleby nie złamał. Jak nie
                      złamie to wzmocni, bo przy dzieciach oprócz zmęczenia różnych "magicznych"
                      rzeczy mozna doświadczyć, o których nie wiedziałoby się gdyby nie onesmile
                      no i ten tydzień w szpitalu - zawsze wtedy, ja przynajmniej, sie wysypiamwink
                      Asiu bardzo Cię pozdrawiam i mocno trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak należy.
                    • mac62 Re: aska1972 01.08.06, 12:25
                      Asiu nie jesteś odosobniona w dopadających co jakiś czas zwątpieniach- też tak
                      mam i w ciąży coraz częściej- a jak mam przebłysk, to przypomina mi się pewna
                      mądrość biblijna (każdy dzień ma wiele trosk i nie należy myśleć naprzód);

                      Sama masz przebłyski i utwierdzasz się w przekonaniu, że sobie poradzisz- to
                      jest super- właśnie z takiego utwierdzania siebie powstaje nasza siła.
                      Ja sobie powtarzam często, że kobiety(a już na pewno wielomamy) są od zadań
                      specjalnych.
                      I jeszcze jedna refleksja- niestety mało która z nas ma pomoc i wsparcie w
                      rodzinie- ale jest ta nadzieja,że nasze dzieci będą sobie nawzajem pomagać i
                      budować między sobą fajne relacje(co już teraz b. mnie pociesza).
    • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 08.08.06, 20:03
      Jutro idę na usg połówkowe i w związku z tym o tygodnia
      mam trudności z zasypianiem...
      No, bo może jutro coś się wyjaśni? Wszyscy czekają na chłopaka.
      A że ta ciąża totalnie się różni od dwóch pozostałych
      (obie dziewczyny i obie ciąże identyczne), to i ja mam nadzieję smile

      och... ale oczywiście może się okazać, że dziecię się wypnie smile
      • karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 08.08.06, 20:57
        Witajsmile
        U mnie też ta trzecia ciąża inna od dwóch pozostałych, na usg wyszło, że
        chłopak, ale ja tam przekonam się dopiero po porodzie, bo Oliwka też miała być
        chłopcem, a ja jakoś chciałam trzecią dziewczynkę, chyba się przyzwyczaiłam, po
        drugie boję się, że nie dam rady z chłopcem, skoro moje dwie panienki dają mi
        tak w kość. Trzymam kciuki, żeby Twoje dziecko było zdrowe i pokazało, co
        powinno hihihi.smile
        Pozdrawiam serdecznie
        • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 08.08.06, 22:21
          Dzięki, Karinko smile
      • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 09.08.06, 21:49
        mamajudo napisała:
        > och... ale oczywiście może się okazać, że dziecię się wypnie smile

        cóż... dziecię się nie wypięło
        ino lekarz się wypiął... "jeszcze poczekamy" rzekł

        coś mi jednak mówi, że płeć dojrzał, tylko na tym przedpotopowym
        sprzęcie to 100% pewności nie ma, więc woli nie robić nadziei...

        poczekamy-zobaczymy wink
        • nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 10.08.06, 07:52
          Mamajudo,tez tak miałam. Co prawda u mnie spać nie mogł maz, bo mi raczej tak
          nie zależało na chłopaku,ale mężowi bardzouncertain
          W 17/18 tyg. mój gin na swoim usg niby dojrzał płec,ale mówił,ze wróżyc nie
          bedzie,bo nie jest pewnien. Póżniej w szpitalu w 21 tyg.na 3D lekarka dojrzała
          to,czego nie mają dziewczynkiwink))))
          Wiec niby bedzie chłop......
          • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 10.08.06, 12:10
            uch, no jakoś dziwnie się stresuję płcią w tej ciąży,
            ciekawe dlaczego wink

            i tak jak w poprzednich dwóch było mi totalnie obojętne
            i płci nie znałam aż do końca,
            to teraz coś we mnie wstąpiło i nawet zaczęłam się zastanawiać,
            czy nie pójśc prywatnie na jakieś dobre usg...

            zwariowałam, prawda? prawda.
            • aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 13.08.06, 20:16
              To znowu ja smile
              Widzę, że pojawił sie temat płci, więc i ja się pochwalę wink
              Czekamy na chłopczyka, i może to nie byłoby takie niezwykłe, ale mam "po drodze"
              5 córek, dlatego wszyscy bardzo cieszymy się z takiej odmiany.
              Najstarszego mam syna, który obecnie ma ponad 16 lat i robi się dorosły. Czuję,
              że powoli "tracę" w nim dziecko, ma swoje życie i coraz mniej chce z nami
              spędzać czas. A ja taka kwoka jestem, że ciężko mi odciąć tę pempowinę, więc
              może mały przybysz mi pomoże.
              Wszystko już gotowe dla małego, tylko jeszcze nie możemy się dogadać w sprawie
              imienia. Co osoba to inna propozycja. Ja chciałam Dawida, ale dzieciom się
              kompletnie nie podoba.
              To tyle mojego nudzenia, bardzo Wam dziękuję za każde ciepłe słowo. Pozdrawiam
              gorąco i życzę duuuuuuuuuuużo zdrowia dla wszystkich (u mnie znowu rozkaszlane
              towarzystwo)
              smile
              • karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 15.08.06, 14:06
                To gratulacje synusiasmile
                My też czekamy na synka, ale ja się przekonam dopiero po porodzie, bo nie
                wierzę już usg (Oliwka miała być chłopcemwink
                A wogóle to ja chyba oszalałam, wczoraj zrobiłam wielkie świąteczne porządki,
                umyłam okna, zajrzałam w każdy kąt, a przecież do terminu jeszcze mnóstwo
                czasu, ale nie umiałam się po prostu opanować, dzisiaj mój krzyż daje się we
                znakismilesmilesmile
                pozdrawiam
              • mac62 Re:Do Aska1972 26.08.06, 15:34
                Jak się czujesz Asiu. To chyba juz Twoja końcówa .
                Właśnie dostałam (z odzysku) ciuchy dla maluszka i pomyślałam z rozrzewnieniem,
                że jeszcze mi przyjdzie poczekać.
                Ty już pewnie na ostatnich nogach. Jak znajdziesz chwilę to daj jakiś znak.
                Pozdrawiam serdecznie - Kasia
      • ja-kinia Re: Forumowe mamy oczekujace 09.09.06, 19:21
        och czyli jak moja 3 ciąża jest identyczna jak pozostałe i też mam 2
        dziewczynki, to już nie mam się co łudzić? hmmm i bardzo dobrze, nie można mieć
        wszystkiego, byle by było zdrowe! Pozdrawiam

        ps. połówkowe to kiedy? w 20 tyg?
        • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 09.09.06, 20:14
          połówkowe wok. 20 tygodnia, tak smile

          co do identyczności ciąży, to przecież nigdy nic nie wiadomo smile
          to, co ja pisałam to są tylko spekulacje,
          pobożne życzenia, nadzieję i mała odrobina "logiki",
          co to z logiką nic nie ma do czynienia smile
          • ja-kinia ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 10.09.06, 22:40
            przynajmniej lekarz mi powiedział ze nie widać i że tak moze koło 26 tyg mogę
            sobie przypomnieć ze chcę sie pytać!
            to idziemy równo, na kiedy masz termin?
            Pozdrawiam smile
            • karinka21 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 16.09.06, 09:42
              coś ten nasz wątek usychawink jak tam się czujecie dziewczynki??
              Ja zmieniłam jednak lekarza, chciałam skonsultować pewne sprawy i się okazuje,
              że Tymek (na 100 procent, mąż dostał zdjęcie hihi) wymiarowo odpowiada 37
              tygodniowi ciąży i waży sobie 2900, lekarz stwierdził, że ciąża starsza o
              miesiąc i mam przyjść 5 października na wizytę do niego, mówił coś w
              wskazaniach do cc, i dlatego chce mnie widzieć, a ja mam w tym samym dniu
              wizytę u starej lekarki, ale chyba pójdę do niego, mam nadzieję, że wszystko
              będzie dobrzesmile
              • fizula Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 22.09.06, 21:15
                karinka21 napisała:

                Tymek (na 100 procent, mąż dostał zdjęcie hihi) wymiarowo odpowiada 37
                > tygodniowi ciąży i waży sobie 2900, lekarz stwierdził, że ciąża starsza o
                > miesiąc
                Dla mnie to jest bezsensowne wyliczanie wagi na podstawie długości ciała
                dziecka według USG, bardzo zawodne, bo to po prostu statystyka. A przecież
                jedne dzieci rodzą się duże, inne małe. W szpitalu, w którym pracowałam często
                były tego rodzaju pomyłki: wg USG dziecko bardzo duże i robiono cesarkę, a
                rodził się niedojrzały wcześniak. Z moją córcią było akurat odwrotnie: wg USG
                wyliczono, że jest malutka (mniej niż 3 kg), a urodziła się dorodna panna:
                3680g.
                Odkryłam ostatnio dlaczego dobrze jest rodzić jesienią: bo to chyba jedyna w
                moim życiu tak wyczekana jesień. Nie raz czekałam na wiosnę, na lato, na zimę,
                a dopiero teraz po raz pierwszy na jesień i to tą najzimniejszą późną jesień
                (23 listopad :o). Już się rzuciłam w wir przygotowań rzeczy dla maluszka, kto
                ze mną się już szykuje?
                Pozdrawiam ciepło!
                • mac62 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 22.09.06, 22:29
                  Fizula- ja mam co prawda termin o tydzień lub 2 tyg. późniejszy, ale też powoli
                  mnie dopada radosne przygotowywanie;
                  kupiłam już wózek (z ulgą odetchnął mój mąż, bo ostatnie m-ce zamęczałam go
                  wieloma rozwiązaniami techniki, a jemu to było po prostu obojętne;"jaki
                  wybierzesz taki będzie najlepszy...")- no i jestem z wyboru zadowolona;
                  mam też całą szufladę słodkich mini ciuszków, a nawet postanowiłam uszyć
                  polarowy mini kombinezon- coraz bardziej realna staje się dzidzia w naszej
                  rodzinie- nie tylko dzieciaki nie mogą się juz doczekać, ja też już tęsknię za
                  tym słodkim zapachem i kluskowatym ,aksamitnym ciałkiem;
                  pozdrawiam- Kasia
                  • karinka21 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 23.09.06, 17:10
                    fizula, napewno masz rację z tym wyliczaniem wagi malucha, tylko u mnie od
                    początku były przesłanki do tego, że ciąża jest starsza, pisałam o tym na
                    forum, po prostu ucieszyłam się z tego, że Tymek jest już taki duży,
                    podejrzewam, że dla lekarza waga nie miała większego znaczenia, chodziło tu o
                    wielkość główki, która odpowiadała 39 tygodniowi ciąży (33 cm obwodu, a
                    dziewczynki miały 32 podczas porodu i było ciężko ze wstawieniem się główki do
                    miednicy, miałam trudne końcówki porodów), wogóle wszystkie wymiary były
                    większe o 3 tygodnie, a wskazania do cc to ze względu na moją wąską miednicę i
                    jak tłumaczyła mi położna niemożność wstawienia się główki, wogóle zwracają
                    uwagę na mój brzuch, bo jest bardzo wysoko i strasznie sterczący.
                    A ja narazie poprałam ciuszki, które powoli dostaję i to wszystko, a codziennie
                    śni mi się poródsmile Tęsknię też już za maluszkiem i mam nadzieję, że urodzi się
                    zdrowy i w swoim czasie.
    • urge Re: Forumowe mamy oczekujace 07.09.06, 22:50
      Super wątek smile
      Ja dopiero przymierzam się do bycia mamą wielodzieną, w styczniu spodziewam się
      trzeciego i mam nadzieję nieostatniego maluszka smile Narazie na stanie 2
      chłopców (4,5 i 2 lata) i coś czuję że na ten świat się natępny pcha -dowiem
      się za 6 dni ale już nie mogę na ... wysiedzieć z niecierpliwości.
    • aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 30.09.06, 10:26
      Witajcie,
      niniejszym, chciałam się wypisać z tego wątku wink
      20 września przyszedł na świat nasz synuś "malutki"
      Poród zaczął się naturalnie, ale niestety zaczęło się odklejać łóżysko i musieli
      robić szybkie cc. Na szczęscie nic się nie stało, mały ważył 4220 i miał 63 cm
      długości.
      Po tyg. pobycie w szpitalu jesteśmy w domciu, ja niestety z zapaleniem pęcherza
      i mega anemią ale szczęśliwa, że już po.
      Powodzenia kochane mamusie oczekujące. Dziękuję za przemiłe towarzystwo i
      wsparcie w trudnych chwilach.
      Życzę Wam szczęśliwych rozwiązań i zdrowych dzieciątek smile))
      Musze lecieć, bo małę nienajedzone okrzykiem na pół osiedla domaga się cyca wink
      • karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 30.09.06, 12:08
        Gratulacje Asiu!!!! Życzenia zdrówka dla mamusi i szkrabkasmilesmile
      • kropka415 gratulacje Asiu 28.10.06, 21:34
        hip hip hura
        • karinka21 Re: gratulacje Asiu 29.10.06, 18:45
          asiu, bardzo serdecznie gratuluję, dopiero wydaje mi się, jakby to było
          wczoraj, kiedy zrobiłam teścik i byłam na początku maratonu 9-miesięcznegosmile
          a teraz mój mały ssaczek leży sobie w łóżeczkusmile
          poozdrawiam gorącosmile
          • kropka415 Re: gratulacje Asiu 29.10.06, 19:59
            smile
    • megala Re: Forumowe mamy oczekujace 09.10.06, 11:07
      Witam,
      Mam juz dwoch synkow (4 i 1,5 roku) i juz w drodze trzecie (6 tc - termin
      9.06.2007). Mimo ze ciaza jest planowana, to na razie jeszcze sie nie moge
      przyzwyczaic do mysli, ze bede miala troje dzieci.
      Maz jest wspanialy, bardzo chcial miec trojke. Troche mi zalamuje czasami
      mowiac, ze jakby bylo czwarte, to tez byloby dobrze. Ja jednak chce poprzestac
      na trojce.
      • 16111976q Re: Forumowe mamy oczekujace 09.10.06, 11:44
        Megala, jesteśmy w podobnej sytuacji, tylko moje chłopaki są starsze: 5 i 2
        skończone. No i też jestem w ciąży, myślę, że jakiś 4 tydzień (czekam na wizytę
        u gin.) i też jakoś nie mogę sobie wyobrazić jeszcze jednego łobuzka,
        chociaż "posialiśmy" z premedytacją smile Teraz czuję się średnio dobrze: mam
        mdłości, jestem wieczorem tak zmęczona, że padam z nóg i trochę też
        przygnębiona, ale mam nadzieję, że niebawem hormony się uspokoją i wrócę do
        równowagi. A męża też mam bardzo fajnego, bardzo pomaga - jest SUPER.
        • asia-ch Re: Forumowe mamy oczekujace 22.11.06, 15:57
          A u nas maleństwo pojawi się gdzieś w połowie lipca. Bardzo się cieszymy. Oj
          będzie wesoło.
          • kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 22.11.06, 20:20
            Asia-ch u mnie podobny termin ja labo koniec czerwca albo lipiec, gratulacje
            • asia-ch Re: Forumowe mamy oczekujace 30.11.06, 19:57
              Dziękuję Kropeczko i tez pozdrawiam smile
      • 1tuta Re: Forumowe mamy oczekujace 29.11.06, 18:20
        Witam! też się dołączę. U mnie też trzecie w drodz, termin na 24 maja 2007r.
        Mam juz dwie córeczki (3lata i 4 miesiące oraz 16 miesięcy) i też mi często
        nielekko, choć dziecko jak najbardziej zaplanowane i chciane. Też mam jeszcze
        mdłości, choc to 15 tydzień i też jestem wieczorem okropnie zmęczona, ale mam
        nadzieję, że niedługo to minie i będzie dobrze. Pozdrawiam!
        • kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 07.12.06, 13:54
          gratulujemy
    • anna-pia Re: Forumowe mamy oczekujace 30.11.06, 02:08
      5-letnia córka, 2-letni synek, ja mam 33 lata, w czerwcu będzie trzecie smile
      ide spac smile
      • kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 07.12.06, 13:55
        gratulacje anno-pia

        u mnie beda blizniaki, cieszę sie bardzo
        • anna-pia Re: Forumowe mamy oczekujace 08.12.06, 22:47
          kropka415 napisała:

          > gratulacje anno-pia
          >
          > u mnie beda blizniaki, cieszę sie bardzo

          Podwójne gratulacje smile
          • mamusiewa Re: Forumowe mamy oczekujace 12.12.06, 21:16
            Jestem tu nowa. Będę mieć dzidziusia na przełomie lutego i marca. To już
            czwarte dziecko. Obecnie bardzo się cieszę, chociaz początki były trudne(
            miałam wtedy poważne kłopoty zdrowotne).Cieszę cię, że znalazłam to forum, będę
            tu często zaglądać
            • mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 13.12.06, 09:10
              Witaj!
    • nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 13.12.06, 09:47
      Ja już rozpakowana, komu przekazac pałeczkę????wink
      • kalafior_tez_kwiat Re: Forumowe mamy oczekujace 18.12.06, 07:37
        ok marcówka może przejąć wink)))
      • fizula Re: Forumowe mamy oczekujace 18.12.06, 13:08
        Ja też się już rozdwoiłam (21 listopad, tylko czas tak szybko mi leci), bo mała
        Tosia leży obok. Niech Wam się zdrowo rozwijają maleństwa, życzę udanych
        porodów, choć niekoniecznie takich jak mój (bo położna nie zdążyła do nas
        dotrzeć).
        Pozdrawiam ciepło!
        • jol5.po Fizulo 18.12.06, 13:24
          serdeczne gratulacjesmile
          >położna nie zdążyła do nas
          > dotrzeć
          ojej, to musiało byc gorąco, zawsze się obawiałam, że nie zdążę na czas, że za
          późno dotrę do szpitala
          to musiało być nielada wyzwanie
          • kropka415 termin na listopad 15.05.07, 23:34
            czas odświeżyć wąteksmile dzidziuś jest 12 tydzień ospa też sad no i przepadły
            badzania usg muszę czekać aż wyzdrowieję Asia
            • mamajudo Re: termin na listopad 16.05.07, 09:24
              Kropko, GRATULACJE!!!
              Niech się uda!!!

              Ty masz ospę??? Wiatrówkę?
              Oj, biedactwo... ;-(
            • heloiza74 Re: termin na listopad 16.05.07, 10:03
              Skoro wątek odświeżony to się wpiszę - choć to już 36 tydzień. W domu już trójeczka: chlopak (8 lat),
              dziewczynka (5 lat) i chłopak (2 lata w lipcu), a teraz czekamy na dziewczynkę. Mimo, a w zasadzie
              dlatego, że to czwarty poród okropnie się boję. Nogi puchną, brzuch ooooogromny, spać trudno, byle do
              końca! Pozdrawiam wszystkie mamusie oczekujące, a szczególnie czerwcówki.
              • bazylia_am Re: termin na listopad 16.05.07, 11:24
                Zastanawiałam się czy się tu wpisywałam czy jeszcze nie.

                Nasze trzecie (a na 99% nasza trzecia córka) urodzi się w połowie listopada
                (18.11). Zaraz, zaraz, ktoś tu chyba też ma termin listopadowy...
                • mamajudo Re: termin na listopad 16.05.07, 11:45
                  kropka ma termin na listopad smile
                • kropka415 Re: termin na listopad 16.05.07, 13:09
                  czesc bazylia witajcie brzuchate mamusie, zaglądam na forum listopad 2007 tam
                  wyczytałam że andaba, koleżanka z forum tez ma termin na listopad może i tu się
                  ujawnismile ja jeszcze nie wiem jak płeć idę na usg za 2 tygodnie jak będę zdrowa i
                  nie zarażać ludzi, zobaczymy. Ja czekam na drugie dzieciątko.
                  helioza trzymam kciuki za twój czwarty poród
                  ----
                  Tomek
                  ---
                  • andaba Re: termin na listopad 16.05.07, 18:44
                    No to się ujawniam choć do listopada dużo czasu smile
                    Nie wiem co będzie, mąż twierdzi, że naukowo powinna być dziewczyna, ja nienaukowo twierdzę, że będzie chłopak.
                    Zobaczymy. Szczerze mówiąc płeć jest mi zupełnie obojętna.
                    • kropka415 Re: termin na listopad 16.05.07, 21:46
                      czesc andaba witaj w klubiewink
                      • bazylia_am Re: termin na listopad 17.05.07, 18:40
                        Czyli spotykamy się tu i na listopadówkach? smile))
                        • karinka21 Re: termin na listopad 19.05.07, 10:53
                          Gratuluję wszystkim brzuchatkomsmile
                          Życzę spokojnej ciążysmile Ja też miałam termin na listopadsmile
                          pozdrawiam
                          • kropka415 Re: termin na listopad 19.05.07, 21:16
                            karinko dzięki za gratulacje, bazylia będziemy klikac tu i na lisopad 2007 pewniesmile
    • kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 23.05.07, 22:55
      pierwsze usg dzieciaczka, robaczek jest zdrowy. to już 13 t. bardzo się cieszę.
      • jol5.po Re: Forumowe mamy oczekujace 24.05.07, 10:24
        zdrowy, zdrowy, ZDROWYsmile)
        jakie to wspaniałe słowa
        Asiu 1/3 za Tobą - wszystkiego dobrego dla Ciebie i Robaczkasmile))
        • kropka415 dzieki Jolu 24.05.07, 11:05

    • poleczka2 Re: Forumowe mamy oczekujace 25.05.07, 22:45
      Wpisuję się, termin na 13.01.2008.
      • kropka415 no ruszyło do przodu 25.05.07, 22:55
        gratuluję
        • azja1974 Re: no ruszyło do przodu 28.05.07, 19:27
          to i ja sie wpisze. termin na pazdziernik 2007, i na 99% dziewczynka!!!
          siostrzyczka 2 braci... ja wiem, ze moze nie powinnam sie tak strasznie cieszyc
          z tej dziewczynki, bo a nuz sie lekarz pomylil, i co ja zrobie jak bedzie
          chlopiec? ale nic nie poradze, okazalo sie, ze strasznie chcialam miec
          dziewczynke.
          pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek!
          • kropka415 gratuluję azja 28.05.07, 22:06
            a ja ciebie kojarzę chyba z wrzesnia 2005, czy tam piszesz też? w którym jesteś
            tygodniu? ja tez licze na dziewczynkę, ale najważniejsze żeby było zdrowe
    • karola1601 Re: Forumowe mamy oczekujace 29.05.07, 08:19
      ja też jak Azja mam termin na październik, z tym że mam 2 dziewczynki. Czy
      udało nam się stworzyć chłopaczka, dowiem się w czwartek (mam nadzieję), ale
      oczywiście trzecia babeczka też będzie radością... pozdrawiam wszystkie
      oczekujące, Karola
      • bazylia_am Re: Forumowe mamy oczekujace 29.05.07, 14:50
        Na moim usg w 13 tc wyszła.... trzecia córeczka! Wiem, że to może jeszcze za
        wcześnie na "prorokowanie", ale ten lekarz nigdy się nie pomylił wink
        Bardzo się cieszę na ten nasz babski klan (z tatą rodzynkiem smile)))
        • kropka415 to się bedzie działo:) 29.05.07, 17:23
          witaj karolasmilegratulacje
          • azja1974 Re: to się bedzie działo:) 30.05.07, 08:59
            nie, nie pisze na pazdziernik 2005, pisze na kobiecej polonii, forum wloskim,
            wielojezycznosci w rodzinie i od wczoraj na wloskich mamach, ale to ostatnie
            nie na gazecie, jak kogos ciekawi, to moge podac link.
            ja tez jutro mam usg i zobaczymy, czy ten lekarz potwierdzi plec?!? w ogole to
            dziwna sprawa, ostatnio lekarz ginekolog strasznie mnie nastraszyl. w badaniu
            powiedzial, ze ciaza jest bardzo mala, 3-4 miesiac (a z daty ostatniej
            miesiaczki wynikalo, ze 19 tydzien), z powatpiewaniem spytal, czy czuje ruchy
            (czulam, ale jak mnie nastraszyl, to przestalam), i powiedzial, ze posluchamy
            tetna, ktorego nie znalazl, ale udal, ze wszystko w porzadku. 2 noce nie spalam
            i plakalam, a potme poszlam do znajomego gin, ktory od raz dal posluchac tetna
            a potem dokladnie sobie dzidzie obejrzal (to on powiedzial, ze dziewczynka).
            ale stwierdzil, ze ciaza faktycznie mala, z daty wynikalo, ze 19 plus 3, a z
            pomiarow, w tym mozgu 18 tydzien. poniewaz poprzednie dzieci urodzily sie z 10-
            dniowym opoznieniem, a ja mam cykl dluzszy niz 28 dni, stwierdzilismy, ze po
            prostu pozniej sie zaczela. chociaz z pierwszego usg wynikalo, ze wiek ciazy
            zgadza sie z wyliczeniami z ostatniej miesiaczki. jakos znowu zaczelam sie
            przejmowac, chociaz jutro wszystko sie wyjasni, bo to jest to usg, kiedy
            dokladnie wszystko licza i mierza (nie wiem, jak po polsku sie nazywa, po
            wlosku ecografia morgologica). przepraszam, ze wam tak tutaj truje, ale
            musialam sie wygadac, a na poczatku to bylam taka zalamana, ze nie moglam o tym
            mowic, a potem, jak sie okazalo, ze jest i zyje i w dodatku dziewczynka, to
            bylam taka szczesliwa, ze zapomnialam troche o tych niepokojach. teraz do mnie
            wrocilo.
            pozdrawiam serdecznie, sciskam nie za mocno, ze wzgledu na brzuchy i gratuluje
            wszstkim!
            • nata76 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 10:49
              GRATULUJĘ Wam dziewczyny!!!!!!!!!!!!


              Azja, ja mam meza Włocha,ale mieszkamy w Polsce. Teraz ja sie zapytam,czy my
              sie spotykałyśmy na "grudzień 2006"?
              • azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 13:11
                nata: nie, raczej, bo ja nie wiem nawet, co to jest? co to za kryptonimy z tymi
                datami? czy chodzi o date porodu?
                • kropka415 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 14:31
                  azja te daty to jest takie forum gdzie piszą mamy co maja termin np. na listopad
                  2007 albo styczeń 2008 zobacz jeśli chcesz
                  forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=2433530.
                  Życze jak najmniej stresu z ciążą, napisz szybko jak tam kruszynka się czuje.
                  Tak się złożyło ze moja koleżanka z którą byłam na sali poporodowej miała taka
                  maleńką dziewczynkę przy tej małej Tomek wygladał jak na dwumiesięczne dziecko.

                  Nata narazie to ja zazdroszcze bo ja mam pod górkę z wielodzietnościąsmile a ty już
                  wprawęsmile
                  • azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 21:10
                    ja raczej malych dzieci do tej pory nie rodzilam: olek wazyl 4600 (i
                    przy "normalnych" dzieciach wygladal na dwumiesieczniaka), a franek w normie -
                    3800. tylko ze obaj urodzili sie po terminie, stad moje podejrzenie i lekarza
                    podejrzenie, ze ciaza jest po prostu mlodsza, a nie ze nie rosnie. zreszta
                    lekarz mi tlumaczyl, ze jest proporcjonalna, bo mozg tez jest "mlodszy" niz
                    wynikaloby to z wyliczen, problem bylby, gdyby mozg byl w normie, tzn. zgodnie
                    z wiekiem ciazy, a cala reszta mala. jutro ja jeszcze lekarz pooglada i
                    pomierzy, mam nadzieje, ze wszystko w porzadku.
                    jak rodzilam franka, to tez byla ze mna w pokoju dziewczyna, ktora urodzila
                    dziewczynke dwukilowa... a sama byla strasznie gruba.
                  • azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 21:13
                    kropka, nic mi sie nie otwiera pod tym linkiem, strona glowna z forum, ale pod
                    spodem puste. gdzie szukac tych porodowek?
                    • kropka415 karola super podejscie do kolejnej dziewczynki 31.05.07, 16:13
                      azja spróbuj tak wejść na forum > forum prywatne> dziecko> rówieśnicy
                      powinna się wyświetlić lista wtedy klikasz w miesiąc i rok w którym masz planowo
                      urodzićsmile
                      • azja1974 Re: karola super podejscie do kolejnej dziewczynk 31.05.07, 20:16
                        dzieki, kropka, sprobuje.
                        karola - gratulacje! ciesze sie z toba, babiniec fajny rzeczywiscie. banda
                        indian zreszta tez.
                        u mnie niestety tak gladko nie idzie, bo cos sie lekarzom na usg nie podobalo i
                        musze zrobic usg 2 stopnia. cos w mozdzku nie podobalo im sie, ale sami
                        dokladnie nie wiedzieli, co. jak ich przycisnelam, to powiedzieli, ze moglyby
                        byc to powiklania chromosomowe... czyli down. chyba jestem jeszcze w szoku,
                        albo jakims stuporze, a jak jutro nie zrobia mi tych dodatkowych badan i nie
                        bede wiedziec na pewno, co jest, to chyba zwariuje.
                        ja nie robilam zadych badan w tym kierunku, bo z mezem stwierdzilismy, ze i tak
                        urodzimy. to jednak byly takie teoretyczne rozwazania bardziej, co innego,
                        kiedy okazuje sie, ze to moze byc naprawde. strasznie byloby mi szkoda tej
                        dziewczynki, ze z taka choroba sie urodzi.
                        przepraszam, mialam o tym nie pisac, ale nie umiem tak milczec i udawac, ze
                        wszystko w porzo. chociaz moze jeszcz sie okazac, ze jednak wszystko ok, ale ja
                        jednak jestem czarnowidzem. i jakos tak przeczuwalam, ze za wczesnie cieszylam
                        sie z tej dziewczynki.
                        pozdrawiam cieplutko i grzeje sie w waszym ciepelku
                        a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka