wartburga pytanie do doswiadczonych 19.05.06, 13:58 Mam jeszcze jedno pytanie w sprawie koncowki ciazy: mam ciagle bole podbrzusza, jak podczas miesiaczki (dzis permamentnie od godziny drugiej w nocy), wprawdzie wybieram sie do lekarza dzis po poludniu, ale moze ktoras z Was cierpi na podobne dolegliwosci? Troche sie martwie, a do wizyty jeszcze troche czasu. Poz Ewa. Odpowiedz Link
jol5.po Re: pytanie do doswiadczonych 24.05.06, 13:06 Ewa - i co znaczyły te bóle, jak się czujesz???? Odpowiedz Link
wartburga Re: pytanie do doswiadczonych 24.05.06, 19:58 Witajcie, czuje sie az za dobrze, chyba znow przyjdzie mi przeterminowac porod: ((( Staram sie pracowac nad swoimi emocjami, ktore wciaz daza do przyspieszania zycia, rozum podpowiada, ze wszystko ma swoj czas. No coz, ale czasem emocje biora gore i zaczynam marudzic, narzekac na swoja ociezalosc, bac sie porodu, jednym slowem biora gore zachowania irracjonalne (ale przeciez to takie kobiece, hehe). Bole "miesiaczkowe" okazaly sie niegrozne, choc ktg wykazalo chwilowe zanikanie tetna dzidziusia, bylam dwa dni pod obserwacja lekarzy w szpitalu i wczesniejsze wskazania okazaly sie norma, na szczescie. Bardzo dziekuje za troske - Ewa Odpowiedz Link
monstermama Re: pytanie do doswiadczonych - Wartburgo:) 26.05.06, 12:07 Słuchaj - macica ćwiczy, jak nic - też tak mam. Moja gin powiedziała, że jeżeli relanium może uspokoić te skurcze - prawdziwego porodu nie zatrzyma - a u nas to przecież końcówka, więc w każdej chwili może to być TO Pozdrawiam Odpowiedz Link
jol5.po Re: pytanie do doswiadczonych - Wartburgo:) 29.05.06, 11:22 Ewa, przepraszam, że za odpowiedzi z przerwami - ale ja juz z tej drugiej strony barykady - jedna malutka osoba więcej, nawet najgrzeczniejsza, ale swoje prawa czasowe ma - wiec z czegoś trzeba urwac ten czas, np. z pisania na forum, albo dobrze opracować umiejętnośc karmienia przy klawiaturze, jednocześnie wydając komendy i pomagając w skomplikowanych czynnosciach starszakom, takie życie >No coz, ale czasem emocje biora gore (...)jednym slowem biora gore zachowania irracjonalne< ale mam wrażenie, ze takie stany przypisane do ciąży jak nic, a do tego im ich więcej tym bliżej końca. najwazniesze, ze te bóle to nic takiego i wyjasniono problemy z tętnem życzę Ci aby stan >czuje sie az za dobrze< utrzymał się jak nadłużej, moze udałoby się go przeciągnąć do porodu i jeszcze dłużej No dziewczyny - powodzenia w czasie godziny zero Odpowiedz Link
wartburga Re: Forumowe mamy oczekujace 01.06.06, 11:22 Jolu, nie przepraszaj mnie za zwloke w pisaniu, doskonale to rozumiem. Zreszta i tak jestem pelna szacunku i podziwu, ze panujesz nad domem, forum i pewnie jeszcze wieloma innymi sprawami, a przy tym jestes taka ciepla osoba. A mnie juz dopadaja smutne mysli, nocne leki przed porodem, a w dzien juz o niczym innym nie mysle tylko o "godzinie zero", zeby starszakom sie nie udzielilo zapraszamy je dzis do kina! Moze i mnie uda sie troche odpoczac od porodowych rozmyslan. Wczoraj wszyscy bylismy na pikniku rodzinnym w przedszkolu coreczki, maz zrobil kilka zdjec i z przerazeniem spojrzalam na siebie - wygladam brzydko (choc wszyscy w kolo zapewniaja mnie, ze jestem stworzona do ciazy). Taki szczegol, jak wyglad, doprowadzil mnie do lez nocnych. Poza tym strasznie jestem przeziebiona, mam angine i starcilam calkowicie glos. A ginekolog powiedzial, ze w ogole do porodu to moj organizm musi jeszcze poczekac-zadnych zwiastunow (no coz, termin dopiero na 14 czerwca, a ja mam tendencje do pozniejszych). Niby 10-15 lat temu tak wlasnie wymarzylam sobie swoje zycie - dobry maz, opiekunczy i zajmujacy sie dziecmi maz, dzieciaki spontaniczne, ktore caly czas okazuja mi swoja milosc, fajna praca, szczesliwa ciaza... A teraz mam naprawde dosc. najchetniej poszlabym do szpitala z porsba o natychmiastowe ciecie cesarskie, ale maz mnie powstrzymuje mowiac ze lepiej zyc zgodnie z natura... Odpowiedz Link
wartburga smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 11:32 Widze, ze kazda kobieta troche inaczej przezywa koncowke swej ciazy. Jola zamknela sie w soich myslach, monstermama chyba racjonalizuje wszystko, a ja musze sie wygadac, choc normalnie gadula nie jestem, ale nie chce uprzykrzac zycia rodzince. Juz i tak jestem nudna - nic nie moge czytac, bo skupic sie nie da, mysli kraza tylko wokol ciazy i porodu i sa wciaz takie same... Niezly dolek... I nic mi sie nie chce - dzieci zachecam do samodzielnych zabaw, sprzatam tylko to co najwazniejsze, szybkie obiadki, spacery ograniczone do minimum ze wzgl na infekcje, najczesciej klade sie na kanape i czytam dzieciom bajeczki albi przysypiam. Nie cierpie tego stanu, bo normalnie nie wyobrazam sobie lezenia na kanapie w dzien-widok oplakany - kaszalocik z wyplywajacym brzuchem na kanapie!!! Wstyd mi za ten post, ale i tak go wysle... Pozdrawiam wszystkie mamy (czy tez w kolejnych ciazach mowicie, ze to juz na pewno ostatnia, bo wiecej tego nie wytrzymacie, czy potraficie cieszyc sie ta koncowka i nie przeraza Was wizja powtorki? Wiem ze te smutki mina) i zycze, zebyscie unikneli takich depresyjnych przemyslen - Ewa Odpowiedz Link
wartburga Re: smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 11:40 aha i jak w takim stanie ducha zmobilizowac siebie do dobrego przezycia porodu. mam wrazenie ze ten porod bedzie najgorszy - wpadne w histerie! Poprzednie przezylam bardzo dzielnie, swiadomie zmierzajac sie z matka natura, traktujac je jako zadanie ze szczesliwym zakonczeniem... Teraz nastawienie mam fatalne. Pozostaje wierzyc, ze fizjologia sama mna pokieruje do wlasciwych odruchow, oby juz...Nata76 to moja przyjaciolka (zreszta tez oczekujaca). Niestety wyjechala i nie moge sie jej wyplakac. Zycze jej dobrych wakacji! Wiem, ze mysli o mnie (bedzie mama chrzestna dla Wojtusia!)Papa Ewa Odpowiedz Link
jol5.po Re: smutki smuteczki cd. do powyzszego 01.06.06, 12:53 Ewuniu, toż Ty zbliżasz się do finału jak nic. To jakbym widziała siebie sprzed kilku tygodni. Tylko, ze ja nawet nie czytałam dzieciom leżąc na kanapie, ja leżałam nie mogąc nawet wykrzesać energi na najprostsze czynnosci, a kazdy najmniejszy ruch był okupiony zmęczeniem. Nie wiem dlaczego tak to wygladało - wcześniejsze końcówki byly bardziej optymistyczne, no i donosiłam zawsze dzieciaki do końca, a teraz czułam się tak juz sporo tygodni przed końcem. No i brzydka byłam dla siebie okropnie (nawet mam wrażenie, ze obiektywnie tez, a u Ciebie mówią wokół, że jest dobrze - skoro tak mówią, a zdanie ich przewaza (bos Ty tylko jedna), to ja bym stawiała, ze to oni jednak mają rację. Do kina sobie spokojnie pójdź. Pogoda nie zachęca do spacerów, ale i one nie zawadzą - chociaz ta infekcja - nie to jednak leżenie. Ale takie bez wyrzutów sumienia > Poprzednie (porody) przezylam bardzo dzielnie, swiadomie zmierzajac sie z matka natura, traktujac je jako zadanie ze szczesliwym zakonczeniem...< myślę, że odblokuje się pamięć ciała. Myslę, ze stanie się to w momencie kiedy zaczną się skurcze. Mam przeczucie, że będzie u Ciebie dobrze)) Trzymaj się ps.>Zreszta i tak jestem pelna szacunku i podziwu, ze panujesz nad domem< Ewuniu, nie panuję i nad wieloma innymi sprawami też. Starma się, jakoś się toczy w dobrym kierunku i to jest jedyne wyjście Odpowiedz Link
monstermama Odpowiedz od tej, co racjonalizuje;) 02.06.06, 13:23 Ewo Droga Fakt, że racjonalizuję - taką naturę mam. No i lubię, żeby wszystko mieć pod kontrolą, więc wkurza mnie okropnie, że nie wiem, kiedy DOKŁADNIE Młody się wykluje, a ja tu mam dodatkowe zajęcia z Monsterami do obskoczenia+pracę. Fakt, że mi kopa energetycznego daje aerobik i wygadanie się z przyjaciółkami przy okazji. Więc wygaduj się, moja droga, zdrowo tutaj - pozdrawiam Cię serdecznie, trzymam kciuki! Odpowiedz Link
wartburga Re: Odpowiedz od tej, co racjonalizuje;) 02.06.06, 20:03 hehe, a Ty chodzisz w ciazy na aerobik?? Szczeka mi opadla (szkoda, ze nie brzuch). Ja wprawdzie do 7 miesiaca ciazy chodzilam na basen, ale AEROBIK?? Odpowiedz Link
wartburga I jeszcze do Joli 02.06.06, 20:08 Jolu, obiektywnie mozesz byc pewna, ze brzydka nie jestes (rozumiem, ze moglas tak sie czuc przez hormony). Widzialam Cie na zdjeciu z nowonarodzonym dzidziusiem a raczej w ciagu kilku godzin kobieta nie ladnieje. Zatem zapewniam Cie, ze lamiesz stereotypy mamy wielodzietnej-jestes pelna wdzieku i ladna!! Odpowiedz Link
nastka_7 Re: I jeszcze do Joli 03.06.06, 19:24 Każda z nas ma pewnie wzloty i upadki. Jak to w życiu, a w ciąży tym bardziej. A ja podobnie jak Wartburga panikuję i nijak nie umiem się pozytywnie nastawić do porodu. Mam wrazenie, że zwieję ze szpitala jak wariatka. I ja już sobie przyrzekłam, że to ostatni raz ;P Zresztą z mężem mamy plan wykonany, no prawie: 4 dzieci, 2 chłopców, 2 dziewczynki...i niech tak zostanie )) Odpowiedz Link
mamajudo Re: znam już płeć 3 dziecka!!! :) 27.10.06, 10:04 Super Gratulacje! To tak jak ja Też się niedawno dowiedziałam i baaardzo się wszyscy cieszymy Odpowiedz Link
kropka415 Re: do łanczam do mam brzuchatych 28.10.06, 21:32 termin wg mnie mam na 29 czerwca, tj ponad 5t, do lekarza mi nie spieszno i planuje pójść w 3miesiacu, to odliczam do rozwiązania Odpowiedz Link
monstermama aerobik ciężarnej 05.06.06, 11:44 Ewo, nie jest cieżko - wszystkie podskoki zastępuję intensywnym marszem - około 7 miesiąca było ciężko, bo dodatkowo dorwała mnie rwa kulszowa, ale ją jakoś rozchodziłam. A ostatnio, bo już chcę urodzić, to naprawdę sobie nie pobłażam - idzie mi coraz lepiej. Zresztą z poprzednią dwójką też chodziłam do końca na aerobik - Gaję urodziłam dwa dni po ostatnim aerobiku, Roberta dzień po. Zobaczymy,jak będzie z Teodorem - bo czuję się coraz lepiej - ostatnio nawet mały podskoczek zaliczyłam - ale jednak z 15 kg więcej podskoki są trudniejsze)) A najlepsze z całego aerobiku są spotkania z przyjaciółkami - docieram do domu przed 22 z tego wszystkiego I od razu mam ochotę do dalszego życia. W każdym razie - jutro termin porodu, Młodemu się nie śpieszy. Dzisiaj kolejny aerobik. Pozdrawiam wszystkie oczekujące i nie tylko Odpowiedz Link
magduniar3 Re: aerobik ciężarnej 05.06.06, 17:27 Podziwiam. Mi ciężko wyjść na dłuższy spacer, a ja dopiero w 4 miesiącu. Mam kłopoty z pokonaniem senności. Odpowiedz Link
wartburga Forumowe mamy oczekujące 05.06.06, 20:29 Magduniar, pewnie niebawem sennosc Ci przejdzie. Srodkowy trymestr powinien byc ok. Monstermamo, pewnie latwo dojdziesz do formy i kondycji po porodzie. Gratuluje energii! Odpowiedz Link
magduniar3 Re: Forumowe mamy oczekujące 06.06.06, 09:44 No nie wiem. Ostatnio zasnęłam na terapii Julka. Tzn. ja siedziałam przy monitorku i obserwowałam zajęcia Julka. Zasnęłam na tyle mocno, że nie obudziło mnie nawet to jak terapeutka zeszła do mnie po skrzypiących schodach i stanęła za mną. Nie budziła mnie tylko poszła na górę, a ja obudziłam sie po ok. 40 minutach. Terapia trwa 3 godziny. Było mi strasznie głupio, bo ja mam obserwować, żeby potem pracować z Julkiem. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać jeszcze że to było w trakcie przeziębienia. Czy teraz tzn. w 4 miesiącu ciąży można zacząć uprawiać jakiś sport? Odpowiedz Link
kropka415 np. basen 07.06.06, 00:53 a może tak pływanie, rozluznia wszystkie mieśnie i ludzie patrzyli na moj brzuszek i sie usmiechali a jedna dziewczyna mówi o temu dziecku to dobrze zrobi Odpowiedz Link
jol5.po Re: np. basen 07.06.06, 10:01 Ewa, wielkie dzięki za dobre slowo poniżej twarzy za dużo kilo niestety - brzuch spadł, a kilogramy pozostały, oj trzeba będzie się tym zając. Przykładem niech mi będzie monstermama to jest dopiero wyczynowiec >Gaję urodziłam dwa dni po ostatnim aerobiku, Roberta dzień po. Zobaczymy,jak będzie z Teodorem - bo czuję się coraz lepiej< Monstermamo - logika nakazuje w dzień areobiku (podczas??) ćwiczymy szybki marsz, Momnstermama zgrabnie przykuca, wyskakuje Teodor >W każdym razie - jutro termin porodu,< a to było wczoraj, czy cos się zmieniło??? Magda, ja byłam straaasznie senna, w ogóle mam tendencję do niskiego tętna, przez całą ciążę było to 90/60. Niestety piłam kawę raz dziennie, bo nie byłabym w stanie nic zrobić. Ale też organizm daje znaki, ze potrzebuje odpoczynku, jeśli czas Co pozwala, dużo spi. Odpowiedz Link
monstermama jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 11:49 Ja tez bez kawy nie funkcjonuje - po kawie mam 110/60 bez kawy 90/60. Basen - tez fajna rzecz - akurat nie pasuja mi w tej ciazy godziny, poprzednio tez chodzilam. Niestety - jesli chodzi o wycwiczenie - to nie przekładało mi się na łatwe porody. Ale zawsze jest nadzieja, że kolejnym razem Na razie delikatne, nieregularne skurczyki i 2 cm rozwarcia. Więc czekamy Odpowiedz Link
jol5.po Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 12:17 O Monstermamo - to zaczyna się) trzymam kciuki, zeby poszło jak najlepiej Odpowiedz Link
magduniar3 Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 15:27 Też trzymam kciuki, a może już nie trzeba? Odpowiedz Link
wartburga roznosci i waga 07.06.06, 16:10 no to wciaz czekamy, raz bardziej zniecierpliwione, raz spokojne - chyba typowe w ciazy. Ja jeszcze ostatnio uslyszalam wiesci, ze w szpitalu, w ktorym mam rodzic panuje gronkowiec, nie wiem co o tym myslec (moje dwie kolezanki leza juz tam ze swymi maluszkami od 3 tyg - zapalenie pluc), mysle wiec, ze teraz czas dziala na moja korzysc, zwlaszcza, ze maz wzial dzis dzieciaki do parku botanicznego i jest tak fajnie i spokojnie... Jolu, zbedne kg zejda pewnie podczas karmienia (tez na to licze). Ja to nawet moglabym miec 2-3 kg wiecej, tylko zal mi ubran. Przed ciaza udalo mi sie kupic kilka nowych (rozm. 36-38) i teraz patrze na nie i nie wyobrazam sobie do nich sie zmiescic . Przytylam najwiecej w tej ciazy i zblizylam sie do wymiarow doskonalych: biust 100, talia (hehe, co to jest talia?) 100 i biodra 100cm. Monstermamo, czuje, ze teraz urodzisz w biegu, mam nadzieje, ze szpital masz blisko... Magduniar, pewnie niedlugo sie ociepli i slonce i powietrze przyniesie Ci ulge. Pozdr. wszystkie mamy - Ewa Odpowiedz Link
bea-sjf Re: jeszcze o cisnieniu i spaniu 07.06.06, 16:48 Monstermamo , dopisuję się do tych trzymających kciuki za łatwe przyjście na świat Teodora Bea Odpowiedz Link
madik Aerobik nie pomogl:( 08.06.06, 14:12 Spocilam sie jak norka, a Teodor ani mysli wyjsc Skurczybyki delikatne, czop odszedl, ale dalej nic... Pozdrowienia dla finiszującej Ewy i dziękuję za życzenia Dam znać, co i jak będzie Odpowiedz Link
monstermama To poprzednie, to bylam ja - monstermama 08.06.06, 14:14 zalogowana innym nickiem... w kazdymr razie - nadal 2w1 Odpowiedz Link
wartburga :( 08.06.06, 20:56 Monstermamo, ja tez trzymam kciuki za Ciebie! Ja mam termin za 5 dni i ...nic- szyjka zamknieta, dluga, wysoko, delikatne skurcze. I wlasnie znalazlam karte ciazy drugiego dziecka - urodzil sie 16 dni po terminie!!! Pierwsza coreczka 13 dni po terminie!. Jakos wydawalo mi sie, ze drugi porod byl terminowy, brrrrrrrrr. Zalamaly mnie te informacje. Jestem juz bardzo znuzona ciaza, ale najbardziej mecza mnie obawy o stan zdrowia dzidziusia. Musialam przyjmowac sporo lekow w pierwszym trymestrz ciazy (kilka antybiotykow, mialam b. wys. goraczke przez kilka dni) i teraz mam obsesje urodzenia chorego dziecka. Tlumacze sobie, ze nie mam na to wplywu, ale nic nie pomaga... pozostaje nadzieja i ufnosc Odpowiedz Link
jol5.po Re: :( 09.06.06, 10:28 biedactwo. Nie rozpieszcza Cię ta końcówka ciąży. Nie dośc, że fizycznie Ci cięzko, to i psychika nie odpuszcza. Jedyne realne pocieszenie, to tylko chyba to, że końcówka juz widoczna na horyzoncie. jeśli faktycznie termin by się przesunął, to mimo wszystko do lipca powinniście się z maluchem wyrobić. To może załóż Ewa, że wczesniej nic z tego nie będzie, zaplanuj sobie zajęcia do lipca - potem mile Cię pewnie zaskoczy "wcześniejszy" poród - np. 25.VI. Myślę, że to zmęczenie przełoży się na to, że poród będzie szybki, Ty juz teraz przeżywasz stres. Jak człowiek tak sobie wczesniej poporzeżywa, to potem z reguły się miło rozczaruje - już tak sobie wywindował złe przeczucia, ze wykorzystał powaznie limit na traumę. To co pozostało już nie takie straszne będzie Dziewczyny, a co Wam się sni?? Jakby jakis naukowiec postanowił zgłębić to zagadnienie, to miałby chyba fascynujące zajęcie. Mnie śniły się niestworzone rzeczy. Jakieś nierealne (ale dla mnie hiperrealne) zdarzenia. To co jest teraz, wypada bardzo blado w porównaniu ze snami np. z marca. Tamto se ne wrati, jak mówią Czesi. Odpowiedz Link
magduniar3 Re: :( 09.06.06, 15:49 Mi ostatnio śni się tylko moje dodatkowe zajęcie. Pierwszy raz urządzam dużą imprezę i co noc mi się śni co jeszcze trzeba zrobić, czego jeszcze nie zrobiłam itp. Czasami budzę się bardziej zmęczona niż kładłam się spać. Nie mam snów o tym maleństwie w brzuszku, żadnych. Odpowiedz Link
nastka_7 Re: :( 10.06.06, 10:32 A mnie właściwie nic sie nie śni a przynajmniej nie pamiętam. Miałam tylko jeden sen w tatmtym tyg, że mała obróciła się główka do góry(bo od początku ciąży jest główką w dół ))I to mnie przeraziło bo chcę rodzić naturalnie ) Ale w pierwszej ciąży miałąm 3 koszmary w ciągu 3 dni jak leżałam w szpitalu na podtrzymaniu. Pierwszy sen był taki, ze siedzieliśmy z moja rodziną na ławkach pod moim blokiem. A raczej oni siedzieli i ja do nich doszłam. Słysze jak rozmawiają jakie to nieszczeście spotkało moja kuzynkę. I biadolą na maxa. Pytam co się stało, a oni że Magda ma dziecko z zespołem Dauna. Pytam które? (Bo Magda ma dwóch synków zdrowych). A oni mowią, ze Kacper jest chory. I pokazują mi palcem bawiącego sie Kacpra. Ale jego twarz jest po prostu straszna, nie taka jak mają dzieci z ZD. No i tu się budze wystraszona... Drugi sen. Znowu koło mojego bloku. Jakiś maraton biegnie ulicą przy moim bloku. Okazuję się że ja też w nim biorę udzial, ale pod moim domem stwierdzam, ze biec już nie będę i ide do domu. Już stoję pod moim blokiem, patrzę na okna mojego mieszkania i widzę moją babcię w oknie jak ogląda maraton. Macham jej, ona mi odmachuje po czym nagle cała ściana z oknami odrywa się i moja babcia spada z 9 piętra na ziemię...Koniec snu... Ostatni sen z trylogii. Jakby zwieńczenie poprzednich. Otóż sniło mi się, że jestem w jakimś domu, w pokoju z aneksem kuchennym słabo oswietlonym. I nagle wchodzi mój brat, ale tak jakoś się skrada po cichu. Mówię do niego: hej co tam słychać? I nagle on wyciąga broń i strzela do mnie, padam na podłogę i koniec snu! Obudziłąm się zlana potem, serce waliło jak oszalałe...I nijak już nie zaznalam spokoju do porodu mojej córeczki. Miałam wizję mojego chorego dziecka, umierającej nagle najukochańszej babci i mojej śmierci na koniec... Bleeee...już nie pisze więcej...zresztą koszmarów juz póżniej nie mialam żadnych w żadnej ciąży... Odpowiedz Link
nordynka Re: Forumowe mamy oczekujace 11.06.06, 14:12 Cos czuje, ze monstermama juz urodzila... Jesli moje przypuszczenia sie potwierdzaja to szczerze gratuluje. Teraz to juz chyba moja pora... Nastawiam sie jednak, za namowami Joli, ze urodze za ok. 10 dni, choc termin za 2, ale na mnie nic nie dziala. Wczoraj bylam z dziecmi w parku, weszlam z nimi na ok. 10 stromych gorek, pojechalam do supermarketu, nosilam czteroletniego, aczkolwiek chudego, synka, wieczorem seks i .... nic, zadnych skurczy, za to polepszyl mi sie nastroj i po takim dniu zasnelam o 24 i spalam bez przebudzenia do 7.00, a dzis obudzilo mnie piekne slonce i kawa przy lozku ). No coz, maz sie stara,a ja daje mu spokoj przy ogladaniu mundialu. Dzis trzy, ups... Odpowiedz Link
monstermama przenoszenie 12.06.06, 13:25 O, Boże, Wartburgo - to przynajmniej masz doświadczenie w przenoszaniu Może masz dłuższe cykle i dlatego się nie sprawdza wyliczony termin. Ja tak podejrzewam, że jest w moim przypadku teraz - jutro minie tydzień od terminu. Nadal czekam. I brzuch nie przeszkadza mi w ogóle, tylko ciągłe pytania i nieustanna mobilizacja. Pozdrowienia Odpowiedz Link
wartburga Re: przenoszenie 12.06.06, 16:21 Dzis bylam u lekarza, nie mam zadnych oznak zblizajacego sie porodu, termin jutro... Jak nei urodze do 21. czerwca to mam sie zglosic do szpitala na wywolanie, boje sie tego. Nie pozostaje nic innego, jak uzbroic sie w cierpliwosc... Najgorsze jest to, ze ja wciaz tyje, a ponoc w ostatnim miesiacu waga powinna stanac (15 kg). Zycze Ci, abys urodzila jak najszybciej i miala latwy porod, tak dla odmiany... Odpowiedz Link
kropka415 monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 08:06 z radością chce wam o tym oznajmć bo widze ze nie było jeszcze wpisu Asia Odpowiedz Link
jol5.po Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 09:29 ale dziewczyny dałyście czadu z tymi snami. Myślałam, ze będzie lżejszy temat (jak to człowiek szybko zapomina, jak to w ciazy było) a tu puszka Pandory się otwarła niemalże. Wartburgo - teraz to już Ty jesteś na prowadzeniu, nie ma siły. To już kwestia dni, naprawdę. Odpowiedz Link
nastka_7 Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 15:06 Po pierwsze gratulujemy monstermamie. Po drugie te sny co ja akurat opisalam to juz mi zostana w pamieci do konca zycia, były okropne...bleee...Na szczescie jak juz pisalam przy kazdej nastepnej ciąży nie mialam takich snów )) Odpowiedz Link
magduniar3 Re: monstermama jest szczęśliwą mamą Teodorka 14.06.06, 16:08 Gratuluję mamusi Teodorka. To bardzo orginalne imie. Niech nam żyje Teodorek. Odpowiedz Link
wartburga Gratuluje monstermamie, wiec teraz ja!! 14.06.06, 15:25 Gratuluje mocno monstermamie, to dla mnie pocieszenie, ze jednak ciaza nie trwa wiecznie, ja juz 2 dni przeterminowana, buuuuu Odpowiedz Link
jol5.po Re: Gratuluje monstermamie, wiec teraz ja!! 14.06.06, 18:32 Ludzie nie czytaja nagłówków, a ciężarne to już w ogóle zakręcone - a tam przyszpilone gratulacje. To powitajcie dziewczyny jeszcze i tam Teodorka, bedzie wszystko w jednym, Monstermama zajęta bedzie, to sobie w jednym wątku gratulacje poczyta raz dwa Odpowiedz Link
wartburga Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 16:11 a ja wciaz czekam na porod, juz coraz wiecej mysli klebi mi sie w glowie. Moj maz twierdzi, ze chyba mam ciaze urojona. Czuje sie bardzo dobrze, nie mam zadnych oznak bliskiego porodu, a tu juz 3 dni po terminie. Powoli zaczynam godzic sie z porodem wywolywanym kroplowka, choc tak mocno chcialam tego uniknac. Czy ktoras z Was miala moze podawana oksy? Jak to jest? Czy taki porod bardzo rozni sie od takiego w pelni naturalnego?? Pozdrawiam - Ewa Odpowiedz Link
magduniar3 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 17:52 Miałam dwa razy oksytocynę - raz dla przyspieszenia już trwającej akcj - to tak z dobroci serca położnej - dziecko urodziałam siłami natury. 3 poród miałam wywoływany oksytoncyną (2 tygodnie po terminie). Niestety lek nie zadziałał wystarczająco i miałam cesarkę. Moje wspomnienia z oksy nie są miłe, bo oczywiście bolało bardziej i zaczęły mi drętwieć ręce i nogi. Ale może nie będzie takiej potrzeby, trzymam kciuki, żeby poszło szybko i sprawnie. Odpowiedz Link
mac62 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 18:37 Oksytocyna to nic strasznego-zawsze mi ją podają przy porodzie-5 razy miałam wywoływaną akcję, bo przeterminowaliśmy się ok 10 dni .Było to już niebezpieczne- raz tylko podano mi końską dawkę (lekarz był b. przejęty losem dziecka z zielonymi wodami ) bolało piekielnie,drętwiałam cała,ale akcja wywoływania trwała tylko godzinkę i synek miał aż 9 Apg. Więc warto było. Jest wiele mitów na temat oksy. Uważam,że jeśli jest ona podawana w szpitalu , to jesteś pod stałą kontrolą i nic się nie może wydarzyć. Powodzenia- trzymam kciuki-wszystko będzie ok. Mama 5 przeterminowanych aczkolwiek b.kochanych bąbli. Odpowiedz Link
karinka21 Re: Kroplowka przy porodzie?? 16.06.06, 18:56 witam Was ja też dwa porody wywoływane oksytocyną, mam nadzieję, że trzeci nie będzie trzeba:/, a tak wogóle to u mnie kończy się 20 tydzień, a macica wielkości na 25 w tej chwili, dzieciaczek kopie co chwilka raz w podbrzuszu, a za chwilkę nad pępkiem, ja już schizuję, że ciąża nie jest starsza, tylko to bliźniaki, czy któraś z Was miała coś takiego?? Ruchy w 13 tygodniu(kopniaki), jedynie to ta miesiączka w pierwszym miesiącu nie pasuje, mimo, że temperarura mi nie spadła wcale, już sama nie wiem i się martwię Odpowiedz Link
wartburga Karinko 16.06.06, 19:58 Karinko, powinnas miec w pierwszym trymestrze zrobione usg, ono rozwialoby Twoje watpliwosci (ponoc miesiaczka jedna czasem zdarza sie w ciazy). jesli termin z OM i poczatkowego usg sa zbiezne, to wiek ciazy nie powinien budzic watpliwosci. Jesli nie mialas usg, to jak najszybciej powinnas o nie poprosic Twojego lekarza, choc w 25 tc. nie jest juz ono na tyle miarodajne, bo wtedy dzidzius nabywa juz swoich cech osobniczych (jedne sa drobne, inne grubsze). Ponadto w kazdej nastepnej ciazy macica szybciej rosnie, zwlaszcza na poczatku. Pozdrawiam Cie serdecznie - Ewa Odpowiedz Link
karinka21 Re: Karinko 16.06.06, 21:23 dziękuję Ewo Miałam usg i dzidziuś był trochę większy, niż wychodziłoby to z terminu OM, ale usg było robione dopiero w 15 tygodniu ciąży, zawsze rodziłam około 2-3 tygodni przed terminem z usg i to by się zgadzało, że ciąża jest starsza, ale mój brzuch mnie po prostu przeraża, jest ogromny, jak na moje wymiary, i jak na 20 tydzień ciąży, ale za 6 dni odwiedzam znowu gina, więc mam nadzieję dostać skierowanie na usg pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego i łatwego porodu, bo Ty już chyba na dniach Odpowiedz Link
jol5.po Re: 18.06.06, 22:48 ciekawe Karinko, ta temp., która nie spadła w czasie okresu jest zastanawiająca. Co do wielkosci brzucha, ja poprzednie dziecko miałam urodzone w grudniu, pamiętam, że w sierpniu koleżanka była pewna, że rodzę na dniach. Też był duży brzuch, no i ten efekt rzeczy letnich, dużo bardziej widać niż w zimoweych sweterkach. Ale u Ciebie jeszcze inne oznaki, może to faktycznie jest starsza ciąża niz wyniakłoby z terminu OM. Oksytocynę miałam podaną 3 ostatnie razy. Wcale nie były przeterminowane porody, ale u nas we Wrocku jest moda na oksy, szczególnie w szpitalu, w którym rodziłam. Tam praktycznie miała podaną ją każda dziewczyna z którą rozmawiałam. Na mnie nie działa ta oksy dobrze, skurcz robi się jeden wielki, nie czuję przerw, ostatnio drętwiały mi także ręcę. Trochę się zrzymałam na tą oksy, bo poród był szybki, ale mały urodził się bez krążenia itd. na własną logikę zaczęłam się zastanawiać czy to nie wina takiego niefizjologicznego do końca porodu. Ale z drugiej strony, jeśli działo się już coś wcześniej (a zgłosiłam sie w końcu do szpitala z krwawnieniem), to może własnie szybki poród (końcówa faza od 6 cm rozwarcia 30 min) uratował dziecko. Odpowiedz Link
karinka21 Re: 19.06.06, 10:05 Jolu, właśnie u nas też moda na oksytocynę, ale uratowała życie moim córeczkom, Oliwka była dwukrotnie owinięta pępowiną, a mi wogóle groziło wypadnięcie pępowiny, właśnie, ale ten jeden wielki skurcz pierwsze dziecko rodziłam 11 godzin i był taki jeden wielki skurcz od początku, ze zmęczenia pod koniec zasypiałam, ale możliwe,że lekarze wiedzą, co robią z tym przyspieszaniem porodu, w Twoim przypadku tłumaczysz sobie, że uratował dziecko, ja też tak uważam, może dla matki nie jest najlepsze, ale dla dzidzi chyba jednak tak, ja sobie czekam na lekarza w czwartek, a Wam życzę słonecznej pogody i przespanych nocy Jolu Acha, mleczko mi cieknie z piersi i wyobraźcie sobie, jak to moje dzidzi kopie, że dzisiaj nocy nie przespałam Odpowiedz Link
jol5.po Re: 21.06.06, 09:38 >jak to moje dzidzi kopie > że dzisiaj nocy nie przespałam Karinko toż to jakiś piłkarz wyrośnie, jeszcze połowa ciąży prawie przed nim, a on sobie seanse nocnego kopania wyprawia, ze mama spać nie może, mały Ronaldo) Odpowiedz Link
karinka21 Re: 21.06.06, 09:47 hihi, napewno, przecież mundial jest, a jutro do lekarza, zobaczymy, jak tam dzieciątko i moja macica, czy wreszcie stanęła troszkę w miejscu Odpowiedz Link
nata76 Re: wartburga przechodzi na inne forum... 21.06.06, 13:26 ...bo dzisiaj urodziła Cudnego Wojtusia!!!! Odpowiedz Link
mac62 Re: I znowu chłopiec-uff 26.06.06, 18:44 Znów mi się za szybko klikło-chyba z przejęcia. Od pocz. czułam, że w brzuchu zamieszkał Franek - mąż się jeszcze łudzi,że to przecież dopiero 17 tydzień, że jeszcze na innym usg musi się potwierdzić itp...-marzy o Zosi. Ale numer to 4 chłopak z kolei. Odpowiedz Link
jol5.po Re: I znowu chłopiec-uff 27.06.06, 12:41 Kasia, bedzie zwarta grupa młodszych chłopaków, będzie super) Odpowiedz Link
nata76 Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 27.06.06, 13:26 ...bo u nas tez 17 tydz.ale nie widać na usg płci, ja jednak myślę ,ze bedzie kolejna dziewuszka. Odpowiedz Link
monstermama Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 28.06.06, 12:40 Nato! wg opisu do testow "robilismy" dzieczynke) ale podobno dziewcznke trudniej uczynic... Nato - wazne, zeby zdrowe bylo! calusy!!! Odpowiedz Link
fizula Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 05.07.06, 01:19 To i ja się dołączę, jeśli można, tak miło sobie gadacie. Z trzecim maluszkiem w brzuszku siedzę sobie przed kompem, to może mnie przyjmiecie? Zastanawiam się nad jedną rzeczą: moje dzieciaki mają okropnie ustalone poglądy. 6-letnia Lidka twierdzi, że ona chce, żeby to była siostra, "bo się inaczej na mnie obrazi" (przed USG twierdziła, że koniecznie chce dwie siostry), Daniel twierdzi, że on chce koniecznie braciszka. Na nic moje tłumaczenia, że to już JEST chłopczyk albo dziewczynka. Każde upiera się przy swoim (chyba przesadzają z tą akceptacją swojej płci). Zresztą Daniel pytany o to, jak nazwać naszego szczeniaka (suczkę obecnie 2,5-miesięczną) stwierdził, że on chce: "Chłop" ku naszej uciesze. Moja i męża postawa jest taka, że na USG niekoniecznie chcemy się dowiedzieć płci, są ważniejsze rzeczy do zaobserwowaniu na tym badaniu. Ponadto nasze dzieciaki uwielbiają słuchać książki Fijałkowskiego o kolejnych tygodniach życia dziecka kierowanej dla dzieci. Lidzia zacałowuje więc dzidziusia, a Daniel, jak mu się chce naśladuje starszą siostrę. Jak Wy przygotowujecie (czy przygotowywałyście) starsze pociechy na czas po narodzinach najmłodszego (oprócz rozmów, które same się nasuwają)? O tyle mam dobrze, że prawdopodobnie (jak mi i dzidziusiowi dopisze zdrowie), to znowu będę rodzić w domu :o) Rośnijcie sobie zdrowo! Iza Odpowiedz Link
nastka_7 do fizuli... 05.07.06, 14:14 Wiesz, ze u mnie było tak samo! Jak byłam w ciąży z trzecim maluchem to Kinga (wtedy 4 lata) chciala siostrę a Mateusz(wtedy 3 lata) chcial brata. Na nic moje tłumaczenia. I jak się urodził Nikodem to Kinga się na mnie obraziła. Za to Mateusz był przeszczęśliwy. Teraz jak byłam w ciąży z czwartym maluchem to Kinga(obecnie 7 lat) zapowiedziala, ze jak nie będzie siosrty to ona sie zabije...hmmm...ale się udało urodziła się nam Jagódka i moja pierworodna jest w siódmym niebie )) Odpowiedz Link
fizula Re: do fizuli... 17.07.06, 00:50 Dzięki, Nastko! Podreperowałaś mnie psychicznie! Zresztą Lidka ostatnio stwierdziła, że może się już nie obrazi za drugiego brata. Za to Daniel w swej trzyletniej szczerości stwierdził, że on nie będzie kochał drugiej siostry. Ku mojej radości dziwił się dzisiaj, że nasza suczka-szczeniak gryzie jego traktor, a "przecież dziewczyny nie bawią się traktorami". U mnie jakby dobrze liczyć, to już się nazbiera 22 tygodnie dzieciątka- niespodzianiątka. Akve! Dzięki za komplement na temat moich 20 lat ;o) Ja za to pamiętam co mi napisałaś o liczniejszej gromadce dzieci. Sama chustę-kangurkę też będę używać znowu, bo wszystko w niej robiłam: prałam, gotowałam, karmiłam razem z małym Danielkiem. Odpowiedz Link
karinka21 Re: do fizuli... 17.07.06, 13:22 witam Was, dzisiaj byłam u lekarza, dosłownie wyżebrałam skierowanie na usg do szpitala, a tylko dlatego, że macica już 29 tydzień, tak ogólnie tylko anemia, więc będę się teraz zajadać wołowiną chyba, albo wątróbkami drobiowymi, chodzę często siku, ale w nocy z tym moim hipopotamim brzuchem nie jest prosto zwlec się z łóżka, przybrałam na razie 5600, ale zobaczymy, co będzie dalej, bo apetyt niesamowity na lody!!!!! Dziewczynki dają mi popalić, młodsza cały czas o wszystko płacze i robi kupki do majteczek, na co ja zazwyczaj krzyczę, nie jestem w stanie się opanować Upały dają się we znaki, ale nie jest źle, ważne, że zdrowi jesteśmy, no i czekam teraz, co się okaże na usg i czy dzidzia zdrowa Pozdrawiam wszystkie mamy oczekujące!! Jak radzicie sobie z bijącymi się starszakami?? Nie wchodzić im w drogę, czy rozdzielać? Tak samo z niejadkiem, którym jest moja starsza córka, je śniadanie np. półtorej godziny, a ja szału dostaję, sama nie wiem, co robić Odpowiedz Link
akve Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 05.07.06, 16:50 No cóż nata:mam ich trzech ( czyli synów)z kolei,a dokładnych instrukcji książkowych Jaś powinien byc 100%dziewczynką.Hehe,zachowaliśmy wszystkie reguły gry i jest Jaś właśnie.Człowiek strzela ,ale Pan Bóg kule nosi ))) mac62-ja też w czwartej ciązy byłam pewna ,ze siedzi w brzuchu chłopaczek ,a urodziła sie ...Zosia fizula-pamietam Cię,mam od Ciebie chustę-kangurkę do noszenia dziecka.Pamiętam zdjęcia z instruktażem noszenia-wyglądasz jakbyś miała 20 lat! I czas się ujawnić na na forum wielodzietnych:w grudniu urodze piate dziecko.Zobaczymy czy Zosia zostanie jedynaczka rodzinie czy nie. Odpowiedz Link
bea-sjf Re:a jak Wy robicie tych chłopców?;) 12.07.06, 15:15 Skoro ujawniła się akve ,to ja też to zrobię -4 grudzień ,dziecko piąte ( druga córka lub czwarty syn ).Pozdrówka ! Odpowiedz Link
aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 12.07.06, 11:00 Witajcie dziewczynki, trzeba by troszkę rozruszać ten nasz "oczekujący" wątek. Na początek gratuluję gorąco "rozdwojonym" mamusiom, życzę dużo zdrowia i sły i radości z Nowych pociech Z powodu braku czasu mało tu zaglądam, dlatego nie bardzo się orientuję, kto następny? Ja mam termin na wrzesień i powoli zaczynam się bać, a na dodatek moje starszaki zaczynają naukę w nowych szkołach, więc znowu czeka nas wrzesień pełen stresów. Ale.... Byle zdrowie było, reszta przyjdzie sama. Odzywajcie się kobitki, jak tam żyjecie w tym upale P.S. Jolu Kochana, więlkie dzieki za Twoje słowa. Ty wiesz, co człowiek chce usłyszeć Jesteś jak Głos z nieba )) Odpowiedz Link
mamajudo Już 17 tydzień :-) 12.07.06, 18:55 Byłam dziś u lekarza, wszystko ok. Jak dobrze pójdzie (czyli jak dziecko ułoży się ładnie), to za miesiąc na usg może coś będzie widać Oby to było dłuższe coś Mamy już dwie dziewczynki i mam wrażenie, że mężowi byłoby lepiej na duszy, gdyby pojawił się chłopiec. Jak się czują mamy oczekujące w te upały??? Moje dziewczynki (6 i 4 lata) nigdzie się nie ruszają, nudzą się w mieszkaniu jak mopsy, kwękają, jęczą, leją się czym popadnie, a ja... nie mam siły nic im podpowiedzieć, pobawić się z nimi, zadziałać... Chyba chcę zimy. Z dostawą do domu! Odpowiedz Link
karinka21 ja 24:) 12.07.06, 22:03 dają mi moje córki popalić, szczególnie młodsza, ciągle płacze, a ja się drę, jak głupia, i po co mi to, jak sobie radzicie z nerwami??? ja ciągle głodna jestem i zła z tego głodu, przecież nie będę ciągle jeść, już 6 kg na plusie, więc do 20 napewno dobiję, a moja macica dalej rośnie, już na wysokości 28 tygodnia, dziecko się rozpycha, widać, jak rusza pod skórą nóżką albo rączką, super uczucie na razie co do terminu jesteśmy z lekarką ostrożne, po prostu dzidzia urodzi się wtedy, kiedy będzie czas na nią, a ja po prostu częściej chodzę na wizyty, czy, jak lekarka mówi, macica mi zębów jeszcze nie wybija, ale brzuch rzeczywiście wysoko, jak piłka wygląda, za to zgarniam same pochwały, że ślicznie wyglądam, co dobrze na mnie wpływa, chodzę w spodniach sprzed ciąży(biodróweczki moje ulubione), zaczynam zauważać, że puchną mi nogi i ręce, a wogóle to szkoda, że ciąża nie trwa o 2 miesiące krócej, ależ byłoby prościej, ja mam nadzieję na trzecią dziewuszkę, chyba się przyzwyczaiłam Odpowiedz Link
karinka21 Re: ja 24:) 12.07.06, 22:04 ach i brakuje mi mojej jazdy na rowerku, ale nie dość, że zepsuty, to mąż zabronił i specjalnie mi go nie naprawia wrrrrr, mam ochotę na tygodniowy urlop, sama w jakiejś dziczy, co Wy na to hihihih?? Odpowiedz Link
mamajudo Re: ja 24:) 13.07.06, 13:04 ech, nawet bez tej dziczy marzy mi się tydzień urlopu jak wszystko dobrze pójdzie (czyt. dzieciaki się zgodzą), to za tydzień zostaję sama w mieszkaniu i to na tydzień! Odpowiedz Link
kalafior_tez_kwiat Re: Forumowe mamy oczekujace 13.07.06, 13:26 No to ja się dopisuję )) Dwójka w domu (córka 31 i syn 14 miesięcy) a trzecia niespoddzianka w brzucholu zaczęła 7 tydzień )) pozdrawiam wszystkie oczekujące Odpowiedz Link
krzemyczka Re: Forumowe mamy oczekujace 16.07.06, 22:27 Nie wiem czy i ja mogę bo to dopiero trzecie(choć nie jestem pewna czy chcę więcej). Mam 3letnią Maję, roczną Hanię i 6-cio miesięczny brzuch. Przy pierwszym to jeszcze wiedziałam który tydzień, teraz jestem zadowolona, że trafiam choć w miesiąc. Mam dwie letnie córcie (i to z początku lata), więc teraz w te upały umieram. A na dodatek - o dziwo! - przeziębiłam się więc umieram podwójnie. I tylko dziewczyn mi szkoda....bo wiecie brak sił na wszystko. Pozdrawiam równie gorąco jak to nasze ostatnie powietrze - Marzena Odpowiedz Link
nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 20.07.06, 17:49 NO to bedzie chłopak!!!!!!!!!!!!Mój mąż chodzi dumny jak paw,ze jednak umie synalka zmajstrować Odpowiedz Link
krzemyczka Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 04:51 A mój na razie powtarza, że to sztuka zrobić dziurę w dziurze. Zobaczymy co będzie gdy okaże się iż to faktycznie chłopak. Choć ja zawsze powtarzam: BABY SĄ MU PISANE. Odpowiedz Link
karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 10:03 mój też tak mówi, hihihi, dzisiaj mam usg w szpitalu o 15, więc zobaczymy, czy uda się podejrzeć małe conieco, czy też odwróci się pupą do mamy Odpowiedz Link
aniolina4 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 12:59 Cześć.Chętnie też się dopisuję:mam 36 alt, czwórkę dzieciaczków w domu(trzech chłopaków- 13,10 i 7lat,jedna dziewczynka-9lat)oraz piąte w drodze(23 tydz.).Pozdrawiam wszystkie matki polki. Odpowiedz Link
justa233 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 14:03 Witam właśnie dziś znalazłam te forum i się do niego zapisuję, obecnie spodziewam się 3 chłopca jestem w 29tc. Mam już dwóch synków Mateuszek ma 3 latka a Adaś w sierpniu skończy rok. Pozdrawiam Odpowiedz Link
karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 21.07.06, 17:24 z usg wynika, że będzie chłopaczysko, waży 850g, zdrowy, więc wszystko ok, tylko ja trochę dziwnie się czuję, jako mama chłopczyka Odpowiedz Link
mamamada Re: Forumowe mamy oczekujace 25.07.06, 15:33 Witajcie Dziewczyny, ja mam dwójkę "na świecie" - Michał ma 4,5 a Mateusz 2,5 roku - i trzeciego malucha w brzuchu - dziś okazało sie że też chłopak! Ma 22 lub 23 tygodnie według wskazania USG (dla mnie to najbardziej kłpotliwe pytanie ze wszystkich - w którym tygodniu ciąży jesteś? od kiedy mam dwójkę, nie mogę jakos dojśc do ładu z czasem... chyba mnie zrozumiecie? Pozdrawiam wszystkie wielodzietne mamy - te zawsze z wyboru i te nie za każdym razem Jak sobie radzicie z codziennością? Odpowiedz Link
aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 27.07.06, 12:53 Jejku, kobitki, jak żyjecie w ten upał? Ja chodzę jak zombi, a właściwie nie chodzę tylko się snuje. Młody ułożył się głową w dól i chyba chce wychodzić, bo czasami tak napiera, że aż mi nogi drętwieją. Na to konto zaczęłam przygotowania, pranie itd. Przeraża mnie prasowanie, ale może tatuś się poczuje do obowiązku i mi pomoże. Z jednej strony nie mogę się już doczekać "bliskiego spotkania" a z drugiej wole żeby sobie tam siedział, zawsze to mniej roboty Odpowiedz Link
mac62 Re: Forumowe mamy oczekujace 27.07.06, 13:33 jejku- kobitko w ten upał to istna wegetacja-prysznic- łóżko- chłodna woda- Asiu - na kiedy masz termin ?- pytam ,bo chcę Ci kibicować-tak jakoś jesteś mi bliska z tą ilością-unas w grudniu 6(4 facet-Franiu) Odpowiedz Link
fizula Re: ja też grudzień! 30.07.06, 22:21 Ja niby na 23 listopada, ale jak do tej pory rodziłam za każdym razem dwa tygodnie po lekarskim terminie, więc teraz zakładam wersję, że jednak początek grudnia mi pisany. Odpowiedz Link
jol5.po aska1972 30.07.06, 23:40 Asiu, a wiesz Ty, że masz wejściówkę na zamknięte (ukryte) forum dla wielomam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40115&t=1150268033119 dziewczyny, która z piszących ma ochotę - zgłaszajcie się Odpowiedz Link
aska1972 Re: aska1972 31.07.06, 10:50 O! Jakie fajne forum! Dzięki Jolu )) Jak tylko mi czas i moje szanowne dzięciątka pozwolą to napewno coś napiszę, bo wiele wątków jest mi "bliskich sercu" Co do terminu, to termin mam na 21 wrzesień ale nie sądze, że tyle wytrzymam. Mały pcha się głową w dół, że aż spać nie mogę, tak mnie boli miednica. Poza tym brzuchol twardnieje co chwilę, jak szalony, a to chyba przez noszenie Helenki (17 miesięcy). No ale nie mam innego wyjścia bo na pomoc rodziny nie mam co liczyć. Wyznają zasadę :sama tego chciałaś, to się męcz, a szkoda gadać.... Najgorsze, że zaczynają mnie dopadać mega doły, że sobie nie poradzę itp itd. Ale przeciez sobie poradzę, bo nie mam innego wyjścia Pozdrawiam wszystkie oczekujące i nie tylko Odpowiedz Link
jol5.po Re: aska1972 01.08.06, 11:40 Asia, tamto forum po to było załozone: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40115&w=43588930 ja też podług tej zasady postępuję (sama tego chciałaś, to się męcz) i nic na to nie poradzę, że tak mam - chociaż rodzina blisko, a teściowa nawet pietro niżej Asiu, dasz sobie radę, ale zmęczenie rzecz ludzka, pewnie da Ci się we znaki - ale wierzę, że ten trud to tak naprawdę twórczy jest, byleby nie złamał. Jak nie złamie to wzmocni, bo przy dzieciach oprócz zmęczenia różnych "magicznych" rzeczy mozna doświadczyć, o których nie wiedziałoby się gdyby nie one no i ten tydzień w szpitalu - zawsze wtedy, ja przynajmniej, sie wysypiam Asiu bardzo Cię pozdrawiam i mocno trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak należy. Odpowiedz Link
mac62 Re: aska1972 01.08.06, 12:25 Asiu nie jesteś odosobniona w dopadających co jakiś czas zwątpieniach- też tak mam i w ciąży coraz częściej- a jak mam przebłysk, to przypomina mi się pewna mądrość biblijna (każdy dzień ma wiele trosk i nie należy myśleć naprzód); Sama masz przebłyski i utwierdzasz się w przekonaniu, że sobie poradzisz- to jest super- właśnie z takiego utwierdzania siebie powstaje nasza siła. Ja sobie powtarzam często, że kobiety(a już na pewno wielomamy) są od zadań specjalnych. I jeszcze jedna refleksja- niestety mało która z nas ma pomoc i wsparcie w rodzinie- ale jest ta nadzieja,że nasze dzieci będą sobie nawzajem pomagać i budować między sobą fajne relacje(co już teraz b. mnie pociesza). Odpowiedz Link
mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 08.08.06, 20:03 Jutro idę na usg połówkowe i w związku z tym o tygodnia mam trudności z zasypianiem... No, bo może jutro coś się wyjaśni? Wszyscy czekają na chłopaka. A że ta ciąża totalnie się różni od dwóch pozostałych (obie dziewczyny i obie ciąże identyczne), to i ja mam nadzieję och... ale oczywiście może się okazać, że dziecię się wypnie Odpowiedz Link
karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 08.08.06, 20:57 Witaj U mnie też ta trzecia ciąża inna od dwóch pozostałych, na usg wyszło, że chłopak, ale ja tam przekonam się dopiero po porodzie, bo Oliwka też miała być chłopcem, a ja jakoś chciałam trzecią dziewczynkę, chyba się przyzwyczaiłam, po drugie boję się, że nie dam rady z chłopcem, skoro moje dwie panienki dają mi tak w kość. Trzymam kciuki, żeby Twoje dziecko było zdrowe i pokazało, co powinno hihihi. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 09.08.06, 21:49 mamajudo napisała: > och... ale oczywiście może się okazać, że dziecię się wypnie cóż... dziecię się nie wypięło ino lekarz się wypiął... "jeszcze poczekamy" rzekł coś mi jednak mówi, że płeć dojrzał, tylko na tym przedpotopowym sprzęcie to 100% pewności nie ma, więc woli nie robić nadziei... poczekamy-zobaczymy Odpowiedz Link
nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 10.08.06, 07:52 Mamajudo,tez tak miałam. Co prawda u mnie spać nie mogł maz, bo mi raczej tak nie zależało na chłopaku,ale mężowi bardzo W 17/18 tyg. mój gin na swoim usg niby dojrzał płec,ale mówił,ze wróżyc nie bedzie,bo nie jest pewnien. Póżniej w szpitalu w 21 tyg.na 3D lekarka dojrzała to,czego nie mają dziewczynki)))) Wiec niby bedzie chłop...... Odpowiedz Link
mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 10.08.06, 12:10 uch, no jakoś dziwnie się stresuję płcią w tej ciąży, ciekawe dlaczego i tak jak w poprzednich dwóch było mi totalnie obojętne i płci nie znałam aż do końca, to teraz coś we mnie wstąpiło i nawet zaczęłam się zastanawiać, czy nie pójśc prywatnie na jakieś dobre usg... zwariowałam, prawda? prawda. Odpowiedz Link
aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 13.08.06, 20:16 To znowu ja Widzę, że pojawił sie temat płci, więc i ja się pochwalę Czekamy na chłopczyka, i może to nie byłoby takie niezwykłe, ale mam "po drodze" 5 córek, dlatego wszyscy bardzo cieszymy się z takiej odmiany. Najstarszego mam syna, który obecnie ma ponad 16 lat i robi się dorosły. Czuję, że powoli "tracę" w nim dziecko, ma swoje życie i coraz mniej chce z nami spędzać czas. A ja taka kwoka jestem, że ciężko mi odciąć tę pempowinę, więc może mały przybysz mi pomoże. Wszystko już gotowe dla małego, tylko jeszcze nie możemy się dogadać w sprawie imienia. Co osoba to inna propozycja. Ja chciałam Dawida, ale dzieciom się kompletnie nie podoba. To tyle mojego nudzenia, bardzo Wam dziękuję za każde ciepłe słowo. Pozdrawiam gorąco i życzę duuuuuuuuuuużo zdrowia dla wszystkich (u mnie znowu rozkaszlane towarzystwo) Odpowiedz Link
karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 15.08.06, 14:06 To gratulacje synusia My też czekamy na synka, ale ja się przekonam dopiero po porodzie, bo nie wierzę już usg (Oliwka miała być chłopcem A wogóle to ja chyba oszalałam, wczoraj zrobiłam wielkie świąteczne porządki, umyłam okna, zajrzałam w każdy kąt, a przecież do terminu jeszcze mnóstwo czasu, ale nie umiałam się po prostu opanować, dzisiaj mój krzyż daje się we znaki pozdrawiam Odpowiedz Link
mac62 Re:Do Aska1972 26.08.06, 15:34 Jak się czujesz Asiu. To chyba juz Twoja końcówa . Właśnie dostałam (z odzysku) ciuchy dla maluszka i pomyślałam z rozrzewnieniem, że jeszcze mi przyjdzie poczekać. Ty już pewnie na ostatnich nogach. Jak znajdziesz chwilę to daj jakiś znak. Pozdrawiam serdecznie - Kasia Odpowiedz Link
ja-kinia Re: Forumowe mamy oczekujace 09.09.06, 19:21 och czyli jak moja 3 ciąża jest identyczna jak pozostałe i też mam 2 dziewczynki, to już nie mam się co łudzić? hmmm i bardzo dobrze, nie można mieć wszystkiego, byle by było zdrowe! Pozdrawiam ps. połówkowe to kiedy? w 20 tyg? Odpowiedz Link
mamajudo Re: Forumowe mamy oczekujace 09.09.06, 20:14 połówkowe wok. 20 tygodnia, tak co do identyczności ciąży, to przecież nigdy nic nie wiadomo to, co ja pisałam to są tylko spekulacje, pobożne życzenia, nadzieję i mała odrobina "logiki", co to z logiką nic nie ma do czynienia Odpowiedz Link
ja-kinia ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 10.09.06, 22:40 przynajmniej lekarz mi powiedział ze nie widać i że tak moze koło 26 tyg mogę sobie przypomnieć ze chcę sie pytać! to idziemy równo, na kiedy masz termin? Pozdrawiam Odpowiedz Link
karinka21 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 16.09.06, 09:42 coś ten nasz wątek usycha jak tam się czujecie dziewczynki?? Ja zmieniłam jednak lekarza, chciałam skonsultować pewne sprawy i się okazuje, że Tymek (na 100 procent, mąż dostał zdjęcie hihi) wymiarowo odpowiada 37 tygodniowi ciąży i waży sobie 2900, lekarz stwierdził, że ciąża starsza o miesiąc i mam przyjść 5 października na wizytę do niego, mówił coś w wskazaniach do cc, i dlatego chce mnie widzieć, a ja mam w tym samym dniu wizytę u starej lekarki, ale chyba pójdę do niego, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link
fizula Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 22.09.06, 21:15 karinka21 napisała: Tymek (na 100 procent, mąż dostał zdjęcie hihi) wymiarowo odpowiada 37 > tygodniowi ciąży i waży sobie 2900, lekarz stwierdził, że ciąża starsza o > miesiąc Dla mnie to jest bezsensowne wyliczanie wagi na podstawie długości ciała dziecka według USG, bardzo zawodne, bo to po prostu statystyka. A przecież jedne dzieci rodzą się duże, inne małe. W szpitalu, w którym pracowałam często były tego rodzaju pomyłki: wg USG dziecko bardzo duże i robiono cesarkę, a rodził się niedojrzały wcześniak. Z moją córcią było akurat odwrotnie: wg USG wyliczono, że jest malutka (mniej niż 3 kg), a urodziła się dorodna panna: 3680g. Odkryłam ostatnio dlaczego dobrze jest rodzić jesienią: bo to chyba jedyna w moim życiu tak wyczekana jesień. Nie raz czekałam na wiosnę, na lato, na zimę, a dopiero teraz po raz pierwszy na jesień i to tą najzimniejszą późną jesień (23 listopad :o). Już się rzuciłam w wir przygotowań rzeczy dla maluszka, kto ze mną się już szykuje? Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link
mac62 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 22.09.06, 22:29 Fizula- ja mam co prawda termin o tydzień lub 2 tyg. późniejszy, ale też powoli mnie dopada radosne przygotowywanie; kupiłam już wózek (z ulgą odetchnął mój mąż, bo ostatnie m-ce zamęczałam go wieloma rozwiązaniami techniki, a jemu to było po prostu obojętne;"jaki wybierzesz taki będzie najlepszy...")- no i jestem z wyboru zadowolona; mam też całą szufladę słodkich mini ciuszków, a nawet postanowiłam uszyć polarowy mini kombinezon- coraz bardziej realna staje się dzidzia w naszej rodzinie- nie tylko dzieciaki nie mogą się juz doczekać, ja też już tęsknię za tym słodkim zapachem i kluskowatym ,aksamitnym ciałkiem; pozdrawiam- Kasia Odpowiedz Link
karinka21 Re: ale w 20 tyg jeszcze nie widać chyba 23.09.06, 17:10 fizula, napewno masz rację z tym wyliczaniem wagi malucha, tylko u mnie od początku były przesłanki do tego, że ciąża jest starsza, pisałam o tym na forum, po prostu ucieszyłam się z tego, że Tymek jest już taki duży, podejrzewam, że dla lekarza waga nie miała większego znaczenia, chodziło tu o wielkość główki, która odpowiadała 39 tygodniowi ciąży (33 cm obwodu, a dziewczynki miały 32 podczas porodu i było ciężko ze wstawieniem się główki do miednicy, miałam trudne końcówki porodów), wogóle wszystkie wymiary były większe o 3 tygodnie, a wskazania do cc to ze względu na moją wąską miednicę i jak tłumaczyła mi położna niemożność wstawienia się główki, wogóle zwracają uwagę na mój brzuch, bo jest bardzo wysoko i strasznie sterczący. A ja narazie poprałam ciuszki, które powoli dostaję i to wszystko, a codziennie śni mi się poród Tęsknię też już za maluszkiem i mam nadzieję, że urodzi się zdrowy i w swoim czasie. Odpowiedz Link
urge Re: Forumowe mamy oczekujace 07.09.06, 22:50 Super wątek Ja dopiero przymierzam się do bycia mamą wielodzieną, w styczniu spodziewam się trzeciego i mam nadzieję nieostatniego maluszka Narazie na stanie 2 chłopców (4,5 i 2 lata) i coś czuję że na ten świat się natępny pcha -dowiem się za 6 dni ale już nie mogę na ... wysiedzieć z niecierpliwości. Odpowiedz Link
aska1972 Re: Forumowe mamy oczekujace 30.09.06, 10:26 Witajcie, niniejszym, chciałam się wypisać z tego wątku 20 września przyszedł na świat nasz synuś "malutki" Poród zaczął się naturalnie, ale niestety zaczęło się odklejać łóżysko i musieli robić szybkie cc. Na szczęscie nic się nie stało, mały ważył 4220 i miał 63 cm długości. Po tyg. pobycie w szpitalu jesteśmy w domciu, ja niestety z zapaleniem pęcherza i mega anemią ale szczęśliwa, że już po. Powodzenia kochane mamusie oczekujące. Dziękuję za przemiłe towarzystwo i wsparcie w trudnych chwilach. Życzę Wam szczęśliwych rozwiązań i zdrowych dzieciątek )) Musze lecieć, bo małę nienajedzone okrzykiem na pół osiedla domaga się cyca Odpowiedz Link
karinka21 Re: Forumowe mamy oczekujace 30.09.06, 12:08 Gratulacje Asiu!!!! Życzenia zdrówka dla mamusi i szkrabka Odpowiedz Link
karinka21 Re: gratulacje Asiu 29.10.06, 18:45 asiu, bardzo serdecznie gratuluję, dopiero wydaje mi się, jakby to było wczoraj, kiedy zrobiłam teścik i byłam na początku maratonu 9-miesięcznego a teraz mój mały ssaczek leży sobie w łóżeczku poozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
megala Re: Forumowe mamy oczekujace 09.10.06, 11:07 Witam, Mam juz dwoch synkow (4 i 1,5 roku) i juz w drodze trzecie (6 tc - termin 9.06.2007). Mimo ze ciaza jest planowana, to na razie jeszcze sie nie moge przyzwyczaic do mysli, ze bede miala troje dzieci. Maz jest wspanialy, bardzo chcial miec trojke. Troche mi zalamuje czasami mowiac, ze jakby bylo czwarte, to tez byloby dobrze. Ja jednak chce poprzestac na trojce. Odpowiedz Link
16111976q Re: Forumowe mamy oczekujace 09.10.06, 11:44 Megala, jesteśmy w podobnej sytuacji, tylko moje chłopaki są starsze: 5 i 2 skończone. No i też jestem w ciąży, myślę, że jakiś 4 tydzień (czekam na wizytę u gin.) i też jakoś nie mogę sobie wyobrazić jeszcze jednego łobuzka, chociaż "posialiśmy" z premedytacją Teraz czuję się średnio dobrze: mam mdłości, jestem wieczorem tak zmęczona, że padam z nóg i trochę też przygnębiona, ale mam nadzieję, że niebawem hormony się uspokoją i wrócę do równowagi. A męża też mam bardzo fajnego, bardzo pomaga - jest SUPER. Odpowiedz Link
asia-ch Re: Forumowe mamy oczekujace 22.11.06, 15:57 A u nas maleństwo pojawi się gdzieś w połowie lipca. Bardzo się cieszymy. Oj będzie wesoło. Odpowiedz Link
kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 22.11.06, 20:20 Asia-ch u mnie podobny termin ja labo koniec czerwca albo lipiec, gratulacje Odpowiedz Link
asia-ch Re: Forumowe mamy oczekujace 30.11.06, 19:57 Dziękuję Kropeczko i tez pozdrawiam Odpowiedz Link
1tuta Re: Forumowe mamy oczekujace 29.11.06, 18:20 Witam! też się dołączę. U mnie też trzecie w drodz, termin na 24 maja 2007r. Mam juz dwie córeczki (3lata i 4 miesiące oraz 16 miesięcy) i też mi często nielekko, choć dziecko jak najbardziej zaplanowane i chciane. Też mam jeszcze mdłości, choc to 15 tydzień i też jestem wieczorem okropnie zmęczona, ale mam nadzieję, że niedługo to minie i będzie dobrze. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
anna-pia Re: Forumowe mamy oczekujace 30.11.06, 02:08 5-letnia córka, 2-letni synek, ja mam 33 lata, w czerwcu będzie trzecie ide spac Odpowiedz Link
kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 07.12.06, 13:55 gratulacje anno-pia u mnie beda blizniaki, cieszę sie bardzo Odpowiedz Link
anna-pia Re: Forumowe mamy oczekujace 08.12.06, 22:47 kropka415 napisała: > gratulacje anno-pia > > u mnie beda blizniaki, cieszę sie bardzo Podwójne gratulacje Odpowiedz Link
mamusiewa Re: Forumowe mamy oczekujace 12.12.06, 21:16 Jestem tu nowa. Będę mieć dzidziusia na przełomie lutego i marca. To już czwarte dziecko. Obecnie bardzo się cieszę, chociaz początki były trudne( miałam wtedy poważne kłopoty zdrowotne).Cieszę cię, że znalazłam to forum, będę tu często zaglądać Odpowiedz Link
nata76 Re: Forumowe mamy oczekujace 13.12.06, 09:47 Ja już rozpakowana, komu przekazac pałeczkę???? Odpowiedz Link
kalafior_tez_kwiat Re: Forumowe mamy oczekujace 18.12.06, 07:37 ok marcówka może przejąć ))) Odpowiedz Link
fizula Re: Forumowe mamy oczekujace 18.12.06, 13:08 Ja też się już rozdwoiłam (21 listopad, tylko czas tak szybko mi leci), bo mała Tosia leży obok. Niech Wam się zdrowo rozwijają maleństwa, życzę udanych porodów, choć niekoniecznie takich jak mój (bo położna nie zdążyła do nas dotrzeć). Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link
jol5.po Fizulo 18.12.06, 13:24 serdeczne gratulacje >położna nie zdążyła do nas > dotrzeć ojej, to musiało byc gorąco, zawsze się obawiałam, że nie zdążę na czas, że za późno dotrę do szpitala to musiało być nielada wyzwanie Odpowiedz Link
kropka415 termin na listopad 15.05.07, 23:34 czas odświeżyć wątek dzidziuś jest 12 tydzień ospa też no i przepadły badzania usg muszę czekać aż wyzdrowieję Asia Odpowiedz Link
mamajudo Re: termin na listopad 16.05.07, 09:24 Kropko, GRATULACJE!!! Niech się uda!!! Ty masz ospę??? Wiatrówkę? Oj, biedactwo... ;-( Odpowiedz Link
heloiza74 Re: termin na listopad 16.05.07, 10:03 Skoro wątek odświeżony to się wpiszę - choć to już 36 tydzień. W domu już trójeczka: chlopak (8 lat), dziewczynka (5 lat) i chłopak (2 lata w lipcu), a teraz czekamy na dziewczynkę. Mimo, a w zasadzie dlatego, że to czwarty poród okropnie się boję. Nogi puchną, brzuch ooooogromny, spać trudno, byle do końca! Pozdrawiam wszystkie mamusie oczekujące, a szczególnie czerwcówki. Odpowiedz Link
bazylia_am Re: termin na listopad 16.05.07, 11:24 Zastanawiałam się czy się tu wpisywałam czy jeszcze nie. Nasze trzecie (a na 99% nasza trzecia córka) urodzi się w połowie listopada (18.11). Zaraz, zaraz, ktoś tu chyba też ma termin listopadowy... Odpowiedz Link
kropka415 Re: termin na listopad 16.05.07, 13:09 czesc bazylia witajcie brzuchate mamusie, zaglądam na forum listopad 2007 tam wyczytałam że andaba, koleżanka z forum tez ma termin na listopad może i tu się ujawni ja jeszcze nie wiem jak płeć idę na usg za 2 tygodnie jak będę zdrowa i nie zarażać ludzi, zobaczymy. Ja czekam na drugie dzieciątko. helioza trzymam kciuki za twój czwarty poród ---- Tomek --- Odpowiedz Link
andaba Re: termin na listopad 16.05.07, 18:44 No to się ujawniam choć do listopada dużo czasu Nie wiem co będzie, mąż twierdzi, że naukowo powinna być dziewczyna, ja nienaukowo twierdzę, że będzie chłopak. Zobaczymy. Szczerze mówiąc płeć jest mi zupełnie obojętna. Odpowiedz Link
bazylia_am Re: termin na listopad 17.05.07, 18:40 Czyli spotykamy się tu i na listopadówkach? )) Odpowiedz Link
karinka21 Re: termin na listopad 19.05.07, 10:53 Gratuluję wszystkim brzuchatkom Życzę spokojnej ciąży Ja też miałam termin na listopad pozdrawiam Odpowiedz Link
kropka415 Re: termin na listopad 19.05.07, 21:16 karinko dzięki za gratulacje, bazylia będziemy klikac tu i na lisopad 2007 pewnie Odpowiedz Link
kropka415 Re: Forumowe mamy oczekujace 23.05.07, 22:55 pierwsze usg dzieciaczka, robaczek jest zdrowy. to już 13 t. bardzo się cieszę. Odpowiedz Link
jol5.po Re: Forumowe mamy oczekujace 24.05.07, 10:24 zdrowy, zdrowy, ZDROWY) jakie to wspaniałe słowa Asiu 1/3 za Tobą - wszystkiego dobrego dla Ciebie i Robaczka)) Odpowiedz Link
poleczka2 Re: Forumowe mamy oczekujace 25.05.07, 22:45 Wpisuję się, termin na 13.01.2008. Odpowiedz Link
azja1974 Re: no ruszyło do przodu 28.05.07, 19:27 to i ja sie wpisze. termin na pazdziernik 2007, i na 99% dziewczynka!!! siostrzyczka 2 braci... ja wiem, ze moze nie powinnam sie tak strasznie cieszyc z tej dziewczynki, bo a nuz sie lekarz pomylil, i co ja zrobie jak bedzie chlopiec? ale nic nie poradze, okazalo sie, ze strasznie chcialam miec dziewczynke. pozdrowienia dla wszystkich brzuchatek! Odpowiedz Link
kropka415 gratuluję azja 28.05.07, 22:06 a ja ciebie kojarzę chyba z wrzesnia 2005, czy tam piszesz też? w którym jesteś tygodniu? ja tez licze na dziewczynkę, ale najważniejsze żeby było zdrowe Odpowiedz Link
karola1601 Re: Forumowe mamy oczekujace 29.05.07, 08:19 ja też jak Azja mam termin na październik, z tym że mam 2 dziewczynki. Czy udało nam się stworzyć chłopaczka, dowiem się w czwartek (mam nadzieję), ale oczywiście trzecia babeczka też będzie radością... pozdrawiam wszystkie oczekujące, Karola Odpowiedz Link
bazylia_am Re: Forumowe mamy oczekujace 29.05.07, 14:50 Na moim usg w 13 tc wyszła.... trzecia córeczka! Wiem, że to może jeszcze za wcześnie na "prorokowanie", ale ten lekarz nigdy się nie pomylił Bardzo się cieszę na ten nasz babski klan (z tatą rodzynkiem ))) Odpowiedz Link
azja1974 Re: to się bedzie działo:) 30.05.07, 08:59 nie, nie pisze na pazdziernik 2005, pisze na kobiecej polonii, forum wloskim, wielojezycznosci w rodzinie i od wczoraj na wloskich mamach, ale to ostatnie nie na gazecie, jak kogos ciekawi, to moge podac link. ja tez jutro mam usg i zobaczymy, czy ten lekarz potwierdzi plec?!? w ogole to dziwna sprawa, ostatnio lekarz ginekolog strasznie mnie nastraszyl. w badaniu powiedzial, ze ciaza jest bardzo mala, 3-4 miesiac (a z daty ostatniej miesiaczki wynikalo, ze 19 tydzien), z powatpiewaniem spytal, czy czuje ruchy (czulam, ale jak mnie nastraszyl, to przestalam), i powiedzial, ze posluchamy tetna, ktorego nie znalazl, ale udal, ze wszystko w porzadku. 2 noce nie spalam i plakalam, a potme poszlam do znajomego gin, ktory od raz dal posluchac tetna a potem dokladnie sobie dzidzie obejrzal (to on powiedzial, ze dziewczynka). ale stwierdzil, ze ciaza faktycznie mala, z daty wynikalo, ze 19 plus 3, a z pomiarow, w tym mozgu 18 tydzien. poniewaz poprzednie dzieci urodzily sie z 10- dniowym opoznieniem, a ja mam cykl dluzszy niz 28 dni, stwierdzilismy, ze po prostu pozniej sie zaczela. chociaz z pierwszego usg wynikalo, ze wiek ciazy zgadza sie z wyliczeniami z ostatniej miesiaczki. jakos znowu zaczelam sie przejmowac, chociaz jutro wszystko sie wyjasni, bo to jest to usg, kiedy dokladnie wszystko licza i mierza (nie wiem, jak po polsku sie nazywa, po wlosku ecografia morgologica). przepraszam, ze wam tak tutaj truje, ale musialam sie wygadac, a na poczatku to bylam taka zalamana, ze nie moglam o tym mowic, a potem, jak sie okazalo, ze jest i zyje i w dodatku dziewczynka, to bylam taka szczesliwa, ze zapomnialam troche o tych niepokojach. teraz do mnie wrocilo. pozdrawiam serdecznie, sciskam nie za mocno, ze wzgledu na brzuchy i gratuluje wszstkim! Odpowiedz Link
nata76 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 10:49 GRATULUJĘ Wam dziewczyny!!!!!!!!!!!! Azja, ja mam meza Włocha,ale mieszkamy w Polsce. Teraz ja sie zapytam,czy my sie spotykałyśmy na "grudzień 2006"? Odpowiedz Link
azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 13:11 nata: nie, raczej, bo ja nie wiem nawet, co to jest? co to za kryptonimy z tymi datami? czy chodzi o date porodu? Odpowiedz Link
kropka415 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 14:31 azja te daty to jest takie forum gdzie piszą mamy co maja termin np. na listopad 2007 albo styczeń 2008 zobacz jeśli chcesz forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=2433530. Życze jak najmniej stresu z ciążą, napisz szybko jak tam kruszynka się czuje. Tak się złożyło ze moja koleżanka z którą byłam na sali poporodowej miała taka maleńką dziewczynkę przy tej małej Tomek wygladał jak na dwumiesięczne dziecko. Nata narazie to ja zazdroszcze bo ja mam pod górkę z wielodzietnością a ty już wprawę Odpowiedz Link
azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 21:10 ja raczej malych dzieci do tej pory nie rodzilam: olek wazyl 4600 (i przy "normalnych" dzieciach wygladal na dwumiesieczniaka), a franek w normie - 3800. tylko ze obaj urodzili sie po terminie, stad moje podejrzenie i lekarza podejrzenie, ze ciaza jest po prostu mlodsza, a nie ze nie rosnie. zreszta lekarz mi tlumaczyl, ze jest proporcjonalna, bo mozg tez jest "mlodszy" niz wynikaloby to z wyliczen, problem bylby, gdyby mozg byl w normie, tzn. zgodnie z wiekiem ciazy, a cala reszta mala. jutro ja jeszcze lekarz pooglada i pomierzy, mam nadzieje, ze wszystko w porzadku. jak rodzilam franka, to tez byla ze mna w pokoju dziewczyna, ktora urodzila dziewczynke dwukilowa... a sama byla strasznie gruba. Odpowiedz Link
azja1974 Re: z wyrazami zazdrości;)))) 30.05.07, 21:13 kropka, nic mi sie nie otwiera pod tym linkiem, strona glowna z forum, ale pod spodem puste. gdzie szukac tych porodowek? Odpowiedz Link
kropka415 karola super podejscie do kolejnej dziewczynki 31.05.07, 16:13 azja spróbuj tak wejść na forum > forum prywatne> dziecko> rówieśnicy powinna się wyświetlić lista wtedy klikasz w miesiąc i rok w którym masz planowo urodzić Odpowiedz Link
azja1974 Re: karola super podejscie do kolejnej dziewczynk 31.05.07, 20:16 dzieki, kropka, sprobuje. karola - gratulacje! ciesze sie z toba, babiniec fajny rzeczywiscie. banda indian zreszta tez. u mnie niestety tak gladko nie idzie, bo cos sie lekarzom na usg nie podobalo i musze zrobic usg 2 stopnia. cos w mozdzku nie podobalo im sie, ale sami dokladnie nie wiedzieli, co. jak ich przycisnelam, to powiedzieli, ze moglyby byc to powiklania chromosomowe... czyli down. chyba jestem jeszcze w szoku, albo jakims stuporze, a jak jutro nie zrobia mi tych dodatkowych badan i nie bede wiedziec na pewno, co jest, to chyba zwariuje. ja nie robilam zadych badan w tym kierunku, bo z mezem stwierdzilismy, ze i tak urodzimy. to jednak byly takie teoretyczne rozwazania bardziej, co innego, kiedy okazuje sie, ze to moze byc naprawde. strasznie byloby mi szkoda tej dziewczynki, ze z taka choroba sie urodzi. przepraszam, mialam o tym nie pisac, ale nie umiem tak milczec i udawac, ze wszystko w porzo. chociaz moze jeszcz sie okazac, ze jednak wszystko ok, ale ja jednak jestem czarnowidzem. i jakos tak przeczuwalam, ze za wczesnie cieszylam sie z tej dziewczynki. pozdrawiam cieplutko i grzeje sie w waszym ciepelku a. Odpowiedz Link