luxnordynka
02.06.09, 12:27
i było tak dobrze, szkoda, że codziennośc nie może tak wyglądać.
Udało sie z kazdym dzieckiem po kolei być na zachodzie slonca (poza
Marysia). Każde miało rodzica tylko dla siebie przez dłuższy czas.
Dzieci plakalay jak wyjezdzalismy, to dla mnie sygnał, że potrzebuja
tej wyłączności bardzo. W drodze powrotnej pojechalismy do ikei,
Marta i Krzys zajmowali sie maluchami a my z mężem mielismy swoje
poł godziny. dzieci wręczyly nam list z wdzięcznościa za wspaniałą
wycieczke... Muszę sobie coś odpuscic, żeby być lepszą mamą, ale i
tak się cieszę, że tak fajnie wypoczęlismy. Pozdrawiam , Ewa
picasaweb.google.pl/luxnordynka