Dodaj do ulubionych

Willa Regle, ul: Regle 22

03.12.09, 09:40
Witam, chciałabym się dowiedzieć co sądzicie o noclegu w tej willi ?
Z góry serdecznie dziękuje za odpowiedż :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Meggi Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.ghnet.pl 04.06.13, 12:37
      Willa Regle jest rewelacyjna. Cisza, spokój i Giewont;-) to niewątpliwe zalety tego miejsca, przy okazji duży wybór pokojów bardzo komfortowo urządzonych. Świetne miejsce na rodzinny wypad i solowe wyjazdy;-) Wiem coś na ten temat, bo byłam tam już 4 razy od grudnia 2012;-)
      Cena = jakość. Zdjęcia pokazują całą prawdę, nie ma zakłamania i wyłącznego liczenia "dudków", jak to w Zakopanem bywa. Obsługa bardzo miła;-), Pan Paweł świetny gospodarz;-)
      • Gość: ciekawy Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 13:21
        Przepraszam, te drewniane prycze, twarde krzesła i chodniczki na podłodze to niby ma być ten super komfort? Tekst linka
    • mmagi mam wrażenie ze pytasz i sama 04.06.13, 12:52
      sobie odpowiadasz:/
    • Gość: Magda Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.13, 09:21
      Dla mnie to strzał w 10!
      Super warunki, dobra cena, piękna okolica, wspaniały gospodarz;-)
      Jest internet, TV, czysto czego chcieć więcej:-)
      • mmagi Re: Willa Regle, ul: Regle 22 07.11.13, 12:23
        nooo baaa,w Zakopcu internet jest najwazniejszy:/
    • Gość: Młoda para. Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.14, 18:28
      Willę Regle odwiedziliśmy za pomocą kuponu Groupon. Wielokrotnie podróżowaliśmy już z takimi kuponami, do przeróżnych willi, hoteli czy też agroturystyk, ale to spotkało nas w tej "willi", to jedno wielkie NIEPOROZUMIENIE.
      Od samego początku same kłopoty... Po kupnie kuponu dzwonię do "gospodarza", żeby zarezerwować pobyt. Po kliku sygnałach słyszę ryknięcie "HALO?!", zero informacji gdzie się dodzwoniłem, jak to jest chyba w każdym tego typu miejscu... Pytam, czy jest wolny pokój na najbliższy weekend. Nie ma. Pytam kiedy następny wolny termin. Wspaniały Pan gospodarz nie może mi odpowiedzieć. Muszę podać konkretny dzień, nieważne, że pasuje mi każdy, byleby był wolny. Jako, że nie mam przy sobie kalendarza, rozłączam się. Swoich sił próbuje moja narzeczona, dzwoni: "HALO?!"... "Czy jest wolne miejsce na najbliższy weekend - nie. A na poniedziałek? Oczywiście, cały tydzień jest wolny"... O CO CHODZI?!
      Pytamy się już razem, czy może nam zarezerwować pobyt - nie. Trzeba przez stronę internetową. Wysłaliśmy wszystkie dane, ale ZERO odzewu. Po naszym telefonie dostaliśmy maila o treści: "rezerwacja, pozdrawiam". Domyśliliśmy się, że zaklepał nam miejsca...

      Wmawiając sobie, że gościa wcale nie musimy oglądać, jedziemy, bo Zakopane warte jest zwiedzenia. Podjeżdżamy pod "willę" mając przy sobie wydrukowany ładnie kupon. Podchodzimy do drzwi - zamknięte. Ani jednego samochodu pod obiektem. Dzwonię, raczej zdziwiony aniżeli zły, dlaczego nikogo nie ma. Informuję, że dojechaliśmy, ale "willa" jest zamknięta. W odpowiedzi słyszę: "Wie Pan, która jest godzina?!", no tak wiem, 13. "W warunkach wyraźnie napisane jest, że doba hotelowa (doba hotelowa w willi, dobre), zaczyna się od 14. Zerkam na kupon, który trzymam w ręce. Czytam od góry do doły, w lewo i prawo. Ani słowa o dobie hotelowej. Mówię, że nie ma tutaj nic napisane, ale to żaden problem, poczekamy. "Proszę Pana, ja nie chcę się z Panem kłócić, wiem doskonale co tam pisze, a co nie". Mówię, że jak już ruszy dupe i przyjedzie, to zobaczy, że na kuponie nie ma ani słowa... Dalej próbuje mi tłumaczyć, że jest. W końcu się poddaję, pytam, o której będzie: za godzinę. Nie ma problemu, to my źle podjechaliśmy.
      Po powrocie z kawy, koło 14, willa już otwarta. Dalej żadnego samochodu pod ośrodkiem. Ciekawe czym przyjechał gospodarz?
      Wchodzimy, gość nie przestaje gadać przez telefon. W końcu odkłada. Bez odpowiedzi "Dzień dobry" zaczyna wychodzić na piętro. Chyba mamy iść za nim. Wychodzimy na piętro, otwiera pokój i mówi, żeby wieczorem przyjść wypisać zameldowanie. Znika. DOSŁOWNIE.
      Pokój szkoda gadać. Malutki i zimno. Nie ma papieru toaletowego w ubikacji, z lodówki SMRÓD! Okna nieszczelne. Jako, że przejechaliśmy sporą drogę, nie mieliśmy siły oglądać tego wszystkiego, ani chodzić po Zakopanym. Chcieliśmy się wybrać na MINI SPA, do którego mieliśmy mieć nielimitowany dostęp. W końcu zapłaciliśmy za to i tak głosiła umowa.
      Narzeczona wychodzi, żeby go znaleźć, ja noszę rzeczy z samochodu. Gospodarza nie ma. Zaczynamy szukać razem. Nic. Schodzimy na sam dół, znajdujemy mini spa. Wszystko powyłączane, pozamykane, pozakrywane. Nieużywane chyba miesiącami. Nie podoba nam się to ani trochę.
      Pukamy do wszystkich pokoi, już lekko zaniepokojeni, bo nie ma tutaj nikogo oprócz nas, a gość zniknął...
      Po nieudanych poszukiwaniach wracamy do pokoju, zastanawiamy się co robić. Gdzieś przez ściany słychać, jak ktoś rozmawia przez telefon. To chyba on. Wychodzimy ponownie, pukamy po raz enty do każdych drzwi. Dobijamy się! Nic.
      W końcu dzwonimy. Nie odbiera. Dzwonimy znowu. Dalej nic.
      Trzeci telefon: "HALO?!". "Dzień dobry, to my, przed momentem przyjechaliśmy. Jako, że jesteśmy zmęczeni podróżą, chcielibyśmy skorzystać z Jacuzzi. :)" "TERAZ?!" Tego nie powiedział, to był kur*a krzyk!
      Tak teraz... "Nie ma takiej możliwości, nie mogę teraz rozmawiać"...

      To był punkt kulminacyjny. Narzeczona bała się, że gość siedzi ukryty i podgląda nas na kamerze. BO PRZECIEŻ SŁYSZELIŚMY GO, a nigdzie go nie było. Postanowiliśmy zabrać wszystkie rzeczy, zgłosić wszystko do Grouponu o nie wywiązanie się z umowy, bo MINI SPA miało być dostępne od rana do wieczora przez całe 4 dni !!
      Wszystko spakowane, schodzimy z betami po schodach, wchodzimy do auta i W TYM MOMENCIE POJAWIA SIĘ GOSPODARZ! SZOK!
      Staje na tarasie z pokoju nr 1, do którego dobijaliśmy się najwięcej! Mówi: "Proszę Państwa. Wieczorem". My, ale co wieczorem? Zamierza nas zabić?
      "Jutro wieczorem, włączę Jacuzzi". Dobry żart, może jeszcze wykąpie się z nami?
      I to by było na tyle. W tempie natychmiastowym wsiedliśmy do auta i odjechaliśmy.

      To był chyba najgorszy wyjazd w naszym życiu. Mam 28 lat, a już dawno się tak nie bałem. Razem z moją narzeczoną się baliśmy. Cholera wie, gdzie on był, dlaczego się ukrywał. Naprawdę odnosiliśmy wrażenie, że siedział gdzieś w swoim pokoiku i oglądał nas przez ukrytą kamerę...
      Wszystko potęgowało to, że byliśmy tam całkowicie sami.
      Zero jakiegokolwiek kontaktu z "gospodarzem", koszmar!
      ODRADZAMY WSZYSTKIM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gazda_jazda Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 13:07
        Strasznie strachliwy jesteś. Siedź w domu zamknięty na cztery spusty zajączku;))
        • Gość: stanowcze nie. Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 21:39
          Oh, jak dobrze słuchać rad Macho z internetu. :) Słodkości! :)
          • Gość: gazda_jazda Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.14, 23:27
            E tam od razu macho! Ale żeby się tak przy dziewczynie spietrać, bo ciemno, pusty dom i gospodarz gdzieś przepadł to jednak spory obciach;)
      • Gość: Robert Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.de 27.06.14, 10:26
        brzmi jak tani scenariusz filmu klasy C;
        proponuje nastepnym razem szarpnąć się na Hotel, a nie ciułać na Grouponie ;)
    • Gość: Tomasz Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: 80.51.158.* 05.04.14, 16:44
      byłem i szczerze polecam;)
    • Gość: Piotras WWA Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.de 27.06.14, 10:45
      Zakopane odwiedzam kilka razy w roku - zimą częściej (narty)
      gorąco i z czystym sumieniem mogę polecić Wille Regle: dogodna lokalizacja, czyste i wygodne pokoje, po ciężkim dniu w górach relaks w Mini SPA. Nie potrzeba nic więcej.
      • mmagi Re: Willa Regle, ul: Regle 22 27.06.14, 10:55
        pracownik?
        • Gość: Piotras WWA Re: Willa Regle, ul: Regle 22 IP: *.de 27.06.14, 11:06
          konkurencja?
          • mmagi Re: Willa Regle, ul: Regle 22 27.06.14, 13:35
            a to ja załozyłam wątek??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka