adlik24 Co to za liny z Smoleńsku ? 17.07.10, 15:14 Na każdym filmiku nagranym przez przypadkowego świadka w Smoleńsku widać od 46 sekundy liny. Liny przemieszczają się kilkanaście metrów a filmujący wyraźnie przesuwa za nimi aparat. Czy są to liny zawiesia przymocowane do helikoptera czy balonu? I od razu uprzedzam idiotyczne komentarze że mogą to być gałęzie - stojące w tle drzewa znikają wraz z przesuwaniem aparatu natomiast liny cały czas są w ruchu uchwycone przez aparat i przesuwają się kilkanaście metrów w stronę szczątków samolotu. Liny: tiny.cc/rh2qc Odpowiedz Link
sevenseas Z cyklu zaginamy czasoprzestrzen. 17.07.10, 18:12 Znow cos "wygrzebalem". www.przeklej.pl/plik/opis-00-avi-0012357q56jo Czy ma ktos jakies oficjalne zrodlo mowiace o czasie wylotu? I jeszcze jedno, bo nie moge znalezc. Ma ktos namiar na wywiad z dziennikarzem ktory opowiadal o wylocie z okecia (byl w jaku-40) o awarii przed wylotem i zmianie samolotu? Byl taki aryykul bo czytalem, tylko go nie moge znalezc. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Z cyklu zaginamy czasoprzestrzen. 17.07.10, 19:13 pozostane sceptyczny, ja w to nie wierze. Tak samo jak nie wierze w te "liny" na tym innym filmie. Po prostu to sa zbyt slabe informacje, po pierwsze ta baba moze sie mylic, a te liny, to cholera wie co sa. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Z cyklu zaginamy czasoprzestrzen. 18.07.10, 14:26 Przycinek to uwierz w to: - raport MAK: "Grupa 5. Przebieg lotu do momentu wejścia w strefę odpowiedzialności lotniska Smoleńsk Siewiernyj a. Odlot z Warszawy nastąpił o 9:27 z opóźnieniem o 27 minut w stosunku do zmienionego czasu odlotu (9:00). Początkowo odlot planowano na 08:30." www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/?id=163737 - TVN twierdzi ze wylot byl o 7.23 (9.23) www.youtube.com/watch?v=7YX_-uoqIO4 Trzeba wierzyc im wszystkim w takim razie Odpowiedz Link
vice_versa Re: Z cyklu zaginamy czasoprzestrzen. 19.07.10, 05:29 To, że MAK podaje niewłaściwe dane dotyczące nalotu załogi już podawałem. I zmienia te dane od sasa do lasa, tu doda 10h tam odejmie 200h... Dane te musiała przekazać strona polska a MAK zwyczajnie ogłosił swoje dane, żeby Polaczki wiedziały że matiuszka Rosja i tak wie lepiej. Czemu więc nie mieliby przesunąć godziny na późniejszą która jest im wygodniejsza? Ale nie czepiałbym się, te 3min i tak nie robią żadnej różnicy i to jest drobnostka w porównaniu z zaginionym kwadransem lotu. Bo lot miał trwać 61min i ani minuty dłużej, szczególnie że zakończył się wcześniej... Oczywiście Rumun nad takimi niuansami jak czas wylotu zastanawiać się nie musi, bo PO CO, prawda Rumun? Z takim miękkim oglądem rzeczywistości nie wsiadałbym do samochodu, bo przecież czerwone może przypadkowo zamienić się w zielone wskutek złej synchronizacji czasu u drogowców... A na końcu i tak śledczy Rumun wykażą, że w momencie wypadku miałeś na nosie zielone okulary i polisę stracisz. Warto tak ryzykować Rumun? Odpowiedz Link
sevenseas Re: Z cyklu zaginamy czasoprzestrzen. 19.07.10, 09:04 Daj spokoj v_v , nie ma co z nim dyskutowac. Czy ktos sobie przeliczal stan paliwa. Nie mowie o tych roznicach w czasie nawet, bo to sie da w jakis racjonalny sposob wytlumaczyc. Ale: - stan paliwa przed startem to 19ton (MAK) - stan podczas ladowania o ktorym mowil pilot to 11 ton. - odleglosc 800km, lot ok. 1h (60-70 min zalozmy) - zuzycie paliwa 4,5 - 5,5 t/h . - policzcie to sobie. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze wreszczie 19.07.10, 13:46 > Daj spokoj v_v , nie ma co z nim dyskutowac. Wreszcie, chciałoby sie rzec. Zajęło Wam to pół roku by dowiedzieć się to co napisałem 15 stycznia forum.gazeta.pl/forum/w,17007,85952116,105743689,ooooo.html Polecam przeczytać całe "poddrzewko". pzdr Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: wreszczie 19.07.10, 13:49 w szczególności: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,85952116,105786721,Re_nie_zamierzam.html Odpowiedz Link
stoje_i_patrze MAK - Śledczy od Smoleńska skorumpowani na potęgę? 18.07.10, 21:24 Oddaliśmy śledztwo w świetne ręce. Jedno z najważniejszych śledztw w polskiej historii po 1989 jest w rękach totalnie skorumpowanych śledczych, którzy zrobią wszystko, żeby ukryć własne uchybienia - oto ustalenia "Newsweeka". Tygodnik w jutrzejszym tekście (dziś mamy fragmenty) opisuje co dzieje się w rosyjskim MAK, który prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. A dzieje się wiele ciekawych rzeczy. Po pierwsze, szefowa MAK Tatiana Anodina dostała tę pracę jako dziewczyna byłego premiera i szefa KGB/FSB Jewgiernija Primakowa. Po drugie, MAK bada przyczyny katastrof, ale jednocześnie odpowiada za stan techniczny lotnisk i sprzętu wspomagającego lądowania. MAK więc będzie musiał ukarać sam siebie za stan lotniska w Smoleńsku, jeśli w ogóle przyzna, że coś było nie tak z żarówkami mocowanymi na pieńkach drzew. Po trzecie, MAK już kilkakrotnie zwalał winę na pilotów rozbitych maszyn, ignorując fatalny stan lotnisk lub samych samolotów (pozwolili na przykład na zamontowanie zezłomowanych silników w maszynie, która się niedługo potem rozbiła). Po czwarte, to oni mają orzec co się stało w Smoleńsku. Dobrze, że i Polska prowadzi to śledztwo. Czemu tylko oddalismy je najpierw w aż tak brudne ręce? www.pardon.pl/artykul/12014/sledczy_od_smolenska_skorumpowani_na_potege Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: MAK - Śledczy od Smoleńska skorumpowani na po 19.07.10, 22:06 > Dobrze, że i Polska prowadzi to śledztwo. Ale MAK nie prowadzi śledztwa. Śledztwo prowadzi prokuratura. Rosyjskie śledztwo prowadzi rosyjska prokuratura, a polskie śledztwo prowadzi polska prokuratura. MAK występuje tu jedynie w roli takiego super-biegłego: zabezpiecza dowody, ustala fakty, przygotowuje ekspertyzy i opinie. Produkuje mnóstwo papierów. A następnie w ramach rosyjskiego śledztwa rosyjska prokuratura czyta te wszystkie dokumenty przygotowane przez MAK, a polska prokuratura w ramach polskiego śledztwa czyta dokumenty przesłane przez MAK. (Oczywiście obie prokuratury mogą wykazać własną inicjatywę, wystąpić z wnioskiem i poprosić MAK o wykonanie określonych dodatkowych czynności, ale kazać MAKowi coś zrobić może chyba tylko prokuratura rosyjska). Odpowiedz Link
rumun_navigator Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 14:24 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8156872,Macierewicz__Dzialalnosc_zespolu_to_najwazniejsza.html W pewnym momencie Macierewicz użył słowa "zbrodnia" na określenia wypadku z 10 kwietnia. Mógłby Pan tę myśl rozwinąć? - dociekali dziennikarze. - Nie, nie mógłbym, gdyż nie mam wątpliwości, iż mamy do czynienia z sytuacją tak straszliwą, że każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji jest właściwe. To wszystko co mam do powiedzenia. Wrócimy do tej kwestii, kiedy będziemy mieli pełen obraz tych wydarzeń - zapowiedział. Jakbym czytał niektóre posty przecinka. Niby spokojnie i rzeczowo w stylu: "są niejasności", "nic na pewno nie wiadomo", "trzeba bezstronnie wyjaśnić", ale jednocześnie a priori zakładamy, że to był zamach. Cóż, pewnie wątpliwości będzie coraz więcej, bo gdybym był na miejscu domniemanych "zbrodniarzy" to raczej nie przejmowałbym się telefonami członków szacownej komisji... Przy okazji okazuje się, ze jednak protokoły z sekcji zwłok: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Akta-z-sekcji-zwlok-ofiar-pod-Smolenskiem-w-sierpniu,wid,12491733,wiadomosc.html?ticaid=1a8e6 Osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby przyczyną wszystkich zgonów była katastrofa lotnicza, ale wiem, że dla wielu osób tutaj nie jest to oczywiste. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 16:30 Protokoly z sekcji to beda jak je przeprowadza niezalezni biegli sadowi w polsce przy udziale pelnomocnika/ow rodzin. ps. wtopa to sa twoje komentarze. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 17:21 > Protokoly z sekcji to beda jak je przeprowadza niezalezni biegli > sadowi w polsce przy udziale pelnomocnika/ow rodzin. Zadam Ci to samo pytanie, co przecinkowi o telefon i broń. Czego się po tych naszych sekcjach spodziewasz? Że pasażerowie zmarli w wyniku hmmm.... zatrucia lub zawału serca? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 17:46 "Jakbym czytał niektóre posty przecinka." no coz, skoro uzyl slowa zbrodnia, to byl to blad. Zasadnicza roznica pomiedzy wypowiedzia na forum, a wypowiedzia na zywo jest aby nie pokazac co sie mysli. Na forum, anonimowo, to ja ci mowie co mysle, a na zywo, to mialbys chlopie problem. Tak wiec Macierewicz popelnil blad, jesli pokazal dziennikarzom co na ten temat mysli. Inna sprawa, ze jak juz napisal jeden uczestnik forum, jesli sie cos takiego mowi publicznie, to ciazy na mowiacym ciezar dowodu. I jesli on nie ma dowodu, to nie powinien tak mowic. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 18:23 Użył. Właśnie dlatego napisałem, że to wtopa. Nie tak żenująca jak pisanie o ruskich trumnach, ale jednak. Zwłaszcza jeśli się chwilę wcześniej deklaruje "determinację w wyjaśnieniu prawdy". Chociaż... To zdanie ma przewrotną strukturę - równie dobrze można powiedzieć, że prawdę już znamy/mamy i teraz będziemy z determinacją kombinować jakby tu jej dowieść. Lub przynajmniej wzbudzić nieufność do oficjalnej wersji - prawdopodobnie na tym się skoczy. > I jesli on nie ma dowodu, to nie powinien tak mowic. No on ma gorzej, ale to, że Ty jesteś anonimowy nie oznacza, że możesz być niewiarygodny. To znaczy oczywiście możesz, ale chyba nie powinieneś. BTW, wygląda na to, że dostaniemy jednak szczątki tupolewa. I to mimo konwencji chicagowskiej. O. Pozostaje mieć nadzieje, że pozostałe okoliczności również będą sukcesywnie wyjaśniane. Powinniśmy sobie uświadomić, że katastrofa lotnicza to nie stłuczka poloneza z jelczem, gdzie od razu wiadomo kto i co? Po lądowaniu na Hudson sporządzenie raportu trwało chyba ponad rok, chociaż nie było ofiar, a cała sprawa była raczej oczywista. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 18:32 "Zadam Ci to samo pytanie, co przecinkowi o telefon i broń. Czego się po tych naszych sekcjach spodziewasz? Że pasażerowie zmarli w wyniku hmmm.... zatrucia lub zawału serca? " Spodziewam sie ze wreszcie zostana zrobione, sekcje, bo ZADNYCH protokolow SEKCJI nie ma, sa za to protokoly identyfikacji zwlok i wlasnie TO dostaniemy. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 19:03 > Spodziewam sie ze wreszcie zostana zrobione, sekcje, bo ZADNYCH protokolow SEKCJI nie ma Ale po co? Czy powinniśmy oczekiwać, że dowiemy się w ten sposób czegoś ważnego? Czy ot, tak wykopiemy prawie setkę osób, pokroimy i znowu zakopiemy żeby nam się papiery zgadzały? Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 19:26 > Ale po co? Czy powinniśmy oczekiwać, że dowiemy się w ten sposób > czegoś ważnego? No właśnie po co? Po co to całe polskie śledztwo? Czy powinniśmy oczekiwać, że dowiemy się w ten sposób czegoś ważnego? Czy polscy prokuratorzy mogą przeczytać coś więcej w stenogramach dostarczonych przez MAK niż ich rosyjscy koledzy? Czy mogą usłyszeć z płytki przygotowanej przez MAK coś więcej niż rosyjscy prokuratorzy z takiej samej płytki? Nie lepiej po prostu cierpliwie poczekać aż strona rosyjska wszystko przygotuje? Apeluję o trochę więcej zaufania dla towarzyszy z Wjessojuznowo..., oops wróć: Międzykrajowego Komitetu Lotniczego. Odpowiedz Link
przycinek.usa MAK przyznal, ze byla zla pogoda 20.07.10, 19:13 MAK w koncu przyznal sie, ze byla zla pogoda i nie bylo warunkow do ladowania. To z kolei implikuje kilka interesujacych wnioskow, jak chocby ten, ze lotnisko powinno byc zamkniete, a nie bylo. W tym sensie interesujace bedzie zeznanie kontrolera, o ile dojdzie do przesluchania. Interesujace byloby dowiedziec sie, czy na kontrolera ktos nie wywieral presji, aby doprowadzic do ladowania. Bo moze Kaczynski naciskal na pilotow, ale mozliwe, ze na kontrolera tez ktos naciskal. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8156263,MAK__O_10_41_warunki_pogodowe_nie_spelnialy_wymogow.html Natomiast ja chyba gdzies zobaczylem wypowiedz w ktorym bylo jedno zdanie o tych pistoletach BOR, gdzie pisalo, ze nie bylo uszkodzen pochodzacych od wybuchu amunicji i chcialem o to zapytac, poniewaz nie pamietam, czy to byla wypowiedz z forum, czy to bylo w jakims artykule prasowym. Pamietacie to moze? Odpowiedz Link
qte_r Re: MAK przyznal, ze byla zla pogoda 21.07.10, 20:53 Lotniska się nie zamyka - chyba że np został zniszczony całkowicie pas startowy w stopniu uniemożliwiającym lądowania . Przykładowo samolot lądujący awaryjnie lepiej żeby lądował na pasie lotniska niż na polu czy w lesie . Zawsze decyzję podejmuje załoga ( np lądowanie na rzece Hudson itp ) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 19:33 Nie wiem dlaczego odbierasz mi prawo do posiadania opinii na podstawie poszlak. Ten watek zostal utworzony przez wiele osob i jest tutaj ogromna ilosc informacji dotyczacych wlasnie poszlak. Malo tego - pojawiaja sie sprzeczne zeznania ktore wprawdzie nie sa dowodem w sensie wypowiedzi publicznej, ale sa kolejna poszlaka. Ja swoja opinie opieram na tych poszlakach. Miedzy innymi dlatego, ze wywiady powaznych panstw - jak mawia Michalkiewicz - nie popelniaja elementarnych bledow i jesli w tym Smolensku nie bylo instalacji ILS bo zostala zdemontowana 2 dni wczesniej, to juz to samo w sobie oznacza, ze ktos pomysla o tym wczesniej. To samo dotyczy tych anten i ich asymetrycznego, niestandardowego ustawienia. Dalej blokowanie sledztwa, zablokowania wyjazdu archeologow, brak zebrania szczatkow itp. Ja nie wierze, ze to sie wszystko dzieje przez przypadek. Rosjanie sa naprawde madrzy w takich rozgrywkach i smiem postawic teze, ze oni sa mistrzami intryg. Sa najlepsi na swiecie pod tym wzgledem, lepsi nawet od MOSADu. Poza tym ja swoja opinie wyrobilem dopiero po paru tygodniach, poniewaz na poczatku rowniez wydawalo mi sie, ze to byl zwykly wypadek. Jakbys przeczytal ten watek od poczatku, to zobaczysz, ze nie ma tam moich opinii, poniewaz tej opinii po prostu nie mialem. Tez myslalem, ze to byl blad pilotow, ale zmienilem zdanie pod wplywem artykulow w prasie i informacji, ktore sa w tym naszym watku. I pamietaj o tym, ze 90% opinii publicznej NIE WIE tych wszystkich rzeczy. Ludzie wierza, ze to byl wypadek i dowodem na to jest badanie opinii publicznej przez tego Palikota. I typowa reakcja ludnosci majacej wyrobione zdanie na ten temat - jest po prostu ignorowanie dalszych informacji. I w tym sensie jest naturalne i zrozumiale, ze opinie o wojnie PiS i tak dalej trafiaja na podatny grunt. A ja mam komfort wypowiedzi wskutek calkowitego braku opinii na temat PiS. Ja tych ludzi nie znam, nie ogladam, nie mam powodu ani ich lubic ani powodu darzyc ich niechecia. I mam dzieki temu szanse oceniac to obiektywnie i choc ten PiS nie jest moim idealem, bo nie lubie lewicowych ugrupowan popierajacych lewicowa gospodarke, to w sprawie Smolenska maja jak najbardziej racje. Powinni naciskac i sledzic, tylko powinni do tego robic pokerowe miny i nikomu nie mowic na glos co o tym mysla. Dlatego zgadzam sie z Dorota i jej opinia, ze ten PiS robi zle wrazenie. To jest prawda. Kazdy kto umie choc troche grac w szachy - wie, ze szachy to nie jest gra przy ktorej trzeba gadac, wrecz przeciwnie. I polityka to tez jest forma gry w szachy. I po co o tym publicznie gadac? Ale oni maja racje. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Wtopa Macierewicza. 20.07.10, 23:45 Ależ przecinku, gdzie ja odbieram Ci prawo do opinii? Masz pełne prawo do własnych ocen, ale musisz też pamiętać, że również one mogą podlegać ocenie. Miedzy innymi dlatego, ze wywiady powaznych panstw - jak mawia Michalkiewicz - nie popelniaja elementarnych bledow Z pełnym szacunkiem, ale Michałkiewicz chyba za dużo książek szpiegowskich się naczytał. Wywiad to służba taka sama jak inne i zdarza jej się pomylić równie często o policji czy straży pożarnej - zresztą w historii są ku temu dowody Ja nie wierze, ze to sie wszystko dzieje przez przypadek. No właśnie jak tak czytam Twoje posty to wszędzie widzę to przekonanie, że generalnie NIC nie dzieje się przypadkowo i generalnie to przypadki i wypadki w ogóle w życiu się nie zdarzają. A jak takie coś widzę to włącza mi się lampka ostrzegawcza, bo taki właśnie maniakalny determinizm to ABC spiskowej teorii dziejów. Zresztą dlatego "dziejów" bo jest to ogólny pogląd, który nakazuje widzieć celowość i konsekwencje w każdym działaniu. Co do konkretów, to jest tak jak z tymi plamami na zdjęciach z Księżyca o których pisałem wcześniej. Jedni widzą plamę, mówią "Eee, plama. Pewnie skała albo cuś", inni za wszelką cenę chcą zobaczyć coś co ma konkretne znacznie. Ale może przejdzmy do konkretów: - Smolensku nie bylo instalacji ILS bo zostala zdemontowana 2 dni wczesniej Bo była przywieziona tylko na okoliczność oficjalnej wizyty, która dobiegła końca parę dni wcześniej, więc naprawdę nie widzę nic podejrzanego w tym demontażu. - To samo dotyczy tych anten i ich asymetrycznego, niestandardoweg > o Nie znam się na tyle by twierdzić, że to może mieć jakiekolwiek znaczenie, więc się nie wypowiem. Czy Ty się znasz? > zablokowania wyjazdu archeologow koniec końców mają jednak pojechać > brak zebrania szczatkow koniec końców mamy je dostać Oczywiście zgadzam się z tym, że Rosjanie są raczej niechętni do współpracy i do dzielenia się materiałami i informacjami ze sledztwa. Tyle, że jestem w stanie wytłumaczyć to sobie w inny(IMO - bardziej prawdopodobny), "niezamachowy" sposób. Czemu tak robię? Chyba głównie dlatego, że póki co wygląda na to, że katastrofa została spowodowana przez tak subtelne splecenie wydarzeń i decyzji, że nie mogło to być wynikiem celowego działania. Pamiętaj, że bez względu na wszystkie komunikaty z wieży, wskazania GPS, radiolatarnie, żarówki, radary, prognozy pogody i intrygi polityczne absolutnie NIC by się nie stało, gdyby debeściaki po prostu nie zeszły poniżej wysokości decyzji. A co by nie powiedzieć. I trudno naprawdę jest mi uwierzyć w to, że taka, a nie inna decyzja pilota była wkalkulowana w plan zamachu bo z równym prawdopodobieństwem sukcesu można by Kaczyńskiemu podrzucić skórkę od banana na schodach. > Ludzie wierza, ze to byl wypadek Bo wszystko to, co napisałem intuicyjnie łapie każdy, statystycznie nienajbystrzejszy Kowalski. Ty jesteś o parę klas od tych średniaków mądrzejszy, ale akurat w tym przypadku inteligencja widzie Cię na manowce, każąc uparcie szukać zależności, powiązań i wzorców tam, gdzie ich po prostu nie ma. To też kolejna, fascynująca właściwość teorii spisowych - potrafi uwodzić umysły bardzo krytyczne, które teoretycznie powinny być na nią odporne Odpowiedz Link
szczurek.polny Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 21.07.10, 20:24 No może nie dotyczy ona samej patomorfologii, ale okolic. Otóż jak donosi dzisiejsza Gazeta Wyborcza, polscy patomorfolodzy nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar smoleńskiej katastrofy. Pomagali jedynie przy identyfikacji ciał. Czy ktoś wam kiedykolwiek mówił, że polscy lekarze brali udział bądź byli obecni przy sekcjach zwłok przeprowadzanych przez Rosjan? Nie, nie mówił wam. Powtarzam: nikt wam nie mówił, zapamiętajcie dobrze nikt wam tego nie mówił. Mówiono wam jedynie, że byli obecni przy identyfikacji ofiar i tak było mówione od samego początku, a Maciarewicz to oszołom. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 21.07.10, 20:41 Z tego co mi wiadomo to przy tego typu wypadkach lotniczych raczej nie robi się sekcji, a jeśli oględziny zwłok już koniecznie nazywa się w ten sposób to wpisuje się po prostu "obrażenia wielonarządowe" i tyle. Tak samo jak przy drastycznych wypadkach samochodowych. Wiec myślę, że trochę przesadzacie w swoich nekrofilskich zapędach. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 21.07.10, 20:56 rumun_navigator napisał: > Z tego co mi wiadomo to przy tego typu wypadkach lotniczych raczej nie > robi się sekcji, No zobacz, a Rosjanie jednak zrobili. Mało tego - obiecali w sierpniu podesłać protokoły z tych sekcji. > a jeśli oględziny zwłok już koniecznie nazywa się w > ten sposób to wpisuje się po prostu "obrażenia wielonarządowe" i tyle. Pewnie. Na przykład tu: www.army.mil/usapa/epubs/pdf/r40_21.pdf Appendix B Checklist for Medical Information on Aircraft Accidents Part E—Information on Injuries Sustained in Accident 1. Length of survival following accident. 2. Date and time of death. 3. Exposure of body to fire before accident/impact, fire after impact, air, mud, dirt, fuel, etc. 4. Length of time exposed. 5. Position and distance of body or fragments with respect to aircraft wreckage. 6. Injuries (head, face, neck (throat), shoulders, back, chest, abdomen, pelvis, arms, legs, hands, feet). 7. Cause (fire, propellants, hydraulic fluids, and other substances). 8. Cause (by impact against aircraft structures—descriptions, or by impact against other structures—description). 9. Injuries (preceding the accident, aggravating the accident, by first impact, by subsequent and final impacts). Tłumaczyć mam? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 21.07.10, 22:05 Jakbyś się nie zorientował, to procedury jest to procedura hamerykańska. Znajdziesz mi rosyjską, mistrzuniu? Albo choćby Polską? Bo nie wydaje mi się żeby istniała. Czy po katastrofie w Kabatach robiono sekcje? Odpowiedz Link
sevenseas Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 21.07.10, 23:35 Jak zwykle Ci nie wiadomo. Rumun jestes patologiem? Po co to pytanie, wiadomo ze nie jestes, to sie przymknij I NIE PISZ O RZECZACH O KTORYCH NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA. Tak jak mowilem wczesniej, NIE BYLO NAWET SEKCJI ZWLOK, byly tylko protokoly identyfikacji. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 22.07.10, 00:16 Ufam, ze Ty masz większe pojęcie i zaraz zacytujesz stosowną procedurę wymaganą przy badaniu okoliczności wypadków w Polsce/Rosji. Nikt nigdy i nigdzie nie mówił i nie pisał, że sekcję zwłok w ogóle powinno się robić. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 22.07.10, 09:08 Jeśli śmierć zachodzi w wyniku którejś z wymienionych okoliczności, lekarz może zawiadomić koronera/patologa: -po wypadku lub po obrażeniach ciała, -po chorobie w wyniku zatrucia środowiska, -podczas operacji, -przed wybudzeniem z narkozy, -jeśli przyczyna śmierci jest nieznana, -jeśli śmierć była brutalna lub nienaturalna - np. samobójstwo, wypadek, przedawkowanie narkotyków, zatrucie alkoholem, -jeśli śmierć była nagła i niejasna - np. nagła śmierć niemowlęcia. Dodatkowo, jeśli zmarły nie był badany po śmierci lub w ciągu 14 dni przed śmiercią przez lekarza wydającego świadectwo medyczne, koroner musi zostać zawiadomiony.Każdy kto ma wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci, może poinformować o tym koronera, ale w większości przypadków zostanie on zawiadomiony przez lekarza lub policję. - dlatego rodziny MAJA prawo przeprowadzic sekcje zwlok w polsce. - w Rosji nie robili sekcji zwlok, tylko sporzadzili protokoly identyfikacji cial. Mozna to znalezc na stronach rzadowych Rosji po angielsku. KOPACZ oklamala 38 mln polakow mowiac ze: - nasi lekarze byli podczas sekcji (prot. identyfikacji) - przeczasali miejsce wypadku na 1 m Jesli ona klamie, to ktos jej pozwolil lub KAZAL. ps. Nie pisz do mnie wiecej osle. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Ciekawostka z dziedziny patomorfologii 22.07.10, 09:25 > - dlatego rodziny MAJA prawo przeprowadzic sekcje zwlok w polsce Mieć prawo to zupełnie coś innego niż obowiązek. Być również mają prawo zatrzymać niektóre części ciała i przechowywać je w formalinie, ale co z tego wynika? Odpowiedz Link
przycinek.usa i co z tego? 21.07.10, 20:47 No dobra, ale dlaczego ten czlowiek znowu wylazi na afisz i pierdoli? Wiesz, nie chce cie urazic, ale ten Macierewicz mnie denerwuje. Wylezie i pierdoli, zamiast skrzetnie zanotowac, zrobic raport, zastanowic sie, ustalic fakty, wezwac ekspertow poradzic sie, moze zrobic wniosek o ekshumacje albo co, itp. A on w dzien po zawiazaniu komisji (albo raczej ustaleniu medialnym zawiazania komisji) wylazi i pierdoli i pierdoli i pierdoli. W zeszlym roku mialem takiego inzyniera mechanika, ktory tez mi tak pierdolil i pierdolil a nic nowego nie wniosl. 3 tygodnie mi zawracal dupe, zanim go wypierdolilem. Jest masa niepewnosci, mnostwo niejasnosci, ktore Macierewicz jako czlowiek z wejsciem i dostepem moglby mnostwo rzeczy wyjasnic. On ma tam mase znajomych, ma specjalistow a on tylko wezmie i dziub otworzy i tylko ludzi denerwuje. Moze lepiej jakby on wzial i zebral forse dla ludzi, ktorzy to naprawde badaja. No nie wiem, czy nie odnosisz wrazenia, ze oni tylko pierdola? Co za B/S! Odpowiedz Link
qte_r Re: i co z tego? 21.07.10, 21:10 Do wylądowania wystarczy widoczność pasa - oczywiście trzeba znać jego długość ew szerokość ( czy statek powietrzy się zmieści )oraz instrumenty samolotu radiolatarnie tylko ułatwiają znalezienie pasa ( i jego ukierunkowania ) natomiast samo lądowanie to sprawa pilota . A wspomaganie lądowania bez widoczności ma jedynie niewiele lotnisk na świecie ( np Heathrow) no i samolot musi mieć współpracującą z systemem awionikę . I jest zasada że jak się nie widzi pasa to się nie ląduje ........... A każdy typ samolotu ma parametry widoczności przy których może lądować I to by było na tyle . Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: i co z tego? 22.07.10, 10:37 > Jest masa niepewnosci, mnostwo niejasnosci, I M. będzie robił wszystko żeby było ich jeszcze więcej. Tylko wtedy będą mogli zbudować wokół sprawy jakiś mit, jakąś niejasną wizję spisku, męczeństwa i tym podobnych głupstw. Ty naprawdę wierzysz, ze oni chcą cokolwiek wyjaśnić? Że wierzą, że ewentualne sekcje po ekshumacji sprawią, że dowiemy się czego istotnego? > nie wiem, czy nie odnosisz wrazenia, ze oni tylko pierdola? A nie na tym polega PR i uprawianie polityki w ogóle? Odpowiedz Link
llukiz Re: i co z tego? 22.07.10, 11:20 > No dobra, ale dlaczego ten czlowiek znowu wylazi na afisz i pierdoli? Wiesz, bo on wcale nie mówi tego co myśli, tylko mówi to co uważa że da mu rozgłos i lans. To taka zwykła polityczna @#$*%... Odpowiedz Link
vice_versa Re: i co z tego? 22.07.10, 17:48 Tia, i staje wystarczająco daleko od mikrofonu na posiedzeniu podkomisji Infrastruktury żeby nie tylko jego pytań nie było słychać ale i żeby nie było słychać odpowiedzi Edmunda Klicha...Czy Wy w ogóle czytaliście te stenogramy które zalinkował sevenseas??? Tam też zapewniał sobie "rozgloś i lans"? A przycinek powinien pamiętać że aneks do WSI był robiony po cichu, a Comorrowski wyraził niezobowiązujące zainteresowanie nielegalnym zdobyciem tegoż... Jeśli więc spojrzeć na ostatnie 20lat to się szybciutko okaże, że Macierewicz wiedział więcej. I od tamtego czasu ma etykietkę oszołoma. Odpowiedz Link
dirloff Re: i co z tego? 22.07.10, 18:46 O tym piszę od dwóch dni. O przeprowadzanej z premedytacją kampanii "wulgaryzowania" i "oszołomienia" Maciereiwcza. Przez skupione wokół Wybiórczej środowisko nazwane przez Ziemkiewicza per michnikowszczyzna, a obecnie "usłużnych" dziennikarzy tvn (TuskVisionNetwork)24. Antoś wypowie słowo "zbrodnia", tvn-owcy wyciągają je z kontekstu, przez 2 dni nagłaśniają sprawę, wyszydzają w Szkle Kliakowym o 22ej, i rozpętują klasyczną histerię. Oczywiście, zero odniesienia do meritum, do zastrzeżeń, do FAKTÓW. Tylko kloaka, drwina. Stały motym obrzydzania polityków PiS, od kilku lat. A tu na marginesie potwierdza się, że samolot był - przez Klicha i jego otoczenie - serwisowany w innym miejscu, u oligarchy-kumpla Putina, niejakiego Deripaski, że wcale - poza prezydentem, lecz bez asysty polskich lekarzy - nie było sekcji, lecz identyfikacje zwłok, że nie było żadnego "przeszukiwania" ziemi/gruntu do 30cm w głąb, lecz po czasie ordynarne rozjechanie terenu przez buldożery, zatem w konsekwencji Kopacz okłamywała opinię publiczną(jawnie albo i ją wprowadzono w błąd), że nie ma ciagle ostatecznie ustalonych żadnych pewników(np. dokładny czas katastrofy), że nie możemy przesłuchać żadnych świadków, że Bater i jego operator zaginęli, natomiast operator tvn-u zginął w wypadku, że żadna ekipa polskich archeologów nie wyjechała, bo i nie mogła, a jej szef również zginął w wypadku, hehe, itd., itp. No i tak, wiadomo, już samo pisanie o tym jest "pisowskim oszołomstwem", hehe... Odpowiedz Link
vice_versa Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 23.07.10, 06:44 > A tu na marginesie potwierdza się, że samolot był - przez Klicha i > jego otoczenie - serwisowany w innym miejscu, u oligarchy-kumpla > Putina, niejakiego Deripaski Prawda, że łatwo odwrócić uwagę??? Ale z drugiej strony patrząc- Tusk leciał też tym samolotem Deripaski, więc to żadna poszlaka dla Rumunów, bo przecież navigację elektroniczną Tutków znają od podszewki. Jak jedyne czym się w życiu powoziło to dorożka to nic dziwnego... konia zaprogramować na wyrżnięcie w Sukiennice trudno. Pozdrawiam rumuński styl myślenia. A jeśli chodzi o tych patomorfologów to Gazeta bawi się w puryzm. Rzecz w tym, że Kopacz mówiła że byli patomorfolodzy, a Antoś że patomorfolodzy byli przy sekcji zwłok. Tymczasem patomorfolog to co innego niż lekarz medycyny sądowej. Lekarz medycyny sądowej bierze udział w SEKCJI ZWŁOK, a Kopacz mówiła, że patomorfolodzy byli przy IDENTYFIKACJI ZWŁOK. Nie czytałem stenogramów ale Gazeta jasno napisała,że Kopacz nie mówiła o obecności patomorfologów przy sekcji zwłok. Trudno nie przyznać racji, że identyfikacja to co innego niż sekcja,więc Antoś się myli że Kopacz kłamała w sprawie obecności patomorfologów przy sekcji.Taki mniej więcej był sens tekstu Gazety, mającego ośmieszyć Antosia. Wbrew pozorom to dość istotne, bo Kopacz z racji tego, że jest medykiem sądowym posługiwała się zapewne precyzyjnym językiem. Najciekawsze jest jednak to jak bardzo Gazecie zależy na dyskredytacji Macierewicza, to zupełnie kuriozalne, żeby z tego robić taką aferę. I to jest 100 razy ważniejsza obserwacja niż to czy przeprowadzano identyfikację czy sekcję. Skoro sekcji nie przeprowadzano, to ciekawe jakich anomalii doszukali się patomorfologowie w budowie ciał poszczególnych członków delegacji,skoro tak strasznie Kopacz ich chwaliła. Może ustalili anomalie u Gosiewskiego, albo wyodrębnili gen Skrzypka odpowiedzialny za sprzeciw wobec żądania wyższych wpłat do budżetu? Kto wie. Może nawet patologia Lecha została antropologicznie udowodniona i powinien skończyć w formalinie na Oczki żeby Wawelu nie brukać?? Żeby zidentyfikować ciała, również na podstawie badania DNA metodą PRC wystarczy być technikiem (sic!) a ŻADNA specjalizacja z patomorfologii nie jest potrzebna. Więc za jakie czynności chwaliła ich Kopacz? I w jakiej roli występowała sama Kopacz (o której wiemy dzięki red. Wrońskiemu, że dzielnie zakasała rękawy i włożyła biały kitel) skoro jest lekarzem medycyny sądowej a sekcji zwłok nie przeprowadzono??? To jest dopiero profeska ze strony Kopacz! 15 lat zajmować się sekcjami zwłok, a jak ginie 96 najważniejszych osób w państwie nagle ZAPOMNIEĆ!!! I ograniczyć się do "identyfikacji"! Tak więc brednie Gazety pogrążają tylko ich argumentację. Nawet jesli Antek przypisał patomorfologom sekcje zwłok, których nie było... No to jak Dorota, profesjonalizm Kopacz daje Ci do myślenia czy znowu przypadek, że zapomniała, że należy zrobić sekcję i jak się ją robi? Strach się bać normalnie jaki regres dotyka kobiety po 40tce... Amnezja, Parkinson, stan wegetatywny. Tak to wygląda. Palikot powinien udostępnić jej prywatną klinikę i postarać się o opublikowanie wyników CT. I to cito! [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0d/CompT.jpg[/im g] Odpowiedz Link
qte_r Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 23.07.10, 11:07 Pytanko czy potrzebna była sekcja zwłok - nie sądzę . Jeżeli jest dokumentacja fotograficzna (i vidio)z identyfikacji to należy ją opublikować w internecie i głupawe dyskusje się skończą . Norma jest jeżeli samolocik uderza w ziemię z szybkością rzędu 300 km/h to pasażerowi przypiętemu pasami do fotela przeważnie najpierw odrywa się głowa a następnie może nastąpić rozerwanie tułowia przez tenże pas . Trzeba wsiąść pod uwagę że samolot uderzył górą kadłuba ( czyli najsłabszą konstrukcyjnie częścią płatowca o ziemię - czyli pierwsze zerwane zostało poszycie górne kadłuba i pasażerowie w takiej pozycji zetknęli się z ziemią smoleńską . Przy czym kadłub rozpadł się na kilka fragmentów . A co z pasażerami którzy nie byli przypięci pasami ? Wg mnie jeśli rodzina domaga się sekcji zwłok to niech sobie robi na własny koszt i niech nam d... nie zawraca . Odpowiedz Link
sevenseas Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 23.07.10, 14:16 "Norma jest jeżeli samolocik uderza w ziemię z szybkością rzędu 300 km/h to pasażerowi przypiętemu pasami do fotela przeważnie najpierw odrywa się głowa a następnie może nastąpić rozerwanie tułowia przez tenże pas". Norma powiadasz? Daj nam przyklad, bo to norma przeciez. "Przy czym kadłub rozpadł się na kilka fragmentów". Widac na zdjeciach, jakie to byly fragmenty? Bo jak dla mnie to brakuje wnetrza, gory kadluba + kabiny. Aha zapomnialem wyparowaly, zapadly sie pod ziemie, stopily sie? Po prostu ich nie ma. Przyszedles wspomoc kolegow, czy to ty rumun pod innym nickem? Kilka postow ponizej jest napisane w jakich przypadkach robi sie sekcje, ale ty chyba nie czytales. Przypieprzyles sie pod postem v_v kiedy On pisze o KLAMSTWACH KOPACZ, a ty NIE NA TEMAT i do tego bzdury powielane przez twoich przyjaciol z trollowiska. "Wg mnie jeśli rodzina domaga się sekcji zwłok to niech sobie robi na własny koszt i niech nam d... nie zawraca". Tobie ktos z rodzin ofiar dupe zawraca? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 23.07.10, 14:44 > Przyszedles wspomoc kolegow, czy to ty rumun pod innym nickem? To nie ja, ale - jak widać - czasem wpadają tutaj ludzie rozsądni. Szkoda, że rozsądni bywalcy(jak poszi) siedzą cicho. > Kilka postow ponizej jest napisane w jakich przypadkach robi sie > sekcje, ale ty chyba nie czytales. W USA. Nie masz może pod ręką procedur stosowanych w Burkina-Faso? Kto wie, może wymyślili jeszcze coś Pokaż mi rosyjskie przepisy nakazujące przeprowadzenie sekcji w takich okolicznościach, to pogadamy. A jak ich nie ma, to nie truj duszy... Odpowiedz Link
sevenseas Cos dla rumuna i kolegow. 23.07.10, 16:40 Przycinek jesli uznasz ze ten link narusza reg. to usun prosze. Rumun dzis wpadlem do "psychiatryka" (salon24) i widze taki maly artykulik, a ze jak go czytalem to pomyslalem sobie o tobie i twoich kolegach z trollowiska (choc nadal sadze ze to jedna i ta sama osoba) to postanowilem ze go wkleje. "Jeśli jesteś półgłówkiem i nie potrafisz wymyślić merytorycznych argumentów, to może spróbuj inaczej: 1. wyrwij kilka fragmentów z kontekstu, przeinterpretuj je i pokaż jaka to głupota. 2. poszukaj kilku najsłabszych punktów. Jeśli nie potrafisz, to nie musisz polemizować z całością, wystarczy, że obalisz ze dwie tezy i śmiało możesz skwitować, że cała reszta jest taka sama. 3. jeśli wszystkie inne metody zawiodą, to spróbuj ośmieszyć swojego oponenta. a) można wymyślić kilka nieprawdopodobnych i komicznych historii, które będą miały jakikolwiek wspólny mianownik z obalaną tezą i stworzysz wrażenie, że skoro to jest śmieszne, to i tamto też tak samo. b) jeśli masz trudności z ośmieszeniem, to po prostu zacytuj oponenta i zasygnalizuj, że to jest śmieszne. 4. jeśli poruszasz jakiś ogólny problem, to wyszukaj kilkaset artykułów - w kilku z nich zawsze znajdą się jakieś tezy, z którymi będziesz potrafił się rozprawić (za pomocą metod opisanych w tym poradniku) i metodą generalizacji zaznacz, że tak ogólnie wygląda ten problem 5. Najpierw napisz to co śmieszne, a potem zacytuj fragmenty, z którymi sobie nie możesz poradzić. Wywołasz wrażenie, że te trudne fragmenty również są śmieszne. 6. znajdź kilka przychylnych autorytetów, najlepiej z Gazety Wyborczej Jeśli uda się zrealizować jeden z podpunktów, to śmiało możesz obtrąbić swoje zwycięstwo link Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Cos dla rumuna i kolegow. 23.07.10, 17:16 Dyskusja sie rozjezdza i mnie nie obchodzi, czy Rumun jest ble, czy nie, tylko czy na manetce gazu Tupolewa byla cala naprzod po komendzie "odchodzimy". I interesujme mnie zapis rozmow z IL76 oraz pozycja anten radiolokacji w momencie wypadku na podstawie zdjec satelitarnych. Mam nadzieje, ze nikt na forum nie zacznie dowodzic, ze takich zdjec satelitarnych nie ma, albo, ze ich nie pokaza. To wczesniej czy pozniej i tak wyjdzie. Interesuja mnie tez zapisy polskiej czarnej skrzynki oraz ewentualna potencjalna odpowiedz z departamentu sprawiedliwosci USA do prokuratury w Polsce. Pierdolenie Macierewicza jest w swietle powyzszych mniej wazne. Nawet jesli jest on polskim odpowiednikiem 007, to pierdolenie moze poczekac. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 23.07.10, 17:37 Rumun, chory jesteś. 1. Wypowiadałem o amnezji Kopacz, bo ta kobieta przez 15lat codziennie rano do prosektorium chodziła i doskonale wiedziała co należy robić w takich sytuacjach. 2. Nie odsyłaj nas do szukania czegoś czego być nie może, bo wiesz przepisy są ABSTRAKCYJNE a nie "nakazują przeprowadzenie sekcji w takich(KONKRETNYCH-przyp. vice_versa) sytuacjach"? Wiesz w ogóle co to są przpepisy czy durnia zgrywasz? 3. Naprawdę myślisz, że w Rosji nie ma żadnych przepisów o sekcjach zwłok? Jest śledztwo prokuratorskie i to ZAWSZE zależy od prokuratora, tyle że NORMALNIE w razie śmierci nagłych robi się to Z AUTOMATU. ZAWSZE. Z kogo robisz idiotów z nas czy z siebie? Nie pieprz o Burkina Faso, bo to nie był samolot Burkina Faso a obywatele nie byli z Burkina Faso. 4.Sekcji nie było nawet po sprowadzeniu zwłok do Polski, pokaż mi przepisy które wykluczają sekcję w przypadku nagłej śmierci w katastrofach, pomimo prowadzonego śledztwa prokuratorskiego. 5. Jak Ci sevenseas w poście "Prawo" napisze artykuły to durnie milczysz, bo nie masz nic do powiedzenia w temacie, a jak nie poda to każesz mu szukać? Jak są to nie zauważasz nawet, dyletancie! 6. I co Polskę mają obchodzić rosyjskie przepisy odnośnie sekcji w sytuacji gdy ginie Prezydent i setka najważniejszych osób? Wiesz już czemu Polska POWINNA przejąć śledztwo? EOT Odpowiedz Link
stoje_i_patrze powtórka 23.07.10, 18:39 forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,114338077,wreszczie.html forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,114338187,Re_wreszczie.html moze po prostu zacznijcie go ignorować, jak na innych forach? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 24.07.10, 12:45 > 2. Nie odsyłaj nas do szukania czegoś czego być nie może, bo wiesz > przepisy są ABSTRAKCYJNE a nie "nakazują przeprowadzenie sekcji w > takich(KONKRETNYCH-przyp. vice_versa) sytuacjach"? Wiesz w ogóle co > to są przpepisy czy durnia zgrywasz? No w USA wcale nie są takie abstrakcyjne. Tyle, że obowiązują w USA, a nie u nas i nie w Rosji. > 3. Naprawdę myślisz, że w Rosji nie ma żadnych przepisów o sekcjach > zwłok? Jest śledztwo prokuratorskie i to ZAWSZE zależy od > prokuratora, tyle że NORMALNIE w razie śmierci nagłych robi się to Z > AUTOMATU. ZAWSZE. Jeśli robi się z automatu i zawsze to powinny to regulować przepisy. A nie regulują - więc jednak jest to działanie "po uważaniu". Podobnie u nas - myślisz, że w 1987r były robione sekcje wszystkich pasażerów. NIE! BO NIE BYŁO TAKIEJ POTRZEBY - zdaniem prokuratury. Podobnie jest teraz. > 4.Sekcji nie było nawet po sprowadzeniu zwłok do Polski, pokaż mi > przepisy które wykluczają sekcję w przypadku nagłej śmierci w > katastrofach, pomimo prowadzonego śledztwa prokuratorskiego Prawdopodobnie nie ma takiego zakazu. Jak również nie zakazuje się prób reanimacji, tudzież urządzania seansów spirytystycznych. Sorry, ale z osobą posługującą się taką logika(a raczej jej brakiem) trudno dyskutować. I to dotyczy niestety większości z osób piszących tutaj. Myślenie oparte na stwierdzeniu - "A DLACZEGO NIE ZAMACH?" to jest intelektualna piaskownica, sorry. > 6. I co Polskę mają obchodzić rosyjskie przepisy odnośnie sekcji w > sytuacji gdy ginie Prezydent i setka najważniejszych osób? Wiesz już > czemu Polska POWINNA przejąć śledztwo Może i powinna, ale nie mogła. I wspominane porozumienie niczego by w tej kwestii nie zmieniło. No chyba, że zakładasz przejęcie śledztwa razem z całym terytorium Smoleńska. I Rosji przy okazji też, bo przecież warto przesłuchać parę osób z Moskwy, na przykład. Odpowiedz Link
patchinko Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 25.07.10, 21:31 1987r były robione sekcje wszystkich pasażerów. > NIE! BO NIE BYŁO TAKIEJ POTRZEBY - zdaniem prokuratury. Podobnie jest > teraz. Sprawdziłeś to czy tak tylko piszesz? "Zawał kapitana 2 kwietnia 1969 roku o godzinie 15.20 z warszawskiego Okęcia wystartował turbośmigłowy samolot produkcji radzieckiej an-24. Miał odbyć rejsowy lot do Krakowa. Statkiem powietrznym dowodził kapitan Czesław Doliński z 20 letnim doświadczeniem w lotnictwie. W ostatniej chwili na pokład wszedł inny pilot. Mężczyzna postanowił skorzystać z nadarzającej się okazji, by wrócić do rodzinnego miasta na gapę. Samolot nigdy nie wylądował w Krakowie... Piloci minęli lotnisko w Balicach i kontynuowali lot. Około godziny 16.07, ścinając wierzchołki drzew, samolot spadł na zbocze góry Policy nieopodal Zawoi. Maszyna zakleszczyła się pomiędzy dwoma grubymi pniami. Zginęło wszystkich 53 pasażerów, w tym Zenon Klemensiewicz - wybitny językoznawca. Co się wydarzyło na pokładzie? Czy nikt nie zorientował się, że Kraków został daleko w tyle? Sekcja zwłok wykazała, że tuż przed katastrofą kapitan Doliński przeszedł zawał serca. Jedna z hipotez mówi, że drugi oficer, wstrząśnięty stanem głównego pilota, popełnił błąd nawigacyjny i minął lotnisko docelowe. W grę wchodzi również próba porwania maszyny. Sterroryzowany Doliński mógł otrzymać polecenie lądowania na przykład w Wiedniu, a silny stres wywołał zawał. " wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/78890,co-zatuszowaly-wladze-prl.html Odpowiedz Link
sevenseas Bahr 26.07.10, 00:49 Jakby ktos nie slyszal. smolensk2010.cba.pl/Bahr.wav Jeszcze mam dwa zdjecia satelitarne: z 11/4 11/4 z 12/4 12/4 Odpowiedz Link
rumun_navigator Zignoruj to 23.07.10, 23:48 > "Norma jest jeżeli samolocik uderza w ziemię z szybkością rzędu 300 > km/h to pasażerowi przypiętemu pasami do fotela przeważnie najpierw > odrywa się głowa a następnie może nastąpić rozerwanie tułowia przez > tenże pas". > > Norma powiadasz? Daj nam przyklad, bo to norma przeciez. Zakład Medycyny Sądowej w Lublinie. Tam trafiło ciało Ignacego S., a raczej to, co z niego zostało. – Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Ofiary dotknięte defragmentacją owszem, ale z taką masakrą w wyniku potrącenia przez samochód osobowy jeszcze się nie spotkałem – wyznaje proszący o anonimowość pracownik ZMS. Do zakładu dostarczono zwłoki rozkawałkowane i niekompletne, bez lewej nogi. Bezpośrednią przyczyną zgonu było rozerwanie ciała. Podczas sekcji medycy sądowi po kolei wyciągali z worka kawałki tkanki. Oddzielnie żebra, odłamki kości, jelita, narządy wewnętrzne. Niektóre kawałki kości trzeba było dopasować. W ten sposób złożono jedno ramię. Brakującą nogę policjanci odnaleźli po sześciu dniach od wypadku. Leżała w rowie, sto metrów od miejsca wypadku, trawiona przez larwy. – To była wyjątkowa sytuacja, a czynności trwały wiele godzin. Tej nogi nie znalazła zresztą ani rodzina, ani służby pogrzebowe – wyjaśnia Jerzy Czebreszuk, komendant wisznickiej policji, która zabezpieczała ciało. www.slowopodlasia.pl/index.php?a=1&id=20944 Zdaniem mojego znajomego ratownika - przy gwałtownym zatrzymaniu z prędkości >100km/h takie rzeczy występują dość często. Zgaduję, że przy 300 masz to jak w banku. Odpowiedz Link
tartaczek Re: Czy Kopacz dostanie refundację za CT ??? 01.08.10, 22:44 @v_v Wedlug informacji z wikipedii Kopacz jest lekarzem pediatra i dorobila sobie II stopien z medycyny rodzinnej.Wiec nie wiem skad informacje o medycynie sadowej.To chyba pomylka. Odpowiedz Link
dirloff nowe doniesienia... 24.07.10, 05:50 1. Być może mamy jakąś poszlakę na dokładny czas katastrofy (impaktu). Oczywiście, to nie wyklucza teorii, tez czy spekulacji nad "dwoma samolotami" czy "przesiadką". Czyżby 08:38...? www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100724&typ=po&id=po01.txt wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zegarek-gen.-Blasika-zatrzymal-sie-na-godz.-08.38,wid,12504389,wiadomosc_prasa.html 2. Rodziny ofiar wreszcie miały możliwość wypowiedzieć się bez cenzury, w świetle kamer. Dzięki pisowskiemu zespołowi parlamentarnemi. Stąd ta medialna nagonka na Antosia. Dedykuję to "macierewiczofobom": wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/297055,rodziny-o-nowej-porcji-cial-i-pomylce-ewy-kopacz.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8171205,Obrady_zespolu_Macierewicza__wniosek_o_ukaranie_Palikota.html 3. Macierewicz o Kopacz: www.tvn24.pl/-1,1665968,0,1,macierewicz-kopacz-nie-mowila-prawdy,wiadomosc.html wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/296830,macierewicz-co-widziala-minister-kopacz.html 4. Macierewicz o ministrze Klichu, Samarze i Deripasce: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8166570,Komisja_Macierewicza_atakuje_Klicha__Za_umowe_z_MAV.html 5. O kluczowej kwestii skasowania linii energetycznej. Pojawiły się plotki, że to nie jest fragment skrzydła polskiego Tu-154M Lux. Jeżeli to się potwierdzi, to będzie ogromne zamieszanie: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100721&typ=po&id=po21.txt 6. O BORowcach, o Siergieju Szojgu i kwestii szacunku dla ciała (motyw z Brudzińskim): www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100723&typ=po&id=po01.txt 7. O identyfikacji zwłok Lecha Kaczyńskiego: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100723&typ=po&id=po02.txt PS. Dwie moje uwagi: Od czasu 10 kwetnia regularnie zacząłem bywać na internetowej stronie Naszego Dziennika. Obecnie jest to najdociekliwsze polskie medium w tej kwestii. Choć popełniają - jak i inni - czasem błędy, podają niezweryfikowane informacje, to większość smoleńskich doniesień jest prawdziwa i weryfikowalna z czasem, a podają je jako pierwsi, czasem i z kilkudniowym wyprzedzeniem. Dedykuję "moherofobom". Zauważyłem, że cała ta sprawa, choćby medialnie, jakby nabrała tempa, przyspieszenia, i zaczęła być uporządkowywana. Nie piszę tu o rosyjskich czy polskich śledczych, o wypuszczanych przeciekach- prowokacjach, lecz o materiałach i poszlakach wskazujących na mataczenie czy podejrzenia o zamach. Dzięki Macierewiczowi, jego codziennym konf. prasowym i codziennym poruszaniu wybranego problemu. Widać, skąd ta medialna nagonka na jego osobę. Po raz drugi dedykuję "macierewiczofobom", hehe... Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: nowe doniesienia... 24.07.10, 15:17 1. Być może mamy jakąś poszlakę Poszlaka poszlaki - piękna konstrukcja. Oczywiście kto by się tam interesował takim detalem, że zegarki mogą w sposób całkowicie naturalny spóźniać się lub śpieszyć. Zresztą idę o zakład, że gdyby zegarek zatrzymał się dokładnie o "oficjalnym" czasie to również wydałoby się ND wielce podejrzaną okolicznością 7. Warto tu nadmienić, że zgodnie z ustawą o ZOZ-ach zwłoki muszą przebywać post mortem przez okres czterech godzin w odrębnym pomieszczeniu. [...] Czy Jarosław Kaczyński mógł być obecny przy sekcji brata? Tak, bo przewiduje taką możliwość polskie prawo.[...]Prokuratura ma obowiązek informowania rodzin o tym, że mogą oni uczestniczyć w sekcji zwłok swoich bliskich. Reguluje to kodeks postępowania karnego, który określa sekcję jako czynność niepowtarzalną[...]Reguluje to ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku. I tak dalej i tak dalej. Jeśli się jest imbecylem i wymaga się od Rosjan żeby w Rosji od tak nagle przerzucili się na stosowanie polskiego prawa i polskich procedur(lub... amerykańskich) to trudno się dziwić temu, że wątpliwości się mnożą Umysł śpi, rodzą się demony - czy jakoś tak. Odpowiedz Link
rumun_navigator Manipulacja informacją 24.07.10, 15:34 > 5. O kluczowej kwestii skasowania linii energetycznej. Pojawiły się > plotki, że to nie jest fragment skrzydła polskiego Tu-154M Lux. > Jeżeli to się potwierdzi, to będzie ogromne zamieszanie: Bo zapewne jest to fragment statecznika. I żadnego powodu do robienia zamieszania nie widzę. I myślę, że redaktorzy ND doskonale zdają sobie z tego sprawę i wrzucają takie materiały w przekonaniu że głupi lud nie zda sobie sprawy z tego, ze to wcale nie musi być skrzydło. Ale co tam! Ferment jest zrobiony, nieświadome lemmingi wklejają na fora kolejne niewyjaśnione okoliczności, interes się kręci... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Manipulacja informacją 25.07.10, 19:39 "zapewne"?, "nie widzisz"?? wcale nie musi byc skrzydlo? "glupi lud"? "lemingi wklejaja"? he he he he cyniczny jestes. Nasz dziennik zaprezentowal nam informacje o wadze ciezkiej i jesli maja dowody, to sytuacja rosyjskiego sledztwa przestaje byc zabawna. Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: Manipulacja informacją 25.07.10, 20:27 > Bo zapewne jest to fragment statecznika. Otóż jeśli jest to fragment statecznika, to tym gorzej. Nie bardzo jestem w stanie wyobrazić sobie tak tor lotu, w którym skrzydło pozostaje nietknięte, natomiast w wyniku uderzenia o brzozę urwany zostaje fragment statecznika. Wszystkie dotychczasowe wyjaśnienia ostatnich sekund lotu opierały się na założeniu, że w wyniku kolizji z brzozą urwany został kawałek skrzydła, a następnie w wyniku różnicy sił nośnych samolot obrócił się wokół własnej osi "na plecy". Jeśli to rzeczywiście jest kawałek statecznika, to te wyjaśnienia biorą w łeb. Choćby dlatego, że lecący na wysokości 6m tupolew z całymi skrzydłami, podczas obracania się "na plecy", musiałby przez kilkaset metrów mieć końcówkę skrzydła głęboko pod ziemią. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Manipulacja informacją 25.07.10, 20:44 > he he he he > cyniczny jestes. Dziękuję! > i jesli maja dowody to sytuacja rosyjskiego sledztwa przestaje byc zabawna. E, tam. Gdyby babcia miała wąsy... Odpowiedz Link
szczurek.polny Biała Księga bloggerów 24.07.10, 09:35 Koleżanki bloggerki i koledzy bloggerzy zebrali razem wszystkie gnębiące ich pytania: home.comcast.net/~fotoszop/ks/Biala_Ksiega_S24.pdf Warto choćby pobieżnie przejrzeć. Odpowiedz Link
dirloff ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 04:32 minutach, wrak awionetki, "ewakuacja" kokpitu i wynikające z tego kontrowersje... Nie pamiętam, czy o tym już tutaj napisano, lecz na podstawie stop- klatkowej analizy słynnego filmiku, pojawiła się teza o ciężkim helikopterze transportowym, służącym do przewożenia podwieszonych pod nim większych/cięższych ładunków, np. pojazdów czy... ich wraków. I tu pojawia się prowokacyjne pytanie, co takiego taki śmigłowiec tam "robił"...? Zrzut/wysadzenie hipotetycznego oddziału Specnazu, podejrzewanego o dobijanie/porwanie rannych/pilotów/BORowców? Wywóż wraku drugiego lżejszego samolotu, odpowiedzialnego za zerwanie linii energetycznej/przecięcie drzewa? O takim mniejszym samolocie, awionetce, wspominał jeden z rosyjskich świadków - Wiśniewski. Wywóż ocalałego kokpitu z rannymi/nieżywymi pilotami i całą kluczową aparaturą? Polecam obejrzenie filmiku. Zaczyna się rolą Tuska i Putina w zorganizowaniu wizyty w Katyniu 7 kwietnia, co wywołało kontrakcję Kaczyńskie i rozbiło polskie obchody na dwie niezależne czy wręcz konkurencyjne wizyty, kończy się natomiast owym helikopterem... trzyskowronki.salon24.pl/210152,ostateczne-rozwiazanie-kwestii-smolenskiej el.ohido.siluro.salon24.pl/ ohv.salon24.pl/ Intrygująca kwestia fragmentu skrzydła, o którym już pisałem. To kontrowersyjny problem, bo jeżeli się potwierdzi jego obce pochodzenie, to ten fakt otworzy przysłowiową Puszkę Pandory ze scenariuszami zamachowymi. freeyourmind.salon24.pl/209524,skrzydlo Nasz Dziennik jak zwykle jest pierwszy. Czy jedna z ofiar żyła jeszcze dobre kilkanaście minut po katastrofie? W tym czasie, kiedy to obsługa lotniska czekała na wszczęcie alarmu i podjęcie akcji? W tym czasie, kiedy nie wysłano tam żadnych karetek i ratowników medycznych, tylko wozy strażackie ze strażakami polewającymi zgliszcza? www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100726&typ=po&id=po13.txt Wiele jeszcze posowieckich czy już rosyjskich maszyn produkcji Tupolewa się rozbija/awaryjnie ląduje, zachowując wręcz w doskonałym stanie wrak. synteza.salon24.pl/211416,tvs-skutki-awaryjnego-ladowania-w-lesie-tu-204 Na koniec wydarzenie, które uważam za kluczowe dla rozwiązania wielu innych wydarzeń czy zagadek, a które jak sądzę ma ścisły związek ze Smoleńskiem. Być może śmierć Grzegorza Michniewicza jest ważniejsza niż wcześniejsze szeroko komentowane przypadki - Falzmann, szef NIKu, Papała, szef policji, Sekuła, znany polityk SLD, powiązany z całą paletą afer i skandali. Na marginesie. Co z operatorami tvn-u i Polsatu, co szefem archeologów, co z Wiktorem Baterem? Czy Bater już się odnalazł? krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 05:07 nie wierze w helikopter. Odpowiedz Link
dirloff Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 06:06 > nie wierze w helikopter. Ok, rozumiem to. Spójrz jednak na sprawę całościowo. Jego obecność doskonale tłumaczyłaby i spajała w całość wiele niewyjaśnionych kwestii czy kontrowersji co do ustalenia faktów, szczegółów. Oczywiscie, to jedno ujęcie rozłożone na serię klatek plus brak odgłosów pracy śmigłowca, są wielce problematyczne dla tego/takiego tropu, jednak na obszernym forum pod którymś z tych zalinkowanych wpisów blogerów, są zdjęcia(klatki obrazu) wysupłane przez inne osoby, również przedst. tę maszyną z podwieszonym osprzętem oraz linki i zdjęcia wojskowych helikopterów ze specjalnie przebudowanymi wirnikami i osłonami na wirniki, znacznie je wyciszającymi. W tym bojowe, uderzeniowe maszyny, a nie tylko transportowe. Poza tym, jeżeli jego obecność jest autentyczna, to znajduje się daleko już od miejsca katastrofy, co mogło również wpłynąć na głośność tej maszyny. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 06:52 przeczytaj te liste pytan blogerow - tam jest ciezka altyleria, a nie jakis helikopter. helikopter slychac zawsze z racji zasady dzialania wirnika. ja nie wierze w ciche helikoptery, latwiej byloby dzwig przywlec z ladowarka albo wielka ciezarowke z zurawiem i po klopocie. helikopter zawsze slychac. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 10:22 Przecinku, czy naprawdę nie widzisz, że tutaj nie chodzi o jakość? Chodzi o to żeby produkować jakieś tam półprawdy i inne okoliczności z prędkością karabinu maszynowego i podtrzymywać poczucie niepewności? Redakcja "niezależnych mediów" doskonale zdają sobie sprawę z tego, że gdyby skupiły na(powiedzmy) 5 najpoważniejszych i najlepiej udokumentowanych sprawach to mogłaby docelowo ponieść klęskę. A tak? Głupi lud nie skuma tego, że trudno jest dowieść tego, że np. helikoptera/sterowca/dobijania/drugiego tupolewa nie było i jeśli ktoś stawia takie twierdzenie, to powinien go dowieść. Inaczej tylko tworzy się mity i grę cieni wokół całej sprawy. I na tym im tak naprawdę zależy, nie na żadnej prawdzie. Odpowiedz Link
vice_versa Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 12:00 > Inaczej tylko tworzy się mity i grę cieni wokół całej sprawy. Mity tworzy WŁADZA. Zawsze. Po to aby się u władzy utrzymać i po to a aby lemingami rządzić. A gra cieni to świetne określenie na całą szopkę medialną z konkurencyjną wizytą Tuska, niewytłumaczalnych błędów w stenogramach, luk w czasoprzestrzeni, bredni o złym ustawiniu zegarów i wszystkich pozostałych pytań których lemingi nie zadają. > I na tym im tak naprawdę zależy, nie na żadnej prawdzie. Piszesz o sobie. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: ciężki helikopter transportowy, zgon po 19 26.07.10, 09:10 Jak już pisał przecinek - helikopter wydaje odgłosy. Sterowiec pasuje lepiej. Abo Ufo. Odpowiedz Link
vice_versa Pytanie do Przycinka 26.07.10, 12:03 Palikotyzacja forum postępuje. Przycinek, zablokujesz wreszcie tego spamera? Czy każesz nam dalej czytać takie dyrdymały o Burkina Faso i UFO? Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Pytanie do Przycinka 26.07.10, 12:14 No to przecinek ma problem. Z jednej strony szydercy(szyderca), z drugiej spiskowcy-fantaści wklejający coraz to gorsze bzdury i komentujący je na poziomie kwalifikującym się to tego wspaniałego katalogu: dlaczegonienapalm.wordpress.com/ I jak tu obronić poziom dyskusji i forum? Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Pytanie do Przycinka 26.07.10, 12:27 Wniosek przeciwny: nie blokować. Rumun właśnie zamieścił bardzo trafne uwagi dotyczące socjotechniki mnożenia "wyjaśnień" katastrofy, tak, żeby zamieszać publiczności w głowie i pozostawić wrażenie, że "coś tam było nie tak"... I te uwagi rozzłościły Vice Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Pytanie do Przycinka 26.07.10, 12:45 No wiesz, dla "obrońców i poszukiwaczy prawdy" blokada, tudzież wycinanie komentarzy to chleb powszedni. Spróbuj napisać jakiś wypadkowy post na forum będącym pod kontrolą "niezależnych mediów" to zobaczysz o co kaman... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pytanie do Przycinka 26.07.10, 18:52 Doskonale rozumiem stanowisko Vice i zgadzam sie z dorota, ze nie powinno sie nikogo blokowac. To jest dokladny replay sytuacji z 9/11. Pelna polaryzacja stanowisk, odmienne opinie, zamieszanie i brak dowodow. Mysle, ze w przeciwienstwie do innych boardow powinno sie dopuszczac wszystkie glosy krytyczne pod warunkiem, ze maja jakas konstruktywna wartosc. Mr. Rumun rzadko bywa konstruktywny ale zdarza sie. Trzeba byc jednak sprawiedliwym, ocena faktow i poszlak jest inna w zaleznosci od punktu widzenia. Prawda obroni sie sama. To tylko kwestia czasu. Jesli mamy racje i rzeczywiscie byl to spisek, to sprawa i tak wyjdzie na jaw. Tak jak wyszla na jaw u nas. Na pewno cos sie znajdzie. Za duzo ludzi tym sie zajmuje. I ostatecznie ja uwazam, ze ten watek jest naprawde interesujacy. Wszystkie wasze wypowiedzi ukladaja sie w ciekawy dialog i jedyne o co prosze, to nie denerwujcie sie na siebie, bo to nie ma ani sensu, ani powodu. Czytaliscie pytania blogerow? Widzieliscie ile nazwisk ma ten domniemany autor filmu z miejsca katastrofy? Przeciez jest oczywiste, ze ktokolwiek manipuluje informacjami - bedzie dokladal wszelkiej uwagi aby zaciemnic rzeczywisty obraz wydarzen. Nie ma sie co tym przejmowac. Badzcie cierpliwi. Wszystko trwa i czas jest tutaj czynnikiem decydujacym. Trzeba sprawe spokojnie sledzic. Tak uwazam. Odpowiedz Link
llukiz Re: Pytanie do Przycinka 26.07.10, 23:40 Technika dezinformacji wygląda mniej więcej tak. Jest oficjalne wyjaśnienie sprawy niezgodne ze stanem faktycznym. Pojawia się też prawdziwe wyjaśnienie, ale niestety nie samo. Tonie ono w gąszczu idiotycznych teorii spiskowych, wygenerowanych specjalnie by ukryć i ośmieszyć prawdę. Przy czym część bzdur jest generowana przez konkretne osoby specjalnie w tym celu, a część spontanicznie przez różnych kretynów których nigdy nie brakuje. Z tego powodu zwyczajny prosty człowiek ma małą szansę zorientowania się kiedy zachodzi przypadek że oficjalna wersja jest prawdziwa, a kiedy ma do czynienia ze zdarzeniem że akurat jedna z "teorii spiskowych" jest prawdą Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pytanie do Przycinka 27.07.10, 06:42 oczywiscie. Dlatego trzeba poczekac na jakies dowody. Odpowiedz Link
szutnik Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 12:03 Co najmniej jedna z ofiar katastrofy smoleńskiej zmarła od 10 do 19 minut po upadku samolotu na ziemię - twierdzi "Nasz Dziennik". A jakiż to lekarz medycyny sądowej, patomorfolog czy podobny fachowiec potrafi z dokładnością do kilku minut określić czas zgonu? Najwyraźniej mamy do czynienia z oszałamiającym postępem medycyny sądowej.... No chyba, że się wie, co było podstawą tak daleko idącej interpretacji: Jako źródło swoich informacji gazeta podaje rosyjską dokumentację medyczną. Wynika z niej, że w akcie zgonu co najmniej jednej z ofiar katastrofy widnieje godzina 8.50 - 9.00 czasu polskiego. Jako oficjalną porę wypadku polskiego samolotu podano godzinę 8.41. Czy w takim razie godzina zgonu została poprawnie określona przez lekarzy wypełniających akt zgonu? No i zagadka rozwiązana...jeśli uznać, że ludzie wypełniający setki dokumentów w szybkim tempie są bezbłędni, to rzeczywiście ktoś musiał żyć jeszcze przez jakieś do 19 minut. Ale jeśli ludziom wypełniającym dokumentację medyczną zdarza się popełnić błędy to publikacja ND jest warta...no ile??? fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/co-najmniej-jedna-osoba-zyla-po-zderzeniu-z-ziemia,1510560,3 I na takich wątłych podstawach opiera się niestety większość teorii o Smoleńsku. Dlatego ja wolę czytać Lotnictwo.net.pl niż Salon24 w sprawie Smoleńska. Na L.net.pl siedzą prawdziwi fachowcy,w tym także inni piloci z 36splt, choć tę Salonową Białą Księgę, rekomendowaną przez Szczurka z ciekawości przejrzę, może znajdzie się tam coś ciekawego (liczę np. na Starego Wiarusa z S24, który jest bardzo staranny w tym, co robi, pomimo, ze stoimy na innych pozycjach). A odnośnie Lotnictwo.net.pl: Kto twierdzi, że loty z Lechem Kaczyńskim były miłym przeżyciem dla pilotów, a w czasie tych lotów nie dochodziło stale do rażących naruszeń procedury, niech poczyta sobie opinie pilotów 36 splt tam zapisane. Ot, pierwsze z brzegu - meldunek śp. Prezydentowi o gotowości do feralnego lotu złożył...gen. Błasik, a powinien "dowódca statku powietrznego" - już na wstępie pokazano śp. kpt. Protasiukowi "kto tu rządzi".... Warto to sobie pooglądać - tam naprawdę piszą Fachowcy, którzy wiedzą o wiele więcej od nas. Niestety coś mie się dzieje z przeglądarką i nie mogę podać pełnego odsyłacza, podaję więc zbliżony. Trzeba wejść tu: lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/ i wybrać wątek o katastrofie samolotu prezydenckiego. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 12:29 Sprawa może być prosta. Na to, że ktoś żył może wskazywać upływ krwi(pi razy drzwi 10-minutowy), natomiast ciało znaleziono po 20 minutach. Czyli co z tego wynika punktu wyjaśnienia okoliczności katastrofy? ABSOLUTNIE NIC. Strach pomyśleć co będzie jak ci nekrofile dorwą się do pełnej dokumentacji i zaczną się dociekania dlaczego temu wyrwało głowę z kręgosłupem, a innemu tylko rękę. > Czy w takim razie godzina zgonu została poprawnie określona przez > lekarzy wypełniających akt zgonu? No właśnie. Ale widać ND zakłada że specjalnie na tę okoliczność każdy lekarz zsynchronizował swoją "Pabiedę" z zegarem atomowym. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 14:19 Czas zgonu mozna okreslic, najdokladniej do 30 min. Cialo musi byc jeszcze "cieple" i zalezy to bardzo od warunkow jakich przebywa (temp, wilgotnosc, itp.) "Na L.net.pl siedzą prawdziwi fachowcy,w tym także inni piloci z 36splt". Na tym forum, jest tylko jedna osoba z tego pulku i nie wypowiada sie prawie wcale. Reszta to CYWILE w wiekszosci "nieloci" , ktorzy probuja swych sil na symulatorach. Sa tez piloci komercyjni, nie maja zielonego pojecia o wojsku i procedurach. Jeden moderator jest STEWARDEM Nie bede deprecjonowal tamtego forum, bo faktem jest ze ludzie znaja sie na lotnictwie, ale to jest towarzystwo wzajemnej adoracji. Tam wyrok juz zapadl dawno temu. Piloci chcieli zrobic "szczura" i zlamali regulamin. Zlamanie regulaminu bylo przyczyna tragedi. Tam sie nie rozpatruje tego wydarzenia, choc troche pod katem politycznym bo jest to zakazane. Stenogramy sa najswietsza prawda i wszystko sie zgadza, w sledztwie nie ma zadnych uchybien. NAWET TEGO ZE WRAK SKLADA SIE W HANGARZE NA ZA ZEWNATRZ GDZIE WYSTAWIONY JEST NA WARUNKI ATMOSFERYCZNE. Przy teori szczura zapytalem dlaczego pilot nie pomyslal o INERCJI (bezwladnosci). Odpowiedzial jeden koles : "MOZE ZAPOMNIAL" , hehe. Nie mowie szutnik ze tutaj jest wszystko cacy, ale tutaj sie chociaz zadaje PYTANIA. Tam jest tylko szyderstwo, i wysmiewanie sie z ludzi. Nawet w HydeParku jest cenzura jak cholera. Zreszta wystarczy przegladna HD aby stwierdzic ze tamci "pasjonaci" nie maja zbyt duzo do powiedzenia o sytuacji politycznej na swiecie. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 16:48 > Kto twierdzi, że loty z Lechem Kaczyńskim były miłym przeżyciem dla > pilotów, a w czasie tych lotów nie dochodziło stale do rażących > naruszeń procedury, niech poczyta sobie opinie pilotów 36 splt tam > zapisane. Ot, pierwsze z brzegu - meldunek śp. Prezydentowi o > gotowości do feralnego lotu złożył...gen. Błasik, a > powinien "dowódca statku powietrznego" - już na wstępie pokazano >śp. kpt. Protasiukowi "kto tu rządzi".... Z Twojego postu wynika, że Protasiuk to zakompleksiony pilocik a w ogóle na pokładzie był konflikt o władzę... Czytałeś wywiad z żoną Błasika? Zobacz co ona mówi o Błasiku i jak broni kpt Protasiuka. obnie.info/Joomla/index.php? option=com_content&view=article&id=1300:zona-gen- blasika&catid=141:wywiady-rodziny&Itemid=77 A Ty co? Ty wietrzysz konflikt, przepychanki i ustawianie... Jakież to małostkowe! Naprawdę uważasz że "pokazano Protasiukowi kto tu rządzi"??? I tym tłumaczysz katastrofę? Czy może to taki fajny zwrot retoryczny który NICZEGO nie tłumaczy, ale zgadza się z tym w co wierzysz? Dlaczego wyprowadzasz wniosek o tym, że raport Błasika był WBREW kpt Protasiukowi? Pytam DLACZEGO jest Ci wygodniej przyjąć że Błasik robił to WBREW woli Protasiuka a nie za zgodą i przyzwoleniem? Z faktu, że prezydentowi raportował gen Błasik a nie kpt Protasiuk NIC nie wynika. To co napisałeś to jest normalne nadużycie. Nie wiem ile złej woli trzeba by zarzucać tym co poginęli wzajemne niesnaski, walkę o władzę i inne draństwa. Wiesz, WIEM co mówię- czasem na łódkach zdarzają się nieporozumienia, ale sto razy częściej zdarza się, że załoga normalnie się wyręcza. A tym bardziej ufa gdy znają swoje kompetencje. Np. zgłoszenie wejścia do portu- niby powinien kapitan lub radiooperator, ale czasem po prostu ma się co innego do roboty, mija się większe jednostki etc. I co, z tego że poprosiłem kogoś innego by zgłosił się do bosmanatu należy wyprowadzić wniosek, że był bunt na pokładzie? No chłopaku... Owszem czasem, bardzo rzadko, gdy stary wyga jest nadgorliwy do konfliktów dochodzi, ale to jest baaaardzo rzadkie. A w przypadku TU154 nie widziałbym nic dziwnego, gdyby Błasik będąc w kontakcie z Prezydentem normalnie powiedział Protasiukowi, że mu zamelduje. Protasiuk musiałby mieć kompleks niższości, żeby o taki raport mieć uraz do kogoś kto wyręcza. Naprawdę, regułą jest zaufanie i współdziałanie we wspólnym celu, zwłaszcza gdy się jest w powietrzu. Z wyjątków nie można robić zasady zarzucając złe intencje i konflikt. P.S. Punktowanie ND bardzo celne, dziękuję. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 17:33 A. Rozumiem, że Twoim zdaniem wypowiedź "jak nie wyląduję, to mnie zabije" mogła paść tylko w formie żartu bo przecież wszyscy na pokładzie byli debeściaki i szanowali swoje zakresy kompetencji? > Naprawdę uważasz że "pokazano Protasiukowi kto tu rządzi"??? Jak dotąd wygląda na to, że będą na to materialne dowody w postaci wyżej wspomnianych wypowiedzi. Masowe produkowanie i rozpowszechnianie przez ND plotek na temat poszlak poszlak to po prostu próba zakrzyczenia całej sprawy. Odpowiedz Link
dirloff Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 18:30 > A. Rozumiem, że Twoim zdaniem wypowiedź "jak nie wyląduję, to mnie zabije" mogł > a paść tylko w formie żartu bo przecież wszyscy na pokładzie byli debeściaki i > szanowali swoje zakresy kompetencji? Skąd ta pewność, że te słowa - dokładnie takie - padły? Z tego co pamiętam, przeciekły one dokładnie w dniu ukazania się ostrego wywiady z Jarosławem Kaczyńskim w Gazecie Polskiej. Minęło kilka godzin, i doszło to niespodziewanego(hehe) przecieku akurat(hahaha) do tvn24. Następnego dnia dwukrotnie zmieniano czas tej rzekomej wypowiedzi(raz na kilka minut przed crash'em, innym razem na kilkadziesiąt minut wcześniej), po czym w ogóle podano, że nie ma pewności co do właściwej treści tego zdania i że bliższe jest ono temu: "jak nie wyląduje(my), to się zabijemy". To już nie jest próbą rządu i tvn-u24 "zakrzyczenia" wywiady z Jarkiem? Tylko media typu Nasz Dziennik bądż Gazeta Polska mają monopol na "zakrzyczania"? > > Naprawdę uważasz że "pokazano Protasiukowi kto tu rządzi"??? > Jak dotąd wygląda na to, że będą na to materialne dowody w postaci wyżej wspomn > ianych wypowiedzi. Masowe produkowanie i rozpowszechnianie przez ND plotek na t > emat poszlak poszlak to po prostu próba zakrzyczenia całej sprawy. Cytuje - Jak dotąd wygląda na to, oraz - że będą, i tak dalej, i tak dalej, typowe ble ble ble... Komu "wygląda"? Tobie? Komuś więcej? Jak pisałem wcześniej, większość informacji podawanych przez NDz z czasem jest potwierdzanych, choćby i po kilku tygodniach. To "informacje" dystrybuowane przez czynniki oficjalne są pełne błędów, sprzeczności czy wręcz mniejszych lub większych matactw, manipulacji, vide dokładny czas katastrofy czy obecność drugiego (bądż dwóch) innego rosyjskiego samolotu. Dwa tygodnie strona rosyjska, a za nią polska, upierały się przy fałszywym czasie katastrofy, choć te media i internauci(blogerzy, forumowicze), które próbujesz dewazuować i ośmieszać, wesząc w dostępnych materiałach (np. kontrowersyjne zeznania Wiktora Batera, a propos, czy już się odnalazł, hehe?), wydedukowały, że wydarzyła się ona ok. 20 minut wcześniej. Dopiero wyciek informacji z elektrowni(sieć energetyczna), przyznał rację tym "zakrzykaczom". A i to nie jest do końca pewne, bo zaczynają wychodzić sensacje o skrzydle innego samolotu. Odpowiedz Link
dorota_3 Konflikt o władzę na pokładzie 26.07.10, 20:17 Wszystko to ładnie, co piszesz, z jednym podstawowym zastrzeżeniem: gen. Błasik nie miał prawa przebywac w kabinie pilotów, jego obecność tam była złamaniem przepisów. Podobnie jak obecność wcześniej szefa protokołu. "Od wysokości 3 tysięcy metrów do lądowania nikt nie ma prawa przebywać oprócz załogi w kabinie. Nikt." fakty.interia.pl/tylko_u_nas/wywiady/news/gruszczyk-grzechem-pilotow-tu-154m-nonszalancja,1494978 I wobec tego faktu dyskusja czy "Protasiuk miał kompleksy", czy były jakieś "przepychanki słowne", dlaczego Błasik wyręczył Protasiuka w złożeniu raportu NIE MA SENSU. Odpowiedz Link
sevenseas Wladza wedlug PO. 26.07.10, 20:39 Dorota prosze Cie. W lotach z HEAD drzwi do kabiny ZAWSZE sa i beda otwarte. To powiedzial pilot z tego "szanowanego" forum lotnictwa, ktory kiedys tam latal. Tego nic nie zmieni. Wiec badz tak mila i nie cytuj mi teorii. Rozgladni sie wokol siebie i sprawdz gdzie lamie sie przepisy. Odpowiem Ci. Wszedzie sie lamie przepisy, nagminnie. Od kloszarda do lekarza. I to nie znaczy ze Blasik naciskal. Zreszta juz sie i tak nie dowiemy, bo BANDA ZWANA PO postanowila ze prawde zostawi dla siebie, bo UWAZA CIE i swoich wyborcow za idiotow. link "Jak powiedział minister spraw wewnętrznych i szef komisji śledczej Jerzy Miller, zwykli Polacy nie mają wystarczającej wiedzy, by zrozumieć stenogram i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jego zdaniem, interpretowanie suchych sformułowań bez kontekstu i wiedzy lotniczej może prowadzić do opacznego zrozumienia tego, co mogło dziać się w kabinie pilotów. Według szefa MSWiA wystarczy, jeśli opinia publiczna pozna jedynie komunikat z prac ekspertów. Miller dodał, że rosyjski stenogram został upubliczniony tylko dlatego, że ruszyła lawina spekulacji i niestworzonych hipotez i tylko w ten sposób można było wszystkie domysły przeciąć." Odpowiedz Link
llukiz Re: Konflikt o władzę na pokładzie 26.07.10, 23:45 > gen. Błasik nie miał prawa przebywac w kabinie pilotów, jego > obecność tam była złamaniem przepisów no ale same złamanie przepisów nie może być uznane za przyczynę tragedii, tak samo jak samo przekroczenie prędkości niezwykle rzadko jest jedyną przyczyną wypadku samochodowego. Odpowiedz Link
vice_versa CEHAWUAESTE 27.07.10, 06:27 Dziękuję za oświecenie mnie, że kłamliwe wnioski i paskudne supozycje nie mają sensu. Dziekuję za powtórzenie ich ponownie. Drodzy czytelnicy, powtórzmy jeszcze raz, na 1, 2, 3: - kompleksy Protasiuka, - przepychanki słowne, - wyręczanie Protasiuka. Zapamiętaliście czy powtórzyć? Dobra. Właśnie te 3 rzeczy wg Doroty nie mają sensu, bo nie zdarzylyby sie gdyby nie to, że: BŁASIK JEST WINNY. Dziękuję za cenne uwagi.Napisz sobie te zdania z 200 razy, w pewnym momencie zaczniesz myśleć, bo mózg będzie musiał zapełnić czymś tę próżnię. Pozdrów resztę cenzorów z Czerskiej. Wiesz którym palcem? P.S. Tak a propos, pragnę przypomnieć wszystkim, że wypowiedzi LBSa o chwastach są niestosowne. A gwiazdki po literach 'g' i 'b' nie oznaczają tego co oznaczałyby normalnie, gdyby w ogóle, przyjmując hipotetycznie, miały coś oznaczać. Ale gwiazdek brak. Absolutny i niezaprzeczalny. Jeśli chodzi o palec, to mam na myśli KCIUK. Oczywiście skierowany w tę stronę w którą myślisz. CaFeBiBa Odpowiedz Link
dorota_3 CEHAAEM 27.07.10, 10:31 Typowa dla Vice odpowiedź - bez odniesienia merytorycznego, tylko agresywny bełkot. Pozdrawiam gestem palca (do wyboru, kochanie) i miłym usmiechem. llukiz - jeżeli ktoś jedzie po mieście 200/h i rozbije się o filar mostu, to można przyjąć, że przyczyną była a) nadmierna prędkość, b) kilkucentymetrowe wybrzuszenie jezdni, c) a) z dodatkowym czynnikiem b)(nikt jeżdżący zgodnie z przepisami tego wybrzuszenia nie zauważa nawet). I to własnie twierdzę: sama obecność Błasika świadczy o nacisku wywieranym na pilotów. Rozważania o innych czynnikach są WTÓRNE i powinny być rozpatrywane przez pryzmat a) obecności gen Błasika naruszającej przepisy i stanowiącej nacisk. Sevenseas: > Dorota prosze Cie. W lotach z HEAD drzwi do > kabiny ZAWSZE sa i beda otwarte. Zostajesz zatrzymany przez drogówke na jawnym łamaniu przepisów i mówisz: panie inspektorze, ale tutaj wszyscy tak jeżdżą i zawsze będą tak jeździć. Przekonałeś go? Z tego co wiem, to piloci wojskowi latający z Vipami bardzo sie skarżyli na takie (i inne) praktyki, głównie naciski ze strony Vipów, czasem wręcz chamskie. Skarżyli sie po cichu, aż tu zdarzyła sie tragedia... Odpowiedz Link
llukiz Re: CEHAAEM 27.07.10, 12:32 > wywieranym na pilotów. Rozważania o innych czynnikach są WTÓRNE i Tylko że hipotetycznie jak by ktoś przeciął przewody hamulcowe i samochód się rozbił o drzewo jadąc 100km/h, to też byś argumentowała, że przecięcie przewodów to rzecz wtórna, bo jak by jechał 50km/h to z całą pewnością by się o drzewo nie rozbił? Oczywiście że jadąc zgodnie z przepisami nawet mając przecięte przewody do wypadku śmiertelnego nie dochodzi, ale przecięte przewody trudno uznać w takiej sytuacji za kwestię wtórną. ps: Oczywiści ja nie sugeruję że ktoś w samolocie poprzecinał jakieś przewody Odpowiedz Link
dorota_3 Re: CEHAAEM 27.07.10, 13:05 jasne, mnie chodzi o czynniki psychologiczne (nie wnikam tutaj w inne kwestie, jak oświetlenie pasa etc, to cały czas jest do wyjaśnienia). Po prostu bezsensowne są dla mnie rozważania, czy kpt Protasiuk był wystarczająco asertywny wobec zwierchników. Jego zwierzchnika tam nie miało prawa być za jego plecami! Tylko o tym pisałam. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Konflikt o władzę na pokładzie 28.07.10, 03:11 dorota_3 napisała: > Wszystko to ładnie, co piszesz, z jednym podstawowym zastrzeżeniem: > gen. Błasik nie miał prawa przebywac w kabinie pilotów, jego > obecność tam była złamaniem przepisów. Niekoniecznie, w pierwszych informacjach o katastrofie liczba ofiar spośród członków załogi wynosiła o 1 osobę więcej, niż potem. Wiadomo ze stenogramów i wywiadów, że być może była praktyka "wylatywania godzin", potrzebna generałom ze względów biurokratycznych i formalnych. Można więc śmiało przypuszczać, że gen. Błasik był wpisany na listę załogi. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 19:00 nie wszyscy maja dostep do tej domeny lotnictwo.net.pl - ja nie mam. Kolejna sprawa - Dziennik jednak powinien miec jakis dowod na te tezy zwiazane z elementem znalezionym kolo lini przesylowej. Czy ktos to moze gdzies potwierdzil? Ostatecznie moim zdaniem jest jasne, ze piloci nie wiedzieli do samego konca co sie dzieje. Odnosze wrazenie, ze oni byli przekonani, ze "wyjda" prosto na pas - a wyszli prosto na gorke. Dlatego rozumiem opinie publiczna, ktora uwaza, ze to byl blad pilotow. A ja mysle, ze jesli faktycznie byl tam jakis statecznik, czy skrzydlo nalezace do Ila, to sytuacja nabiera zupelnie innej optyki, poniewaz wtedy mielibysmy dosyc prawdopodobna sytuacje turbulencji po wczesniejszym przelocie Ila. To moglo wplynac na predkosc opadania. Odpowiedz Link
llukiz Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 26.07.10, 23:42 > Ostatecznie moim zdaniem jest jasne, ze piloci nie wiedzieli do samego konca co > sie dzieje. Też uważam że byli raczej zdziwieni kontaktem z drzewem Odpowiedz Link
ago-ya Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 27.07.10, 20:42 To jest wazny artykuł i na dodatek pojawił się na wp. hoho no proszę... wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Co-Rosjanie-znalezliby-w-Lockerbie,wid,12513879,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a994 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 28.07.10, 00:09 Zgadzam sie, ze w tej sprawie prawdopodobnie odcieto prokurature od pieniedzy. Podejrzewam, ze nie ma funduszy na sledztwo ze wzgledu na odgorne decyzje wladzy. Cala ta sprawa jest prowadzona skandalicznie i za to tylko Komorowski nie powinien zostac wybrany. Jestem zdumiony postawa ludnosci cywilnej w Polsce. Uwazam zupelnie powaznie, ze zarowno Tusk jak i Komorowski powinni zostac odwolani za te "zaniedbania". Jak w ogole mozna wierzyc takim ludziom i jeszcze na nich glosowac? To jest nie do wiary. Odpowiedz Link
rumun_navigator Bilokacja czy jasnosłyszenie? 28.07.10, 01:04 > Jestem zdumiony postawa ludnosci cywilnej Znaczy niecywilna ma już dobrą postawę? A co do śledztwa, to rzeczywiście nie wygląda to najlepiej, chociaż trzeba pamiętać, że to, że nikt nas o niczym nie informuje nie znaczy, że nic się nie robi. Nie zdziwiłbym się gdyby ze względu na wagę sprawy dużą część faktycznej odpowiedzialności za ustalanie przyczyn wypadku przerzucono na służby specjalne. A oni nie prowadzą bloga. I jeszcze odnośnie rewelacji załogi JAK-a. Ponoć: Porucznik Wosztyl słyszał słowa kontrolera wieży wydawane po rosyjsku pilotom Tu-154 w radiostacji pokładowej Jaka-40, który wylądował w Smoleńsku 10 kwietnia o godz. 7.22. Rosyjski kontroler wypowiedział je, gdy drugi pilot Tu-154, Robert Grzywna, podał na wysokości 80–70 metrów komendę: odchodzimy. To dowodzi, że wieża kontrolna w Smoleńsku kierowała prezydencką maszynę do zderzenia z ziemią. Kontrolerzy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj wiedzieli, że polski samolot był na fałszywej ścieżce schodzenia – był kierowany wprost w dolinę, głęboką na 60 metrów. Jak zeznał Wosztyl, rosyjski kontroler powiedział do pilotów prezydenckiego tupolewa: „jak na wysokości 50 metrów nie zobaczycie pasa, odlatujcie”. www.blogpress.pl/node/4762 Jakim cudem załoga JAK-a 15 sekund przed katastrofą ten komunikat przez radio w kabinie, skoro w tym czasie stała na płycie lotniska? www.youtube.com/watch?v=Z7J4uhTr9_k&feature=player_embedded Czy jakiś tutejszy otwarty umysł jest mi w stanie to wytłumaczyć? Bo w moim się to nie mieści... Odpowiedz Link
glupi_jasio Dezinformacja i manipulacja? 28.07.10, 03:00 rumun_navigator napisał: > I jeszcze odnośnie rewelacji załogi JAK-a. > > Ponoć: > [i]Porucznik Wosztyl słyszał słowa kontrolera wieży wydawane po > rosyjsku pilotom Tu-154 w radiostacji pokładowej Jaka-40, który > wylądował w Smoleńsku 10 kwietnia o godz. 7.22. (...) To był pierwszy, niedokładny przeciek na ten temat z czerwca. To nie Wosztyl twierdził, że słyszał o tych 5 metrach, tylko technik, Remigiusz Muś. > Jakim cudem załoga JAK-a 15 sekund przed katastrofą ten komunikat > przez radio w kabinie, skoro w tym czasie stała na płycie lotniska? Wydaje sie, że wg Musia www.tvn24.pl/0,1663248,0,1,dostalismy-zgode-na-50-metrow-tu_154-i-il-tez,wiadomosc.html ...komenda z 50 metrami zastępuję komendę wieży ze 100 metrami, widoczną w stenogramie o 10:35:22. Sam Muś jest w kontakcie z pilotami Tu jeszcze o 10:37:01, gdy ostrzega ich o słabej widoczności. O ile pamiętam jego wywiad z GW, tłumaczył, że wrócił już z płyty, by ostrzec Tu o złej widoczności, domniemywam, że potem wrócił na płytę lotniska. Nie ma więc śladu bilokacji, wystarczy przesunięcie czasowe. Jeśli Rumun_Navigator pisze na forum X o 10:35:22, to nic nie stoi na przeszkodzie, by pisał na forum Y o 10:41:02. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Nasz Dziennik i jego sposób intepretacji... 28.07.10, 03:06 szutnik napisała: > A odnośnie Lotnictwo.net.pl: > Kto twierdzi, że loty z Lechem Kaczyńskim były miłym przeżyciem dla > pilotów, a w czasie tych lotów nie dochodziło stale do rażących > naruszeń procedury, niech poczyta sobie opinie pilotów 36 splt tam > zapisane. Ot, pierwsze z brzegu - meldunek śp. Prezydentowi o > gotowości do feralnego lotu złożył...gen. Błasik, a > powinien "dowódca statku powietrznego" - już na wstępie pokazano śp. > kpt. Protasiukowi "kto tu rządzi".... Mam ogromne wątpliwości co do tych wpisów. Żołnierze, którzy anonimowo obmawiają zmarłego prezydenta na forach łamią pewne podstawowe żołnierskie zasady, więc wiarygodność tych wpisów jest mocno ograniczona. Przecież, to niezwykle skuteczny sposób czarnego pijaru: wpuścić anonimową plotkę. Może to być prawda, może to być prawda wypaczona - np. w ten sposób, że łamanie procedur w tym pułku jest normą w ogóle, a nie w lotach typu HEAD, a może być, wręcz, wrzutka służbowo zadysponowana. Odpowiedz Link
przycinek.usa pismo prokuratury utknelo 30.07.10, 08:07 Milczenie jest dosyc wymowne. To jest istotne ze brak komentarza i brak odpowiedzi. To znaczy, ze Amerykanie mysla. To znaczy tez, ze mysli Prezydent, czyli Obama. To bardzo interesujace. Ciekawe co wymysla? Im dluzej to trwa, tym wieksze szanse, ze cos pozytywnego z tego wyniknie. Wydaje mi sie, ze gdyby mieli odmowic, to odmowiliby szybko. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8194635,USA_nie_komentuja_polskiego_wniosku_o_pomoc_w_sledztwie.html To w uzupelnieniu do wypowiedzi tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,113907724,Re_komentarz.html i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,113921711,Re_komentarz.html Odpowiedz Link
przycinek.usa dziwne 30.07.10, 08:21 "Na pytanie o to, na mocy jakiej umowy międzynarodowej prowadzone jest śledztwo, prokuratura odpowiedziała, że obowiązuje tylko i wyłącznie konwencja z 1959 roku, którą Polska ratyfikowała w latach 90. Jest to międzynarodowa umowa o pomocy prawnej w sprawach karnych." www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100730&typ=po&id=po21.txt Odpowiedz Link
przycinek.usa sklad komisji 30.07.10, 08:22 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100730&typ=po&id=po52.txt Pełny skład Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych badającej przyczyny katastrofy polskiego tupolewa pod Smoleńskiem Podkomisja lotnicza W skład podkomisji wchodzą specjaliści z zakresu szkolenia lotniczego, ruchu lotniczego, ratownictwa lotniczego (SAR), łączności, nawigacji i meteorologii: 1. kmdr pilot Dariusz Majewski - przewodniczący 2. Maciej Lasek - zastępca przewodniczącego 3. Robert Benedict 4. Bogdan Fydrych 5. Wiesław Jedynak 6. Agnieszka Kunert-Diallo 7. Krzysztof Lenartowicz 8. Edward Łojek 9. Mirosław Milanowski 10. Maciej Ostrowski 11. Kazimierz Szostak 12. Waldemar Targalski 13. Andrzej Winiewski 14. Marek Żylicz Podkomisja techniczna W skład podkomisji wchodzą specjaliści z zakresu eksploatacji statków powietrznych, awioniki oraz wyposażenia techniki lotniczej, logistyki i informatyki: 1. Stanisław Żurkowski - przewodniczący 2. Mirosław Wierzbicki - zastępca przewodniczącego 3. Dariusz Dawidziak 4. Dariusz Majewski 5. Leszek Filipczyk 6. Artur Kułaszka 7. Ryszard Krystek 8. Piotr Lipiec 9. Władysław Metelski 10. Sławomir Michalak 11. Janusz Niczyj 12. Jacek Przybysz 13. Jerzy Skrzypek 14. Wiesław Wypych 15. Cezary Musiał Podkomisja medyczna W skład podkomisji wchodzą eksperci z zakresu medycyny lotniczej, psychologii i patomorfologii: 1. Olaf Truszczyński - przewodniczący 2. Bogusław Biernat Odpowiedz Link
przycinek.usa nie ma sledztwa? hm 01.08.10, 10:20 komentujac swoj poprzedni wpis i jego podstawe prawna - odnosze wrazenie, ze w Polsce tego sledztwa po prostu nie ma. O ile dobrze rozumiem ten fragment, to sledztwo prowadza Rosjanie a Polacy jedynie opiniuja i pieczetuja papiery! Kolejny interesujacy fragment to ten: "Podczas spotkania dowiedziałem się bardzo ciekawej rzeczy. Na wstępie prokuratorzy zadeklarowali, że gwarantują nam pełny dostęp do akt. Tymczasem dzień przed spotkaniem byłem w prokuraturze i zapoznawałem się z dokumentacją. Dano mi wówczas 41 tomów, informując, że są to wszystkie akta śledztwa. Wczoraj zaś powiedziano nam, że w śledztwie zgromadzono już 46 tomów. Nie udzielono mi satysfakcjonującej odpowiedzi na pytanie, dlaczego dzień wcześniej nie udostępniono mi ostatnich 5 tomów. Co więcej, dlaczego zapewniono mnie wówczas, że te 41 tomów to jest cały materiał? Zrozumiałbym, gdyby poinformowano mnie, że w tym dniu prokuratura nie jest w stanie udostępnić mi całości akt, gdyż np. są one kserowane. Ale nic takiego mi nie powiedziano. Tak więc nasuwa się pytanie, dlaczego te pięć tomów nie zostało mi udostępnionych. Dlaczego też nie mogłem zobaczyć materiałów, które są świetnie znane, a które dotyczą choćby wniosku skierowanego do Stanów Zjednoczonych? Pytania rodzin dotyczyły też tego, dlaczego coś zostało pokazane w mediach - chodzi mi szczególnie o stenogramy - jeszcze przed tym, zanim rodziny dowiedziały się, że taki materiał istnieje. Uważam za niedopuszczalną sytuację, w której o istotnych ustaleniach śledztwa rodziny dowiadują się ostatnie, za pośrednictwem mediów. Co o samych stenogramach mówili prokuratorzy? - Dowiedziałem się, że prokuratura w ogóle nic nie wie na temat zapisów czarnych skrzynek, które znajdują się w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Nie wiem, skąd w takim razie prokurator Andrzej Seremet wie, że zapisy te wniosą tak dużo do śledztwa. Czyli albo prokuratura nie podaje nam całej prawdy, albo coś jest nie tak z jej funkcjonowaniem. No bo dlaczego prokurator, który prowadzi śledztwo, rzekomo nic jeszcze na ten temat nie wie, a inny prokurator, który powinien się o takich rzeczach dowiadywać od niego, już takie informacje posiada?" www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100731&typ=po&id=po41.txt i ostatecznie minelo juz 2 dni od czasu publikacji nczasu - oraz kilka dni publikacji ndziennika o tym fragmencie obcego skrzydla i ... C I S Z A Nikt tego nie komentuje, nikt nie dementuja - slowa padly w proznie. Media po prostu ZATKALO. To bardzo glosna cisza, moi mili. Odpowiedz Link
przycinek.usa artykul w Najwyzszym Czasie - jednak zamach? 31.07.10, 05:18 Wklejam linki: Oni pisza, ze sa zdjecia, ktore zdobyl wywiad i PRZEKAZAL dziennikarzowi. Dalej jest mowa, ze jest notatka z rozmowy z chlopem, ktorego zabili. Mowia, ze na zdjeciach widac, ze silniki nie dzialaly! Pisza, ze sa zdjecia Kaczynskiego. Jezeli to jest prawda a ten dziennikarz ma te zdjecia i ma te notatke - to oznacza, ze dzialania oficjalne prokuratury sa sparalizowane a wywiad widzac to przekazal sprawe do prasy! W artykule pisze, ze agenci AW sprawdzili bilingi oficera OMONu Nikity Pawlenko i dowiedli, ze klamal odnosnie telefonu w ktorym polecono mu udac sie na miejsce wypadku. To oznacza, ze istniala wiedza na temat tego zdarzenia ZANIM do niego doszlo. img401.imageshack.us/f/nczas1001.jpg/ img823.imageshack.us/f/nczas1002.jpg/ Nie do wiary! Odpowiedz Link
sevenseas Re: artykul w Najwyzszym Czasie - jednak zamach? 31.07.10, 12:45 Dostalem cos takiego, nie mam pojecia jak to zweryfikowac. Na poczatku myslalem ze to jest jakis zart, ale w tym art. co wkleiles, jest czas 8.31. FAX WYSŁANY Z NR 821436 TERMINAL WPL 1SLoT GODZ 5:13 (uwzam ze to wylot Jaka-seven) FAX Z NR 0226821615 BOZ VPL 36SPLT GODZ 7:07 (36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego) (ladowanie jaka w smolensku-seven) FAX WYSŁANY Z NR 821436 TERMINAL WPL SLot DODZ 7:17 (wylot TU, MAK KLAMIE mowiac 7.27 - seven) NASTĘPNIE FAX Z NR 22 6821615 Z BOZ VPL 36SPLT O GODZ 8:14(36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego) ( wytlumaczcie mi to - seven) DALEJ FAX WYSŁANY PRZEZ OFICERA DYŻURNEGO Z NR 4822 6821498 0 GODZ 8:31 (potem to - seven) Odpowiedz Link
potrawkazkrolika Re: artykul w Najwyzszym Czasie - jednak zamach? 31.07.10, 15:38 Co to? Odpowiedz Link
sevenseas Re: artykul w Najwyzszym Czasie - jednak zamach? 31.07.10, 16:19 To sa czasy i faksy przesylane miedzy 36 pulkiem lot. , smolenskiem i/do ..+48 22 6821498? - prawdopodobnie, ja nie potrafie tego zweryfikowac w zaden sposob. Odpowiedz Link
dirloff bezpieka nas czytuje...?;) 31.07.10, 17:01 Panowie, czyżby ten wielce rozbudowany wątek na PiG był monitorowany przez bezpiekę? Służbowo bądż przez kogoś stamtąd prywatnie? Ho ho ho... Poinstalowali nam już na kompach wywiadowcze soft, specjalne rządowe konie trojańskie? Teraz na poważnie: a) Przycinek lub ktoś inny z opiekunów - zarchiwzujcie czym prędzej cały ten kilkuset postowy wątek z linkami na jakimś niezależnym nośniku, zewnętrznym/mobilnym HDD czy pendrive, zanim na forum Gazety.pl/Wyborczej.pl, tak całkowicie prywatnie przytrafi się jakaś awaria czy atak hackerski/crackerski i cały ten materiał wyparuje, hehe... b) Sevenseas - kto Ci to wysyła, co to za numer tel./fax'owy? c) ogół - w każdej specsłużbie, nawet w najgorszych totalitaryzmach, zdarzają się uczciwy bądż w miarę uczciwi ludzie, nie godzący się na kompletne draństwo, vide Głębokie Gardło czy ten znany oficer SB, który był informatorem Solidarności. Być może ta osoba(bądż grupa osób) z wywiadu czy kontrwywiadu, które skontaktowały się z autorem art'a w N.Cz., to właśnie ktoś taki. Widzą, że "górą" ma krew na rękach lub przynajmniej kręci/mataczy, to ich wkurw., więc interweniują tak, jak mogą... Przeciekiem. Trzeba pamiętać, że większość dziennikarzy opiniotwórczych mediów, jak Rzepa czy Wybiórcza, a ostatnio, ze względu na powiązania z PiS, i Gazeta Polska Sakiewicza, jest na okrągło monitorowanych przez służby. Natomiast taki N. Czas., tak niszowe medium, zapewne nie. Oczywiście, wszystko to ma sens, jeżeli autor tych sensacji nie łże... Odpowiedz Link
sevenseas Re: bezpieka nas czytuje...?;) 31.07.10, 17:18 Dostalem to od innego uzytkownika na innym forum (lotnictwo.net). Tego uzytkownika juz nie ma, nie odpowiedzial/a na moje privy. Zreszta dziwne to bylo, bo zadalem tam moze ze cztery pytania w HD i wszystkie wycieto. Moze sie wyrejstrowal? Potem znalazlem cos podobnego na jakiejs stronie internetowej, nie pamietam niestety gdzie, za duzo przegladam. Ja narazie nie biore tego na powaznie, bo moze ktos rozsiewa plotki, wole byc ostrozny z takimi rzeczami. To w zaden sposob nie moze byc zewryfikowane bez osoby ktora mi to wyslala. No chyba ze ktos znajdzie ten numer i sie okaze ze to pizza hut albo prywatny fax .... Odpowiedz Link
sevenseas Posluchajmy Krasko 31.07.10, 17:25 Ogladajcie, ja zgrywam film na HD i potem plyta www.youtube.com/watch?v=bewl-QtbTZ8 Co MOWI Krasko w pierwszych sekundach: "milicja, sluzby specjalne,.... jest tu " Co oni tam robili? Zapewne zabezpieczali teran przed uzbrojonymi po zeby dziennikarzami. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Posluchajmy Krasko 31.07.10, 17:30 No prosze ktos mnie uprzedzil. el.ohido.siluro.salon24.pl/ Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Posluchajmy Krasko 31.07.10, 17:48 > Co MOWI Krasko w pierwszych sekundach: "milicja, sluzby > specjalne,.... jest tu Skąd Kraśko wiedział, że ma do czynienia za służbami specjalnymi. Czy oni mają jakieś opaski lub emblematy z napisem "Służba specjalna"? Może tak tylko powiedział, bo nie mógł zidentyfikować z kim konkretnie ma do czynienia? Jasne jest, że w takich okolicznościach na miejscu zjawiają przedstawiciele wszystkich możliwych typów służb. > Co oni tam robili? Zapewne zabezpieczali teran przed uzbrojonymi po zeby dziennikarzami. Nie wiem dlaczego tak dziwisz się, że nie wpuszczono dziennikarzy z kamerami na teren katastrofy. W takiej sytuacji zabezpiecznie miejsca katastrofy w ten sposób to absolutnie normalne działanie Odpowiedz Link
sevenseas Re: Posluchajmy Krasko 31.07.10, 22:04 "Skąd Kraśko wiedział, że ma do czynienia za służbami specjalnymi. Czy oni mają jakieś opaski lub emblematy z napisem "Służba specjalna"? " Tak ifotos.pl/zobacz/0000PWS8P_whwxhw.jpg specnaz "Metoda 1 - stara książka telefoniczna. Miałem gdzieś na płycie, ale się zawieruszyła Metoda 2 - zadzwonić ))" Wiesz do czego sluzy fax? Ale probuj. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Posluchajmy Krasko 31.07.10, 22:20 No fakt, specnaz tak. Ale w sumie to nie są służby specjalne w sensie wywiad, kontrwywiad i td. Bardziej coś jak nasz GROM i nie widzę powodu dla którego ich pobyt tam miałby być taki niezwykły. Co za tym idzie nie spodziewam się akcji kasowania filmików na YT. > Wiesz do czego sluzy fax? Wiem. Dlatego na początku warto zweryfikować czy to w ogóle jest numer faxu. Odpowiedz Link
sevenseas Pewien watek. 31.07.10, 22:49 To jest ciekawa rzecz. Wpadlem na ten wpis. Pamietacie o zmianach kadrowych w ERA? "*Podobno wyłączność na obsługę komórkową samolotu prezydenckiego miało PTC ERA. (czy ktoś może to potwierdzić lub nakierować na odpowienie dokumenty ??) które w pewnym momencie miało problemy z wielką aferą (o czym już pisałem): www.wprost.pl/ar/193325/CBS-zatrzymalo-czlonkow-kierownictwa-Ery/ Godziny z logowań do poszczególnych BTS-ów mogłyby wskazać pewne fakty." To z wpisu na salonie. pomidorowa.salon24.pl/212967,smolensk-katastrofa-ktorej-nie-bylo Reszty nie wklejam. Odpowiedz Link
rumun_navigator Co ma jedno do drugiego? 31.07.10, 23:41 Jak dodał, zatrzymani mają być zamieszani m.in. w poświadczanie nieprawdy, oszustwa i nieprawidłowości przy wystawianiu faktur i wyłudzanie podatku. Do zatrzymań doszło w środę rano. Absolutnie nie widzę związku. Generalnie takie rzeczy po prostu się dzieją od czasu do czasu. 5 sekund w google i mamy: Warszawska prokuratura śledztwo w tej sprawie prowadziła od blisko roku. Zdaniem Makowskiego, można powiedzieć, że zostało wszczęte z urzędu. Odpowiedz Link
vice_versa Re: Co ma jedno do drugiego? 01.08.10, 13:08 Nie wiem czy te fakty należy łączyć. Faktem jest jednak że infrastruktura przesyłu danych i dostęp do tajemnic jest kluczową kwestią gdy się chce cokolwiek utajnić. A zarzuty gospodarcze mogą stanowić świetny pretekst, bo nikt tego nie sprawdzi. A Ty pewnie oczekiwałbyś, że Ci w prasie napiszą "aresztowani z powodu możliwości ujawnienia zamachu" a skoro nie napisali to zamachu nie było. Tak trzymać! Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: bezpieka nas czytuje...?;) 31.07.10, 17:35 mariusz.wiacek.salon24.pl/208150,ciekawe-wnioski I w ogóle to: www.google.pl/search?hl=pl&q=FAX+Z+NR+0226821615&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai= Możecie pokombinować też z innymi fragmentami tekstu i z innymi wyszukiwarkami. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: bezpieka nas czytuje...?;) 31.07.10, 17:50 No chyba ze ktos znajdzie ten numer i sie okaze ze to pizza > hut albo prywatny fax Metoda 1 - stara książka telefoniczna. Miałem gdzieś na płycie, ale się zawieruszyła Metoda 2 - zadzwonić )) Odpowiedz Link
przycinek.usa polityka lotnictwo.pl 01.08.10, 10:43 "Dostalem to od innego uzytkownika na innym forum (lotnictwo.net). Tego uzytkownika juz nie ma, nie odpowiedzial/a na moje privy. Zreszta dziwne to bylo, bo zadalem tam moze ze cztery pytania w HD i wszystkie wycieto. Moze sie wyrejstrowal?" sevenseas, moj ip jest zabanowany na tamtym portalu. To zreszta dosyc dziwna sprawa, poniewaz ban jest na moj domowy ip, podczas kiedy wchodzilem na ten portal jedynie w biurze w pracy i nigdy nie zostawilem zadnego komentarza. Moj domowy ip ma jedynie GW - a uczciwie watpie, aby ktos lokalnie do mnie, z ip z mojej grupy pisal jakies nieprzyzwoitosci na lotnictwie i zaslugiwal na bana co zaowocowaloby blokada na calym bloku adresowym ip. w biurze nie mam ani czasu ani ochoty bawic sie z komputerowcami z Polski i po prostu boje sie narazac swoja firmowa siec komputerowa. a majac czas w domu nie mam tam dostepu. podejrzewam, ze ten ktos z kim korespondowales dostal bana. I ja sie dalej zastanawiam, czy mozliwosci banowania nie maja osoby nie zajmujace sie administrowaniem tamtej listy dyskusyjnej. To sa oczywiscie niczym nie poparte domysly, ale wez pod uwage, ze na naszym forum ingeruja sily wyzsze, bo na przyklad ustalilismy z adminami, ze zniknely niektore posty i watki poniewaz zostaly wykasowane przez kogos w redakcji, a to przeciez jest forum prywatne. Dlatego coraz bardziej zastanawiam sie nad rezygnacja z forum i przeniesieniem tego na inne serwery, tak jak to juz bylo dyskutowane wczesniej. Proponuje zatem, aby faktycznie archiwizowac ten watek indywidualnie, nie opierajcie sie na innych, tylko sami sobie zrobcie kopie. Bo faktycznie informacje znikaja i najlepiej miec to na dysku i to najlepiej na takim komputerze, z ktorego ip NIGDY nie bylo zadnego posta na forum. Dopoki nie piszecie na forum, to waszym komputerom nic nie grozi. Pisanie na forum natomiast grozi dosyc szybkim wlamem, o czym sie mialem okazje przekonac osobiscie i wielokrotnie. Biorac zas pod uwage fakt, ze pisze tylko tutaj - tylko na tym forum i nigdzie indziej, wiec powiazanie tych spraw jest wrecz banalne. To tyle odnosnie spraw technicznych - a w ogole to probowalem sie skontaktowac z tymi typami z lotnictwo.pl i okazalo sie, ze ich adres administracyjny z whois jest adresem do ich providera domen a server maja poza granicami. Natomiast jakiekolwiek wejscie na ich portal konczy sie komunikatem o banie. Jakby ktos chcial sie bawic w proxe, to pewnie moglby to ich forum czytac, ale szkoda czasu na nich. Jesli oni moderuja dyskusje do tego stopnia, to nie warto tego czytac - a jesli NIE moderuja tylko ktos za nich kasuje i banuje, to tym bardziej nie warto. Taka mam opinie. Odpowiedz Link
sevenseas Re: polityka lotnictwo.pl 01.08.10, 23:56 Polityka jest tam w miare prosta: - polityka to usuwanie postu, nawet w HydePark - moderatorzy zmieniaja posty innych uzytkownikow - skupiaja sie na glupich tezach, wysmiewajac, unikaja ciekawych i trudnych pytan. - zaczynam watpic ze naprawde jest tam jakis wojskowy pilot ktory latal na Tu-154, drobiazgowe pytania sa unikane (moze po prostu nie znaja odpowiedzi) np. " Jak rozmieszczone są wskaźniki obu wysokościomierzy na tablicy przyrządów? Zalezy od typu samolotu. " Zgadnij o jaki typ samolotu chodzilo pytajacemu Jeden z tych co "odwracaja watek z glowy na nogi" (tak powiedzial moder): "Nic nie rozumiesz. Zeszli ponizej minimow - co za roznica gdzie? Gdyby nie zeszli, to by nie mialo znaczenia gdzie jest radiolatarnia. Poza tym juz wielokrotnie bylo pisane w tym watku, zeby dac spokoj z tym "niestandardowym" polozeniem - nie ma standardu, jest to, co opublikowane na mapie". Jak wiemy mapke mieli inna, ale to przeciez szczegol. "Xaltuton - to nie awaria maszyny podjela decyzje o podejsciu". "Mały apel o nie wklejanie niepotwierdzonych informacji. Jeszcze dziś ktoś wkleił informację o spuszczaniu paliwa i możliwych problemów technicznych, ktoś inny pisze o uszkodzonych czarnych skrzynkach - błagam, nie powielajcie bzdur podawanych przez polskie" Po czym koles wkleja to: "Rosyjska prokuratura, badająca przyczyny katastrofy, wykluczyła, że samolot TU-154 mógł się rozbić z powodu problemów technicznych na pokładzie - podała agencja Ria Nowosti. - Te nagrania, którymi dysponujemy, potwierdzają, że samolot nie miał problemów technicznych. Tupolew był w doskonałym stanie – poinformował szef Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Federacji Rosyjskiej Aleksandr Bastrykin. - Pilot został poinformowany o trudnych warunkach pogodowych i mimo to zdecydował się wylądować – dodał. Po wstępnym przeanalizowaniu nagrań rozmów pomiędzy pilotami a kontrolą lotów nie znaleziono żadnych wskazówek dotyczących problemów technicznych." (11/4/2010) Teraz ciekawostka: "Ktoś napisał : Znalazłem metar z godziny 9:00 (czasu polskiego). 1 °C 1 °C 98% 1026 hPa 0.5 kilometers SE 10.8 km/h / Heavy Fog To ciekawe? A niby jak i gdzie? Pamiętajcie, że to nie jest METAR !! To lotnisko nie daje pogody na międzynarodową wyminę. Te dane które pojawiają się w internecie pochodzą ze stacji synoptycznej znajdującej się na lotnisku po południowej stronie miasta. Dla porządku. Trzeba pamiętać, o kilku faktach. Warunki lokalne na obu lotniskach mogły się znacznie różnić. Dodatkowo depesza SYNOP (a taką podaje wspomniana stacja) w przypadku osłony lotniczej nie jest najszczęśliwsza dlatego, że posługuje się dla wielu parametrów przedziałami wartości a nie konkretnymi wartościami). Stacja w Smoleńsku (nr 26781, Smolensk (Russia) | 54-45N | 032-04E | 241 m) podawała widzialność wg uproszczonego kodowania, dając liczbę klucza 93 podali 0,5 km; kolejny próg to 0,2 km a w górę 1 km. Dodatkowo zasada jest taka, że jeżeli było np widać 700 czy 750 m to podaje się niższą liczbę klucza. To są dane na godzinę 06.00 UTC. Dodatkowo gdzieś widziałem ktoś podawał jakąś postawę chmur. Nie wiem skąd bo w depeszy jest zakodowane (dwukrotnie zresztą), "niebo nie widoczne" i zjawisko "mgła". Także jedyne dane meteo dotyczące lotniska na którym doszło do wypadku można odsłuchać z nagrania rozmowy załogi z ziemią. Lub z dziennika prowadzonego przez służby meteo lotniska." Takich rzeczy jest tam duzo, ale od poczatku konsekwentnie byla jedna znana wersja Odpowiedz Link
przycinek.usa komentarz wp do artykulu z nczasu 02.08.10, 20:26 w sasiednim watku gosc wkleil link do tego artykulu: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nowe-szokujace-informacje-ws.-katastrofy-smolenskiej,wid,12530424,wiadomosc.html?ticaid=1aa24&_ticrsn=3 niepokojacy artykul. calkiem okrojony. porusza tylko kwestie zdjec, co oznacza, ze te zdjecia naprawde istnieja. reszta jest przemilczana, czyli dowod na polozenie manetek gazu musi byc albo kiepski, albo zrodlo nczasu jest niedostepne dla wp, albo jest to nieprawda. Gdyby to jednak byla nieprawda, to czemu nie ma w prasie dalszego jazgotu? pozatym jeden z artykulow zalinkowanych przez dirlofa mowi, ze w Polsce ustalono na podstawie badan czarnych skrzynek, ze TU154 byl calkiem sprawny i to z kolei podwaza teze o nieuchronnosci rozpadu silnika w wyniku zderzenia z ziemia. Nie moze byc dwoch sprzecznych prawdziwych zdan. Albo te silniki sie NIE-rozpadaja na pelnym gazie albo tutka byla niesprawna. Inaczej mowiac - na zdjeciach widac cale silniki, wiec albo sie NIErozpadaja na pelnym gazie, albo chodzily na malych obrotach, czyli TU154 nawalil. Media od dawna wciskaja nam wersje, ze TU154 na pelnym gazie darl do gory ale im nie wystarczylo miejsca i zawadzili o drzewa. Wiec to jest niejako sprzeczne z tym powyzszym. Wiec ostatecznie biegly na ktorego powoluje sie nczas moze miec jajecznice w glowie. Ja jako laik chcialbym sie wreszcie dowiedziec, czy manetki gazu byly otwarte i od ktorego momentu, oraz chcialbym uslyszec jasna i wyrazna opinie specjalistow na temat zachowania sie materialu turbin przy uderzeniu w ziemie. Jesli przynajmiej 3 bieglych powie, ze powyzej konkretnej predkosci oborotowej te silniki sie rozpadaja przy uderzeniu w ziemie, to wtedy bedzie to dla mnie wiarygodne. Jednak przyznam sie, ze przekonuje mnie opinia, ze te silniki powinny sie byly rozpasc. Nie jestem na 100% przekonany, ale powiedzmy na 80%. Czy ktos potrafi znalesc w sieci jakas wiedze na ten temat i wkleic? Czy istnieja takie analizy? Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 04.08.10, 23:30 > Ja jako laik chcialbym sie wreszcie dowiedziec, czy manetki gazu > byly otwarte To przecież takie proste. Wystarczy odczytać zapisy z FDR (czarna skrzynka rejestrująca parametry lotu - Flight Data Recorder). Przecież ta czarna skrzynka i wszystkie pozostałości są własnością polską, a dokładniej MON. Wystarczy powiedzieć Rosjanom: dobra, wystarczy wam do śledztwa, zróbcie sobie kopię tych danych, bo pojutrze w południe przyjedzie nasz człowiek i zabiera FDR do Polski. Odpowiedz Link
lastboyscout1 Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 04.08.10, 23:48 Wystarczy powiedzieć Rosjanom: dobra, wystarczy wam do śledztwa zróbcie sobie kopię tych danych, bo pojutrze w południe przyjedzie nasz człowieki zabiera FDR do Polski. Idzie słoń i mrówka przez drewniany most i mrówka mówi do słonia: Ty słoń, fajnie TUPIEMY, nie ? wink Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 04.08.10, 23:53 zaraz, czyli oni wzieli oryginaly zapisu do Rosji? Czy tak to mam rozumiec, bo nie sledzilem losow tej skrzynki. A czy ktos zabezpieczyl kopie danych aby uniemozliwic manipulacje zapisanych parametrow? I kto to teraz ma? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 00:11 przycinek.usa napisał: > zaraz, czyli oni wzieli oryginaly zapisu do Rosji? Tak, podobno. > A czy ktos zabezpieczyl kopie danych aby > uniemozliwic manipulacje zapisanych parametrow? Tak, wg oficjalnych informacji, Polacy odczytali/odkodowali zapis lotu na polskim FDR, skopiowali to sobie, a nośnik wysłali do Moskwy, do wyłącznego dysponenta dowodów w sprawie katastrofy, czyli do MAK. > > I kto to teraz ma? MAK ma nośnik, Polska ma kopię zapisu. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 01:24 Czy moglbys prosze podac zrodlo tej oficjalnej informacji? Kto oficjalnie, formalnie, jest "opiekunem" tego dowodu? Brak mi odpowiedniego okreslenia - u nas mowi sie "custodian" - czy ta kopia zostanie wlaczona do materialu dowodowego? Przy okazji, znalazlem komunikat na temat zalogi i wklejam, choc nie ma to chyba wiekszego znaczenia: www.rp.pl/artykul/68342,480144.html Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 00:22 Miałem na myśli "drugą" czarną skrzynkę, tą w pancerzu. Ta trzecia, polskiej produkcji, nazywa się QAR - Quick Access Recorder i tak na prawdę nie jest czarną skrzynką, tylko rejestratorem dla serwisu. O ile wiem, to wszystkie trzy urządzenia są w Moskwie. I teraz uważaj: w ramach rosyjskiego śledztwa Rosjanie przywieźli tę "trzecią" czarną skrzynkę do Polski, bo przypadkiem tak się złożyło, że była polskiej produkcji. W jakiej roli procesowej w rosyjskim śledztwie występowali polscy technicy odczytujący zapisy? Ano byli oni biegłymi. Czy biegłemu wolno, ot tak sobie, zrobić kopię dowodu, nad którym pracuje? No raczej wątpię. Gdyby przypadkiem tak się złożyło, że ta czarna skrzyna byłaby japońskiej produkcji i pojechała do ekspertyzy do Japonii - to czy Rosjanie pozwoliliby japońskim technikom występującym w roli biegłych zrobić sobie taką "lewą" kopię danych? Na jakiej podstawie prawnej (prawa rosyjskiego) rosyjscy prokuratorzy mogliby pozwolić na złamanie tajemnicy śledztwa i robienie kopii danych przez biegłych? Ośmielam się twierdzić, że wątpię... No ale to oczywiście tylko moje domysły. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 01:25 No dobrze, ale jak to sie stalo, ze pomimo zabezpieczenia terenu i tak dalej ta skrzynka najpierw znalazla sie w Polsce? To jest interesujace. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 00:14 szczurek.polny napisał: > Przecież ta czarna skrzynka i wszystkie pozostałości są własnością > polską, a dokładniej MON. Wystarczy powiedzieć Rosjanom: dobra, > wystarczy wam do śledztwa , > zróbcie sobie kopię tych danych, bo pojutrze w południe przyjedzie nasz człowiek > i zabiera FDR do Polski. Obawiam się, że nie. Tusk akceptując Konwencję Chicagowską jako podstawę badania sprawy i zgadzając się na to, że postępowanie prowadzi MAK, zaakceptował jurysdykcję rosyjską nad wszelkimi dowodami w sprawie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 01:31 Odpowiadam sam sobie, bo znalazlem jakies anonimowe wypowiedzi w internecie, ze ta procedura "ladowania" opierala sie na autopilocie i oni go wylaczyli i dali gaz do dechy na jakies 5 sekund przed przywaleniem w drzewo. Niestety nie wiem gdzie szukac informacji szczegolowych. Szkoda, ze nikt tego oficjalnie nie poda w gazecie. Czarno na bialym, dla osob postronnych, ktore tematu nie sledza. Przynajmiej wiedzielibysmy dlaczego te typy w gazetach twierdza, ze все в порядке, самолет был здоров. Odpowiedz Link
sevenseas Re: komentarz wp do artykulu z nczasu 05.08.10, 14:52 "Do katastrofy lotu China Northwest Airlines 2303 doszło 6 czerwca 1994 r. Tu-154 M ze 160 osobami na pokładzie rozbił się kilka minut po starcie z lotniska – katastrofy nikt nie przeżył. Według ustaleń, samolot nagle zszedł z kursu, a przyczyną katastrofy było błędne działanie autopilota. W zniszczonym samolocie odnaleziono po kilku dniach czarne skrzynki, w tym także rejestrator polskiej produkcji. – Nie proszono nas o jego odczytanie, a z tego co nam wiadomo, poradzili sobie z tym Chińczycy i Rosjanie – mówi Tomasz Tuchołka z firmy ATM". Odpowiedz Link
sevenseas bomba termobaryczna 07.08.10, 17:15 Swietny wpis popelnil FYM, opisuja dzialanie bomby termobarycznej. " Nawiązując do kanonicznego tekstu Starego Wiarusa, chciałbym pewne kwestie uzupełnić i podkreślić, ponieważ 1) pojawia się coraz więcej bardzo ważnych informacji i zważywszy na to 2), że p. Beata Gosiewska zdecydowała się na ekshumację zwłok Jej Męża śp. Przemysława. Opisywana przez dzisiejszy „Nasz Dziennik” kwestia tego, że niektóre mundury wojskowych zabitych 10 kwietnia przetrwały w stanie o wiele lepszym niż ciała, na pewno do tych niezwykle cennych informacji należy (zwłaszcza w kwestii tego, co się działo po katastrofie), ale ja zwróciłem uwagę na ustalenie dotyczące tego, że najlepiej zachowały się ciała osób w salonce i w pobliskich dwóch pomieszczeniach, zaś najgorzej w części samolotu bliżej ogona. Wnioskować by można stąd, że do eksplozji doszło właśnie w niej (o ile, rzecz jasna, doszło tylko do odpalenia jednego ładunku, a nie kilku, bo to także sprawa do ustalenia przez śledczych). y Przypomnę, że broń termobaryczna w strefie najbliżej wybuchu, powoduje obrażenia takie jak „zwykła eksplozja”, czyli dochodzi do poważnych oparzeń (spalenia) i fizycznych uszkodzeń ciał ofiar, spowodowanych rozchodzącą się falą ognia i podciśnieniem (nie licząc obrażeń wynikających z uderzeń latających w trakcie eksplozji części pomieszczenia). Osoby w tej strefie eksplozji nie mają oczywiście żadnych szans na przeżycie. Jednakże osoby znajdujące się dalej od „epicentrum” mimo że także (jak te z „pierwszej strefy” mogą ulec oparzeniom, to przede wszystkim – tak jak osoby położone najdalej – ulegają obrażeniom wewnętrznym (płuc, jelit itp.). Działanie bomby termobarycznej polega bowiem na „wyssaniu powietrza” z obiektu, w którym dochodzi do eksplozji. W związku z tym u części ofiar obrażenia zewnętrzne mogą zupełnie nie być widoczne w trakcie wstępnych oględzin lekarskich przeprowadzanych po zdarzeniu. Jedynie, jak pisze James J. Thurman, sprawdzenie stanu uszu (czy nie są uszkodzone membrany, czy nie ma płynu lub krwi w małżowinach) ewentualnie gałek ocznych, pozwala na stwierdzenie działania broni termobarycznej, ale do istotnych medycznych ustaleń można dojść stosując badania tomograficzne. Podobnie za pomocą kamery termowizyjnej powinno się zaraz (tj. w przeciągu 15 do 30 minut) po katastrofie sprawdzić, które z części samolotu są najbardziej rozgrzane – przy małych ładunkach bowiem nie ma krateru (są przez jakiś czas pozostałości gazu, opary i pył) tylko należy ustalić epicentrum. To z kolei (wraz z analizą szczątków) pozwala na określenie, czy ładunek został zdetonowany wewnątrz danego obiektu, czy też wystrzelony z zewnątrz (w postaci termobarycznego pocisku) za pomocą RPO-A Shmel (centralaantykomunizmu.blogspot.com/2010/08/pokaz.html). Eksplozja termobaryczna trwa bardzo krótko (2 następujące po sobie wybuchy) i powoduje zniszczenie danego obiektu bez wywoływania jakiegoś wielkiego pożaru – dopalają się zwykle jakieś drobne szczątki. W przypadku polskiego tupolewa nie tylko nie było pożaru, jak przy poważnych katastrofach lotniczych, ale też część ciał, z tego, co twierdzili bliscy, nie uległa spaleniu ani oparzeniu. S. Wiśniewski w swej nieco chaotycznej relacji na gorąco (dostępnej na youtube) opowiada o eksplozji i jej okolicznościach, przypomnę, tak: „Słyszę głos silnika, tylko ten silnik, ten dźwięk był trochę inny. Patrzę, w mgle idzie samolot, bardzo nisko, lewym skrzydłem prawe, że w dół, normalnie słychać taki huk – miałem otwarte okno – coś tak jakby coś było niszczone, tak tratowane”. W ten sposób tupolew mógł być przez wieżę „naprowadzany”, by stanowić „cel”. I dalej: „Za chwilę było coś, huk, dwa, proszę ciebie, błyski ognia – mówię: wywalił się samolot (… Przeleciałem przez te błoto, patrzę: polski samolot (...) to były dwa takie wybuchy, to nie była wielka kula ognia tak jak po prostu przy takim potężnym wybuchu samolotu z pełnymi zbiornikami paliwa, tylko tak wiesz, wybuch tak jak wybuch – ja myślałem, że to jakiś mały samolot – no ale jak pobiegłem już na miejsce, patrzę, a to jest nasz (… wbrew pozorom nic wielkiego nie było, nie palił się, nie było wielkiego ognia – takie małe ognisko, powiedzmy sobie, zaraz, za chwilę przyjechała jedna straż, ale bardzo miernie im to szło...” W styczniu 2010 r., jak zwróciła uwagę 'intheclouds' na swoim blogu (clouds.salon24.pl/212320,skladanie-puzzli), rosyjski Tu-154 miał lotniczy wypadek w dość podobnych, jak smoleńskie, okolicznościach, ale z zupełnie innym finałem, proszę spojrzeć tu (centralaantykomunizmu.blogspot.com/2010/08/styczen-2010-tu-154.html). Tupolew z polskimi pasażerami, nawet gdyby we mgle uległ awarii i z wysokości kilkudziesięciu metrów spadł na masyw leśny, wyglądałby podobnie. No ale nie taki był i nie taki miał być scenariusz na 10 kwietnia. www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100807&typ=po&id=po01.txt („Zerwane dystynkcje” - „Nassz Dziennik” 7-8 sierpnia 2010) wtemaciemaci.salon24.pl/178536,dymiacy-nagan James J. Thurman, „Practical Bomb Scene Investigation”, Boca Raton 2006. Wybuch broni termobarycznej to raczej pchnięcie, a nie uderzenie, jak pisze David Hambling (defensetech.org/2005/11/28/thermobaric-foes-explosive-threat/), po eksplozji nie robi się dziura w ścianie, tylko ściana zostaje wypchnięta. Wygląda to tak (defensetech.org/2005/11/14/marines-quiet-about-brutal-new-weapon/) . news.bbc.co.uk/2/hi/south_asia/1854371.stm analiza działania bomby termobarycznej www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/blu-118.htm www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/thermobaric.htm defensetech.org/2005/11/28/thermobaric-foes-explosive-threat/ fmso.leavenworth.army.mil/documents/fuelair/fuelair.htm www.defenseindustrydaily.com/thermobaric-weapons-becoming-more-common-01550/ www.theaustralian.com.au/news/britain-admits-using-vacuum-bomb/story-e6frg6to-1111116704067 broni termobarycznej używa się też w obecnie trwającej wojnie w Afganistanie <a href=" Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: bomba termobaryczna 07.08.10, 17:57 Jak się domyślam, wszelkie "bombowe" teorie zakładają, że całość stenogramów została sfałszowana przy użyciu jakieś nieznanej technologii, a oryginalna komunikacja Tupolewa z wieżą była cały czas zagłuszana, a na jej miejsce w eter wysyłano spreparowane nagranie? Bo to mi wygląda na warunkisine qua non... Tylko w takim układzie jakim cudem załoga Jaka rozmawiała z nagraniem? Odpowiedz Link
vice_versa Re: artykul w Najwyzszym Czasie - jednak zamach? 31.07.10, 16:55 Dostałeś? Bez wyjaśnień? To pytaj, tego kto Ci to przysłał. Czasy przynajmniej by się zgadzały, wylot 7:17, przyziemienie 8:14, czas przelotu PONIŻEJ 61min. Problem mamy wtedy tutaj: " Samolot z prezydentem na pokładzie wyleciał z Warszawy o 6:50, rozbił się niedaleko lotniska wojskowego w Smoleńsku - informuje rzecznik MSZ Piotr Paszkowski." sobota, 10 kwietnia 2010 07:50 www.samoloty.pl/index.php/artykuly-lotnicze/4986-katastrofa-rzadowego-tupovlewa No i wszystko bierze w łeb, bo nie ma najmniejszego powodu by nie wierzyć wypowiedziom rzecznika MSZ, które pojawiły się ZANIM Szojgu ogłosił sławetną 8:56. A kolejną kwestią jest oczywiście "zegar serwera" tego serwisu, bo nie jest możliwe aby o 7:50 pojawila się taka informacja. Odpowiedz Link
szczurek.polny Zdjęcia z Boston Globe 02.08.10, 21:28 Zdjęcia opublikowane 12 kwietnia 2010 na stronie internetowej Boston Globe (a więc raczej nie kaczystowskie fałszywki z PhotoShop'a, bo tak daleko krótkie kaczystowskie łapki nie sięgają). Zdjęcie nr 2 - silnik Zdjęcie nr 5 - koła (z błotem) www.boston.com/bigpicture/2010/04/poland_in_mourning.html Odpowiedz Link
dirloff Wyborcza zaczęła pisać prawdę...? 02.08.10, 03:45 No proszę, jakie zaskoczenie. Nagle okazuje się, że ta utrzymywana przez kilka miesięcy medialna ściema o dobrej współpracy w śledztwie między Rosją i Polską, była jednak fałszem? Czyżby już dalej nie dawało się zakrzyczać i ośmieszać całej tej społeczności węszącej wokół Smoleńska(blogerzy, internauci, niepokorni dziennikarze)? Wyborcza w przypływie frustracji wywołanej własną niemocą w przepieraniu umysłów i świadomości lemingów, postanowiła wykonać ruch skoczka? Do przodu i w bok, hehe? Najzabawniejsze jest to, że zaczynają się potwierdzać niektóre, wybrane(wyselekcjonowane...? ) doniesienia rodem ze spiskowych teorii, jak np. oficer(operacyjny/prowadzący?) z FSB na wieży czy mataczenie obsługi wieży i niemożliwość ich przesłuchania... Piszą też o E. Klichu i jego roli. Warto to przeczytać. Cóż zatem, wolta wywołana strachem przed J. Kaczyńskim, A. Macierewiczem i niecenzuralnym internetem? wyborcza.pl/1,105743,8202991,Rosja_oporna.html wyborcza.pl/1,75968,8202975,Rzad_musi_nacisnac_Rosjan.html wyborcza.pl/1,105742,8202197,Czego_potrzebujemy_od_Rosjan__Sledztwo_doszlo_do_sciany.html Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Wyborcza zaczęła pisać prawdę...? 02.08.10, 08:50 > Najzabawniejsze jest to, że zaczynają się potwierdzać niektóre, > wybrane(wyselekcjonowane...? ) doniesienia rodem ze spiskowych > teorii, jak np. oficer(operacyjny/prowadzący?) z FSB na wieży czy > mataczenie obsługi wieży i niemożliwość ich przesłuchania... A co w tym spiskowego? Czy dla Ciebie obecność FSB=spisek? To całkiem oczywiste, że służby rutynowo wręcz przyglądają się wizytom tego rodzaju. I równie oczywiste jest, że są do działania dyskretne, a wykonawcy trudni do namierzenie - to nie polskie służby, gdzie publikuje się listy agentów w prasie, a agent Tomek zostaje człowiekiem roku )) Warto to przeczytać. Cóż zatem, wolta > wywołana strachem przed J. Kaczyńskim, A. Macierewiczem i > niecenzuralnym internetem? A może po prostu nie są tak zatwardziałymi zaprzańcami jakby się to niektórym mogło wydawać? No i zmuszają mnie żebym stanął po stronie PO. A ja za nimi naprawdę nie przepadam. Widać jak się człowiek zaangażuje w taką dyskusję to na jakimś etapie staje się to nieuniknione. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wyborcza zaczęła pisać prawdę...? 02.08.10, 20:33 To sa dobre artykuly. Mnie jednak rozsmieszyl ten "Rzad musi nacisnac", autorstwa bystrego Romana. Cytuje: "Możemy się tylko domyślać, dlaczego sytuacja tak diametralnie się zmieniła." (...) "Moskwa musi zrozumieć, że zakłócając współpracę w sprawie katastrofy smoleńskiej, działa wbrew własnym interesom i podważa swą międzynarodową wiarygodność. Wywołuje też fatalną atmosferę w Polsce. Dostarcza paliwa teoriom spisku i zamachu. Wzmacnia obóz rusofobów, którzy powtarzają, że Moskwie w niczym nie można wierzyć, i budują swój kapitał polityczny na wrogości do Rosji." ha ha ha ha ha ha ha ha. Drogi Panie Romanie, czasem warto wyjsc na spacer, odetchnac swiezym powietrzem, pojsc do kina na glupi film i dzieki temu szare komorki odpoczna, poziom stressu sie obnizy i zycie pojawi sie w zupelnie nowej perspektywie. Odpowiedz Link
przycinek.usa kloca sie o organizacje lotu 02.08.10, 21:17 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8205621,Klich_odpowiada_Macierewiczowi__To_Kancelaria_Prezydenta.html Odpowiedz Link
przycinek.usa niby nic a cieszy 03.08.10, 01:57 z tego nic nie bedzie, ale przynajmiej cos sie dzieje: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Adwokat-oskarza-Tuska-dzialal-na-szkode-panstwa,wid,12514944,wiadomosc.html?ticaid=1aa29 Do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez premiera Donalda Tuska i wykonującego obowiązki prezydenta Bronisława. Złożył je berliński adwokat Stefan Hambura, pełnomocnik m.in. syna Anny Walentynowicz w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej - poinformowała na swoich stronach "Rzeczpospolita". Według Hambura premier i prezydent działali na szkodę państwa. Według Hambura premiera i prezydenta elekta "należy ścigać na podstawie art. 129 kodeksu karnego, mówiącego o działalności na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej", za co przewiduje się karę do dziesięciu lat więzienia. Za co pozywa Tuska i Komorowskiego adwokat? Za "rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy". Według gazety adwokat powołuje się na informację ze strony internetowej premiera z 10 kwietnia 2010 r. Wynika z niej, że podczas rozmowy telefonicznej z Tuskiem prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew miał zapewnić, że śledztwo będą prowadzili wspólnie prokuratorzy polscy i rosyjscy. A o tym, że rząd polski zrezygnował z tych ustaleń, zdaniem mecenasa świadczą słowa płk. dr. Edmunda Klicha, pełnomocnika Polski akredytowanego przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Badania Wypadków Lotniczych, podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. lotnictwa. - Wspólne śledztwo trwało tylko trzy dni. Dlatego chcę, by prokuratura sprawdziła, kto i dlaczego od tej ustnej umowy odstąpił. Podkreśla, że dziś zamiast wspólnego śledztwa są dwa odrębne postępowania, a polscy prokuratorzy nie mają dostępu do większości zebranych przez rosyjskich śledczych materiałów - powiedział Hambura. REKLAMA Czytaj dalej Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratora generalnego, nie odniósł się do zawartości merytorycznej doniesienia. Potwierdził jednak, że taki dokument wpłynął. - Zawiadomienie zostanie przekazane do właściwej miejscowo prokuratury - poinformował. Hambura złożył wniosek o przesłuchanie przez prokuraturę premiera Tuska i wykonującego obowiązki prezydenta Komorowskiego miesiąc temu. Odpowiedz Link
vice_versa Pisałem o tym 2 tygodnie po zamachu 03.08.10, 05:22 To przynajmniej mam satysfakcję bo pisałem o tym dokładnie 2 tygodnie po katastrofie (posty 300-400), podając dokładnie ten artykuł 129KK. Bardzo szczegółowo wykazałem czemu pisać nie zamierzam. To teraz popatrzymy co się będzie działo z wnioskiem. To jest dopiero ciekawe! Bo jeśli są mądrzy to to pójdzie do sądu i będą musieli relacjonować to w mediach, co PRowo jest ryzykowne, ale jeśli wyrok będzie dla władzy przychylny, to raz na zawsze udowodnią przed sądem że prawo nie zabrania być zdrajcą tak długo, jak długo sprawuje się władzę w chwili zapadania wyroku... Jeśli są głupi, to umorzą to już w prokuraturze. Dlatego ja uważam że to trafi do sądu, nie dlatego, że wniosek będzie miał realne sens, tylko PO TO aby go oddalić, ale W SĄDZIE. Podstawowa różnica wynikać będzie ze skutków prawnych, rozpatrzenie sprawy przez sąd powoduje, że wchodzi w grę zasada "Ne bis in idem" czyli "nikt nie będzie dwa razy sądzony w tej samej sprawie". Oczywiście sprawę dostanie jakiś zasłużony sędzia, więc sprawę oddalą, ale co więcej zyskają PEWNOŚĆ, że nigdy za to nie odpowiedzą. To nie są idioci, oni to puszczą do sądu, bo to jest GWARANCJA nietykalności. I jeszcze będzie można ośmieszyć oszołomstwo przed wyborami, jak w sprawie prywatyzacji szpitali. Wystarczy jeden dyspozycyjny sędzia,sorry Przycinek ale polski wymiar niesprawiedliwości nie takie rzeczy już widział. No, ale niech Rumun tu się wypowiada o przypadku prawdopodobieństwa i nieprawdopodobieństwa. Nie wchodząc więc wyroczni w słowa napiszę, że dla większości i tak wymiar sprawiedliwości jest nieprawdopodobieństwem, niezależnie co wyrocznia napisze. Tak naprawdę, Przycinek, to nie jest dobrze, że ten wniosek trafił TERAZ, to jest zbyt poważna sprawa i zbyt proste dowodowo by to spalić. A na to się zanosi. Z prezydentem i premierem z PO sędziowie nie zaryzykują swoich karier, co najwyżej będą chcieli tej karierze pomóc przez właściwy i korzystny dla AKTUALNEJ WŁADZY wyrok. A pojawienie się "nowych okoliczności w sprawie", które umożliwiłyby ponowne podjęcie zarzutów z art 129KK jest praktycznie niemożliwe. Poza tym jak to będzie wyglądało: pierwszy wyrok mają a po wyborach prokuratura składa kolejny wniosek? Żaden sąd, łącznie ze Strasbourgiem na to nie pozwoli, to byłoby zbyt grubymi nićmi szyte. Więc jeszcze raz: jeśli to trafi do sądu, to to jest DOWÓD nie na to, że można to wygrać-bo w normalnym państwie byłoby to oczywiste- tylko DOWÓD NA WSPÓŁUDZIAŁ W ZAMACHU. Jeśli prokuratura umorzy lub oddali wniosek, to mamy dwie możliwości motywów: uznali, że straty PRowe będą zbyt duże lub/i nie mieli z zamachem nic wspólnego. Jeśli sprawa trafi do sądu, to wszystko będzie jasne zanim się jeszcze roztrzygnie. Motywy sprawców również. Czarno na białym zobaczymy, czy miałeś rację jak pisałeś że opowiadam androny, czy czasem nie uprzedzam faktów, a Ty przykładasz standardy amerykańskiego systemu sprawiedliwości do polskiego systemu blamaży sądowych. Masz tam jeszcze coś do ogolenia? Odpowiedz Link
przycinek.usa transkrybcja filmu jeszcze raz 04.08.10, 03:06 znalazlem to: smolensk-2010.pl/2010-07-26-amatorski-film-ze-smolenska-%E2%80%93-analiza-oraz-transkrypcja-audio.html Trudno mi ocenic te rewelacje, ale wklejam. Odpowiedz Link
przycinek.usa zbior linkow 04.08.10, 05:54 to pownie nic nowego, ale jest to interesujacy zbior linkow i informacji: www.wolnapolska.pl/index.php/to-mog-by-zamach-najwiksze-wtpliwoci.html Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: transkrybcja filmu jeszcze raz 04.08.10, 07:25 Kurcze, to ma szanse trafić do podręczników psychologii poznawczej. Fajnie byłoby te transkrypcje pozbierać w jakiejś jednej tabelce. Poza tym ciekawy jestem czy jacyś Rosjanie też się za to wzięli - porównanie wyników ich pracy z osiągnięciami naszych "ekspertów" od gospodarki/awioniki(jak choćby zezowaty zorro) mogłoby być bardzo ciekawe. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: transkrybcja filmu jeszcze raz 04.08.10, 07:52 "transkrypcje" - faktycznie - sorry za literowke. A co do tresci, to nie psychologia poznawcza, tylko ew. hipnoza zbiorowa. -) Ja osobiscie nie slyszalem nic, doslownie nic oprocz strzalow. Zreszta, skoro oni sa tacy swietni, to niech nam dadza te obrobione i odszumione pliki - to chetnie poslucham. Odpowiedz Link
dirloff Re: zamach? 09.08.10, 05:32 A jednak... Szyderstwo będzie musiało ustąpić powadze. Jak się okazuje, Rosjanie dysponują bądż deklarują dysponowanie technologią tworzenia sztucznej mgły! Chcą czy będą ją wytwarzać w ramach walki z ogarniającymi europejską część Rosji pożarami. Celowość tego wydaje się być oczywista, chodzi tu o nawilżenie gruntu, traw, runa leśnego i lasów(drzew)... I co Wy na to? english.ruvr.ru/2010/08/05/14588422.html foxmulder.blox.pl/2010/08/Sztuczna-mgla-bron-klimatyczna-i-plonaca-Rosja.html Odpowiedz Link
dirloff a jednak, robią sztuczną mgłę! 09.08.10, 05:38 PS. Zapomniałem podać właściwy tytuł postu, dlatego - aby ten post był zauważalny tematycznie - dodają sam tytuł o mgle. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: zamach? 09.08.10, 07:41 Przecież od początku było oczywiste, że sama możliwość stworzenia lub zagęszczenia mgły technicznie istnieje, tylko sęk w tym, że w tej skali przedsięwzięcie takie wymagałoby niesamowitego rozmachu. Odpowiedz Link
dirloff Re: zamach? 12.08.10, 16:01 > Przecież od początku było oczywiste, że sama możliwość stworzenia lub > zagęszczenia mgły technicznie istnieje, Nie, nie było. Od samego początku artykułowania podejrzeń o zamach, przytaczania na tego uprawdopodobnienie różnorakich doniesień, faktów, poszlak czy materiałów, teza o sztucznej(sztucznie wywołanej) mgle była dezawuowana, wyśmiewana czy wręcz wyszydzana. Oponenci tezy o zamachu przytaczali tę tezę jako rzekomy przykład oderwania od rzeczywistości czy wręcz oszołomstwa osób podejrzewających zamach. Tu czy na innych forach. Dobrze to pamiętam, zatem teraz nie odwracaj kota ogonem. tylko sęk w tym, że w tej skali > przedsięwzięcie takie wymagałoby niesamowitego rozmachu. Nikt rozsądny nie twierdzi, że zamachowcy wywołali mgłę. Rzecz w tym, że mogli ją punktowo bądz - w ograniczony sposób - obszarowo (tak jak właśnie zapowiedzieli w walce z pożarami) zagęścić i/lub przedłużyć czas jej obecności. Tak - między innymi - mogła być rola w hipotetycznym zamachu owego Ił'a-76. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: zamach? 12.08.10, 22:45 Wiesz, problem w tym, że ewentualne zagęszczanie mgły na takim obszarze to również raczej SF. Gigantyczny projekt, w sumie niemożliwy do ukrycia, no i bardzo nikłe szanse na powodzenie. Większą szansę miałaby garść gwoździ na drodze dojazdowej lub gość z RPG zaczajony w chaszczach w okolicach Okęcia - bez problemu dałoby się wlepić Bin Ladenowi jeszcze jedno przewinienie. BTW, gdzie jest stacja pogodowa w Smoleńsku? Tam też trzeba by było zagęścić. No i zabezpieczyć się jakoś przed tym żeby te wyniki wyglądały na wiarygodne, czyli zagęścić nad całym Smoleńskiem. Ile mgły wejdzie do jednego Iła? Odpowiedz Link
dirloff Re: zamach? 12.08.10, 23:43 > Wiesz, problem w tym, że ewentualne zagęszczanie mgły na takim > obszarze to również raczej SF. Wiesz, problem w tym, że nie wiemy, na jakim "obszarze", o której godzinie, na jak długo i jak wielce zagęszczoną. Ponieważ my nic pewnego nie wiemy - dokładny czas odlotu, zanotowany w dokumentach lotniskowych i zeznaniach świadków, dokładny czas "kołowania" nad smoleńskim lotniskiem i ocenianie sytuacji taktycznej, dokładną przyczynę schodzenia ze wschodniej strony Siewiernyj, czy w ogóle nie lądowanie na drugim, odpowiedniejszym lotnisku, czyli Jużnyj, dokładną treść rozmów na lini Tu-154 - wieża oraz Tu-154 - Jak-40, czy ten kontrowersyjny Ił-76 - wieża. Są same znaki zapytania, a czas stawiania odpowiedzi kolejny raz zostaje przedłużony. Już nawet nie mam sił teraz to linkować - choć zalinkuję póżniej - lecz wychodzą kolejne "kwiatki", wskazujące na niemoc/mataczenie/zacieranie śladów(niepotrzebne skreślić). Najpierw mówiono, że polscy eksperci z krakowskiego instytutu większość nagrań odczytali, że rzekomo są tam kluczowe treści(słowa Millera, Seremeta), a obecnie już ściemniają, że mają problemy z odczytaniem i identyfikacją głosów, i że wydłuży się to o conajmniej miesiąc! Do tego "kwiatek" w postaci najpierw wczorajszych doniesień, że prokuratura i polski rząd ściemniają, bo ciągle nie uzyskały żadnych zdjęć satelitarnych z 10 kwietnia 2010r., a teraz dzisiejsze SKANDALICZNE doniesienie, że przypuszczalnie w ogóle takich nie będziemy mięli! Rolują nas w najlepsze... Gigantyczny projekt, w sumie > niemożliwy do ukrycia, no i bardzo nikłe szanse na powodzenie. Dokładnie do takich operacji był stworzony, wyśrubowany operacyjnie i ciągleutrzymywany w pełnej gotowości Specnaz i pokrewne jemu jednostki. Poczytaj o historii tych jednostek, ich zimnowojennym przeznaczeniu, zajrzyj do ostatnich postów o tym. Przykład prezydenta Gruzji doskonale to obrazuje. Specnaz dysponuje wszystkim, co byłoby potrzebne to akcji. > Większą szansę miałaby garść gwoździ na drodze dojazdowej lub gość z > RPG zaczajony w chaszczach w okolicach Okęcia - bez problemu dałoby > się wlepić Bin Ladenowi jeszcze jedno przewinienie. I tak przypuszczalnie było albo mogło być. Tak jak w przypadku rozwalenia samolotu tego mozambickiego prezydenta. Na wszelki wypadek, w odwodzie, w buszu czy lesie pod lotniskiem, czekała bojowa grupa uderzeniowa. W tym komandosi z naramiennymi wyrzutniami plot, typu Stinger/Igła/Grom. Poza tym, ostatnie doniesienia mówią o zaskakującym podziale zniszczeń kadłuba i ciał ofiar, który wskazuje na eksplozję w tyle samolotu. Bomba, pocisk plot? Są też już poważne informacje o tym, że silniki tuż przed katastrofą zostały wyłączone, w celu zminimalizowania zniszczeń. Czyżby piloci mięli świadomość, że coś eksplodowało albo ich zarzuciło? Kto twierdzi, że wszystko opierało się na mgle? Wtedy byłaby to amatorka i w konsekwencji fuszerka. Są doniesienia świadków o nagłym ustaniu mgły, o jej braku na pobojowisku. Na "filmiku Koli" też tej mgły zbytnio nie widać. Ok, rozwałka mogła ją rozgonić, ale to tylko hipoteza. > BTW, gdzie jest stacja pogodowa w Smoleńsku? Tam też trzeba by było > zagęścić. No i zabezpieczyć się jakoś przed tym żeby te wyniki > wyglądały na wiarygodne, czyli zagęścić nad całym Smoleńskiem. Ile > mgły wejdzie do jednego Iła? Nie wiem, nie śledzę sprawy tak dokładnie, nie archiwizuje i nie kataloguję wątków, materiałów, linków. Kto twierdzi, że trzeba by było? Tak jak wyżej, mgła mogła być i przypuszczalnie była naturalna. W pewnym sensie wręcz na rękę zamachowcom. Konieczne tylko było albo mogło być jej punktowe zagęszczenie, na lotnisku lub trasie podchodzenia do lądowania. Możliwe, że ten hipotetycznie zamglający Ił-76 właśnie to zrobił. Możliwe jest również, że nie taka była jego rola, lecz zupełnie inna, np. próba wywołania turbulencji, kolizji, czy atak WRE. Być może mgła to tylko przypadek, coś co było na rękę Rosjanom. We wszystkich rozpatrywanych scenariuszach zamachowych i właściwych im wątkach pobocznych - czy to teoria i dwóch samolotach(i opcjonalnie dwóch lotniskach) i przesiadce, czy to przy wywołaniu katastrofy, czy to przy hipotetycznym dobijaniu rannych i/lub oczyszczaniu terenu z urządzeń elektronicznych, szyfrujących. Mój początkowy post był o tym, że teza o sztucznej mgle jest realistyczna, a sami Rosjanie deklarują, że będą w walce z pożarami taką wytwarzać bądż już wytwarzają. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link
przycinek.usa przekonujesz rumuna? 13.08.10, 02:16 he he he. wolnosc wypowiedzi nie tylko gwarantuje prawo wyrazania tego co sie chce, ale nawet swobodnego mowienia tego, czego sie nie mysli. przekonywanie rumuna, ze to byl zamach, jest jak przekonywanie mnie, ze to nie byl zamach. a swoja droge dziwne jest, ze polskie spoleczenstwo takie potulne, ze daje sobie kity wciskac, rejestratory parametrow lotu utajnione, a ludzie sie nie burza. za moich czasow robilo sie rozne dziwne rzeczy, o ktorych wstyd mowic, ale bylo to dzialanie w protescie i bylo goraco. teraz najwyrazniej ludzie nie moga uniesc dupy z lenistwa Odpowiedz Link
ago-ya Re: przekonujesz rumuna? 13.08.10, 02:26 Proszę a tu taka niespodzianka: wyborcza.pl/1,75478,8241709,Nie_ma_zdjec_znad_Smolenska.html Odpowiedz Link
dirloff Re: przekonujesz rumuna? 13.08.10, 03:08 > Proszę a tu taka niespodzianka: > > rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75478,8241709,Nie_ma_zdjec_znad_Smolensk a.html I jeszcze lepsze "niespodzianki" - jak widać, mataczenie i zacieranie śladów idzie już pełną parą: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tajemnica-zdjec-satelitarnych-ze-Smolenska,wid,12555589,wiadomosc_prasa.html wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-ma-zdjec-Smolenska-z-10-kwietnia.-Dlaczego,wid,12566254,wiadomosc.html Piszących na forum pod artykułem aż bierze wścieklizna na te ordynarne ściemy o wyłącznie zwiadzie optycznym, fotograficznym, hehe... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: przekonujesz rumuna? 13.08.10, 05:48 ten pierwszy artykul robi wrazenie, bardzo mi sie podoba. widac, ze ci autorzy mysla. Tak, to jest dziwne, ze po tylu miesiacach polowa populacji nie jest na ulicach zadajac glowy Tuska i reszty bandy jak sie nazywa ten debil co go ciagle w gazecie cytuja? palikot? ciekawe co taki typ mysli kiedy czyta taki artykul. moze nie mysli? a moze mu placa za gadanie dyrdymalow? tak czy inaczej jest interesujace, ze to sie ukazalo w wp.pl moze w Polsce nie jest jeszcze tak zle, moze nie wszyscy jeszcze maja jajecznice w glowach no ale tak juz zawsze jest, ze czlowiek mysli, ma nadzieje, ze ludzie sie obudza, ze zrozumieja i cos sie zmieni. Odpowiedz Link
dirloff Re: przekonujesz rumuna? 13.08.10, 15:30 Tak tylko wyjaśniając. > ten pierwszy artykul robi wrazenie, bardzo mi sie podoba. > widac, ze ci autorzy mysla. Tak, to jest dziwne, ze po tylu miesiacach polowa > populacji nie jest na ulicach zadajac glowy Tuska i reszty bandy Sytuacja jest podobna do Waszej w Stanach. Większość Polaków - tak jak i większość Amerykanów - jest regularnie ogłupiania i przepierana propagandowo przez stronnicze media. Media - należące do kilku głównych koncernów, monopolizujących rynek - powiązane politycznie i kapitałowo z różnymi innymi korporacjami czy lobbies. I tak samo u nas, jak i u Was, istnieje medialny mainstream oraz undeground. Ci drudzy poruszają sprawy, problemy, które są celowo przemilczywane przez tych pierwszych. Dobrym tego przykładem są: u nas podejrzenia o zamach w Smoleńsku, a u Was podejrzenia o "inside job" w przypadku 11/9. U Was to np. mniejsze czy większe "oszołomy" typu Alexa Jones'a czy Rona Paula, u nas np. gazety typu Nasz Dziennik, Gazeta Polska, Najwyższy Czas! czy JKM. U nas obecnie w mainstreamie trwa ścisła cenzura na temat narastających wątpliwości i nieprawidłowości przy śledztwach smoleńskich, zarówno rosyjskich jak i polskich. Kompletna cenzura, bo pisują o tym regularnie wyłącznie blogerzy oraz własnie GP czy NDz. Reszta milczy czy z udawanym zdziwieniem odkrywa jakieś wtopy, vide ostatnia wolta GW, o której pisałem. Spójrz choćby na kontrowersyjny "filmik Koli". Trwa permamentna dezinformacja. Żadne medium nie sypnie kasą na profesjonalną analizę audio-wizualną tego materiału, choć wydają dziesiątki czy setki tysięcy zł na inne pierdoły, prowokacje, opracowania i analizy. U Was tożsamo jest z patologiczną relacją USA-Izrael. Macie narzucony przez Hollywood oraz mainstream prawdziwy terror intelektualny i nieustanne granie kartą antysemicką. Dobrym tego przykładem jest "zgnojenie" tych dwóch akademików, który opracowali kontrowersyjny - dla lobby żydowskiego, hehe - raport o owym lobby i błędnej, wręcz katastroficznej polityce zagranicznej USA. Wracając do wydarzeń smoleńskich - tak będzie dotąd, aż do póżnej jesieni nie uda się opracować polskiej stronie rzetelnego raportu. Wtedy dopiero do mainstreamu przebiją się opinie o mataczeniu, zacieraniu śladów, zamachu... > jak sie nazywa ten debil co go ciagle w gazecie cytuja? > palikot? ciekawe co taki typ mysli kiedy czyta taki artykul. > moze nie mysli? a moze mu placa za gadanie dyrdymalow? To bardzo inteligentny, choć skrajnie zepsuty etycznie i cyniczny, facet. Rzecz w tym, że przypuszczalnie nielegalnie finansował kampanie wyborcze PO i samego posła D. Tuska. Finansował również wydanie jego książki czy książek. Była taka wypowiedz Paligłupa, w której odgrażał się, że w wypadku wyrzucenia go z PO, "powie jak to naprawdę w parti było..." Pamiętaj także zaskakujące oświadczenie Czempińskiego, że to on stoi za PO - to on wymyślił pomysł na partię oraz skrzyknął, skontaktował ze sobą pierwszych liderów, założycieli partii. Paligłup ma haki i na Tuska jako polityka, i na partię jako taką. > tak czy inaczej jest interesujace, ze to sie ukazalo w wp.pl > moze w Polsce nie jest jeszcze tak zle, moze nie wszyscy jeszcze maja jajecznic > e > w glowach Zwróć uwagę, że to przedruk z Gazety Polskiej, z logo tego czasopisma. To nie własny tekst WP. Po prostu, mają podpisane umowy z wybranymi gazetami, i czasem publikują ich co ważniejsze teksty. Np. w dziale media.wp.pl/ > no ale tak juz zawsze jest, ze czlowiek mysli, ma nadzieje, ze ludzie sie > obudza, ze zrozumieja i cos sie zmieni. Bez jakiegoś większego szoku, np. w postaci kompromitacji polskich śledztw smoleńskich, czy przeciekowej publikacji materiałów opisanych w kontrowersyjnym artykule z N.Cz., nie licz na to. Zatem, oby do jesieni. Odpowiedz Link
przycinek.usa tlumaczenie komunikatu MAK 16.08.10, 17:43 Fragment: Grupa 8. Wyjście na prostą lądowania i ścieżkę schodzenia a. Lot ścieżką schodzenia przebiegał przy włączonym pilocie automatycznym w płaszczyznach wzdłużnej i bocznej, a także przy włączonym automatycznym regulatorze ciągu. Wyłączenie pilota automatycznego w płaszczyźnie wzdłużnej i automatycznego regulatora ciągu nastąpiło przy próbie odejścia na drugi krąg odpowiednio na 5 i 4 sekundy przed zderzeniem z przeszkodą (drzewem), które zapoczątkowało niszczenie konstrukcji samolotu. Wyłączenie pilota automatycznego w płaszczyźnie bocznej nastąpiło w momencie trzeciego zderzenia z przeszkodą, które zapoczątkowało niszczenie konstrukcji. b. Pierwsze ostrzeżenie systemu TAWS typu PULL UP (CIĄGNIJ DO GÓRY) pojawiło się na 18 sekund przed zderzeniem z przeszkodą, które zapoczątkowało niszczenie konstrukcji samolotu. Przedtem dwukrotnie formułowano komunikaty typu TERRAIN AHEAD (ZIEMIA PRZED TOBĄ). c. Pierwsze zderzenie samolotu z przeszkodą nastąpiło w odległości około 1100 metrów od pasa startowego, około 40 metrów na lewo od kursu lądowania. Jeśli uwzględni się rzeźbę terenu (parów) i wysokość drzewa, wysokość lotu samolotu była niższa od poziomu początku pasa o 15 metrów. d. Trzecie zderzenie lewym skrzydłem, które doprowadziło do początku niszczenia konstrukcji samolotu, z brzozą o średnicy pnia 30-40 cm nastąpiło w odległości 260 metrów od punktu pierwszego zetknięcia, 80 metrów na lewo od przedłużonej osi pasa. e. Czas, który minął od początku niszczenia konstrukcji samolotu do pełnego zniszczenia konstrukcji kadłuba samolotu wskutek zderzenia z ziemią w odwróconym położeniu, wyniósł około 5-6 sekund. Ostateczne zniszczenie konstrukcji samolotu nastąpiło o godzinie 10:41:06. f. Badania medyczno-traseologiczne wykazały, że w momencie zniszczenia konstrukcji samolotu, w położeniu odwróconym, na pasażerów oddziaływało przeciążenie wielkości około 100 g. Przeżycie było w takich okolicznościach niemożliwe. fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/przeczytaj-oryginal-raportu-mak-w-sprawie-katastrofy,1481770 oraz: www.tvn24.pl/12690,1657219,0,1,mowilismy-uwazajcie-strasznie-potem-slyszalem-trzask-i-huk,wiadomosc.html "Obroty zaczęły narastać do maksymalnych. Następnie, po kilku sekundach, trzask i huk – mówi w rozmowie z TVN24 pilot rządowego Jaka-40, który lądował na smoleńskim lotnisku godzinę przed katastrofą prezydenckiego Tupolewa." Odpowiedz Link
przycinek.usa Szczyglo podjal decyzje o rezygnacji z symulatorow 17.08.10, 00:22 czytajac dzisiaj stare artykuly natrafilem na ten fragment: "Wiadomo, kto z treningów na symulatorze Tu-154 zrezygnował [szef MON z ramienia PiS Aleksander Szczygło, który też zginął w katastrofie w Smoleńsku]." wyborcza.pl/1,97863,8004393,Katastrofa_smolenska__Nie_mieli_zgody_na_ladowanie.html (strona 3) Dla mnie osobiscie jest sprawa o kluczowej wadze. Naprawde nie miesci mi sie w glowie, ze piloci nie mieli dostepu do symulatorow. Podkreslono tez male doswiadczenie pilotow: [b]Mieli niesamowicie małe naloty, nie ma co się nad tym rozwodzić [kapitan miał 455 godzin jako pierwszy pilot Tupolewa, drugi pilot - 506 godzin na Tupolewie, nawigator ledwo 60 godzin na Tupolewie, a technik pokładowy - 330]. i stary artykul z Newsweeka komentujacy ujawnione stanogramy: www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/glosy-tu-154--eksperci-rozszyfrowuja-ostatnie-chwile,59833,1 tutaj wypisuja takie rzeczy, ze prawde mowiac mnie zatkalo. To jest cos nieprawdopodobnego. Jesli ktos tego nie czytal, to polecam. Odpowiedz Link
dirloff Re: Szczyglo podjal decyzje o rezygnacji z symula 17.08.10, 03:35 > Dla mnie osobiscie jest sprawa o kluczowej wadze. Naprawde nie miesci mi sie w > glowie, ze piloci nie mieli dostepu do symulatorow. To rzeczywiście stara sprawa, a news zaistniał dzięki Wybiórczej. Trzeba by też przypomniec padające wtedy argumenty drugiej strony. Nie pamiętam dokładnie, ani nie mam pod ręką żadnych linków, jednak ta sprawa nie była taka jednostronna. Tam chyba chodziło o to, że Szczygło przymierzał się do zakupu takiego symulatora czy przeprowadzenia przetargu na nową flotę samolotów dla VIP'ów. W każdym bądż razie ciekawsza jest kwestia kolejnych wydarzeń, kiedy to już Sikorski ogłosił przetarg, przypuszczalnie ustawiony pod danego producenta, w którym preferowano dodatkową toaletę na pokładzie zamiast zapewniający o wiele większe bezp. 3 silnik. Wtedy to Szczygło, będąc następcą Sikorskiego czy póżniej szefem prezydenckiego BBNu, przerwał ten przetarg kontrolą NIKu. O tym między innymi na dzisiejszej konf. pras. mówił Macierwicz i jakaś inna posłanka PiS z zespołu parlamentarnego: wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299006,macierewicz-rzad-zmarginalizowal-wizyte-prezydenta.html > Podkreslono tez male doswiadczenie pilotow: > [b]Mieli niesamowicie małe naloty, nie ma co się nad tym rozwodzić [kapitan mia > ł > 455 godzin jako pierwszy pilot Tupolewa, drugi pilot - 506 godzin na Tupolewie, > nawigator ledwo 60 godzin na Tupolewie, a technik pokładowy - 330]. Tu masz jakiś komentarz do tego, czyli z grubsza do rzekomego braku profesjonalizmu, wykształcenia, umiejętności, doświadczenia i odpowiedzialności pilotów, w wywiadzie z gen. bryg. pil. Tomaszem Drewniakiem, dowódcą 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100817&typ=po&id=po01.txt Piszę i linkuję o tym, ponieważ irytuje mnie ta maniera od samego początku wtłaczania winy w pilotów. Najpierw bezczelnie, kłamliwie robili to Rosjanie z wieży czy obsługi lotniska, mówiąc o rzekomym braku dobrej znajomości lotniczego j. rosyjskiego polskich pilotów, na co szybko odezwali się klakierzy w polskich mediach(choćby w tvn24), a póżniej zaczęto urabiać opinię publiczną w tonie rzekomego braku profesjonalizmu i asertywności(wedle niektórych mediów względem hipotetycznie "awanturującego" się prezydenta). Celowała i ciągle celuje w tym zwłaszcza Wybiórcza. > i stary artykul z Newsweeka komentujacy ujawnione stanogramy: > rel="nofollow">www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/glosy-tu-154- -eksperci-rozszyfrowuja-ostatnie-chwile,59833,1 > tutaj wypisuja takie rzeczy, ze prawde mowiac mnie zatkalo. > To jest cos nieprawdopodobnego. Jesli ktos tego nie czytal, to polecam. Jak sam napisałeś, artykuł Newsweek'a Polska pochodzi z początku czerwca, zatem dostępne stenogramy, ich treść - a przez to wiedza komentujących - powinny być jakoś z końca maja czy przełomu maja i czerwca. Cóż, po "rewelacjach" ze stenogramami, ciągłymi przeciekami i póżniejszym ich dementowaniu, po doniesieniach o przemontowaniu dostarczonej Polsce kopii(zabrakło podobno kilkanaście sekund nagrania, hehe), po sprzecznych doniesieniach oficjeli - Seremeta i Millera - o rzekomej ważności nowo odczytanych wypowiedzi przez polskich specjalistów, czy wręcz przeciwnie, braku tejże, nie przywiązywałbym większej wagi do tego materiału. Jesteśmy rolowani przez czy to samą stronę rosyjską, czy to obie strony, rosyjską i polską. Samo to, że bawimy się "cyfrowymi kopiami" po tylu miesiącach, jest dla mnie jednym wielkim skandalem. Bez analizy oryginałów, potwierdzenia braku ingerencji w ich dane, nie widzę powodu do brania dostarczanych nam informacji za pewnik. Poza tym, jaką wartość procesową czy śledczą mają gołe materiały stenogramowe, bez nałożenia na nie parametrów lotu i odczytu GPS'a? Na koniec ciekawy wywiad z posłem Polaczkiem, jednym z tych, którzy od samego początku prowadzą w miarę rzetelne własne śledztwo i aktywną działalność parlamentarną w tej sprawie: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100817&typ=my&id=my21.txt Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Szczyglo podjal decyzje o rezygnacji z symula 21.08.10, 03:36 dobra, ale te samoloty lataly, piloci byli nieprzeszkoleni a symulator im odcieli. I sprawa jest jasna, decyzja byla zla. Jest dla mnie rowniez jasne, ze sledztwa nie ma i nie mozna miec zaufania do zadnych materialow ani instytucji, ktore sie tym zajmuja w Polsce. Zestawienie parametrow lotu, z wypowiedziami pilotow jest sprawa rutynowa, prosta i jesli do tej pory nie udalo sie tego zrobic, to doprawdy nie ma o czym mowic. Kolejne pytania: gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/3447/rosjanie-naprawiali-tupolewa-przed-wylotem i ostatecznie widze tez to opinie: gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/58/3451/ks-malkowski-to-zbrodnia-z-premedytacja Odpowiedz Link
glupi_jasio Ostrożnie z GW, TVN, Rosjanami 21.08.10, 05:24 Uwierzysz na słowo, to jest duże prawdopodobieństwo, że wtopisz. przycinek.usa napisał: > czytajac dzisiaj stare artykuly natrafilem na ten fragment: > > "Wiadomo, kto z treningów na symulatorze Tu-154 zrezygnował [szef MON z ramienia > PiS Aleksander Szczygło, który też zginął w katastrofie w Smoleńsku]." > <link?> > > Dla mnie osobiscie jest sprawa o kluczowej wadze. Naprawde nie miesci mi sie w glowie, ze piloci nie mieli dostepu do symulatorow. > Tyle tylko, że news jest prawdopodobnie dezinformacją. O ile mi wiadomo, prawdziwe symulatory lotu dla Tu-154 nie istnieją, istnieją tylko trenażery, czyli odwzorowania przycisków w kabinie pilotów, które są dla polskich TU, które przeszły liczne specyficzne modernizacja - bezużyteczne. To była jedna z przyczyn ogłoszenia przez rząd SLD, a potem przez Szczygłę przetargu na nowe, nowocześniejsze samoloty. Ten przetarg skasował Klich, zastępując go remontem Tupolewów w zakładach kolegi Putina, pana Deripaski (w ciągu kilku miesięcy po tym remoncie, Tu miał 11 awarii, internet donosi, że krótko przed lotem do Smoleńska miał awarię autopilota, którą naprawiali technicy z Samary). > Podkreslono tez male doswiadczenie pilotow: > [b]Mieli niesamowicie małe naloty, nie ma co się nad tym rozwodzić [kapitan mia > ł > 455 godzin jako pierwszy pilot Tupolewa, drugi pilot - 506 godzin na Tupolewie, > nawigator ledwo 60 godzin na Tupolewie, a technik pokładowy - 330]. > Kolejna dezinformacja, nalot kpt. Protasiuka to ponad 3 tysiące godzin, te 500 godzin to nalot w charakterze kapitana. Drugi pilot i nawigator - możliwe, że byli zieleni. > i stary artykul z Newsweeka komentujacy ujawnione stanogramy: (...) > tutaj wypisuja takie rzeczy, ze prawde mowiac mnie zatkalo. > To jest cos nieprawdopodobnego. Jesli ktos tego nie czytal, to polecam. Znany mi dobrze komentarz. Najlepsze w tym jest to, że "Anonim" ze stenogramów to dowolna osoba, której głosu Rosjanie nie byli w stanie jednoznacznie przypisać uczestnikom lotu, więc to może być każdy (w różnych zdaniach - różne osoby) kto coś zamamrotał. O kant .... można rozbić te artykuliki. Odpowiedz Link
glupi_jasio PS: autopilot - odejście, a nie lądowanie 21.08.10, 05:35 W tym wspaniałym tekście z Newsweeka jest jeszcze garść dywagacji o autopilocie i rzekomym lądowaniu z jego pomocą. Otóż, nowoczesne autopiloty miewają na ogół zaprogramowaną opcję odejścia, "go around", przy której automatycznie zwiększany jest ciąg i zmieniany kąt nachylenia osi podłużnej, a poprzecznej pewnie stabilizowany. W stenogramie jest wzmiankowany plan "odejścia w automacie" oraz pada stwierdzenie "Odchodzimy". Logicznym jest więc uznać, że autopilot, w momencie przejęcia manualnej kontroli przez pilotów, obsługiwał odejście, a nie lądowanie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ostrożnie z GW, TVN, Rosjanami 22.08.10, 10:12 nie przesadzajmy z ta ostroznoscia. pilot mlody byl i glupio latal. bez marginesu na zlosliwosc osob trzecich. zaufali warunkom, a warunki byly oszustwem i tak sie zakonczyla kariera mlodego pilota i wcale nie mniej naiwnych politykow. W tej calej sprawie wszyscy sa winni. To niespotykana sytuacja, tam po prostu nie ma ani jednej niewinnej osoby. Moje przygnebienie wzbudza fakt niezwyklej naiwnosci wszystkich tych politykow, tych, ktorzy byli na pokladzie oraz tych, ktorzy teraz odwracaja glowy w druga strone. spodobal mi sie komentarz Michalkiewicza, ktorego fragment zacytuje ponizej: "Wspominam zaś o tym wszystkim, ponieważ w wywiadzie udzielonym pismu „Sprawy Międzynarodowe”, wydawanemu przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, uczony politolog Andrzej Areszew powiedział, że fala pożarów, jaka tego lata nawiedziła Rosję, jest następstwem zastosowania na terytorium tego państwa nowej broni przez Stany Zjednoczone. Broń ta służyć ma do wywoływania zmian klimatycznych na rozległych obszarach. Gdyby powiedział to jakiś „archangielskij mużyk”, to można by na to wzruszyć ramionami – ale przecież mówi to uczony politolog, rosyjski odpowiednik naszego pana prof. Tadeusza Iwińskiego, a jego rewelacje drukuje pismo wydawane przez rosyjskie MSZ, kierowane przez ministra Sergiusza Ławrowa, który już 28 sierpnia, na zaproszenie ministra Sikorskiego, będzie oświecał ambasadorów RP, zgromadzonych na dorocznej naradzie poświęconej sprawom międzynarodowym! Jeśli USA rzeczywiście dysponują bronią wywołującą zmiany klimatyczne na rozległych obszarach Rosji, to dlaczego tubylczy intelektualiści i inteligenci nie mogą uwierzyć, że na rosyjskich, podobnie jak na amerykańskich i wszystkich porządnych lotniskach wojskowych istnieją urządzenia do wytwarzania mgły (np. M56 Coyote lub M1059A3 Lynx Smoke Generator Carrier), a nawet – zakłócania echa radarowego, które telewizyjny program Discovery, poświęcony broni przyszłości, pokazywał w akcji na Alasce?" www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1738 pozostaje zapytac w odpowiedzi na co zastosowano takie wyjatkowe srodki agresji? Czy chodzi moze o te materialy z WikiLeaks? To oczywiscie w sytuacji, w ktorej wierzymy, ze to nie jest teoria spisku. He he he he. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Ostrożnie z GW, TVN, Rosjanami 22.08.10, 11:43 przycinek.usa napisał: > nie przesadzajmy z ta ostroznoscia. pilot mlody byl i glupio latal. Tak, był dosyć młody, latał od 13 lat. Kpt. Protasiuk był pilotem pierwszej klasy i pilotem doświadczalnym dla Tu-154, co prawda niższej kategorii, ale jednak. Tyle tylko, że nalot 3000 godzin, to nie nalot 500 godzin. A co do przyczyn katastrofy, to ja ich nie znam. Masz już pewność, że przyrządy działały dobrze? > To niespotykana sytuacja, tam po prostu nie ma ani jednej niewinnej osoby. Procedury mierne, lekceważenie norm, wszechstronne niedbalstwo, może nawet zła wola - tak, każdy ma coś za uszami, ale nie wiem, czy to prawdziwe powody katastrofy. Ostrożność jest wskazana - Rosjanie ewidentnie usiłowali wrobić Błasika w nadzór kierowniczy, a może nawet osobiste sterowanie samolotem - temu służą te sugestie, że "Anonim" brał się za wszystko, podczas, gdy "Anonim" ze stenogramów to dowolny autor niezidentyfikowanej wypowiedzi. Wrabianie Błasika to bardzo przemyślny sposób skompromitowania proamerykańskich wojskowych w polskiej armii i polskiej armii, jako takiej, prawda? Nie odpowiedziałem na wszystko, postaram się coś dodać później. Odpowiedz Link
qte_r Re: zamach? 09.10.10, 11:06 Nowa jednostka chorobowa - no nieźle,,,,,,,,,,,,,,,,, forum.gazeta.pl/forum/w,904,117370261,117371314,Tupolew_154_troche_statystyki.html Odpowiedz Link
wioocha Interesujący wywiad : 09.08.10, 12:34 Interesujący wywiad z "Z Nikołajem Wasylenką, inżynierem konstruktorem, byłym pilotem oblatywaczem (16 tys. godzin w powietrzu, wylatanych na różnych typach statków powietrznych cywilnych i wojskowych), wieloletnim pracownikiem rosyjskich państwowych linii lotniczych Aerofłot" - rozmawia Marta Ziarnik. Chyba najkonkretniejszy cytat: "Przeraża mnie właśnie to, co zrobiono z tym samolotem w Samarze. Zrobiono tam przecież mozaikę niefabrycznych elementów amerykańskich z rosyjskimi. TAWS był amerykański, tak samo jak komputery pokładowe, systemy nawigacji, odbiorniki GPS i radar. Sama łączność była częściowo amerykańska, a częściowo rosyjska. Do tego wyświetlacze w kokpicie amerykańskie, ale wysokościomierze, prędkościomierze, chyłomierze i – co najważniejsze – autopilot, były rosyjskie. Także komputer nawigacyjny lądowania, ILS, radiokompasy i system żyroskopowy były rosyjskie. Jak to wszystko miało ze sobą współgrać?" Cały wywiad: www.bibula.com/?p=25416 Odpowiedz Link
qte_r Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 12:59 Cytuję za Newsweek `kiem (polskim) Na nagraniu z czarnej skrzynki Tu-154 w kabinie pilotów słychać o jeden głos za dużo. Głos kogoś, kto nie był członkiem załogi, kogoś, kogo w ogóle nie powinno być w kokpicie. Kogoś, kto razem z załogą do ostatnich sekund pilotował odrzutowiec. Nie ma pewności, kim jest anonim. Pewne jest, że wśród pasażerów był jeszcze jeden lotnik – szef sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Pewne jest, że wchodził on do kabiny. Ale w tej sprawie jest więcej znaków zapytania. 14 sekund przed katastrofą drugi pilot zrozumiał, że trzeba poderwać samolot. Wydał komendę "Odchodzimy". Potrzebowali 10 sekund, by silniki zareagowały, 10 sekund, by ujść cało. Zabrakło im pięciu. Kazana drugą osobą w kabinie. Gen. Błasik nie siedział za sterami Dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ Mariusz Kazana był drugą z postronnych osób, których głos zarejestrowała czarna skrzynka w kabinie pilotów Tu-154M. Według rozmówcy PAP, głos Kazany został zidentyfikowany na 100 procent. PAP podała też informację, że generał Andrzej Błasik nie siedział za sterami samolotu. (...) Przeczytaj całość! Na prośbę "Newsweeka" eksperci lotniczy i piloci próbują wyjaśnić zapis ostatnich minut lotu prezydenckiego tupolewa. Poniżej wybrane przez nich kluczowe fragmenty stenogramu ostatnich minut zapisu z czarnych skrzynek wraz z ich komentarzem. 10:35:19 – "Wykonujemy trzeci, polski 101" (dowódca statku powietrznego, kapitan) PIOTR ŁUKASZEWICZ, pilot, pułkownik rezerwy, były szef oddziału szkolenia lotniczego dowództwa sił powietrznych: – Samolot jest w trakcie rutynowego podejścia do lądowania metodą tak zwanego dużego prostokąta. Wykonał już nad lotniskiem dwa zakręty, leci teraz równolegle do pasa startowego, ale w odwrotnym kierunku, niż będzie lądował. Dowódca samolotu melduje, że za chwilę wejdą w trzeci zakręt, który ustawi samolot prostopadle do pasa. "Polski 101" to skrócony kod wywoławczy prezydenckiego samolotu. Pełny kod to "Papa Lima Foxtrot 101". Samolot leci na automacie. ARKADIJ SZURIN, wieloletni pilot rosyjskich linii lotniczych S7 (Siberia Airlines). Ma na koncie wylatane tysiące godzin w Tu-154. Brał udział w badaniu przyczyn katastrof dwóch Tu-154 latających w barwach S7: – Procedura lądowania na Tu-154 nie przewiduje użycia autopilota, siada się wyłącznie "ręcznie". Polski rządowy tupolew został niemal całkowicie przebudowany w USA. Zamontowano w nim urządzenia, których seryjne maszyny nie miały. To może zmieniać procedury. Być może dlatego piloci postępowali inaczej. Major rezerwy MICHAŁ FISZER, pilot i ekspert lotniczy:– Lądowanie to proces, który zaczyna się nad płytą lotniska, na wysokości 20 metrów nad ziemią. To, co dzieje się wcześniej, to podejście do lądowania. A tego manewru na autopilocie instrukcja nie zabrania. TOMASZ HYPKI, ekspert ds. lotnictwa, wydawca "Skrzydlatej Polski": – Piloci mogli uznać, że autopilot może być pomocny w lądowaniu, ale nie wiem, dlaczego lecieli na nim prawie do samego końca. 10:35:21 – "3-3-0" (nieokreślony rozmówca, anonim) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – To prawdopodobnie informacja o prędkości samolotu. Dziwne, że podaje ją ktoś spoza załogi, niezidentyfikowana osoba, która znajduje się w kabinie pilotów. Ten obowiązek spoczywa zwykle na nawigatorze, który podczas lądowania śledzi pozycję samolotu: jego wysokość, prędkość opadania, odległość od pasa 10:35:28 – "Polski 101, od 100 metrów bądź gotowy do odejścia na drugi krąg" (kontroler ruchu lotniczego, wieża) ARKADIJ SZURIN: – To komunikat wieży, który oznacza, że lądowanie musi zostać przerwane, jeśli załoga nie będzie widziała lotniska z wysokości 100 metrów. To pułap graniczny, gdy trzeba ostatecznie podejść do lądowania lub je przerwać. 10:35:30 – "Tak jest" (kapitan) 10:36:34 – "Klapy" (anonim) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – To głos człowieka spoza załogi, który wyraźnie uczestniczy w procedurze lądowania. 10:36:35 – "Klapy 28" (drugi pilot) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Anonim najwyraźniej przejął w tym momencie zadania, które powinien wykonywać dowódca odpowiedzialny za pilotowanie samolotu. Ta krótka wymiana słów może wskazywać na to, że siedzi za sterami. Przez następne 20 sekund ten anonim odzywa się aż siedmiokrotnie, ale jego słowa są niezrozumiałe. Może to wskazywać na to, że nie ma słuchawek i mikrofonu. ARKADIJ SZURIN: – Tu-154 to maszyna zawodna. Samolot trudny w pilotażu, wymagający. Zadziwiające, że załoga dopuściła, by ktoś obcy brał udział w lądowaniu w skrajnie ciężkich warunkach. Trudno określić, jaką rolę na pokładzie pełni obcy. Raz on wydaje komendy i dowódca mu się podporządkowuje, innym razem obcy rozkaz wykonuje. Raz jest kapitanem, raz nawigatorem, innym razem drugim oficerem. To niepojęte, niedopuszczalne. 10:37:01 – "Klapy" (kapitan) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Ponieważ polecenie wypuszczenia klap padło niespełna pół minuty wcześniej, być może dowódca chce się upewnić, czy klapy już się wychyliły. Odpowiada mu (niezrozumiale) anonimowy głos, na co kapitan mówi: "Dzięki". Ta wymiana uprzejmości jest zastanawiająca, bo niezwyczajna na pokładzie samolotu w tej fazie lotu. Dowódca z zasady nie dziękuje załodze za wykonanie poleceń lub przekazanie informacji. Może w kabinie znajduje się osoba pełniąca wyższą funkcję w lotnictwie lub wyższa od niego stopniem. ARKADIJ SZURIN: – Nieco wcześniej, o 10:23, obcy mówi: "Panie kapitanie, czy jak już wylądujecie, czy ja mogę się spytać?". Co to jest?! Kabina odrzutowca czy szkolna klasa? Ktoś, kto dopiero co wydawał rozkazy, chce o coś pytać, coś wyjaśniać? Tylko jedno może tłumaczyć dziwaczne zachowanie obcego: że przechodził jakiś rodzaj szkolenia. Nie miał sprecyzowanej funkcji, lecz kapitan powierzał mu wyrywkowo różne czynności, by mógł je "zaliczyć". 10:38:58 – "Klapy 36" (kapitan) 10:39:00 – "Jadą" (nawigator) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Nawigator informuje drugiego pilota, że klapy wysuwają się zgodnie z poleceniem. W ciągu następnych 28 sekund nawigator informuje też o przygotowaniu kabiny do lądowania, że sterowanie przednim podwoziem jest włączone, podobnie jak mechanizacja skrzydeł. Pyta kolejno o położenie statecznika (kapitan odpowiada: "Minus 3"), zaciążacze przelotowe (kapitan: "Odłączone, świecą"), interceptory (kapitan: "Schowane, nie świecą"), reflektory (kapitan: "Włączone i wypuszczone"), podwozie (inżynier pokładowy: "Wypuszczone"), wentylatory kół (inżynier: "Włączone") i sterowanie przednim podwoziem (kapitan: "Włączone na 10"). Dokładnie o 10:39:28 nawigator mówi: "Dziękuję, karta zakończona". Samolot i załoga są przygotowani do lądowania. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku. Ale nie jest. Przygotowaniem samolotu do lądowania, sprawdzeniem wszystkich urządzeń według check-listy zajmują się nawigator i drugi pilot. To ich zadanie, bo dowódca w tym czasie zajmuje się pilotowaniem maszyny, utrzymywaniem parametrów, kontrolą pozycji. Tymczasem w przypadku prezydenckiego tupolewa check-listą zajmowali się nawigator i kapitan. Kto kontrolował lot? Czyżby anonimowy gość? Procedurę przygotowania lądowania przerywa informacja od kontrolera lotu, że samolot znajduje się 10 kilometrów od lotniska i ma właściwą pozycję ("101, odległość 10, wejście na ścieżkę") i dziwna uwaga obcego, który o godzinie 10:39:07 mówi: "Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do...". Trudno założyć, by obcy gość tłumaczył załodze, do czego służy mechanizacja skrzydła. A jeśli nie załodze, to komuś innemu, a to znaczy, że w kabinie mogła być jeszcze jedna osoba. 10:39:30 – "8 na kursie i ścieżce" (wieża) cd w następnym poście Odpowiedz Link
qte_r Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 13:04 cd z Newsweek`a 10:39:30 – "8 na kursie i ścieżce" (wieża) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Dokładnie w momencie zakończenia karty kontroler lotu oznajmił, że samolot znajduje się osiem kilometrów od lotniska i że jest na prawidłowym kursie lądowania i ścieżce zniżania. Niezrozumiałe jest, że pozycję samolotu podaje wieża kontrolna w sytuacji, gdy lotnisko nie ma na wyposażeniu ani radaru ścieżki podejścia, ani kursu lądowania. Takie informacje powinien przekazywać dowódcy nawigator. ARKADIJ SZURIN: – "Siewiernyj" to trudny, zaniedbany, stary wojskowy aerodrom. Procedura tego nie wymaga, ale wieża mogła ich ostrzec przed wąwozem. Zwłaszcza jeśli kontroler pozwala sobie na przejęcie roli nawigatora, informując kapitana, że idzie właściwie. Później zaś, że lądowanie jest możliwe tylko warunkowo. Taka informacja nie zastąpiłaby pomiarów urządzeń, ale załoga miałaby jakie takie pojęcie, z czym ma do czynienia. A tak nie miała. Leciała całkowicie na ślepo. Czy raczej ślepo wierząc przyrządom. 10:39:49 – "Podchodzicie do dalszej, na kursie i ścieżce, odległość 6" (wieża) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ:– Kontroler informuje, że samolot zbliża się do oddalonej od lotniska o sześć kilometrów dalszej radiolatarni bezkierunkowej (jest jeszcze bliższa, znajdująca się w odległości jednego kilometra od lotniska). I potwierdza, że samolot jest na właściwym kursie. Słychać dźwięk sygnalizacji przelotu nad radiolatarnią. W kabinie spokój, nie dzieje się nic, co mogłoby wzbudzić niepokój załogi. 10:39:52 – "Dalsza" (anonim) TOMASZ HYPKI: – To głos anonima, który pięć sekund później odzywa się ponownie, podając wysokość, na jakiej jest samolot: "400 metrów". Zaczyna się ostatnia minuta lotu. Załoga ma problem – w odległości sześciu kilometrów od pasa startowego samolot powinien być o 100 metrów niżej. 21 sekund później kontroler informuje załogę, że samolot znajduje się cztery kilometry przed lotniskiem i jest na właściwym kursie: "4 na kursie i ścieżce". Kapitan potwierdza, a dwie sekundy później nawigator informuje, że są na wysokości 300 metrów. Nadal o 100 metrów za wysoko. Cztery i pół sekundy później głos anonima podaje, a nawigator potwierdza, że są już na wysokości 250 metrów. 50 metrów w tak krótkim czasie to, jak mówią piloci, jazda windą w dół. Bardzo szybko. Prawdopodobnie autopilot próbuje szybko sprowadzić samolot na właściwą wysokość. W ciągu kolejnych dziewięciu sekund samolot schodzi, a właściwie spada, o kolejne 100 metrów. Załoga zachowuje spokój. ARKADIJ SZURIN: – Wchodząc na ścieżkę zniżania, samolot był wyważony. To znaczy, że jego przyrządy były ustawione tak, aby przy występujących strumieniach powietrznych zniżał się z określoną prędkością: trzy i pół metra na sekundę. W odległości nieco ponad kilometra od progu smoleńskiego pasa nadlecieli nad jar. Nad jarem, przez to, że w każdym wgłębieniu zalega cięższe zimne powietrze, nie było strumieni wznoszących. Samolot wleciał w dziurę powietrzną i stracił balans. Prędkość schodzenia wzrosła dwukrotnie – do ponad siedmiu metrów na sekundę. 10:40:41 – "100 metrów" (Anonim) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Wysokość podaje obcy, po chwili informację potwierdza nawigator. System TAWS wydaje polecenie: "Pull up" – "W górę". 100 metrów to wysokość graniczna, poniżej której załoga nie powinna schodzić, jeśli nie widzi lotniska. Nie ma informacji o widoczności lotniska, nie ma polecenia "Lądujemy", ale nie słychać też rozkazu odejścia na drugi krąg. TOMASZ HYPKI: – Tu widać, że uczestnictwo osoby spoza załogi w wykonywaniu procedur mogło przeszkadzać w lądowaniu. Jeśli choćby podaje wysokość, to po nim powtarza to nawigator. O tych dziwacznych "dziękuję" czy "przepraszam" nawet nie wspomnę. To są ułamki sekundy, ale mają ogromne znaczenie, bo przy takiej prędkości rzeczywistość – na przykład wysokość – zmienia się błyskawicznie. 10:40:48 – "100" (nawigator) ARKADIJ SZURIN: – Mają pułap 100 metrów. Zgodnie z informacjami z wieży, jeśli nie widzą lotniska, nie powinni kontynuować schodzenia. Czas poderwać maszynę w górę. Mają 10 sekund do uzyskania ciągu przez silniki. Nie wolno schodzić niżej. TOMASZ HYPKI: – Zniżanie samolotu poniżej bezpiecznego poziomu 100 metrów było wyraźnie zamierzone. Tak samolotem kierował pilot. Gdyby był to efekt awarii maszyny i samolot opadałby wbrew intencji załogi, to nie byłoby tak spokojnego odliczania, słyszelibyśmy zdenerwowanie załogi. Tu spokojnie podaje się krok po kroku coraz mniejsze wysokości. Załoga kontynuowała lądowanie, łamiąc elementarne przepisy bezpieczeństwa. 10:40:50 – "Odchodzimy" (drugi pilot) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – To jest moment, kiedy wszyscy musieli zrozumieć, że są bardzo nisko. Lotniska nie widać, więc jedynym wyjściem jest odejście na drugi krąg. Wszyscy wiedzą, że zanim automatyczny pilot wyrówna lot i zacznie się wznoszenie, samolot straci jeszcze 50 metrów, bo taka jest charakterystyka lotu tupolewa. Są spokojni, bo wierzą, że mają nadal w zapasie co najmniej 30 metrów. Nie wiedzieli, że samolot jest w jarze, dużo niżej, niż wskazują instrumenty. Do pasa startowego mają ponad kilometr. Autopilot, który przez cztery sekundy odczytywał równą wysokość 100 metrów, pogłębił opadanie, ponieważ obniżało się dno jaru, a wysokościomierz radiowy podawał wciąż tę samą wysokość. ARKADIJ SZURIN: – W końcu postanowili przerwać lądowanie. Tylko dlaczego komendę wydaje drugi pilot? Może to odruch. Instynkt. Może on pierwszy zrozumiał, co się dzieje. Czy ktoś wykonał komendę? Jeśli tak, to musieli raptownie przejść do reżimu startowego. Dodali gazu, by poderwać maszynę. Tu-154 potrzebuje 10 sekund, by silniki rozpędziły płatowiec do prędkości, przy której można go poderwać w górę. Potrzebowali 10 sekund, by przeżyć. 10:40:54 – "Kontrola wysokości, horyzont" (wieża) Płk PIOTR ŁUKASZEWICZ: – Wieża nakazuje przerwać zniżanie i doprowadzić do lotu poziomego. Nie widzi na swoich radarach samolotu, bo ten jest poniżej poziomu lotniska i poniżej zasięgu wiązki radiolokacyjnej. W tej samej sekundzie, niemal jednocześnie, nawigator podaje kolejną wysokość: "20". W tym momencie, w odległości kilometra od pasa, samolot powinien znajdować się na wysokości około 80 metrów. Był na 20. Nagle słychać sygnał, który przypomina odłączenie autopilota. Niewykluczone, że jeden z członków załogi postanowił przejść na sterowanie ręczne. Kto? Nie wiadomo. Ale było już za późno. ARKADIJ SZURIN: Gdyby nie zaczepili skrzydłem o drzewo, byliby uratowani. Padła komenda "Odchodzimy", a 14 sekund później wszystko umilkło. Zabrakło im pięciu sekund. 10:40:59-10:41:04:06 – Odgłos zderzenia z drzewami.. Odpowiedz Link
sevenseas Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 13:53 I jak ladnie historyjka sie nam "skleila". Tylko jesli - "W końcu postanowili przerwać lądowanie. Tylko dlaczego komendę wydaje drugi pilot? Może to odruch. Instynkt. Może on pierwszy zrozumiał, co się dzieje" - to dlaczego nie nacisnal przycisku "uchod" (go around) , a autopilot zostal wylaczony 3sek przed uderzeniem, co? CALY TEN ARTYKUL JEST JAWNA MANIPULACJA. Ale uwiezy kazdy ktory nie sledzil calej sprawy, a przeczyta sobie Newsweeka. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 21:54 To wspanialy wywiad! Interesujace rzeczy mowi ten pan. Cytuje to, co szczegolnie zwrocilo moja uwage: "Natomiast wspólne z Rosjanami ogłoszenie już pierwszego dnia po katastrofie, że zawinili polscy piloci, było na pewno błędem śledczych. A potem, jak Rosjanie już znaleźli skrzynkę FDR, z której na pewno wynika, co się faktycznie stało, to bali się ją ujawnić, żeby się nie skompromitować. I to mówię zarówno o Rosjanach, jak i Polakach. Zresztą zawsze wszystkim na rękę jest obwinić nieżyjących i dlatego upublicznili tylko transkrypcję CVR, a FDR jest utajnione." Czytałem tę transkrypcję i z całym przekonaniem muszę powiedzieć, że 10 kwietnia polscy piloci Tu-154M walczyli do końca, próbowali sterować samolotem. Tam są zarejestrowane dźwięki autopilota, dźwięki, że został wyłączony we wszystkich trzech kanałach automatycznego sterowania – a są to: stabilizator, automat ciągu i kanał podłużny w Tu-154. Widziałem wypowiadającego się w telewizji kontrolera lotów – płk. Pawła Plusnina, który oświadczył, że on wydawał polecenia załodze, a ona go nie słuchała i próbowała siadać. To niebywałe! Nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby po katastrofie wypowiadał się kontroler lotów. A po wtóre, w transkrypcji CVR nie ma zarejestrowanego tego, co on mówił, czyli że kazał pilotom coś wykonać, a oni go nie słuchali. Tam przecież nie ma w ogóle takich fragmentów. Plusnin twierdził też, że polscy piloci nie znali rosyjskiego, a przecież w transkrypcji z nagrania nie ma żadnego błędu językowego pilota. On mówił po rosyjsku tak, jak się mówi, i do tego płynnie. Dla mnie najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy była usterka elektroniki pokładowej. według czarnej skrzynki czas ustania zapisu to 10:41, a samolot kilka sekund przed katastrofą ściął przewody linii wysokiego napięcia – było to o godzinie 10:39. Przy czym ten drugi czas jest bezwzględny, bo pochodzi z serwera komputerowego elektrowni atomowej. A więc w systemach pokładowych musiał być ustawiony zły czas. Źródłem czasu jest deszyfrator centralny, a więc system analogowy, którego zegar taktuje i wyznacza gradient czasu dla czarnych skrzynek, a ten czas jest identyczny jak wszystkich innych systemów pokładowych. To dodatkowo świadczy o tym, że remont w Samarze mógł być źle wykonany i zawiodła nie tylko kompatybilność urządzeń, ale źle je podłączono. Jeżeli system pomiaru czasu w samolocie taktował o 2 minuty z opóźnieniem, mogło to mieć niesamowite konsekwencje, szczególnie pod względem elektroniki, działalności systemów różnicowych nawigacji lotniczej, transpondera łączności i innych urządzeń. Stąd samolot miał tak wiele awarii elektroniki i nawigacji po tym remoncie. Jak już wspomniałem, moim zdaniem, ta katastrofa była tylko kwestią czasu. I właśnie to będzie chciała ukryć strona rosyjska. A Polacy też z jakichś względów działają tak, jakby nie chcieli poznać prawdy, a wręcz przeciwnie. Mają przecież dane z polskiej czarnej skrzynki ATM-QAR, czyli rejestratora szybkiego dostępu, które odczytali, ale ich nie ujawnili. Czyli nie chcą ich ujawnić, bo zburzyłoby to już wypracowaną tezę o błędzie pilotów. Odpowiedz Link
lastboyscout1 Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 22:14 Dla mnie najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy była usterka elektroniki pokładowej. Uuuuuuu ! Rodzi sie nam nowa wersja. Skoro internauci obronili zaloge to stosujemy klasyke pod nazwa: zlosliwosc rzeczy martwych. A do tego jakie fajne brednie: czas analogowy wiec zly bo teraz cyfrowy jest dobry (to niby czemu dotychczas samoloty nie spadaly uzywajac czasu analogowego?) OK, nawet gdyby uznac za prawde powyzsze absurdy to jeszcze raz potwierdza to moja teze, jezeli to Rosjanie tak reperuja samoloty to bardzo zle ale jezeli polskie sluzby pozwalaja zabijac polskiego prezydenta i generalicje na tak naprawionych samolotach to nie sa sluzby a banda idiotow albo to jeszcze gorzej: to nie sa polskie sluzby ! Odpowiedz Link
sevenseas Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 22:24 "Skoro internauci obronili zaloge to stosujemy klasyke pod nazwa: zlosliwosc rzeczy martwych". Ziarenko po ziarenku, moze to jednak elektronika? A moze oskarzymy kontrolera z wiezy? W zaleznosci od rozwoju wypadkow JESTESMY PRZYGOTOWANI NA KAZDY SCENARIUSZ. Odpowiedz Link
lastboyscout1 Re: Interesujący wywiad : 09.08.10, 22:29 A moze oskarzymy kontrolera z wiezy? Nie, kontrolera nie bo kontroler jest rosyjski. Odpowiedz Link
wioocha Re: Interesujący wywiad : 10.08.10, 01:57 sevenseas napiasł:, lastboyscout1 napisał: [...] Właśnie, nowa zagwozdka. Zwłaszcza gdy ma się świadomość działań na polu propagandy i dezinformacji w temacie katastrofy, co (poza cennymi spostrzeżeniami na tym forum) ładnie wyłożył Aleksander Ścios tu: bezdekretu.blogspot.com/2010/05/anatomia-dezinformacji-1.html i tu: bezdekretu.blogspot.com/2010/05/anatomia-dezinformacji-zakonczenie.html Wciąż jednak gdzieś mota mi się po głowie myśl, którą konkretniej rozwinął Marucha w swoim miejscami kontrowersyjnym tekście marucha.wordpress.com/2010/07/12/usa-izrael-kontra-rosja-cia-mossad-kontra-fsb-kgb/ Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Interesujący wywiad : 11.08.10, 10:48 > Wciąż jednak gdzieś mota mi się po głowie myśl, którą konkretniej rozwinął > Marucha w swoim miejscami kontrowersyjnym tekście Sorry, ale protokoły mędrców Syjonu to dla mnie równie mocne źródło co channelingi Kasjopejan. W ogóle wszelakie dociekania motywu to gra w durnia. Bez problemu można ułożyć taki wywód wskazując dowolne losowo wybrane dwa kraje jako te, które mogły mieć jakiś interes w katastrofie. A że głodnemu chleb na myśli to wszystkie nazwakrajufoby dobierają sobie fakty i wydarzenia do teorii. I tyle. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: Interesujący wywiad : 10.08.10, 08:47 Szczególnie interesujące jest to, że można rozpoznać płynną mowę czytając jej zapis. Również ciekawa jest postać samego autora. Konstruktor, oblatywacz... Słowem - odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Ciekawe czy taka osoba w ogóle istnieje? Odpowiedz Link
patchinko Re: Interesujący wywiad : 12.08.10, 12:06 Nie jest to może bezpośrednio związane z katastrofą ale jest jednym z wielu faktów które mogłyby być jakoś powiązane: konflikty.wp.pl/kat,1020223,title,Czekali-na-rozkaz-z-Moskwy-by-zabic-prezydenta,wid,12563127,wiadomosc.html?ticaid=1ab0b&_ticrsn=3 Odpowiedz Link
dirloff Re: Interesujący wywiad : 12.08.10, 15:34 > Nie jest to może bezpośrednio związane z katastrofą ale jest jednym z wielu > faktów które mogłyby być jakoś powiązane: Otóż jak najbardziej jest. Dobrze ukazuje paletę operacyjnę Kremla i potencjał Specnazu. Kaczyński w swoich czynach był o wiele grożniejszy dla Rosji niż Saaka. Niezależnie od wydarzeń gruzińskich i rajdu prezydentów w celu poparcia/obrony Gruzji, który urządził prezydent Polski. Możliwe, że ten czyn przelał putinowską czarę goryczy... Warto tu przytoczyć relację - póżniej już "wygładzona" - Kraśko: el.ohido.siluro.salon24.pl/ synteza.salon24.pl/213424,tvs-elitarne-jednostki-gru-zabezpieczaly-katastrofe chlodnyzolw.salon24.pl/171119,film-z-miejsca-katastrofy-temat-tabu blogmedia24.pl/node/30535 lubczasopismo.salon24.pl/seawolf/post/213424,tvs-elitarne-jednostki-gru-zabezpieczaly-katastrofe PS. Warto przejrzeć także fora pod tymi wpisami. Jak się okazuje, Specnaz, Witiaż i inne specjalne jednostki uderzeniowo-dywersyjne GRU dysponują niezależnym, własnym lotnictwem operacyjnym, np. samolotami Ił-76MD i ciężkimi helikopterami transportowymi... Tak, tak, tymi rozpatrywanymi w kontekście katastrofy... Odpowiedz Link
przycinek.usa Czesi watpia w wypadek 25.08.10, 18:23 Jeden ze znanych czeskich publicystów Karel Penkava w swoim artykule dla gazety "EU Portal" zadaje pytanie, dlaczego - pomimo upływu już blisko pięciu miesięcy od katastrofy pod Smoleńskiem - wciąż nie znamy żadnej odpowiedzi przybliżającej nas do prawdy o przyczynach tragedii. W artykule "Niepewność w sprawie smoleńskiej tragedii. Czy Rosjanie mają na swoim sumieniu zamordowanie Polaków?" Penkava wyraźnie podkreśla, że wiele faktów podważa wiarygodność strony rosyjskiej co do chęci wyjaśnienia przyczyn tego wypadku. "Niektóre z ujawnionych faktów już po tragedii z udziałem prezydenckiego samolotu budzą poważne wątpliwości co do gotowości i chęci Rosjan do współpracy" - pisze we wstępie artykułu czeski dziennikarz. Przytacza informacje (podane i opublikowane niemal przez wszystkie polskie media) pochodzące od por. Artura Wosztyla, pilota Jaka-40 wcześniej lądującego na smoleńskim lotnisku. Mówił on wówczas, że przysłuchując się rozmowie między rosyjską wieżą kontroli lotów a polskim samolotem rządowym, usłyszał polecenie ze strony kontrolerów, aby piloci Tu-154 obniżyli pułap lotu do ok. 50 metrów. Wosztyl zaznaczał, że wieża wydała takie polecenie pomimo pełnej świadomości faktu, iż tuż przed lotniskiem znajduje się głęboki na 60 metrów jar. To, co zaciekawia czeskiego publicystę, to fakt pominięcia tej rozmowy w stenogramach z zapisów czarnych skrzynek przekazanych polskiemu rządowi przez rosyjskich śledczych. To, co również budzi szczególny niepokój Penkavy, to fakt śmierci kilku osób, które zajmowały się obserwacją i badaniem przyczyn tragedii. Przytacza tu m.in. zagadkowe wypadki samochodowe prof. Marka Dulinicza - szefa ekipy archeologów, którzy mieli udać się do Smoleńska, czy Krzysztofa Knyża - operatora telewizyjnego, wieloletniego korespondenta z Rosji. Podobny los, jak zauważa Penkava, spotkał także nowo mianowanego przewodniczącego polskich protestantów, bp. Mieczysława Cieślara. Jak zaznacza publicysta, wyjątkowo dziwne jest również zachowanie premiera Polski Donalda Tuska, który zdecydował się powierzyć śledztwo w tej sprawie Moskwie. Dziennikarz przypomina, że szef rządu w ogóle przy tym nie rozważył możliwości powołania międzynarodowej komisji, która mogłaby zająć się badaniem tej tragedii, tym samym lekceważąc wolę co najmniej 50 tys. osób, które podpisały się pod petycją wzywającą władze do powołania takiego właśnie międzynarodowego organizmu badawczego. Jak zauważa Penkava, opinia publiczna w Czechach ma małe szanse, aby otrzymać pełne informacje na temat tej katastrofy. Zaznacza, że większość informacji dotyczących tej sprawy przytaczanych przez czeskie media pochodzi "z lewicowo-liberalnej 'Gazety Wyborczej'", która wszystkich próbujących dociekać prawdy o katastrofie nazywa "głupimi katolikami", "nieudacznikami rozgoryczonymi tym, że Kaczyński przegrał wybory". Czeski dziennikarz wyraża głęboki żal, że główne media w Polsce nie są w stanie uczciwie odnieść się do tego śledztwa. Ze smutkiem stwierdza, że jedyne co robią, to przedstawiają Polaków jako oszołomów, zwolenników teorii spiskowych, podczas gdy w ich opinii, wszystko jest już jasne. Łukasz Sianożęcki www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=sw&id=sw12.txt Odpowiedz Link
lastboyscout Co sie wydarzy za 5 lat? 25.08.10, 19:20 Niesamowite ale wreszcie ktos z widowni WRESZCIE zabiera glos, w dodatku tak odwazny. Europa, NATO, Unia oczywiscie milcza ... Czyzby jednak powtorka z historii? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Co sie wydarzy za 5 lat? 26.08.10, 01:42 Polacy w Polsce czekaja na zagranice, aby moc bezpiecznie powtorzyc zagraniczna opinie o katastrofie, bez wywolywania zlego wrazenia i narazenia sie na oceny o spiskowej teorii. U nas sa tacy, co po katastrofie z 9/11 trafili z krytyka nawet do TV i gazet, jak na przyklad ten mlody czlowiek trafil do FOX News i mial okazje poklocic sie z O"Reillym: www.youtube.com/watch?v=5UGHuPcz3ss Osobiscie jestem zdumiony postawa rodzin ofiar w Polsce. Widocznie w Polsce tak juz jest, ze jak komus stanie sie krzywda, to sie spuszcza uszy po sobie, wzrok na bruk i dominuje instynt ucieczki. Zwlaszcza w starszym pokoleniu nawyklym do uleglosci i posluszenstwa. W tym dzisiejszym artykule w GW pisza, ze nie ma ksiazki eksploatacyjnej z tego TU154, a przeciez wczesniej byla informacja, ze przed wylotem ekipa przyjaciol radzieckich naprawiala usterke sterowania. Czyzby tam byl jakis slad w tej ksiazce? Awaria? Winni radzieccy technicy, a nie dzielny pilot z malym nalotem? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8293926,Wsrod_materialow__ktore_przedstawi_MAK__nie_ma_ksiazki.html Tak czy inaczej mamy katastrofe i nie mamy sledztwa. To dosyc interesujaca sprawa. Nie przypominam sobie takiej sytuacji. Nic takiego nigdy sie nie przydarzylo. Polska jak zwykle jest wyjatkowa. Wyjatkowo sie dajecie wyruchac. A dziennikarze oczywiscie bezczynnie w tym uczestnicza jako czwarta wladza. (Po kosciele, wojsku, policji i "rzondzie" - oczywiscie) Piekne macie wladze w Polsce. Piatka z plusem. Odpowiedz Link
przycinek.usa papiery sa, kokpitu niet 26.08.10, 23:32 wtemaciemaci.salon24.pl/222328,dymiacy-nagan-a-papiery-pokladowe-tupolewa Cytat: "Podobno Rosjanie oddali Polsce papiery z pokładu rozbitego pod Smoleńskiem Tupolewa. Pokładowej książki serwisowej w tych papierach naturalnie nie ma i nie będzie. Wszystkie merdia się nad tym bez końca rozwodzą. Mało kto rozwodzi się natomiast nad faktem, że większość tych papierów jest normalnie przechowywana w kokpicie, przy stanowiskach nawigatora i technika pokładowego, bo muszą być pod ręką. A kokpit, jak wiadomo, znikł z powierzchni planety bez śladu i bez słowa." dam tez link do posta dot. Litwinienki, bo wiaze sie z tematem, ale nie na tyle, aby wklejac calosc tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,115787887,115787887,Internetowe_prostytutki.html Odpowiedz Link
przycinek.usa film z satelity ?!! Sugestie o wspoludziale Tuska? 27.08.10, 00:43 Wiemy, z artykulu w NCzasie, ze sa podobno jakies ruskie zdjecia, ktorych nikt nikomu jeszcze nie pokazal, a teraz tutaj znalazlem ciekawy artykul, w ktorym pisze, ze w Warszawie sa podobno jakies amerykanskie zdjecia, ktore pokazuja Tu-154 jak wybucha w powietrzu. To jak jest prosze panstwa z tym filmem? Jest czy go nie ma? Kto go ma i czy moze wrzucic link do watku, prosze? Koledzy z Warszawy? Pomozecie? Bo jesli "zatacza coraz szersze kregi", to znaczy, ze ktos to musi miec. Musi to miec jakis dziennikarz. Dawac to. cytat: "Zdaje się, że wiedza o prawdziwym filmie z amerykańskiego satelity szpiegowskiego, na którym wprost widać, jak potężny wybuch wprost rozrywa kadłub polskiego Tu-154M na strzępy (jest to seria zdjęć, a nie pojedyncza klatka), jak i o tym, że film ten jest już w Warszawie - zatacza coraz szersze kręgi. Być może dlatego Tusk, jakby czując niebezpieczeństwo, zaczyna twardszy kurs wobec Rosjan… Tak często bywa wśród wspólników zbrodni - gdy już wiadomo, że dokonano zbrodni, jeden szykuje się do zwalenia winy na drugiego. I vi-ce-versa." www.prokapitalizm.pl/kto-wie-i-kto-wiedzial.html "Bombę izowolumetryczną jak i urządzenie blokujące stery samolotu i po otwarciu klap podwozia uniemożliwiające mu wzbicie się do góry - można było zainstalować tylko w Warszawie" Czy wy widzicie, co oni tu napisali? Ja nie twierdze, ze wierze, ze to jest prawda, ale jesli tylko poczatek jest prawda, czyli jesli jest prawda, ze sa zdjecia, to kwestie sledztwa, badania, pisania listow do Ameryki, modlenia sie i apele sa o kant dup rozbic. Caly ten watek traci sens. Bo wtedy sprawa jest jasna. Pytanie tylko KTO ostatecznie winny, ale to juz tez pewnie wyplynie. Odpowiedz Link
przycinek.usa artykul Gene Poteat i gdzie zdjecia? 27.08.10, 01:13 tutaj jest kopia artykulu o ktorym wspomina sie w tej notce wyzej: smolensk-2010.pl/2010-06-16-evidence-tragic-polish-flight-was-no-accident.html W tym artykule jednak nie ma nic konkretnego i nalezy wobec tego zadac pytanie, kto i po co miesza taka ilosc informacji z ta informacja o rzekomych zdjeciach z satelity. Wiec tutaj konkluzja, ze jesli te zdjecia sa, to warto temat drazyc i drazyc. Jesli jednak tych zdjec nie ma, to cala sprawa jest bez sensu i tylko zajmuje niepotrzebnie czas. Odpowiedz Link
dirloff Re: papiery sa, kokpitu niet 27.08.10, 00:53 To jest już prawdziwa groteska - czym bardziej się zagłębiamy w sprawę, tym narasta ilość wątpliwości i podejrzeń, zamiast wyjaśnień, racjonalizacji i zamykania poszczególnych spraw, wątków, szczegółów. Śledztwo strony polskiej dryfuje, czasem humorystycznie pobrzękując w stylu tego wyjazdu do Rosji po n-te zgranie materiału z czarnej skrzynki... Kreuje się kolejne hucpy medialne w stylu "już, już mamy przełomowe i zapewne wyjaśniające wydarzenie materiały", po czym sprawa ucicha, vide te 11 tomów przekazywane nam kilkukrotnie, hehe, nowy filmik który nie zaistniał w rzeczywistości, czy ta księga serwisowa. Kłamstwa Kopacz i Boniego w sprawie sekcji zwłok i przekopania gruntu są ewidentne, podane mediom wręcz na tacy. Dziwię się, że jeszcze nikt podał tego do prokuratury/sądu bądż przynajmniej nie założył Kopacz sprawy cywilnej. Dryf trwa, jego ordynarność narasta, mainsttream milczy, a stawiających trudne pytania etykietkuje się logiem "oszołomstwa". Tu jednak samostnie pojawia się kluczowe pytanie: czy to dryf bezwładu, czy sterowany, w pełni kontrolowany? Awans generalski dla Parulskiego, tuszowanie kwestii satelit i nasłuchu wywiadowczego, ciągły brak profesjonalnej analizy audio-wizualnej filmiku Koli, cisza o keyloggerach ulokowanych w rządowym samolocie, emancypacja byłych funkcjonariuszy WSI, nieprzjemna relacja na linii Obama- Tusk/USA-Polska i narastająca fraternizacja polskiego rządu z putinowską Rosją(i osłona medialna zapewniona temu przez niektóre media) - zmuszają zainteresowanych sprawą do snucia podejrzeń budzących prawdziwą grozę... predatorxl.salon24.pl/170615,niepokojace-fakty forum.gazeta.pl/forum/w,17007,115726704,115746664,Re_Polska_swiatowym_lemingiem_numer_1_.html PS. W NDz pojawiają się kolejne doniesienia o mundurach polskich generałów pozbawionych dystynkcji, orzełków. Pamiętam, że coś takiego czasem robili sowieccy siepacze, chcąc upokorzyć polskich oficerów, przy mordowaniu ich. Zresztą tak robili i robią siepacze na całym świecie. Oczywiście, mogli najnormalniej na świecie ukraść sobie, na pamiętkę, budzi to jednak niepokój... www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100825&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link
dirloff ważne linki... 27.08.10, 01:06 1. O owej fraternizacji: www.tvn24.pl/12690,1670637,0,1,lawrow-na-naradzie-polskich-ambasadorow,wiadomosc.html 2. Pewne jakby kompendium zebranych materiałów i doniesień o katastrofie czy zamachu smoleńskim. Polecam: www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297&sid=f288fee9f9cc08d796cd159384951927&start=190 3. O dziwnym tekście umieszczonym w sieci przez prof. Kużniara, znanego ze swojej antyamerykańskiej postawy, a będącego nowym doradcą prezydenta Komorowskiego: alexirin.wordpress.com/2010/08/19/prorok-prezydenta/ Odpowiedz Link
przycinek.usa interesujaca opinia n/t symulacji lotu 08.09.10, 08:13 to doprawdy interesujace: ndb2010.salon24.pl/226768,eksperyment-gra-czy-sprzezenie-zwrotne-wokol-smolenska Nie zgadzam sie ze wszystkimi sugestiami ale poczatek jest bardzo ciekawy. Odpowiedz Link
przycinek.usa i inna opinia, ktora wiaze sie z poprzednia 08.09.10, 08:37 ndb2010.salon24.pl/226323,czy-komisja-mak-zaprzecza-wiarygodnosci-stenogramow i co myslicie? Interesujace, prawda? To jest faktycznie dziwna sprawa. Odpowiedz Link
przycinek.usa autor filmu z miejsca katastrofy? 08.09.10, 09:30 polskijuzniema.salon24.pl/225413,autor-filmiku-z-katastrofy-horrendalne-klamstwo-mediow fragment: (...) Popularny dziennik „Fakt” publikuje wywiad z tym samym człowiekiem – że jest to podobny człowiek widać na zdjęciach, każdy może sprawdzić w internecie tu: www.fakt.pl/Tupolew-plonal-na-moich-oczac... i tu: www.tvn24.pl/-1,1660712,0,1,nie-widzialem... Może i byłoby to potwierdzenie, że tvn faktycznie zrobił wywiad z właściwym gościem TYLKO, ŻE W DZIENNIKU „FAKT”, TEN SAM GOŚĆ WYSTEPUJE JAKO WŁADIMIR IWANOW, A W TVN JAKO WOŁODIA SAFONIENKO ! ! ! I to jeszcze nie wszystko. W innym popularnym dzienniku dwa tygodnie temu podano, że autora filmiku prokuratura właściwie nie zna i dopiero go szuka. www.se.pl/wydarzenia/kraj/kto-nakrecil-fi... (link do informacji na stronie Superexpressu) Że tak powiem sobie po młodzieżowemu – jaja nie z tej ziemi. Gdyby wierzyć mediom no to trzeba by uznać, że gość, który nagrał filmik jest jedynym człowiekiem na świecie, który nie słyszy strzałów na własnym filmiku, zapewnia o tym w mainstreamowej stacji, a potem zmienia nazwisko, by dać wywiad do mainstreamowej gazety. Po dwóch miesiącach okazuje się natomiast, że gość w ogóle nie istniał. Nie istniał tak samo, jak nie istniały strzały na filmiku! Program Sekielskiego i Morozowskiego, aż woła do wszystkich niezależnych i niepoprawnych obywateli: „Teraz Wy”. Tekst opublikowany w ostatnim numerze WARSZAWSKIEJ GAZETY Istnieją możliwości: - zupełna i rażąca niekompetencja mediów (w razie czego to właśnie będzie wytłumaczenie) - agenturalna działalność w celu uspokojenia nastrojów - autor filmiku ma manię prześladowczą i zmienia nazwiska - ktoś sobie z nas robi jaja i chce, żebyśmy się dziwili Jeśli jest to prymitywna propaganda i manipulacja, to znaczy, że bezczelność mediów przeszła kolejną granicę. W przypadku morderstwa ks. Popiełuszki nikt nie odnajdywał świadków nieszcześliwego wypadku... Odpowiedz Link
przycinek.usa Kradzież akt z komitetu śledczego w Moskwie 08.09.10, 10:19 Kradzież akt z komitetu śledczego w Moskwie pluszaczek.salon24.pl/224243,kradziez-akt-z-komitetu-sledczego-w-moskwie Odpowiedz Link
przycinek.usa kaczynski-wywiad 08.09.10, 10:23 pluszaczek.salon24.pl/225457,katastrofa-tu-154m-jaroslaw-kaczynski-wywiad-dla-blogpress Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Kradzież akt z komitetu śledczego w Moskwie 17.09.10, 07:29 FAKT pisze o wlamaniu. Uwaga. To byla tylko kradziez kamery i telewizora, sztuk jeden. Ale zlodzieje szukali bardzo dokladnie, bo jak podano - otwarto 18 gabinetow i 25 sejfow. He he he he he he. Oczywiscie nic nie zginelo. He he he he. www.fakt.pl/Wlamanie-do-akt-smolenskich-Ktos-otworzyl-sejfy-,artykuly,81043,1.html Odpowiedz Link
leny20-4-7 uniwersalne przeslanie powiazane z 9/11 09.09.10, 17:34 w watku Naukowe dowody zniszczenia WTC przez osoby trzecie Autor: przycinek.usa 19.12.08, 03:37 zalikowalem tę wypowiedz/rozmowe: www.youtube.com/watch?v=Gm6_X9LHXN8&feature=related wklejam ja rowniez tutaj z dwoch powodow zaslyszanych tamze: 1. jesli tysiac czy dwa tysiace obywateli wlasnego kraju nic nie znacza w domniemanej rozgrywce mocarstw to tym bardziej nie ma duzego znaczenia jakas grupa dygnitarzy z kraju satelickiego. 2. "kazde wydarzenie tego typu staje sie łupem propagandy i potrzeba czasu aby prawda dotarla do zainteresowanych" Wołoszanski 2009. ps. disklamer: nie wiem co doprowadzilo do katastrofy, tym bardziej nie lansuje zadnej tezy wyjasniajacej. Odpowiedz Link
przycinek.usa maja zabezpieczyc wrak, ale... 10.09.10, 05:59 www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-przeciaga-sie-sprawa-zabezpieczenia-wraku-tupolewa,nId,296485 Odpowiedz Link
przycinek.usa symulacja podejscia 10.09.10, 06:35 znalazlem ten interesujacy rysunek: kozidryngiel.files.wordpress.com/2010/06/mak2.jpg Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: symulacja podejscia 15.09.10, 02:24 Moim zdaniem, niedokładna jest ta rekonstrukcja i trochę myląca. Problem z rekonstrukcją jest taki, że żeby odfiltrować poprawnie rzeźbę terenu z wyników pomiarów wysokości nad gruntem za pomocą radiowysokościomierza, to trzeba dość precyzyjnie odtworzyć położenie poziome w funkcji czasu. To jest możliwe (są np. sygnały markerów radiolatarni), ale troszkę niedokładne. Jeden pasjonat, tu: forum.gazeta.pl/forum/w,1157,114023958,114043614,Z_rysunkow_wychodzi_kontrolowane_zejscie_w_strone.html (trzeba wejść w linki) się przyłożył i bardzo przyzwoicie to opracował. Wyszła mu, w granicach błędów, całkiem prosta trajektoria opadająca aż do wysokości 20 metrów. Mnie rekonstrukcja wyszła tak samo, całkiem niezależnie (nawet sporo wcześniej) widziałem też przynajmniej 4 staranne rekonstrukcje innych autorów, dające ten sam wynik. Wygląda to tak, jak gdyby do momentu zobaczenia ziemi (20-30 metrów) samolot leciał dość stromo (prędkość pionowa opadania 7 m/s, dwa razy za dużo) prosto na bliższą radiolatarnię. Na autopilocie. Kiedy zobaczyłem po raz pierwszy ten wykres (mój, nie Absurdella), to przyszło mi do głowy, że piloci spali, albo mieli jakąś dokładną automatyczną, satelitarną nawigację, klasy ILS, tylko źle nastawioną. Ale to są tylko powierzchowne impresje. Odpowiedz Link
przycinek.usa Wiktor Bater 15.09.10, 09:11 ciekawe. a o co chodzi z tymi rewelacjami Wiktora Batera? podobno cos widzial, ze MAK podobno obwinia wieze, a w tej wiezy byl przeciez gosc z FSB. Wiesz cos? Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Wiktor Bater 16.09.10, 03:04 O Baterze wiem tyle, że jako bodaj pierwszy podał przybliżoną dobrą godzinę katastrofy i miał film(y). A poza tym nic wiarygodnego, tylko jakieś urywki z tego, co powszechnie znane. To, że w wierzy był oficer z FSB wydawało mi się już oficjalnie potwierdzone, wydaje mi się nawet, że polska prokuratura chciała go chyba przesłuchać. To wygląda na normalną sprawę, że ktoś ze służb był w wieży kontrolnej z takiej okazji. Obwinianie kontroli lotów: nie wiem nic o obwinianiu, ponoć MAK przekazał zapis dźwiękowy rozmów w wieży (kopię). Ponadto, jest sprzeczność między wywiadem kontrolera, wczesnymi informacjami (o zniechęcaniu do lądowania) a stenogramami. Wieżę obwiniała załoga JAK-a, Muś i Wosztyl, którzy utrzymywali, że wieża zalecała by schodzić na wysokość 50 metrów. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wiktor Bater 16.09.10, 20:26 Przeczytalem kilka opinii w internecie, ze podobno byly jakies informacje tego faceta w mediach, ze on ma jakis dokument, ktory wyszedl z MAK, gdzie pisze, ze MAK obwinia wieze. To tyle. Odpowiedz Link
przycinek.usa wazne 10.09.10, 07:36 www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100909&typ=po&id=po01.txt to bardzo wazne zapewnienie. Jesli jest prawda, a zakladam, ze to prawda, to powinny o tym pisac inne gazety. Dlaczego nie pisza? Odpowiedz Link
przycinek.usa komentarz Kataryny i art w NDz 13.09.10, 18:58 dobry komentarz Kataryny (z lipca): kataryna.blox.pl/2010/07/Luka-po-panstwie.html Ciekawy artykul z sierpnia: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100821&typ=po&id=po02.txt Odpowiedz Link
przycinek.usa Bronisław Wildstein i prof. Andriej Iłłarionow 13.09.10, 20:43 przeczytalem komentarze dot TV programu Wildsteina i wypowiedzi rosyjskiego bylego doradcy Putina. Wprawdzie nie widzialem oryginalu, ani nie czytalem Rzepy, ale wydaje mi sie, ze najlepiej jest to podane w skrocie w tym komentarzu: ludzki.salon24.pl/228400,rosyjski-ekspert-stenogramy-sfalszowane To bardzo dobra kompilacja. Ciekawy jestem waszych opinii. Inne opinie: pluszaczek.salon24.pl/228397,tvp1-bronislaw-wildstein-przedst-rodziny-ofiar-o-sledztwie aman.salon24.pl/228663,wielka-czystka-lat-30-tych-wielka-katastrofa-smolenska antydziad.salon24.pl/228657,polski-watek-zbrodni-smolenskiej-zawiadomienie Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Bronisław Wildstein i prof. Andriej Iłłariono 14.09.10, 02:21 Wreszcie udalo mi sie ten wywiad obejrzec, podaje linki osobno, poniewaz z jakiegos technicznego powodu nie chcialy dzialac w tej wypowiedzi zalinkowanej poprzednio. www.youtube.com/watch?v=IEEflxyJYL8 www.youtube.com/watch?v=2I4aG40n8Wg Naprawde warto obejrzec. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Bronisław Wildstein i prof. Andriej Iłłariono 14.09.10, 02:41 kolejne filmy warty obejrzenia: superwizjer.onet.pl/36860,kontroler-lotow-ze-smolenska_-czy-kogos-sie-boi_,aktualnosc.html superwizjer.onet.pl/37225,smolensk_-co-sie-dzialo-w-36_-pulku_,aktualnosc.html Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Bronisław Wildstein i prof. Andriej Iłłariono 14.09.10, 13:26 U mnie nie dziala Odpowiedz Link
przycinek.usa cierpliwosci 14.09.10, 18:34 Tak, z tym wywiadem jest cos technicznie nie tak. Wprawdzie komentarze sa dosyc wierne, ale warto poczekac na zaladowanie sie video. Moze po prostu trzeba czekac do wieczora? Warto zobaczyc tego Rosjanina, bo on robi wrazenie. Odpowiedz Link
przycinek.usa symulacja w Kijowie 15.09.10, 09:22 www.wpolityce.pl/view/1823/_Superwizjer__TVN__Symulator_i_warunki_identyczne_jak_04_10_w_Smolensku__I_co__Samolot_laduje_gladko__Pierwszy_raz__i_drugi_raz.html Odpowiedz Link
przycinek.usa Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 15.09.10, 09:46 Ja wczesniej dalem tutaj link, ale nie chce mi sie kopac po calym watku. W kazdym razie dzisiaj znalazlem to: mmariola.salon24.pl/228887,drugie-skrzydlo i zobaczcie te linki ze zdjeciami: luckybogey.files.wordpress.com/2010/04/6177c769bb74.jpg i zdjecia: imgsrc.ru/para-moto1/17502916.html#bp imgsrc.ru/para-moto1/17502920.html#bp imgsrc.ru/para-moto1/17502921.html#bp Czy ktos z was byl tam na miejscu i moglby to skomentowac? Bo jesli te zdjecia i rozrys sytuacyjny jest prawdziwy, to faktycznie samolot najpierw walnal w brzoze a potem w druty i stracil skrzydlo, ale jak to skrzydlo przelecialo tak daleko? I o co chodzi z tym komisem o ktorym sa komentarze? Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 15.09.10, 18:32 Sorry, ale nawet nie wiadomo czy to jest kawałek skrzydła: Z tego zdjęcia: www.airliners.net/photo/Poland---Air/Tupolev-Tu-154M/1229130/L/&sid=246f31c150024b521bb65290470e194a wynika, że końcówka skrzydła i statecznik poziomo wyglądają bardzo podobnie Ale ani jedno, ani drugie nie ma krawędzi spływu pomalowanej na czerwono, a na zalinkowanych przez ciebie zdjęciach wygląda, że ta część właśnie czerwoną krawędź spływu. Trudno na tej podstawie coś ustalić. Ani nie wiadomo jaki kształt ma ta część, ani jakie zniekształcenia wprowadza tu perspektywa. Czy ona leży na ziemi prawie płasko, czy stoi, a co za tym idzie jaki ma kształt. Jeśli to część statecznika poziomego, czego nie da się wykluczyć, to pasuje to do wersji oficjalnej, bo za szosą samolot już był odwrócony i mógł właśnie zacząć kasować statecznik. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 15.09.10, 19:19 Tak, zgadzam sie, ale dlatego wlasnie zaskoczyla mnie ta opinia, poniewaz oni wtedy napisali, ze to skrzydlo znalezione kolo urwanego kabla z pradem to pochodzi od innego samolotu. Czyli to jest opinia, ktora moze potwierdzac ten artykul w Dzienniku, w ktory poprzednio nie do konca uwierzylem, poniewaz nikt tego nie podchwycil. Z drugiej strony nikt tego tez nie zdementowal. Wydaje mi sie, ze odleglosc pokazana na tym rysunku pomiedzy brzoza a kablem jest zbyt duza, aby to skrzydlo samo przelecialo dlatego albo samolot zaczepil tam inna czescia albo to jakis inny samolot. Dla mnie sprawa jest w najwyzszym stopniu zaskakujaca. To jest doprawdy zagadka. Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 15.09.10, 20:41 Podobna część leżała też przed asfaltem, niedaleko miejsca zderzenia z dużą brzozą. Dla mnie jedna z nich, to skrzydło, a druga to statecznik poziomy. Nie wiem, która jest która: wyglądają najwyraźniej na dwie różne tinyurl.com/38bo3qj tinyurl.com/3xwxt2s Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 15.09.10, 23:58 To mialoby sens tylko wtedy, gdyby uderzyl w brzoze skrzydlem, obrocil sie do gory nogami i uderzyl statecznikiem w druty. Na to byloby nawet miejsce. Pokazane czesci sa ewidentnie rozne. Mozliwe zatem, ze to rozwiazuje ten dylemat. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 16.09.10, 00:03 tu opinia z blogu na temat mozliwosci fizycznych takiego obrotu: wisi.mi.salon24.pl/229490,obrot-i-zarycie Odpowiedz Link
orzesztywmorde Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 16.09.10, 08:42 facet przyjmuje tyle uproszczeń, że nie sposób tego brać poważnie. Np. zakłada że samolot leciał poziomo i tylko się obracał, pominął siłę nośną, która sprawiła że samolot przez chwilę leciał, moment od silników itp. Owszem mógł policzyć czy da radę się obrócić, ale dalej powinien wszystkie dane podstawić do modelu lotu (albo wrzucić do jakiegoś symulatora) i zobaczyć co się by mogło dziać z samolotem. On założył, że samolot poruszał się poziomo i tylko obracał się wokół osi obrotu. Co jest zbyt dużym uproszczeniem moim zdaniem. Na początku tego wątku zamieściłem link do symulacji, którą przeprowadził ktoś bardziej kumaty od tego człowieka. To było z forum lotnictwo i zrobione w Cad-zie i pokazywało jak samolot się trochę wznosił po oderwaniu skrzydła, a potem zakręcał w lewo. Jak komuś się chce, to niech poszuka na początku tego wątku (albo w tym drugim, który przez chwilę był równoległy, już nie pamiętam) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pamietacie skrzydlo o ktorym pisal NDziennik? 16.09.10, 20:23 Mysle, ze nie o to chodzilo. Z rysunku pokazujacego odleglosc od brzozy do kabla widzimy jak to jest blisko i jesli zakladamy, ze samolot uderzyl skrzydlem w brzoze a potem statecznikiem w kabel, to znaczy, ze musial sie obracac bardzo szybko. I pytanie, czy to jest w ogole mozliwe. Dlatego zamiescilem te opinie, poniewaz do sprawdzenia, czy samolot moze sie tak szybko obrocic potrzeba tylko obliczenia momentu bezwladnosci. I to wystarcza. Okazuje sie, ze tak, jest mozliwe, ze ten samolot tak szybko sie obracal i nawet szybciej. Reszta obliczen nie jest istotna. Dlatego nie czepiaj sie dokladnosci. Mnie nie chodzilo o dokladne obliczenia tylko oszacowanie. I to oszacowanie pozwala nam wywnioskowac, ze samolot mogl pozostawic dwie czesci pokazane na zdjeciach i mozliwe, ze obie sa z TU154. I to zaprzecza wersji Dziennika, czyli dalej nic konkretnie nie wiemy. Odpowiedz Link
przycinek.usa problem 16.09.10, 22:51 Mozliwe, ze zastanawiamy sie nad zupelnie niepotrzebna sprawa, bo te kawalki moglybyc przesuniete, zgodnie z tym artykulem: "Zrobiłem zdjęcie skrzydła, które zniknęło po dwóch godzinach. Widziałem, jak Rosjanie zabierali fragmenty prezydenckiego samolotu, zanim dotarła tam ekipa śledczych z Polski. Z Markiem Borawskim, fotoreporterem “Naszego Dziennika” przebywającym 10 kwietnia, w dniu katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154, w Smoleńsku i Katyniu, rozmawia Paweł Tunia" www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100424&id=po32.txt Przypuszczam, ze ten artykul jest oparty na faktach i dlatego nasze poprzednie dywagacje sa prawdopodobnie bez sensu. Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: symulacja w Kijowie 15.09.10, 18:08 i sie nie dziwie. jak mozna ufac rosjanom w takim sledzctwie. chlopaki w moskwie mogli chociazby kod symulatora zmienic. zero problemu. Odpowiedz Link
przycinek.usa Zakajew 15.09.10, 19:24 o co Ci chodzi z tym kodem symulatora? Dlaczego mieli zmieniac kod symulatora? a z innej beczki - jak myslicie, czy Komorowki kaze zamknac Zakajewa i oddac Ruskim? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8381810,Zakajew_ma_dokument_podrozy_wydany_na_podstawie_konwencji.html "Polska Prokuratura Generalna poinformowała, że Zakajew jest ścigany międzynarodowym listem gończym i jeśli przyjedzie do Polski, zostanie zatrzymany przez policję lub straż graniczną." Odpowiedz Link
dorota_3 Re: Zakajew 15.09.10, 19:57 A co ma do tego Prezydent Komorowski - wyjaśnij mi, Przycinku? Odpowiedz Link
stoje_i_patrze Re: Zakajew 15.09.10, 23:01 > o co Ci chodzi z tym kodem symulatora? Dlaczego mieli zmieniac kod symulatora? chodzi mi o to że ten symulator lotów w moskwie na ktorym pokazano ze tu154 mial sie rozbic w takic warunkach mogl byc sfingowany. zero problemu by kod zmienic w symulatorze, kod w sensie programu symulatora by inaczej pewne rzeczy odwzorowal. skad bowiem roznica miedzy ukrainskim a moskiewskim symulatorem? to oczywiscie tylko jedno z wytlumaczen, takiej roznicy. Odpowiedz Link
przycinek.usa znowu cos znalezli na miejscu katastrofy 16.09.10, 00:02 Zuzanna Kurtyka, wdowa po szefie IPN, Januszu Kurtyce pojechała do Smoleńska z grupą młodzieży ze Śląska. Na miejscu katastrofy młodzież odnalazła małą część prezydenckiego tupolewa - podaje RMF FM. Miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone. Przy wraku polskiego tupolewa na smoleńskim lotnisku nie ma ochroniarzy, nie toczą się tam też żadne prace zabezpieczające. Przeczytaj również: "Chcą podstępem wywieźć krzyż do Smoleńska" Jak zauważa Kurtyka, miejsce katastrofy nie jest należycie zabezpieczone. - A gdzie jest praca konsulatu? Ich obowiązkiem jest w jakiś sposób upamiętnić to miejsce. Tego wszystkiego nie ma - uważa wdowa po szefie IPN. REKLAMA Czytaj dalej - Oczekiwałabym odpowiedniego upamiętnienia tego miejsca. To jest pole, które w tym momencie jest suche. Za chwilę się zamieni w błoto i tyle - mówi Kurtyka. Prokurator generalny, Andrzej Seremet, przyznał, że ws. ogrodzenia terenu, na którym się on znajduje, Polska może tylko apelować do Rosji. Podkreślił, że strona polska wystosowała apel do Rosjan, aby szczątki samolotu ogrodzić. To nie pierwsze wstrząsające odkrycie Niespełna miesiąc po tragedii grupa Polaków, którzy pojechali na pielgrzymkę do Smoleńska, odkryła w błocie sporo rzeczy osobistych ofiar i szczątki samolotu. Odnaleziono wtedy m.in. fragment kadłuba samolotu, paszport należący do Gabrieli Zych oraz bezkształtny fragment ciała jednej z ofiar. Teren, gdzie doszło do katastrofy prezydenckiego tupolewa, nie został odpowiednio zabezpieczony - uważają eurodeputowany PiS Paweł Kowal oraz przedsiębiorca Albert Waśkiewicz, którzy byli na lotnisku w Smoleńsku. Według Kowala, w atmosferze porozumienia między Moskwą i Warszawą, unika się drażliwych kwestii w sprawie śledztwa. Jak mówił, słyszał też o przypadkach, gdy wątpliwości bliskich ofiar, co do sposobu prowadzenia postępowania, były przez polskie służby ignorowane. wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Mlodziez-w-Smolensku-odnalazla-kolejne-fragmenty-Tu-154,wid,12669462,wiadomosc.html?ticaid=1ae47 Odpowiedz Link
glupi_jasio Pamiętacie opowieści o BOR-owcach 16.09.10, 02:51 ... osłaniających ciało Prezydenta i to, że znaleźli go (lub nie - były dwie wersje) dzięki chipowi? I że się może nawet ostrzeliwali? A tu jest świeża informacja (przeciek) sprzeczny z tamtymi: www.wpolityce.pl/view/1900/_Wiadomosci__TVP1__Funkcjonariuszy_BOR_nie_bylo_na_smolenskim_lotnisku_w_momencie_katastrofy_.html Wg tego materiału, funkcjonariuszy BOR na lotnisku nie było wcale, bo FSB się nie zgodziło. Janicki kłamał, a te przecieki do Naszego Dziennika to była bujda. I tak się zastanawiam: czy teraz wypływa prawda, czy przeciwnie? A jeśli prawda, to z której strony? Rosjanie mogą np. podejrzewać, że Tusk coś kombinuje z kontraktem gazowym. A jeśli to prawda, to ile jeszcze kłamstw padło i jakie mamy szanse je znaleźć, bez twardych dowodów, które ktoś celowo upubliczni? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Pamiętacie opowieści o BOR-owcach 16.09.10, 07:24 Zaraz, ale czy ten kontrakt gazowy wchodzi w zycie? Bylo gdzies, ze unia ma to zaaprobowac, czy tak? Czy to nie wiazace? A z tymi borowcami, to bylo zamieszanie i trudno powiedzic co prawda a co falsz, bo tyle wersji ile stron w internecie. A pamietasz te wersje, ze amunicja wybuchala a potem podali, ze nie wybuchala, bo wszystkie pistolety odnaleziono nienaruszone? Nawet nie wiem czy mozna w to wierzyc, czy nie i gdzie te informacje mozna zweryfikowac. Tak samo jak z bronia borowcow - gdzie jest ta bron? Potem znowu ktorys ekspert w TV mowi, ze to podobno nie wybuchala amunicja tylko jakies butle z gazem, dezodoranty, alby butle z tlenem. Wszystko wskazuje na kompletna dezinformacje. I jeszcze ten ksiadz: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8382654,Zakaz_poslugi_dla_ksiedza_za_wspieranie__apos__apos_obroncow.html Ja pamietam jak mu kazali sie zamknac za komuny. To byly niezle jaja. Ludzie sie denerwowali. Ten ksiadz byl niezly, znalem go, on byl jak ten Popieluszko; taki pistolet w sutannie, UB dostawalo kota na dzwiek nazwiska tego ksiedza. Za komuny, to nawet niewierzacy mu sie klaniali, co ja mowie - nawet funkcjonariusze przed nim czapke ze lbow sciagali. Co jak co, ale gdybym byl w tej Warszawie, to zanioslbym mu lepszy koniak do tego krzyza, tak dla zasady, z szacunku, bo on zasluguje na to. Teraz beda zimne noce i czasem trzeba przegrysc, to koniaczek jak znalazl. Wielki czlowiek. Odpowiedz Link
glupi_jasio Re: Pamiętacie opowieści o BOR-owcach 16.09.10, 11:02 przycinek.usa napisał: > Zaraz, ale czy ten kontrakt gazowy wchodzi w zycie? Najpewniej tak, pytanie o szczegółowe zapisy. > Bylo gdzies, ze unia ma to zaaprobowac, czy tak? Czy to nie wiazace? Komisja Europejska kwestionuje monopol Gazpromu na 37 lat na przesył gazu w jedną stronę. O ile rozumiem, Polska może podpisać umowę niezgodną (w opinii KE) z prawem UE, ale wtedy grozi Polsce proces przed ETS i kara. > A z tymi borowcami, to bylo zamieszan > ie i trudno powiedzic co prawda a co falsz, bo tyle wersji ile stron w internecie. No ale była wypowiedź samego szefa BOR, Mariana Janickiego: Monika Olejnik: A ilu oficerów Biura Ochrony Rządu było na lotnisku w Smoleńsku, bo była przygotowana rozumiem kolumna samochodowa do przewiezienia pana prezydenta i delegacji do Smoleńska, do Katynia. Marian Janicki: Pani redaktor, to jest standardowe nasze działanie. My wysłaliśmy grupę rekonesansową jeszcze przed wizytą pana premiera Tuska. Rozmawialiśmy z federalną służbą ochrony. Federalna służba ochrony poinformowała nas o takich, czy innych zagrożeniach i o tych dzisiaj nie mogę mówić, dostosowana ochrona i nasza, i rosyjska była adekwatna do zagrożeń. Kolumna była przygotowana na lotnisku, koledzy mieli odprawę poranną, jak zwykle, podzielili zadania część tu, część tu i następnie udali się na lotnisko. Monika Olejnik: Ale, gdzie mieli tą odprawę poranną. Marian Janicki: Lotnisko zabezpiecza pani redaktor federalna służba bezpieczeństwa, federalna służba ochrony i milicja – z gospodarzy. My jesteśmy tylko po to żeby odebrać pana prezydenta, sprawdzić czy wszyscy wsiedli do kolumny samochodowej i udać się na miejsce czasowego pobytu osoby ochranianej. Monika Olejnik: Ilu było oficerów BOR na lotnisku? Marian Janicki: Dwóch, dwóch. Monika Olejnik: Tylko dwóch, tak, którzy mieli wieźć pana prezydenta. Marian Janicki: To znaczy ochrona osobista standard, pani redaktor. Ochrona osobista wysiada z samolotu, siada do samochodów wcześniej ustalonych i udaje się na miejsce. Resztą się zajmują gospodarze. link ze strony Radia Zet: www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Marian-Janicki Uwaga, z dziwnych względów Google od tej szacownej strony odstrasza, twierdząc, że rozpowszechnia groźne programy... Jeszcze kilka tygodni temu tak nie było. A pamietasz te wersje, ze amunicja wybuchala a potem podali, ze nie wybucha > la, bo wszystkie pistolety odnaleziono nienaruszone? Nawet nie wiem czy mozna w > to wierzyc, czy nie i gdzie te informacje mozna zweryfikowac. Tak samo jak z b > ronia borowcow - gdzie jest ta bron? Potem znowu ktorys ekspert w TV mowi, ze t > o podobno nie wybuchala amunicja tylko jakies butle z gazem, dezodoranty, alby > butle z tlenem. > Ale to były spekulacje, szum, a nie wywiad z generałem. Ksiądz: cóż, dyscyplina w sprawach kanonicznych i posłuszeństwo rzecz święta... Postawa episkopatu mnie nie dziwi. A ksiądz ma charakter Odpowiedz Link
leny20-4-7 p. Premier przemowil i to JAK 17.09.10, 00:18 przegladajac dzis watek trafilem na te najnowsze rozbieznosci i zaintrygowalo mnie pytanie: " czy to prawda wyplywa czy nieprawda". nie potrafiac na nie odpowiedziec,niewiedzac przeciez jak bylo, zaczalem dzis przeszukiwac watki "tego bilokacyjnego BORu" i zdebialem natrafiwszy na tę wypowiedz p. Premiera Tuska: „Nie rozmawiałem z generałem Janickim na ten temat, ale będzie okazja. Wrócę do kraju, więc na pewno poproszę o wyjaśnienie jeśli chodzi o sprzeczności. Bo funkcjonariusze publiczni - czy to jest szef BOR-u czy funkcjonariusze - muszą mieć w sprawach, które ich dotyczą, mniej więcej podobne informacje i podobny pogląd. W tej sprawie chciałbym, żeby mi wyjaśnił, na czym polega kontrowersja. Natomiast samo śledztwo prowadzi prokuratura i komisja. Ja dla dobra sprawy nie powinienem się w to angażować.” co mna w pewnym sensie wstrzasnelo: 1. jak to mozliwe ze szef rzadu po 5 mies nie wie czy, trywialnie mowiac, "byla ochrona czy nie". bo jesli nie wie to albo nie dostawal raportow do wgladu albo ich nie sledzil bo "mial wazniejsze sprawy na glowie" niz jakas tam katastrofa lotnicza! (czyzby brakowalo mu zwyklej ludzkiej ciekowsci dotyczacej przebiegu wydarzen?) albo wie dobrze jak jest tylko gra na czas... aby i tu wlacza sie drugi fragment na mysl 2. "Bo funkcjonariusze publiczni - czy to jest szef BOR-u czy funkcjonariusze - muszą mieć w sprawach, które ich dotyczą, mniej więcej podobne informacje i podobny pogląd." jak to rozumiec? "JEDNA WERSJA KTOREJ SIE TRZYMAMY"? - jesli tak to jest to juz dosc zatrwazajace!!! bo implikuje, ze prawde/fakty mozna w jakims stopniu "wynegocjowac" i dopiero wtedy spojny obraz przedstawic szerszemu gronu. piszac sam nie wiem czy nie za bardzo czepiam sie slow, nadinterpretujac tresci. stad pytanie czy kogokolwiek z Was takze zdumiał sens/tresc tego przekazu??? pozdro Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: p. Premier przemowil i to JAK 17.09.10, 02:20 prosba o jakies zrodlo, bo ja tego nie sledze dokladnie i nawet nie wiem o co chodzi. Nawet jesli wszyscy w Polsce juz wiedza, to pamietajcie ze za kilka miesiecy watek bedzie nieczytelny. Odpowiedz Link
dirloff Re: Pamiętacie opowieści o BOR-owcach 17.09.10, 04:26 Dokładnie właśnie ta kołomyja z BORowcami, rola w całej tej smoleńskiej sprawie(narastająca na znaczeniu!) szefa BORu, Janickiego, oraz dziwne zachowanie Tuska, a raczej "rżnięcie głupa" przez niego i wypowiadanie słów, zdań, których literalne odczytanie(dokonał tego poniżej czy powyżej - nie wiem, bo dla wygody przeglądam wątek od końca - forumowicz Leny), może być interpretowane jako "szantaż" bądż "negocjacje" z kim bądż jakąś grupą osób(Janicki, zamachowcy, np. Arabski czy agenturalne otoczenie wokół Tuska, np. WSI, Czempiński, SOWA i Dukaczewski?) - wywołały we mnie frustrację, będącą przyczynkiem do tego utworzenia tego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,116569090,116569090,zaczynam_odczuwac_groze_sytuacji_.html To u każdego przewidującego człowiek musi budzić - i budzi - grozę... Panowie, jesteśmy ordynarnie rolowani, a na naszych oczach odbywa się jakiś szekspirowski pseudoteatr... Sprawa naprawdę śmierdzi. Tyle miesięcy, a wątpliwości przybywa, zamiast ubywać! Od samego początku "jest coś nie tak" z BORem i Janickim. Najpierw wywija się z lotu do Smoleńska/Katynia, na jakieś rzekome szkolenie czy konferencję w USA, znajduje na swoje miejsce "zastępstwo", potem roni w tv krokodyle łzy nad śmiercią "zastępcy"(doskonale było widoczne, że kręci, oglądałem to), a póżniej kłamie w rozmowie z M. Olejnik, że na lotnisku było tych 2 czy 3 BORowców. Przypomina mi to kłamstwo Kopacz o dokładnym przeszukaniu gruntu na głębokość 1ego metra czy o "sekcjach zwłok", w których wraz z polskimi lekarzami-patologami, miała niby brać udział. Pytanie, czy Janicki rzeczywiście "kłamie"? Co, jeżeli - być może tak jak dla niektórych Tusk - "negocjuje", "szantażuje" albo puszcza balon próbny? Tu o "sprzecznościach" w wypowiedziach Janickiego podczas wywiadu Olejnik, a zeznaniami BORowców: www.niezalezna.pl/article/show/id/38982 Tu o tym, że Rosjanie odmówili polskiej stronie obecnosci BORowców na lotnisku(no proszę, nowa wskazówka czy wręcz poszlaka, hehe), oraz że tak naprawdę nie mamy pewności, ilu tych BORowców było! Rzekomo były dwie grupy - jedna z ambasadorem Barem przy limuzynach, a druga... uważajcie! - w lesie pod lotniskiem! Hmm...?! Zapala się Wam - tak jak mnie - żarówka? Powtarzam: "w lesie"... www.rp.pl/artykul/15,536385-Rosjanie-sie-nie-zgodzili---by-na-lotnisku-byla-ochrona-.html www.fakt.pl/Na-lotnisku-w-Smolensku-nie-bylo-BOR-u-,artykuly,82578,1.html Sprawa ta budzi kontrowersje i jest komentowana na blogach oraz forach, np. tu: forum.gazeta.pl/forum/w,28,116562149,,Rzad_i_BOR_klamali_.html?v=2 Dla odświeżenia wątku o BOR, przypominam "rewelacje" Naszego Dziennika o odnalezieniu i obstawieniu kordonem zwłok prezydenta przez funkcjonariuszy tej służby. Na miejscu miało dojść do dantejskich scen, np. ostrzeliwaniu się i trzymaniu na dystans Rosjan. To by jakoś tłumaczyło strzały "słyszane" na osławionym filmiku. Natomiast odnalezienie ciała prezydenta miało być możliwe dzięki wszytemu w prezydencką marynarkę chipowi RFID. Wiadomym jest, że tak się robi na całym świecie, czy to głowom państw, premierom i ministrom, czy prezesom dużych koncernów, czy dzieciom bogaczy. To zawsze jakaś pomoc przy porwaniu czy właśnie katastrofie... www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100514&id=po01.txt Konkludując... Minęło około pół roku od 10 kwietnia 2010r., a państwo polskie, w osobach ich dwóch reprezentantów - premiera i szefa BOR - nie jest w stanie określić tak kluczowej sprawy, jak miejsce pobytu kilku funkcjonariuszy spec-służby tego państwa, owego "feralnego" dnia...?! Czy Polska znajduje się w Europie, jest krajem członkowskim NATO i UE, czy jakąś afrykańską republiką bananową, np. Burkina Faso? Odpowiedz Link
dirloff Ważne - niemiecki Bild oraz amerykański... 17.09.10, 04:54 Kurier Codzienny Chicago. To pierwsze to novum, nie rozgryzione jeszcze przeze mnie z powodu braku laku, a to drugie to stara sprawa, o której nie napisałem, kiedy zaistniała w sieci. Taki prawdziwy "gorący kartofel": albo szokująca rewelacja, albo ordynarny humbug. Nie mam pod ręką właściwych, żródłowych linków i materiałów, zatem będziecie musięli się naszukać. Najwyżej w ten weekend postaram się je odszukać i tu umieścić... 1. Relacja "Bild'u" z katastrofy. Krótki materiał audiowizualny. Nic ciekawego, poza jednym szczegółem, sprawiającym wrażenie wyjątkowego. Otóż dociekliwi doszukali się w tym materiale migawki pokazującej wrak w całości(sic!) i przechadzających się przed nim/na jego tle, jakichś ludzi... To by wskazywało na jakiś inny albo drugi samolot lub doniesienia o udanym acz wypadkowym lądowaniu, wysadzeniu wszystkich bądż większości pasażerów, i odlot samolotu i jego rozwalenie/wysadzenie bez ofiar... Porusza się to już na tematycznych blogach. Na Salonie24 jakieś analizy zapewne również są. www.niezalezna.pl/article/show/id/38982#comment_470310 2. Piszę z pamięci, dlatego z góry uprzedam, że mogłem coś przekręcić. Być może Polonusi wiedzą więcej, ja napiszę w telegraficznym skrócie: w USA ukazuje się pismo zatytułowane "Kurier Codzienny Chicago". Kilka miesięcy na internetowej stronie tego pisma(nie wiem nawet czy wydają to na papierze również, hehe) pojawiły się trzy artykuły poświęcone wydarzeniom smoleńskim. Jednego autora. Wszystkie trzy wskazywało na zamach. Dwa o amer. wątpliwościach i podejrzeniach(senator, ten były dyrektor CIA, inni) oraz o zniszczeniach wskazujących na eksplozję w powietrzu i rozrzut szczątków(bomba lub pocisk), natomiast ten trzeci to prawdziwe political/science-fiction. Autor przytacza historię, o której nikt w Polsce w ogóle nie wspominał. Rzekomo przed odlotem samolot nie został sprawdzony przez pirotechnika BORu, odpowiedzialnego za wykrywanie podejrzanych ładunków. Poza tym, ten czy inny człowiek miał znajdować się na smoleńskim lotnisku i uciec czy zaginąć. Niby znana postać w BORze, o humorystycznej ksywce "Pikuś". Brzmi niewiarygodnie, przyznaję, sam mam poważne wątpliwości co do tego story i zalecam odpowiedni dystans, lecz patrząc na całą resztę - czy cokolwiek jest tu wiarygodne i wyjaśnione? Rzecz w tym, że te trzy materiały zostały usunięte ze strony KCCh, w tym możliwe do ściągnięcia w formie PDF'ów. To również budzi podejrzenia. Dwuznaczne - właśnie o cenzurę lub o łgarstwo autora. Teraz krążą po sieci. Miałem nawet linki do pobrania. www.niezalezna.pl/article/show/id/38982#comment_470401 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Ważne - niemiecki Bild oraz amerykański... 17.09.10, 05:39 skup sie. mowisz o tym? www.kuriercodziennychicago.com/Zeznania%20Pikus%20i%20co%20dalej.pdf Polecam goraco caly artykul. Jest faktycznie dosyc szczegolowy i sa podane zeznania swiadkow. Wyglada na to, ze problem jest dosyc powazny. Wazna jest kwestia przesluchan. Oni tam pisza, ze swiadkowie zostali przesluchani przez prokurature w Polsce, czyli sprawa jest w toku. Mnie najbardziej uderza opis wydarzen. I opis wybuchow. Czy moglby ktos ten artykul zacytowac? Mnie przy kopiowaniu wychodzi inny alfabet. I pamietajmy o tych aluzjach z internetu o zdjeciach z satelity. Moze to jest wszystko prawda? Gdyby to byla prawda, to sprawa jest naprawde kiepska. Odpowiedz Link
przycinek.usa Ostroznie 17.09.10, 06:09 przypomnialem sobie ten artykul: www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20100514&id=po01.txt (link chyba tutaj byl wczesniej) i uwazam, ze ten artykul w Kurierze mogl powstac na podstawie tego wlasnie artykulu w dzienniku. To powinno sie ustalic, zanim uwierzymy kurierowi. Ale linki z tego drugiego watku ktory podales faktycznie pokazuja jaki tam hmm, panowalo powiedzmy zamieszanie. www.rp.pl/artykul/15,536385-Rosjanie-sie-nie-zgodzili---by-na-lotnisku-byla-ochrona-.html Rzeczywiscie trudno sie ustosunkowac do tego, bo nie wiadomo co z tymi BORowcami sie stalo. Co za paranoja. Ale faktycznie po 5 miesiacach oni sie zadziwiajaco placza w zeznaniach. Odpowiedz Link
przycinek.usa duzo nowych informacji - 17.09.10, 07:57 jest podobno w gazecie polskiej i sa zdjecia Fakt tez ma na ten temat caly dzial. www.fakt.pl/Katastrofa,kategoria,116.html www.fakt.pl/Ukradli-fotele-z-kokpitu-tupolewa-,artykuly,82416,1.html W tym artykule jest na dole sondaz i 86% uwaza, ze w Smolensku moglo dojsc do zamachu! www.fakt.pl/Sledczy-wciaz-nie-wykluczaja-zamachu,artykuly,82371,1.html#miniPoll Zauwazmy, ze jest tam ponad 600 glosow. To sporo. Poza tym widze, ze tam jest pelno informacji z naszego watku, tylko troche inaczej podane, jest np. to: www.fakt.pl/Wrodzy-agenci-przy-tupolewie-,artykuly,81687,1.html Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: duzo nowych informacji - 17.09.10, 09:31 Widzę, że coraz lepsze źródła podajecie A z tymi fotelami to pewnie będzie tak samo jak z brakiem szczątków samolotu w Pentagonie. Poza tym przydałoby się czasem oprócz kopiowania i wklejania trochę pomyśleć i postarać się odpowiedzieć sobie samemu na oczywiste pytania. Na przykład: "Dlaczego fotele mogły zostać zabrane z miejsca wypadku w pierwszej kolejności?" Odpowiedz Link
leny20-4-7 uuu nasz forumowy satyr przemowil 17.09.10, 12:41 Drogi Navigatorze, jak widze masz sie dobrze i jestes w dobrej sarkastycznej formie osmieszajac te czy inne "fakty". ale dlaczego z cala swoja kpina nie zmierzysz sie z faktami? moze pomozesz osmieszyc tresci wypowiedzi p. Premiera bo ja mam od wczoraj zagwozdke ktorej trudno mi wyjasnic. prosze w floor is yours: wczoraj p. Premier Tusk powiedzial co mozna odszukac w jedynie obiektywnej* gazecie tutaj: wyborcza.pl/1,91446,8384118,Tusk__poprosze_gen__Janickiego_o_wyjasnienie_sprzecznosci.html cytuje: pierwsze zdanie: "Nie rozmawiałem z generałem Janickim na ten temat, ale będzie okazja (na rozmowę) jak wrócę do kraju". -wynika z niego, ze katastrofa sprzed 5 mies malo interesuje p. Premiera jesli do dnia dziesjejszego nie mial czasu albo aby porozmawiac z szefem BORu albo przeczytac raport, ktory zapewne powstal (bo powstal skoro "POlska zdala trudny egazmin"**, prawda?). czyzby mial wazniejsze sprawy na glowie? zapewne to: Turniej Olika o Puchar Premiera Donalda Tuska *** bo gdyby mi zarzucano ze "mam krew na rekach" albo ze "skorzystalem na katastrofie" a bylbym niewinny to traktowalbym oczyszczenie siebie z wszelkich zarzutow wyjatkowo priotytetowo. - a skoro p. Premier do wczoraj nie zainteresowal sie stanem ochrony Glowy Panstwa tamtego feralnego dnia, co nasuwa sie jako pierwsze do wyjasnienia, to na pewno "panskie oko tego konia nie tuczy". jesli p. Premierowi nie zalezy to dlaczego "na rzesach" stac maja podladni? - podsumowujac: chcemy wyjasnic wszytsko czy tylko "chcemy"? drugie zdanie: " Na pewno poproszę o wyjaśnienie, jeśli chodzi o sprzeczności, bo funkcjonariusze publiczni - czy to jest szef BOR, czy funkcjonariusze BOR - muszą mieć w sprawach, które ich dotyczą, mniej więcej podobne informacje i podobny pogląd" toz to jakies logiczne kuriozum! jak mozna znalezc czesc wspolna, "mniej wiecej podobne", w zdarzeniach ewidentnie rozlacznych? bo albo tam BOR byl albo go nei bylo!!! to implikuje ze albo p. Premier jest z logika na bakier albo przesyla jasny przekaz "chlopcy do mojego powrotu ustalcie mniej wiecej spojne logicznie fakty! a to juz jest ....tutaj niech kazdy sobie dopowie. pozdro, ps. osmieszanie przez Ciebie takze WTC same fakty: 1. co sie stalo z boing'iem sprzed pentagonu bo to ze "wyparował" mnie nie przekonuje. a ani szczatkow ani nagran wideo niedosyt prawda? 2. dlaczego "zawalil sie" zdaje sie budynek wtc7? przeciez nic w niego nie uderzylo. 3. dlaczego niektorzy porwani mogli dodzwonic sie do swoich bliskich - jesli wiadomo ze na pewnej wysokosci komorki nie maja tzw zasiegu? ciekawe jak to osmieszysz? odwolania z tekstu glownego: *forum.gazeta.pl/forum/w,17007,116533281,116581557,Re_Ja_mam_o_wiele_prostszy_dowod.html - "obiektywizm" by rumun navigator ** www.rp.pl/artykul/10,470264.html - Komorowski: Polska zdała trudny egzamin ***www.sport.pl/sport/1,92029,8378930,Turniej_Olika_o_Puchar_Premiera_Donalda_Tuska.html Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: uuu nasz forumowy satyr przemowil 17.09.10, 15:10 1. co sie stalo z boing'iem sprzed pentagonu bo to ze "wyparował" mnie nie przekonuje. a ani szczatkow ani nagran wideo niedosyt prawda? Nie, nieprawda. www.google.pl/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=pentagon+pictures+flight -> drugi link prowadzi tutaj: www.ebaumsworld.com/video/watch/80746575/ > - podsumowujac: chcemy wyjasnic wszytsko czy tylko "chcemy"? Chcemy, ale ciut się opieprzamy i mamy informacyjny burdel. To ani Rosji, ani w Polsce nic nowego. Ale zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli ktoś ma graniczące z paranoją przekonanie o celowości zdarzeń wszelakich, to może być to dla niego dowód na zamach. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: uuu nasz forumowy satyr przemowil 17.09.10, 16:32 > 2. dlaczego "zawalil sie" zdaje sie budynek wtc7? przeciez nic w niego nie uder > zylo. Oprócz kawałków walącej się tuż obok wieży, wyrwała w nim pokaźną dziurę. Według zeznań świadków gdzieś tak około 25% bocznej powierzchni budynku. Siedziałbyś spokojnie w takim gmachu po takiej akcji? Powiedz szczerze. > 3. dlaczego niektorzy porwani mogli dodzwonic sie do swoich bliskich - jesli wi > adomo ze na pewnej wysokosci komorki nie maja tzw zasiegu? Może dlatego, że w olbrzymiej większości nie dzwonili z komórek, tylko z telefonu pokładowego? Jak masz jeszcze jakieś "fakty" dotyczące WTC to z dziką rozkoszą skonfrontuję je z rzeczywistością w wątku im poświęconym. Tutaj może lepiej trzymajmy się sprawy Smoleńska. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: uuu nasz forumowy satyr przemowil 17.09.10, 17:31 > Może dlatego, że w olbrzymiej większości nie dzwonili z komórek, tylko z telefo > nu pokładowego? Nie zawracaj glowy ludziom, wiadomo, ze w tych samolotach nie bylo telefonow pokladowych. Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: uuu nasz forumowy satyr przemowil 17.09.10, 19:53 > Nie zawracaj glowy ludziom, wiadomo, ze w tych samolotach nie bylo telefonow po > kladowych. Skąd wiadomo? Masz jakieś źródło tych rewelacji mogące podważyć na przykład to: 911debunker.livejournal.com/7697.html ? Ponownie zalecam stosowanie algorytmu: szukanie informacji->czytanie->analiza->ocena->wklejanie. Jak będziesz dalej robił odwrotnie to zawsze się trafi jakiś rumun, który zje Twoje rewelacje po 2 minutach z googlami... Odpowiedz Link
leny20-4-7 przyganial kocioł wiadmo komu... 18.09.10, 14:23 siema ponownie, przez jakies30min pisalem zgrabna i wywazona wypowiedz ale..."znikla" co nei jest bynajmniej teoria spiskowa ale zacheta abym dluzsze wypowiedzi pisal w edytorze i przeklejal tutaj. niestety nie mam ani czasu ani tej weny ktora mialem. dlatego lakonicznie odnisoe sie do Twych Navigatorze wypowiedzi. 1. KAtastrofa aka zamach. -pelna zgodna na fakt ze "opieprzanie i burdel" czesc srodowisk bierze za dowod na co najmniej wspoluczestnictwo. -pelna zgoda na to ze pewni ludzie nie powinni piastowac pewnych stanowisk bo sie do nich po porstunei nadaja. a indolencja i arogancia nie wiele moga juz zdzialac. -pelna zgodna ze dopoki bede istnialy tego typu rzadowe "wpadki" tak dlugo bedzie mozna miec nieufnosc do oficjalnej "wersji wydarzen". 2. WTC - raczej off topicowo potraktowany przeze mnie a rozwiniety i to bardzo przez Ciebie. -podeslana przez Ciebie strona i filmik zawarty tu: www.ebaumsworld.com/video/watch/80746575/ jest kwintesencja anty-spiskowosci. czyli zero albo niewiele faktow za to napinka ze WYJASNIONE/OSMIESZONE - spodziewalem sie czegos wiecej po kims "kto uciszyl vice_versa'e". szczegolnie naciagne sa: pomylka wrzenia( parowania) z topnieniem ktora rzekomo wyjasnia znikniecie ok 100.000kg aluminium! oraz 1:13 ktora sugeruje jakoby samolot o wymiarachLength 47.32 m (155 ft 3 in) 54.47 m (178 ft 7 in) Wingspan 38.05 m (124 ft 10 in) Tail height 13.56 m (44 ft 6 in) mogl sie schowac do tej mysiej nory...poza tym masa zdjec ktore tylko WIARA mozna polaczyc ze zdarzeniami z Pentagonem. BRAKUJE zdejec/filmow z surwilancow z okolicy! bo chyba nawet Ty nie wierzysz ze najlepiej stzrezone tajemnice tj Pentagon nie mial zadnej kamery surwilancu??? Brakuje relacji cnn - gdzie widac byloby jak samlot zmienai sie w nieksztaltna mase w procesie topnienia, jak nastepnie ok 100 ton aluminium stopionego wywozi sie na ciezarowkach...sprawdz sam ze wrzenie aluminium to ok 4000F a na filmiku podaja ze budynek spalal sie w ok 2400F...o wiele za malo na cokolwiek! 2. dlaczego piszesz takie bzdury! jak tu: Oprócz kawałków walącej się tuż obok wieży, wyrwała w nim pokaźną dziurę. Według zeznań świadków gdzieś tak około 25% bocznej powierzchni budynku. Siedziałbyś spokojnie w takim gmachu po takiej akcji? pierwsze zdanie - twierdzisz ze kawalki uderzonych wiez dokonaly zniszczen na 25% dubynku...7 WTC: 1,868,000 sq ft (170,000 m2) 25% z tego??? to chyba kawaly musialy byc? poza tym z tego co wiadomo budynek7 "zawalil sie" jako pierwszy...skad wiec te KAWALY byly??? drugie zdanie - potwierdzasz ze budynek zostal - wysadzony - piszac "Siedziałbyś spokojnie w takim gmachu " sugerujac ze wyburzacze w ok 3h przygotowali budeynek do kolapsu???!!! wierzysz w to? sam potwierdzasz teorie spiskowa?!!! bo wystarczy spojrzec tu: en.wikipedia.org/wiki/File:WTC_Building_Arrangement_and_Site_Plan.svg jak widac te KAWALY "przelecialy same" dosc sporą odleglosc omijajac WTC3, WTC5 tak aby trafic w WTC7 - no pieknie...lewitacja jak nic! poza tym - jestem prawie pewnien ze na jutubie swego czasu widzialem WTC7 tuz sprzed "zawalenia-wyburzenia" w CALOSCI zupelnej z zewnatrz!!! neistety teraz nei moge namierzyc tego filmu. jesli masz poakzujacy te 25% wyrwy to zapodaj, proszę. 3. co do rozmow telefonicznych - to sprawa trudniejsza. tutaj pzoa zdrowym rozsadkiem podpowiadajacym ze niemozliwe jest dzwonienie z komorek na wyskosci nie mam nic. Ty masz telefony pokladowe...tylko ze zonk bo tutaj: www.youtube.com/watch?v=KjImLL4NnwA twierdza ze telefonow nie bylo..i co wtedy? ktos klamie prawda? czyli mogl byc spisek albo go nei bylo... widzisz juz ze sam powinienes stosowac ten algorytm czytanie->a > naliza->ocena->wklejanie. bo w moich oczach duzo straciles...tym co dales w odpowiedzi. szkoda. mimo to pozdro, ps. wszystkie dane wziete z wikipedii: dotyczace aluminium, konwersji C na F, WTC, oraz Boinga757. link z jutuba pochodzi od przecinka i watku na "naukowe dowody na zniszczenie wtc..." Odpowiedz Link
rumun_navigator Re: przyganial kocioł wiadmo komu... 18.09.10, 21:31 Trochę aż szkoda tłumaczyć oczywiste oczywistości, więc ograniczę się do punku nr. 2(absolutnie losowo) www.youtube.com/watch?v=_kSq663m0G8&feature=related Tutaj masz wytłumaczone wszystkie swoje wątpliwości dotyczące: - możliwości uszkodzenia na odległość(nie tylko WTC7 się oberwało) - zdjęć i filmów uszkodzonego i płonącego WTC7 - czasu zawalenia się WTC7 Reszta to, wybacz - bzdury. Bo na przykład jakie ma znaczenie że być może widziałeś WTC7 od strony nieuszkodzonej i nieobjętej płomieniami? Zupełnie pomijasz fakt, że zasadnicze znaczenie dla wielkości dziury ma tylko średnica samego kadłuba 757, która wcale nie była imponująca(3-4m - ot niewiele ponad wysokość jednego piętra). Podajesz info o telefonach pokładowych od kogoś, który słyszał od kogoś, że nie było podczas gdy są zeznania operatora Verizonu, który te nieistniejące rozmowy z nieistniejących telefonów łączył. I uznajesz, że zdjęcia szczątków samolotu z płonącym Pentagonem w tle można tylko na wiarę łączyć ze sprawą... Wybacz, ale nie można rozmawiać z kimś kto odrzuca tak twarde dowody dając jednocześnie wiarę dziurawym jak ser szwajcarski insynuacjom. Odpowiedz Link
leny20-4-7 Re: przyganial kocioł wiadmo komu... 18.09.10, 23:04 ok wybaczam Ci trzymaj sie. do meritum nie odnosze sie. protokol rozbieżnosci mozemy podpisac bo sprawa nie jest az tak oczywista. pozdro Odpowiedz Link
vice_versa Re: przyganial kocioł wiadmo komu... 09.10.10, 00:55 > spodziewalem sie czegos wiecej po kims "kto uciszyl vice_versa'e" O rany! Nikt mnie nie uciszył, nie dorabiajcie Rumunowi mitu... Chyba będę musiał kupić tego Bgana, żeby Wam z Atlantyku posty pisać, hehehe. Prostując: Tak już mam, że LUBIĘ sobie popływać po świecie i wtedy do netu zaglądam a) na maila b) po prognozy pogody c) mariny, loty, samochody etc. Nie muszę, tylko lubię. Tak jak hedonistyczni kapitaliści zwykli się bawić. Odpowiedz Link