kasia_y 13.11.09, 13:36 Jak skierować alkoholika na przymusowy odwyk w zakładzie zamkniętym? Do jakich urzędów trzeba iść i jakie formalności załatwić? Proszę o pomoc. Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yuraathor Re: Przymusowy odwyk 13.11.09, 13:59 przeczytaj a potem poszukaj w swoim miescie komisji rozwiązywania problemów alkoholowych Instytucja zobowiązania do leczenia odwykowego stosowana na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi często nie jest właściwie rozumiana nie tylko przez rodziny osób, wobec których jest podejmowana, ale często także przez osoby, które są odpowiedzialne za jej wdrażanie. Najwięcej nieporozumień związanych jest z oczekiwaną skutecznością wdrożenia tej procedury. Dlatego też warto dokładniej przyjrzeć się podstawom prawnym i celom, którym służy instytucja zobowiązania do leczenia . Podstawą prawną zobowiązania do leczenia są artykuły od 24 do 36 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (z późniejszymi zmianami). 1. Procedurę zobowiązania do leczenia odwykowego wdraża się wobec niektórych kategorii osób uzależnionych od alkoholu. Art. 24 ww. ustawy wskazuje, że są to osoby, które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich (...), systematycznie zakłócają spokój lub porządek publiczny. 2. Postanowienie o zobowiązaniu do leczenia odwykowego zapada w trybie nieprocesowym (art. 26 ust. 2 ww. ustawy) i nie nosi charakteru wyroku sądowego - sankcji karnej. 3. Funkcja społeczna instytucji zobowiązania do leczenia jest funkcją polegającą na instytucjonalnym motywowaniu do podjęcia terapii odwykowej. Zobowiązanie nie ma charakteru przymusu w sensie przymusu prawnego. Przymus można zastosować zgodnie z zapisami ustawy na etapie doprowadzania osoby uzależnionej od alkoholu na badanie przez biegłego, na rozprawę w sądzie i do zakładu leczniczego na podjęcie kuracji. Nie ma jednak możliwości prawnych ani organizacyjnych zatrzymania pacjenta w takim zakładzie wbrew jego woli. 4. Brak możliwości stosowania przymusu nie oznacza biernej postawy ze strony specjalisty przyjmującego do zakładu lecznictwa odwykowego pacjenta zobowiązanego sądownie i oczekiwania z jego strony na wyrażenie woli pozostania w zakładzie. Proces przyjmowania pacjenta nie powinien rozpoczynać się od pytania, czy podejmuje on decyzję pozostania w zakładzie. Z dużym prawdopodobieństwem można wtedy oczekiwać odpowiedzi negatywnej. W prawidłowo funkcjonującym zakładzie lecznictwa odwykowego specjalista nawiązuje z pacjentem zobowiązanym kontakt taki, jak z innymi przyjmowanymi do leczenia, starając się go zmotywować do rozwiązania problemów życiowych i zdrowotnych na drodze terapii. Tłumaczy mu na czym polega terapia. W znacznej części przypadków pacjenci właściwie motywowani do terapii decydują się na pozostania w zakładzie lecznictwa odwykowego. 5. Podstawowym celem terapii uzależnienia od alkoholu jest uzyskanie poprawy zdrowia pacjenta. Cel ten jest realizowany zarówno wobec pacjentów zobowiązanych do leczenia przez sąd jak i wobec pacjentów zgłaszających się do zakładów lecznictwa odwykowego dobrowolnie. Oczekiwanym efektem terapii uzależnienia od alkoholu jest trwałe zatrzymanie spożywania alkoholu przez pacjenta, uzyskanie przez niego świadomości choroby, uzyskanie wglądu w mechanizmy choroby, dzięki któremu może on nauczyć się unikania powrotu do picia w przyszłości. 6. Celem pobytu w zakładzie odwykowym nie jest izolacja pacjenta od otoczenia społecznego. 7. Jak dotąd brak jest środków farmakologicznych, skutecznych w terapii uzależnienia od alkoholu. Na dzień dzisiejszy jedyną skuteczną metodą terapii uzależnień są programy psychoterapeutyczne leczenia uzależnienia od alkoholu. Z tego wynikają jednak określone konsekwencje, zwłaszcza dotyczące niezbędnego zmotywowania pacjenta do udziału w terapii. 8. Polskie lecznictwo odwykowe realizuje skuteczne programy terapeutyczne, około 40-50 pacjentów na każdych stu ma szansę trwale zatrzymać picie i uzyskać poprawę zdrowia. Taka szansa zdrowienia oferowana jest wszystkim pacjentom, w tym także zobowiązanym do leczenia przez sąd. Muszą jednak zostać spełnione pewne warunki: m.in. liczba pacjentów zobowiązanych do leczenia odwykowego na drodze sądowej nie może przekraczać jednej trzeciej składu pacjentów uczestniczących jednorazowo w programie terapeutycznym. Jest to związane z ich słabszą od przeciętnej motywacją do podejmowania leczenia. Wiadomo, że motywacja do podejmowania terapii przez osoby uzależnione od alkoholu jest zawsze niższa niż w innych grupach pacjentów. Z tego powodu wytworzenie u pacjenta właściwej motywacji jest najważniejszym zagadnieniem pierwszego okresu terapii. Niestety w grupach, w których zbyt wiele jest osób zobowiązanych przez sąd do leczenia odwykowego dochodzi do zaburzenia procesu terapeutycznego na wstępnym etapie terapii, właśnie wtedy, gdy tworzona jest motywacja pacjenta do leczenia. 9. Około 60 % pacjentów, którzy znaleźli się w zakładzie lecznictwa odwykowego w wyniku sądowego zobowiązania do leczenia i weszli do programów terapii ma szansę na uzyskanie takich samych efektów, jak pacjenci tzw. dobrowolni. 10. Często oczekuje się, że wdrożenie procedury zobowiązania do leczenia odwykowego rozwiąże problem przemocy w rodzinie. Jak już wyżej zostało to powiedziane pogląd taki jest nieprawdziwy. Zakłady lecznictwa odwykowego nie są przygotowane do pełnienia roli aresztów. Ochronę rodziny osoby uzależnionej przed przemocą powinien zapewnić system lokalny rozwiązywania problemów alkoholowych - koordynowany przez gminną komisję rozwiązywania problemów alkoholowych, wspierany przez system wymiaru sprawiedliwości. Leczenie odwykowe sprawcy przemocy, czy osoby zakłócającej porządek publiczny w związku z nadużywaniem alkoholu nie może być proponowane jako jedyny rodzaj oddziaływań. 11. Osoby uzależnione od alkoholu nie są chore psychicznie i nadal ponoszą odpowiedzialność za swoje, niezgodne z prawem, postę Odpowiedz Link Zgłoś
7zahir Re: Przymusowy odwyk 13.11.09, 19:10 Ty masz adresy www.parpa.pl/samorzady/index.php?d=3&k=&a=8 Tu tez możesz znaleźć ocpowiedzi: www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=994 Odpowiedz Link Zgłoś
lumpik1 Re: Przymusowy odwyk 15.11.09, 20:38 Prawda jest taka,że teraz jest bardzo ciężko "załatwić" komuś przymusowe leczenie.A jak załatwisz to czekaj "tatka latka" na leczenie w zakładzie zamkniętym. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Przymusowy odwyk 16.11.09, 11:43 Słyszałam o tym że kilku było na leczeniu przymusowym, ale jak i dlaczego tego nie wiem. Mi osobiście nie udało się doprowadzić pewnej chorej osoby do takiego ośrodka. Odpowiedz Link Zgłoś
smutny81 Re: Przymusowy odwyk 26.11.09, 18:32 Poczytaj w tym wątku, nie jest tylko o przymusowym leczeniu, ale myślę, że znajdziesz odpowiedź: forum.gazeta.pl/forum/w,176,98601550,,Osiemnastoletni_alkoholik.html?v=2 W skrócie wygląda to tak że nie można nikogo do niczego zmusić w tym kraju więc nie licz na pomoc państwa za bardzo. Przykre ale prawdziwe:( Odpowiedz Link Zgłoś
1.zwariowalam Re: Przymusowy odwyk 15.12.09, 21:41 yuraathor zamiescil tu bardzo obszerny tekst i widac, ze sie niesamowicie nameczyl ale osobiscie sie w tym pogubilam. Mnie udalo sie skierowac mojego tate na przymusowe leczenie odwykowe ale cala procedura trwala 2 lata (a co sie przez te 2 lata wydarzylo to szkoda gadac!) mimo, ze picie bezposrednio zagrazalo jego zyciu. Paranoja-przeciez picie ogolnie zagraza zyciu (marskosc watroby, klopoty z trzustka itp). ja mialam o tyle latwiej, ze moj tata jest diabetykiem insulinozaleznym i mysle, ze ten fakt bardzo mi pomogl. Kiedy pil to albo nie przyjmowal lekatstw ( w tym insuliny) albo mieszal jedno i drugie i skutki tego byly okropne, lacznie z utrata przytomnosci. kilkakrotnie musielismy wzywac karetke. Ja nie bawilam sie w zadne istytucje, ktore w statucie maja leczenie z uzaleznien, tylko wzielam sprawy w swoje rece (nie wiem czy to dobrze, bo jak wspomnialam wczesniej caly proces kierowania na leczenie trwal 2 lata). wniosek do sadu o skierowanie na przymusowe leczenie pomogl mi napisac nieodplatnie prawnik z Miejskiego Osrodka Pomocy Spolecznej. Gotowy wniosek zanioslam do sadu do wydzialu rodzinnego i czekalam... Z tego co pamietam odbyly sie chyba 3 rozprawy, rowniez z obecnoscia taty a sam werdykt zostal zasadzony zaocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kajda28 Re: Przymusowy odwyk 15.12.09, 21:58 Jak długo trwało to leczenie? Pomogło? Mi mojego eksa nie udało się skierować na przymusowe lecznie, przed sprawą w sądzie nie pił 3 miesiące, chodził na grupy, więc dali mu tylko nakaz leczenia się w Poradni- nie był tam ani razu. Tydzień po sprawie zaczął pić, i pił przez całe dwa lata, z kilkoma przerwami. Kuratorka rozmawiała z nim na ulicy jak był pijany. Nie zrobiła nic, a może nic nie mogła zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
1.zwariowalam Re: Przymusowy odwyk 21.03.10, 10:10 Oj,dawno mnie tutaj nie było... Mój tata też chodził na spotkania z psychoterapeutą-były to spotkania zarówno grupowe a póżniej indywidualne. Zaczynał taką kurację conajmniej 4 razy ale tylko ostatnia udało mu się dociągnąć do końca. Mimo tego nie zaszły żadne zmiany-ukończył pewnie tą kurację bo wisiała nad nim grożba oddziału zamkniętego. Dziś z perspektywy czasu wiem, że najgorzej zebrać się w sobie i zacząć działać, bo albo nie wiadomo od czego zacząć,albo do kogo uderzyć, jakie pisma zbierać itp. Z tego co wiem, o przymusowe leczenie dla alkoholika można się starać, gdy np.pod wpływem alkoholu jest niebezpieczny dla siebie lub kogoś z otoczenia (wypowiada myśli samobójcze lub grozi śmiercią komuś innemu). Nie pamietam dokładnie ile trwa leczenie ale chyba 7 tygodni, z tym że sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo jeśli jest zasądzone leczenie odwykowe na odziale zamknietym, to alkoholik dostaje termin w którym ma sie zgłosić do szpitala. Jeśli tego nie zrobi, to przyjeżdża po niego Policja i ma ona za zadanie doprowadzenie alkoholika na leczenie. I ten moment jest decydujący, bo jeśli delikwent będzie wtedy pod wpływem alkoholu to te 7 tygodni wydłuża się do 9, bo pierwsze 2 tygodnie spędza się na detoksie. W przypadku mojego taty bylo tak,ze kombinował strasznie zeby jednak na leczeniu nie wylądować (może się wstydził opinii innych??) ,okłamywał mnie i brata, że zgłosił się do szpitala ale go odesłali mówiąc, że "są gorsze przypadki od niego" :P Ostatecznie w drzwiach pojawiła się Policja i wtedy juz przestał kombinować. To był okres ,kiedy nie pił od 3 miesięcy. Po odwyku przez 2 lata mieliśmy spokój-wreszcie mieliśmy tatę! Nawet on był pod wielkim wrażeniem terapeutów i samej terapii ale pewnego dnia ten zachwyt się skończył i zaczęło się...2 miesiące totalnego szaleństwa. Pózniej było jeszcze jedno lądowanie w szpitalu (tym razem zwykły szpital rejonowy ,oddział chorób wewnętrznych), ojciec sprawiał wrażenie splątanego, błądził po bloku, opowiadał niestworzone historie ale hcyba wreszcie zdał sobie sprawę z tego jak bardzo alkohol rujnuje jego organizm i przestał pić....na razie. Życie z alkoholikiem to jak mieszkanie na bombie atomowej-nie wiadomo kiedy wybuchnie. I mimo tego, że leczenie na odziale zamkniętym nie przyniosło oczekiwanych efektów (miałam nadzieję, że picie skończy się na dobre) to jednak nie żaluję fatygi-było warto walczyć chocby dla tych dwóch lat- to były najcudowniejsze 2 lata w moim życiu-pełne stabilizacji i spokoju. Eh,ale się rozpisałam :P Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Przymusowy odwyk 21.03.10, 10:22 1.zwariowalam napisała: > Życie z alkoholikiem to jak mieszkanie na bombie atomowej-nie > wiadomo kiedy wybuchnie. I mimo tego, że leczenie na odziale > zamkniętym nie przyniosło oczekiwanych efektów (miałam nadzieję, że picie skończy się na dobre) to jednak nie żaluję fatygi-było warto walczyć chocby dla tych dwóch lat- to były najcudowniejsze 2 lata w moim życiu-pełne stabilizacji i spokoju. ______________________________________________. Nie mieszkam w Polsce, ale czytalem, ze przymusowe leczenie zniesli (i bardzo dobrze) ustawa z ub. roku. Leczenie na przymus niczego nie daje (uwazam i ja). A te 2 lata stabilizacji i spokoju zaprzeczaja tym slowom, ktore wczesniej napisalas: zycie z alkoholikiem to jak mieszkanie na bombie atomowej... Tak byc nie musi, gdybys chciala cos dla siebie robic, (np.) w Al-Anon. Alkoholika nie da sie miec pod kontrola A... Odpowiedz Link Zgłoś
kipur Re: Przymusowy odwyk 22.03.10, 11:05 Puki co istnieje jeszcze w Polsce możliwość sądowego skeirowania alkoholika na przymusowe leczenie .Sejm Najjaśnieszej pracuje nad nową ustawą o przeciwdziałaniu alkoholizmowi i zakłada się zniesienie tego przymusu oraz wiele innych obostrzeń(między innymi izb wytrzeźwień).Trzeba wiedzieć że po wejściu ustawy w życie stracą moc orzeczenia sądu dotyczące obowiązku poddania się leczeniu. Tak się składa że udało mi się uzyskać takie orzeczenie w stosunku do byłej żony.Jest to bardzo trudne i śmię twierdzić mało skuteczne. Musisz zdawać sobie sprawę że chory trafi do ośrodka za mnie więcej 3 lata .Czy dożyje tego czsu?Otóż należy zacząć od gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych bo tylko ona może złożyć wniosek w sądzie o przymusowe leczenie ( nie koniecznie zamknięte).O sposobie leczenia decyduje sąd na podstawie opini biegłych , którzy zazwyczaj opwiadają się za leczeniem ambulatoryjnym.Moja żona wprawdzie pojawiła się w sądzie ale pijana i w pierwszej instancji mimo widocznych oznak upojenia ( biegli nie zauważyli , a sędzia stwierdził tylko że poraz pierwszy w swej karierze spotyka osobę która na rozprawę stawiła się pijana) orzeczono leczenie ambulatoryjne.Dopiero po odwołaniu do drugiej instancji i zeznaniach dzieci ci sami biegli ale już przed innym sądem zasugerowali leczenie zamknięte.Orzeczenie uzskałem 15 grudnia ale dopiero 6 lutego sąd zwrócił się do szpitala o wyznaczenie terminu przyjęcia .Jest koniec marca i termin taki nie jest jeszcze wyznaczony.Po wyznaczeniu terminu sąd przesyła nakaz do Policji w celu doprowadzenia w wyznaczonym terminie .Otóż najciekawsza rzecz .Na termin leczenia przymusowego mężczyźni czekają około 2 lat a kobiety 1,5 roku .Czyli cała procedura przed sądem i do chwili doprowadzenia będzie trwać około 3 lat.Po trzech latach o ile pozostanie ta ustawa która obecnie obowiązuje chory trafi do ośrodka na 7 tygodni.Śmię twierdzić że po wyjściu pierwsze co zrobi to upije się ponieważ jak wszycy twierdzą jest to praktycznie nie skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
1.zwariowalam Re: Przymusowy odwyk 02.04.10, 09:41 aaugustw wybacz,ale nie po to pisałam to wszystko, żebyś mnie oceniał, chciałam opisać swoją historię i odpowiedzieć na pytanie, które padło w poście wcześniej i które smiem twierdzić było skierowane do mnie. Gdybys zwrócił uwagę na post poprzedzający mój to byś był zorientowany. Poza tym pisząc, że motam się w zeznaniach zaprzeczając samej sobie pokazujesz, że z aktywnym alkoholikiem nigdy nie miałeś do czynienia. Więc po co się wypowiadasz?? Do Twojej wiadomości : zrobiłam coś dla siebie- stanęłam na głowie, żeby mój tata zaczął się leczyć, nawet pod przymusem. I mogłabym się kłócić czy taki sposób wymuszania na kimś abstynencji jest nikczemny, bo po wszystkim usłyszałam od mojego taty "Dziękuję!" Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Przymusowy odwyk 03.04.10, 14:55 1.zwariowalam napisała: > aaugustw wybacz,ale nie po to pisałam to wszystko, żebyś mnie oceniał, chciałam opisać swoją historię i odpowiedzieć na pytanie, które padło w poście wcześniej... ________________________________________________. Zwariowalam, zwariowalas... - Nie wybacze...! :-( Skoro "Tobie wolno smrodzie, to i mnie - wojewodzie"! ;-) Jedyne slowa, ktore napisalem po Twojej wypowiedzi, to te, (cyt.): "Nie mieszkam w Polsce, ale czytalem, ze przymusowe leczenie zniesli (i bardzo dobrze) ustawa z ub. roku. Leczenie na przymus niczego nie daje (uwazam i ja). A te 2 lata stabilizacji i spokoju zaprzeczaja tym slowom, ktore wczesniej napisalas: zycie z alkoholikiem to jak mieszkanie na bombie atomowej... Tak byc nie musi, gdybys chciala cos dla siebie robic, (np.) w Al-Anon. Alkoholika nie da sie miec pod kontrola" Czy to jest grzech...!? - Czy mi nie wolno bylo pisac tych slow...!? Nie jestem Twoim ojcem, (choc moglbym byc...!), zebys sie do mnie w ten sposob odzywala...! :-( A... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kipur Re: Przymusowy odwyk 06.04.10, 09:37 kipur napisał: Orzeczenie uzskałem 15 grudnia ale dopiero 6 > lutego sąd zwrócił się do szpitala o wyznaczenie terminu > przyjęcia .Jest koniec marca i termin taki nie jest jeszcze > wyznaczony. Sąd uzgodnił ze szpitalem termin przyjęcia mojej eksżony na przymusowe leczenie pomiędzy 23 a 26 września 2011 roku. Takie są polskie realia przymusowego leczenia Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Przymusowy odwyk 06.04.10, 10:04 Próbowałeś stosować blokery /naltrexon/. Może to zadziała. Odpowiedz Link Zgłoś
kipur Re: Przymusowy odwyk 06.04.10, 10:33 pierzchnia napisał: > Próbowałeś stosować blokery /naltrexon/. a co to takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Kipur 06.04.10, 15:49 www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/nowa-nadzieja-dla-alkoholikow/ Odpowiedz Link Zgłoś
kipur Re: Kipur 07.04.10, 11:43 Będę wdzięczny jeżeli ktoś zna miejsce lub sposób aby kupić NALTREXON ponieważ pytałem w aptekch i niestety nikt nie wie gdzie to dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
pierzchnia Re: Kipur 07.04.10, 11:56 Szukaj, kipur, na Necie. Ja znalazłem to: NEMEXIN Bez recepty Producent - Du Pont, Niemcy. Forma leku: tabletki 50 mg. substancja czynna - naltrexone hydrochloride. Lek pod nazwą Naltrexone (nazwa firmowa Revia, 50 mg, producent Bristol Mayers Squibb, dystrybutor np. w Skandynawii: Parnova AB) nie jest dopuszczony do rynku polskiego, niemniej jednak pacjenci w Polsce mogą się w niego zaopatrzyć w dwojaki sposób: - na podstawie specjalnej recepty realizowanej w aptekach prowadzących import docelowy, - przy pomocy krewnych lub znajomych, którzy w danym kraju muszą się postarać o receptę i ją wykupić. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Przymusowy odwyk 06.04.10, 13:02 kipur napisał: > Sąd uzgodnił ze szpitalem termin przyjęcia mojej eksżony na > przymusowe leczenie pomiędzy 23 a 26 września 2011 roku. > Takie są polskie realia przymusowego leczenia _____________. Wspolczuje...! A... Odpowiedz Link Zgłoś
magaddaa Re: Przymusowy odwyk 08.06.13, 13:54 Do takiego przymusu leczenia radziła bym podchodzić z wielkim dystansem ponieważ u niektórych owszem może pomóc ale u innych zaszkodzić i to bardzo o czym w Polsce wciąż za mało się informuje doskonale manipulując niewiedzą na ten temat. Stowarzyszenia które przed tym ostrzegają to między innymi Międzynarodowe Stowarzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej z tego co wiem to znajduje się w Niemczech ale mają oddział w Polsce deklarują że nawet w przypadku gdy kogoś nie stać na połączenie oddzwonią. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Sprawa sie rypla... 08.06.13, 14:30 magaddaa napisał(a): > Do takiego przymusu leczenia radziła bym podchodzić z wielkim dystansem poniewa > ż u niektórych owszem może pomóc ale u innych zaszkodzić i to bardzo o czym w P > olsce wciąż za mało się informuje doskonale manipulując niewiedzą na ten temat. > Stowarzyszenia które przed tym ostrzegają to między innymi Międzynarodowe Stow > arzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej z tego co wiem to znajduje się w > Niemczech ale mają oddział w Polsce deklarują że nawet w przypadku gdy kogoś ni > e stać na połączenie oddzwonią. ___________________________________________________________. Tak, jest cos takiego... - Zdarzaja sie takie wypadki (Bogu dzieki rzadko), ze nawet niewinna osobe wpakowano do psychiatryka...! Niedlugo dojdzie do odnowienia procesu, w ktorym skazano faceta na pobyt w takim szpitalu. Siiedzi tam juz 7 lat. (zadenuncjowal zone, ktora pracowala w "wiellkim" banku. Miala kochanka i przewozila lewe pieniadze do bankow szawajcarskich. Miala takie znajomosci, ze zarowno szef kliniki psychiatrycznej, ktory - bez badania - stwierdzil u niego chorobe psychiczna, jak rowniez i sedzia, ktory na procesie nie chcial slyszec o "czarnej" forsie skazal go tam na pobyt i obserwacje... - W tym i politycy byli wmieszani. Zadna z tych osob zyjacych na wolnosci fizycznej nie chce udzielic wywiadu reporterom...). A... Odpowiedz Link Zgłoś