Dodaj do ulubionych

Krok pierwszy AA

14.07.11, 11:08
Przyznaliśmy ,że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu ,że przestaliśmy kierować własnym życiem.

Piszę o tym ,bo tak naprawdę tylko nieliczni na FU wiedzą o czym ten Krok mówi.Nie piszę tego jako "oświecony aowiec" ,jednak czytając Wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku ,że niektórzy mało wiedzą na temat choroby alkoholowej.
Przyznanie się do całkowitej porażki jest bardzo trudne ,a już do tego że przestałem kierować własnym życiem tym bardziej.Jednak bez tego nie mogłem rozpocząć prawdziwego życia ,nie mogłem trzeźwieć.Ileż to razy w czasie picia obiecywałem sobie że będę pił mniej ,że jutro się nie napiję bo obiecałem to mojej żonie ,że nie napiję się bo muszę załatwić ważną sprawę , że nie mogę pić bo wiszę na włosku w pracy i szedłem pić.Kiedy budziłem się brudny,śmierdzący , pobity na melinie ,błagający o łyk alkoholu chciałem się zapaść pod ziemię z żalu ,bólu ,wściekłości ,lecz dalej szedłem pić.Uwierzcie mi ja tego nie chciałem ,ja miałem już dość alkoholu ,a jednak szedłem dalej pić.Nie będę pisał piciorysu , lecz te kilka przykładów pokazuje moją bezsilność wobec alkoholu i ukazuje że to nie ja kierowałem własnym życiem.
To nie jest usprawiedliwienie alkoholika dlaczego piłem ,to jest choroba alkoholowa na którą choruję.Po latach niepicia kiedy do tego wróciłem w pracy ze Sponsorem było mi źle. Przypomniałem sobie rzeczy które pamiętałem,które chciałem zapomnieć ,o których nie chciałem pamiętać.Oczywiście mogłem w to nie wchodzić ,bo to naprawdę boli a ja już tyle lat nie piłem.Jednak było mi źle ,sama abstynencja nie dawała mi radości ,dlatego piszę że przychodząc do Wspólnoty AA rozpocząłem swoje nowe życie ,prawdziwe życie.
Obserwuj wątek
    • czlowieek Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:21
      Boja. Myślę, żeby program dwunastu kroków zostawić na mityngi i do pracy ze sponsorem. Korzystają z niego z resztą nie tylko alkoholicy, ale wiele innych wspólnot.

      To, moim zdaniem, nie jest dobry temat na to forum. Są inne miejsca np. grupa dyskusyjna krok_po_kroku, gdzie można spotkać doświadczonych aowców "na programie", ale tam jest na to sposób, zasady uczestnictwa i ograniczony dostęp. Publiczna rozmowa na tematy duchowe nie udaje się z definicji. A pierwszy krok to jest szerokie morze. Każdy widzi je inaczej.

      Tu jest internetowy brud przede wszystkim.

      Pozdrawiam Cię
      • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:45
        czlowieek napisał:
        > Boja. Myślę, żeby program dwunastu kroków zostawić na mityngi...
        ________________________________________________________.
        Co ty nam tu znowu czlowieeku opowiadasz za bzdury...!?
        Nie przesadzaj jak ogrodnik z tymi 12 grzadkami...!
        Boja poruszyl tylko jeden Krok - Pierwszy Krok AA, ktory mowi nam
        o kapitulacji wobec alkoholu i nie kierowaniu wlasnym zyciem, wiec
        takze cos dla ciebie... - Badz mu wdzieczny...!
        A...
        • czlowieek Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:51
          aaugustw napisał:
          > Co ty nam tu znowu czlowieeku opowiadasz za bzdury...!?
          ____________________________________________________

          Dzięki za ocenkę, choć to już wakacje. Ty się nic nie zmieniasz :(
          • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 12:50
            czlowieek napisał:

            > aaugustw napisał:
            > > Co ty nam tu znowu czlowieeku opowiadasz za bzdury...!?
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > Dzięki za ocenkę, choć to już wakacje. Ty się nic nie zmieniasz :(
            ____________________________________________________.
            Nie ma za co...! ;-)
            A tobie czlowieeku proponuje lustro... - Kto tu sie ma zmienic...!? ;-)
            A...
    • niki_de Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:27
      Boja55,

      Zdarza się jednak tak, że ktoś prędzej zniszczy siebie i bliskich, niż odważy się na taki krok.
      Mnie serce naprawdę boli, martwię się o niego, choć w krótkim czasie zrobił naprawdę dużo, abym miała prawo go znienawidzić.

      Myślę o tym jakim byłby wspaniałym człowiekiem, gdyby nie był takim cholernym tchórzem.
      Nieprzeciętnie inteligentny człowiek może jednocześnie być strasznym głupcem. Bezsilność jest straszna.

      Pozdrawiam
      Niki
      • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:32
        niki_de napisała:
        > Zdarza się jednak tak, że ktoś prędzej zniszczy siebie i bliskich, niż odważy
        > się na taki krok...
        _______________________________________________________________.
        Zdarza sie to o wiele czesciej i wiecej, anizeli przyjscie do AA...
        A...
    • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 11:28
      boja55 napisał:
      > Przyznaliśmy ,że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu ,że przestaliśmy kierować wła
      > snym życiem.
      > Piszę o tym ,bo tak naprawdę tylko nieliczni na FU wiedzą o czym ten Krok mówi...
      ____________________________________________________________________.
      M.in. dlatego spotkania AA, sa Mityngami zamknietymi, na ktorych spotykaja sie tylko
      sami alkoholicy (raz w miesiacu informacyjny Mityng "otwarty" dla wszystkich), gdyz
      tylko alkoholik potrafi zrozumiec drugiego alkoholika, a osoby nie dotkniete tym
      problemem, tak naprawde to nie sa i nigdy nie beda w stanie tego zrozumiec...!
      A...
    • 7zahir Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 11:44
      na poczatku uświadomienia sobie, ze jednak ma sie problem z alkoholem
      i usiłuje sie udowodnic innym i sobie, że tak nie jest.

      Gdy jest sie przekonanym, że to wina braku silnej woli
      a rodzina posądza nas o złą wole i egoizm
      mówiąc że pijemy, bo chcemy nie licząc sie z krzywdami
      które im wyrządzamy.

      Dopiero poznanie mechanizmu uzaleznienia pomaga zrezygnować
      z bezsensownej walki w postaci picia kontrolowanego - czyli ćwiczenia sliły woli.

      Nerologiczno-chemiczne uzaleznienie kieruje naszym organizmem
      jak maszyną, gdy mamy wyłączone, znieczulone alkoholem uczucia.

      To jest podstawa bezsilności.
      • aaugustw Re: Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 11:50
        7zahir napisała:
        > Dopiero poznanie mechanizmu uzaleznienia pomaga zrezygnować
        > z bezsensownej walki w postaci picia kontrolowanego - czyli ćwiczenia sliły woli.
        ___________________________________________________________________.
        Akurat ja alkoholik zastanawialem sie nad poznaniem "mechanizmu tej choroby"... ;-)
        Chlalem tak dlugo, az walnalem o przyslowiowy beton, czyl do momentu osiagniecia
        mojego dna, przy jednoczesnym przezyciu go... - To wszystko... Potem dopiero
        zaczelo sie nowe zycie...!
        A...
        • 7zahir Re: Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 11:53
          aaugustw napisał:

          > 7zahir napisała:
          > > Dopiero poznanie mechanizmu uzaleznienia pomaga zrezygnować
          > > z bezsensownej walki w postaci picia kontrolowanego - czyli ćwiczenia sli
          > ły woli.
          > ___________________________________________________________________.
          > Akurat ja alkoholik zastanawialem sie nad poznaniem "mechanizmu tej choroby"...
          > ;-)
          > Chlalem tak dlugo, az walnalem o przyslowiowy beton, czyl do momentu osiagnieci
          > a
          > mojego dna, przy jednoczesnym przezyciu go... - To wszystko... Potem dopiero
          > zaczelo sie nowe zycie...!
          > A...

          Nie mogłeś poznawać mechanizmu, nie będąc wstanie mysleć logicznie
          z otumanionym umysłem.
          Ty tylko byłes dowodem,że ten mechanizm działa.
          • aaugustw Re: Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 13:00
            7zahir napisała:
            > > > Dopiero poznanie mechanizmu uzaleznienia pomaga zrezygnować
            > > > z bezsensownej walki w postaci picia kontrolowanego - czyli ćwiczenia sliły woli.
            ___________________________________________________________________.
            (A...): Akurat ja alkoholik zastanawialem sie nad poznaniem "mechanizmu tej choroby"... ;-)
            > > Chlalem tak dlugo, az walnalem o przyslowiowy beton, czyl do momentu osiagniecia
            > > mojego dna, przy jednoczesnym przezyciu go... - To wszystko... Potem dopiero
            > > zaczelo sie nowe zycie...!
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > Nie mogłeś poznawać mechanizmu, nie będąc wstanie mysleć logicznie
            > z otumanionym umysłem.
            > Ty tylko byłes dowodem,że ten mechanizm działa.
            ___________________________________________________.
            A o czym ja pisalem...!?????? - Co bylo pierwsze; kura, czy jajko...!? ;-)
            Po co mowic o poznawaniu mechanizmow, skoro ono nie przyczynia sie
            do zatrzymania chlania...!? - Najpierw sie chla, potem jest abstynencja,
            a dopiero potem, jak kto zechce nauka o "mechanizacji"...! ;-)
            Oj Zahir, Zahir... - Co Ty mi tu teraz udowodnilas z tym swoim
            nie-otumanionym umyslem...!? ;-)
            A...
            • 7zahir Re: Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 13:10
              Jak zwykle przekrecasz , albo nie czytasz ze zrozumieniem.
              • aaugustw Re: Trudno zrozumieć bezsilność, gdy próbuje się 14.07.11, 13:11
                7zahir napisała (do A...):
                > Jak zwykle przekrecasz , albo nie czytasz ze zrozumieniem.
                _______.
                Yhm...
                A...
    • pierzchnia Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 12:04
      Każdy uzależniony jest bezsilny wobec alkoholu.
      Niektórzy, po odtruciu, potrafią wypić mniejsze ilości alkoholu i nie wpadają w ciągi, ale nie to jest istotą sprawy.
      To, do jakiego świata przynależysz, zależy od stanu twojego wnętrza.
      • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 13:03
        pierzchnia napisał:
        > Każdy uzależniony jest bezsilny wobec alkoholu.
        > Niektórzy, po odtruciu, potrafią wypić mniejsze ilości alkoholu i nie wpadają w
        > ciągi, ale nie to jest istotą sprawy.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Krok Pierwszy AA mowi o chorych alkoholikach... - Ty piszesz o naduzywajacych
        alkoholu pijakach...!
        ____________________.
        pierzchnia napisał dalej:
        > To, do jakiego świata przynależysz, zależy od stanu twojego wnętrza.
        - - - - - - - - - - - - - - - -
        I Sily Wyzszej, cokolwiek przez to pojmujesz...!
        A...
        • pierzchnia Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 20:49
          Dla mnie sprawa jest prosta - albo jesteś uzależniony albo nie...
          Ciekawe do jakiej grupy ja się zaliczam ?
          Jeżeli do tej nadużywającej to dlaczego , nie mając już pieniędzy, spijałem zlewki spod kranu ?
          O pracy i innych sprawach lepiej nie wspominać...
          Wypicie obecnie przeze mnie np. jednego piwa nie spowoduje jakichkolwiek ciągów, ale ponieważ nie mam już chęci się upijać takie " zabawy " są pozbawione sensu.
          Można być abstynentem bez przymusu i naprawdę świetnie żyć choć wiele jeszcze muszę zrobić ze sobą.
          • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 21:00
            pierzchnia napisał:
            > Dla mnie sprawa jest prosta - albo jesteś uzależniony albo nie...
            > Ciekawe do jakiej grupy ja się zaliczam ?
            > Jeżeli do tej nadużywającej to dlaczego , nie mając już pieniędzy, spijałem zle
            > wki spod kranu ?
            > O pracy i innych sprawach lepiej nie wspominać...
            > Wypicie obecnie przeze mnie np. jednego piwa nie spowoduje jakichkolwiek ciągów...
            __________________________________________________________________.
            Widzisz Pierzzchnia, to wszystko sa pytania, na ktore aby odpowiedziec potrzeba
            teoretyzowac i filozofowac... - Ale nic z tego nie wyniknie, np. Kiedy zaczyna sie
            choroba alkoholowa...? - Nie ma na to pytanie odpowiedzi, ale jest jedna cecha
            znamionowa, ktora "oddziela" pijakow od chorych alkoholikow...
            Chory alkoholik nie potrafi pic kontrolowanie...!
            Chory alkoholik nie potrafi wypic jednego piwa bez spowodowania dalszych ciągów...
            Malo tego; on bedzie ciagle sobie wmawial, ze nastepnym razem podola temu...!
            A...
            Ps. Naturalnie, ze przy tak kasacyjnym piciu, o ktorym piszesz i Ty bylbys z czasem
            uzalezniony fizycznie od alkoholu, a wtedy musialbys juz pic...!
            • pierzchnia Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 21:37
              Gdybym nie był uzależniony, Auguście, to całkowite odstawienie alkoholu nie wywołałoby takich objawów.
              Sam nawrót wskazuje na zmiany biochemiczne organizmu, ale nie będę się licytował, w końcu nie o to tu chodzi.
              Zresztą sam organizm produkuje alkohol - nie bacząc na światopogląd swojego zarządcy.
              • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 14.07.11, 21:40
                pierzchnia napisał:
                > Gdybym nie był uzależniony, Auguście, to całkowite odstawienie alkoholu nie wyw
                > ołałoby takich objawów.
                > Sam nawrót wskazuje na zmiany biochemiczne organizmu, ale nie będę się licytowa
                > ł, w końcu nie o to tu chodzi.
                > Zresztą sam organizm produkuje alkohol - nie bacząc na światopogląd swojego zar
                > ządcy.
                _____________________________________________________.
                Ok, Pierzchnia i ja nie bede tu z Toba licytowal...!
                Podpieram sie tylko doswiadczeniem paru milionow chorych alkoholikow,
                ktorzy spisali (i spisuja) swoje doswiadczenia po dzien dzisiejszy w WK..!
                A...
              • aaugustw Re: Krok pierwszy AA 17.07.11, 16:40
                pierzchnia napisał:
                > Gdybym nie był uzależniony, Auguście, to całkowite odstawienie alkoholu nie wyw
                > ołałoby takich objawów...
                ___________________________________________________________.
                Nie wiem Pierzchnia o jakich objawach po odstawieniu alkoholu mowisz,
                ale to wlasnie ma alkohol do siebie, w porownaniu, np. z nikotyna, ze po
                zaprzestaniu palenia papierosow nie ma prawie zadnych skutkow ubocznych,
                ktore towarzysza kazdemu pijakowi, zwlaszcza po dluzszym okresie picia...!
                A...
                Notabene: Nikotyna z kolei o wiele szybciej uzaleznia, anizeli alkohol...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka