aleksa25
03.05.07, 15:29
Moj chlopak ma 34 lata i wg mnie ma olbrzymi problem z grami,wiem ze to
uzaleznienie, coraz wiecej spedza czas na graniu w War of Warcraft, potem jak
zamieszkalismy razem stopniowo zwiekszal dawki,przyzwyczajal mnie do tego bo
wczesniej to ukrywal przede mna,ponadto przestal wychodzic z domu, namawialam
go na jakies inne hobby ale on trwado po pracy zasiadal do komputera, a tyle
mila wczesnie planow, kursy jezykowe itp..Nie wiem co sie stalo ale to bylo
powodem wielu klotni miedzy nami co doprowadzilo tez do rozstania. Teraz po
rozstaniu siedzi jeszcze wiecej, kazdego dnia po 10 godzin! Przestal wychodzic
i nazywa znajomych graczy z internetu "Przyjaciolmi" Szkoda mi go mimo
wszystko,bo marnuje cenne chwile i wszystko mogloby sie inaczej ulozyc miedzy
nami. Chcialabym ostrzec wszystkich graczy ze moga zmarnowac przez ten glupi
nalog cenne chwile i szanse na milosc przede wszystkim,gdyz tak bardzo
zatapiaja sie w tym wirtualnym swiecie ze nie patrza na potrzeby tej bliskiej
osoby..To smutne:( czy macie podobne spostrzezenia? napiszcie jak osoby
uzaleznione moga z tego wyjsc?