Dodaj do ulubionych

Papierochy

22.11.08, 14:55
Czy ktoś próbował z nimi walczyć przy pomocy leków : Zyban i Champix ?
Jeżeli tak, to może podzieliłby się wiedzą i doświadczeniem?
Nie piszcie tylko bzdur o tzw.silnej woli - jakoś ,pomimo 50-ciu lat,nie
spotkałem jeszcze prawdziwego nałogowca,któremu udało się rzucić palenie.
Obserwuj wątek
    • daleh Re: Papierochy 22.11.08, 15:21
      jerzyblazej...
      Nie piszcie tylko bzdur o tzw.silnej woli - jakoś ,pomimo 50-ciu lat,nie
      spotkałem jeszcze prawdziwego nałogowca,któremu udało się rzucić palenie.
      ----------------------------
      Ja spotkałem...Moja mama paliła ok. 30 lat,a od siedemnastu nie pali...Rzuciła
      bez żadnych wspomagaczy ...Ja nawet nie probuje rzucić ,choć niby chce...
    • lisia312 Re: Alkoholicy i ich zwiazek z papierosami... 22.11.08, 19:30
      no to mało ludzi znasz. Rzuciłam papierosy po 25 latach palenia 1,5 roku temu,
      bez żadnych wspomagaczy.
      • 6be-lla Re: Alkoholicy i ich zwiazek z papierosami... 23.11.08, 15:59
        Kuracja Zybanem jest nieprzyzwoicie kosztowna,poza tym ma on wiele skutków
        ubocznych.Mi udało się cztery lata temu rzucić fajki z pomocą
        Niquitinu w tabletkach.Chęć zapalenia papierosa mija po kilku minutach
        ssania tabletki.Nie trzymałam tabletki w buzi do całkowitego rozpuszczenia
        się,bo po paru minutach miałam uczucie jakbym wypaliła paczkę na raz,więc
        odkładałam ją na czas aż poczułam kolejną chęć zapalenia.
        Powodzenia i trzymam kciuki w pańskich staraniach.
    • welldone1986 Re: Papierochy 01.12.08, 01:13
      nie, ja tylko stosowałem nikotynową terapię zastępczą (pastylki nicorette)
      pomogły ale po 3 miesiącach wróciłem to tego nałogu, bo miałem chęć na jednego
      papierosa i tak się zaczeło, i tak już rzucałem kilka razy i za każdym razem
      wyszła klapa, ale to raczej z problemu może mojej słabej psychiki...
      • jerzyblazej do daleh,lisi... 10.12.08, 13:23
        Ludzi to ja może znam niewielu,ale tzw.prawdziwi palacze to dla mnie są ci,co
        zaczęli palić w b.młodym wieku - tzn.15-16 lat.
        Natomiast ci,co zaczęli swoją "przygodę z dymkiem" jako osoby dorosłe,nigdy nie
        są NAPRAWDE uzależnione,i nigdy nie mają problemów z zerwaniem z nałogiem !
        • el-emce I co Jerzy? 03.02.09, 22:20
          Trzymasz się? Trwasz w abstynencji? U mnie to już 3 m-ce. Jest
          super!!! Prawie mnie już nie ciągnie do fajek, czasami tylko jakoś
          zamajaczy to cholerne fajczenie, ale to pesteczka. Jaka jestem
          szczęśliwa, że uporałam się z tym smrodem! Pozdrawiam i trzymam za
          Was kciuki!!!
    • michal_3miasto1 Re: Papierochy 12.12.08, 20:50
      Nie znam leków,o których piszesz.Ja stosowałem tabletki do ssania "Niquitin" a później "Tabex".Kuracja trwała prawie dwa mieiące ale już nie palę.Bywa tak że przychodzi nieopanowana chęć na papierosa ale wtedy łyknę tabletkę "Tabexu" i pomaga - to już dwa lata tej abstynencji.Paliłem ponad 40 lat,nawet po 60 papierosów dziennie.
    • el-emce Re: Papierochy 18.01.09, 00:02
      Witam,
      mam 53 lata, papierosy paliłam przez 37 lat. Z biegiem czasu coraz
      więcej i więcej, nawet czasami przez ostatnie 15 lat, 25 - 30 szt.
      dziennie. Lubiłam palić, to było dla mnie bardzo przyjemne, fajne i
      bardzo dbałam o to, aby nigdy mi nie zabrakło moich ulubionych M...
      leight. Zawsze o każdej porze dnia i nocy miałam je pod ręką. 10 lat
      temu rzuciłam z dnia na dzień i nie paliłam ponad rok. Przytyłam 20
      kg. Byłam w dole, 160 cm wzrostu i 82 kg, szok. Schudłam wprawdzie z
      10 kg dzięki diecie i ćwiczeniom, ale w dalszym ciągu czułam się
      gruba jak beka. Wróciłam do palenia po półtorarocznej przerwie.
      Teraz z perspektywy czasu wiem, że to był życiowy błąd!!! Przed
      dwoma miesiącami rzuciłam palenie. Pierwsze dwa tygodnie były dla
      mnie piekłem!!! Setki razy sięgnęłabym już po papierosa, gdyby nie
      mój mąż (dla którego głównie rzuciłam palenie), widzę jak się
      cieszy, jak wspiera mnie i jaki jest ze mnie dumny. Trzymam się dla
      niego, ale i sama jestem coraz bardziej szczęśliwa, że nie palę,
      naprawdę coraz częściej jestem szczęśliwa!!! Trwam już w abstynencji
      10 tygodni i mam nadzieję, że już nigdy nie zapalę, nie zniszczę
      tego, co przeszłam i jeszcze przechodzę, wciąż bowiem nachodzą
      bowiem chwile przemożnej chęci sięgnięcia po papierosa. Za każdym
      razem coraz skuteczniej i z czasem łatwiej mi je zwalczać. Nie
      stosuję absolutnie żadnych środków, tzw. wspomagaczy łagodzących
      głód nikotynowy. Nie wierzę w to!!! Przecież narkoman wychodzący z
      nałogu nie dostarcza swojemu organizmowi zamienników bądź
      zmniejszonych dawek narkotyku!!! Podobnie rzecz się ma z
      alkoholikiem... To wszystko dzieje się i jest w naszej głowie, i
      tylko od nas samych zależy nasze postępowanie. A ja jestem
      przekonana i wiem, że sama jestem w stanie kierować sobą. Teraz jest
      już coraz lepiej, coraz rzadziej mam tę cholerną huśtawkę nastrojów,
      chęć na papierosa, to już jest moje mniejsze piekło niż przez
      pierwszy miesiąc abstynencji, teraz już raczej piekiełko. Jerzy,
      trzymam za Ciebie kciuki i służę radą, jeśli sobie tego życzysz.
      Pozdrawiam wszystkich!!!
      • smutek20 Re: Papierochy 03.02.09, 22:59
        ja tez chce rzucic..wyrzuty sumienia to mnie chyba zabija..pomozcie mi...co mam
        robic...jak to gowno rzucic??
        • olga04 Re: Papierochy 04.02.09, 09:53
          Ja wlasnie rzucam palenie drugi raz.
          Pierwszy raz rzucilam 5 lat temu jak sie dowiedzialam, ze jestem w
          ciazy, z kazdym papierosem wiazaly sie tak silne wyrzuty sumienia,
          ze robie krzywde mojemu dziecku, w koncu nie dalam rady i po
          tygodniu poprostu rzucilam. Nie palilam przez 2,5 roku dopoki Olka
          jadla z persi, no a potem coz...
          Drugi raz wlasnie trwa, nie pale 3 tygodnie, naklejam pastry
          Niquitin i moim skromnym zdaniem sprawdzaja sie swietnie.
          Zmotywowaly mnie ceny fajek (hehe), no i dziecko mi mowilo ze
          smierdze...
          Za wszystkich rzucajacych trzymam kciuki bardzo mocno:)
          • el-emce Re: Papierochy 05.02.09, 18:01
            Jak wiadomo, jestem już tą szczęśliwą niepalącą. Odzyskałam
            powonienie, stałam się bardzo wrażliwa na wszelkie zapachy. I
            najbardziej przykre dla mnie jest to, że podczas zajęć z dziećmi
            (jestem terapeutką) czuję od nich ostry "odór" papierosów, które są
            palone w ich obecności przez rodziców. Niestety, nie mają oni
            świadomości, że trują swoje dzieci. Mało tego, taki siedmioletni
            szkrab z dumą opowiada mi, że jego mama pozwala mu gasić pod kranem
            tlącego się peta!!! Szok. Ale to już inny temat.
            Serdecznie pozdrawiam wszystkich, damy radę!!!
    • ho_credo Re: Papierochy 05.02.09, 17:48
      Ja rzuciłam papierochy po 17 latach palenia,mam 37lat.Już minęło 4 lata w moim
      niepaleniu.zaczynałam przygode z dymkiem mając 15 - 16 lat,z początku było to
      palenie weekendowe,od imprezki do imprezki,ale gdzieś po pól roku przeszłam w
      ciąg papierochowy.
      To było moje pierwsze rzucanie...i sie udało.
      Pomógł mi TABEX , w opakowaniu jest 100 tabletek,mi wystarczyło ok.50.
      Dobre jest w tej kuracji to, że przez pierwsze dni można palic,ja zamiast
      palenia kupiłam sobie listek pastylek do życia z nikotyną (chyba
      nicorette)zużyłam tylko jedną tabletke,jak mnie głód nikotyny troszke
      przycisnął,to possałam chwilke tą tabletke(a potem w staniolek chowałam).
      Dodatkową motywacją było,że wyjechałam do pracy za granice,a tam jak wiadomo ten
      nałóg kosztuje.
      Ale...
      udało mi sie i naprawde nawet nie myśle teraz o papieroskach,ani mi też wzrok
      nie ucieka na witryny gdzie one są wystawione...
      ot,normalny towar dla mnie
    • agnieszka_40 Re: Papierochy 06.02.09, 09:05
      Ja paliłam 19 lat-przerwą była ciąża i w 2007 roku 5 miesięcy.
      Teraz nie palę 3 miesiąc przy pomocy gumy nicorette.
      Przytylam,ale się tym nie martwię bo za kilka dni mam zabieg na
      kamienie i bedę przez 6 miesięcy na diecie.
      Mam nadzieję tym razem wytrwać,choć powiem ,że palenie to dla mnie
      ogromna przyjemność-zawsze uważałam,że ludzie palący to fajniejsi
      ludzie.
      Moje zucanie palenia zaczęło się od tego ,że zabroniono tego u mnie
      w pracy-brak wyznaczonego miejsca w pracy na palarnię sprawiło,że to
      co lubię robić to znaczy palić nie sprawiało mi przyjemności przez
      jakieś ukrywanie się.
      Za kilka dni pozegnam się równiez z gumą bo po zabiegu nie będzie
      można tego uzywać,ale mam nadzieję,że dam radę.
      pozdrawiam wszystkich w trudzie walki z papierosem.
      Teraz jest o wiele wygodniej,
      • lara183 Re: Papierochy 21.02.09, 21:10
        Jestem 26-letnią matką 2-latka. Paliłam papierosy od 15-tego roku
        życia na początku było to popalanie bez zaciągania ale koleżanki
        stwierdziły, że tylko marnuje papierochy więc zaczęłam sie zaciągać
        i spodobało mi się to bardzo a do tego miałam powodzenie u chłopców
        bo taka dorosła byłam.Teraz dopiero widzę głupotę w moim
        postępowaniu ale któż nie popełnia błedów w młodości.... Kiedy
        dowiedziałam się że jestem w ciąży odstawiłam fajki natychmiastowo
        to była najsilniejsza motywacja jaką kiedykolwiek mogłam mieć
        stwierdziłam że dziecka nie będe truła i tyle,nawet jak przestałam
        karmić piersią nie chciało mi się palić ale... przyszły spotkania w
        towarzystwie,alkohol to jest największy sprzymierzeniec papierosów
        nie potrafiłam sobie odmówić tej przyjemności. Nie wróciłam do
        nałogu a właściwie z niego jednak nie wyszłam do końca bo mimo to
        że nie chce mi sie palić i nie robię tego na codzień to jednak raz
        na jakiś czas kiedy wypiję coś z przyjaciółmi palę. Coś w tym jest
        jednak może nie mam nałogu tylko poprostu jest jak z alkoholem że
        piję tylko od czasu do czasu i wtedy palę... nie wiem co jest
        prawdziwe. Prawda jest taka że palę mimo to że mało i żadko to już
        trwa od roku i za każdym razem obiecuję sobie poprawę i nie
        działa... powodzenia
        • agnieszka_40 Re: Papierochy 22.02.09, 17:27
          lara-ja na Twoim miejsu zupełnie bym nie walczyła z takim nałogiem
          jaki występuje u Ciebie.
          Możliwość sporadycznego zpalania papieroska to sama przyjemność.
          Ale Twoja decyzja
          pozdrawiam
          • agnes315 do lary 27.02.09, 10:01
            Tak się zazwyczaj zaczyna wracać do regularnego palenia. Najpierw
            raz na jakiś czas na imprezce, potem już i bez imprezki ale tzw.
            cudzesy, jak ktoś poczęstuje, potem przyjdzie już kupowanie fajek
            ale będą postanowienia: nie będę palić więcej niż ileś tam 1,2,5
            dziennie. A potem sama nie zauważysz kiedy będziesz palić jak
            dawnej. Wiem bo przerabiałam to już kilka razy. Uwierz mi nie warto,
            daj sobie z tym spokój póki nie wciągnęłaś się znowu na dobre.
    • krysiaro Re: Papierochy 27.02.09, 21:11
      witam chciałam się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z papierosami.Byłam
      obrzydliwą palaczką,paliłam przez 30 la w ostatnich latach po 2,5 paczki
      dziennie,dzień rozpoczynałam na ślepo ale z papierosem.14 lat temu7 stanęłam
      przed wyborem palę lub mówię/lubię mówić/,po prostu zanikał mi głos.No i
      teoretycznie rzuciłam palenie,tylko teoretycznie ale za to ze strasznym bólem.
      Zostałam namówiona na gumę Nicorett i tak już 14 lat teoretycznie nie palę ale
      nie mogę funkcjonować bez nicoretki.Pierwszy okres kiedy przestałam palić był
      straszny,chyba bardziej mi brakowało odruchu palenia niż samej nikotyny.Mam
      tylko jedną rradę nie brać nic zamiest bo można się uzleżnić od zamiast
      • agnieszka_40 Re: Papierochy 04.03.09, 11:57
        a ja się nie zgodzę.
        Minęły 3 miesiące jak nie palę przy pomocy gumy nicorette,teraz juz
        3 tydzień jej nie zuję i nadal nie palę,guma mi naprawdę bardzo
        pomogła.
        • krysiaro Re: Papierochy 05.03.09, 12:43
          Witaj Agnieszko
          Bardzo się cieszę,że masz inne doświadczenia niż ja.Mogę ci tylko pozazdrościć.
          Dochodzę do wniosku, że jestem po prostu osobą łatwo wpadającą w nałogi.Tak
          trzymaj,nie pal i nie żuj
          Pozdrawiam krysiaro
          • harvest_moon Re: Papierochy 06.03.09, 22:13
            Podziwiam Twoja silną wole ze 14 lat temu rzuciałaś, jestes uzależniona od
            nikotyny i nie zapaliłaś. Nie wiem, nie mam doświadczenia ale papierosy chyba
            trudniej rzucić niż nicorette? Najtrudniejeszej rzeczy dokonałaś, nawet nie
            wiesz jak Ci zazdroszczę -14 lat nie palić...a konsultowałaś to ze specjalistą?
            lekarzem? musi być na to sposób, to już tylko nikotyna...pozolstaje Ci jeszcze
            pocieszenie że sama nikotyna nie jest tak szkodliwa jak ten cały pozostały syf
            który jest w dymie.
          • agnieszka_40 Re: Papierochy 08.03.09, 18:47
            Witaj
            Ja bym bała się o moja wątrobę i ten strach by spowodował ,że tak
            długo gumy bym nie zuła-tym bardziej ,że przestrzegają na ulotce-nie
            dłużej niż rok.
            Jestem bardzo bojazliwa jesli chodzi o moje zdrowie,ale tak jest od
            roku bo napatrzyłam się jak umiera moja mama cierpiąc przez raka.
            teraz boję się wszystkiego.
            Teraz jest mi trudniej bo walczę z nałogiem i jeszcze jestem po
            opercji,która nakazuje 6 miesięcy diety.
            nie palę i bardzo mało jem-to jest koszmar-naprawdę.
            Myślę często ,że papieros by był moim zbawieniem w tej
            sytuacji,aleeeeeee-zraz przychodzi mi na myśl rak płuc i tak jakoś
            się trzymam.
            KrYCHA-DAJ SPOKÓJ Z TYMI GUMAMI.
            Jestem pewna ,że możesz sobie z tym dac radę.
            pozdrowionka
            • bigzenon Re: Papierochy 09.03.09, 01:59
              Tylko że leki ci nie pomogą bo to od ciebie zależy i ty musisz to zwalczyć a nie
              leki. Na tym włąśnie polega nałóg lekami tego nie załątwisz bo tego nie widać.
              Leki zacznął dzialać ale jak ty zaczniesz
              • drzejms-buond e-papierosy 11.03.09, 11:28
                odkryłem i zamówiłem w niedzielę
                wczoraj przyszła paczka.
                www.mild.pl

                zybanu próbowałem- niestety okazało sie, ze jestem uczulony na jakis zwiazek w
                nim zawarty.
                to samo nyło z plastrami- o mało się nie przekręciłem
                właściwie próbowałem juz wszytkiego
                e-papieros, to po prostu MNIEJSZE ZŁO.

                • jerzyblazej kończę kurację ! 19.03.09, 14:33
                  Za kilka dni skończę kurację champixem,i boję się tego,jak cholera !
                  Paliłem papierochy przez 40 lat,od 15 roku życia,wielokrotnie próbowałem z
                  paleniem skończyć,próbowałem m.in.hipnozy i akupunktury,ale dopiero champix
                  pozwolił mi przez 4[cztery]miesiące wytrzymać bez papierosów !
                  Podobno b.trudny jest okres kilku dni po odstawieniu "wspomagacza",ale wierzę,że
                  wytrzymam!
                  Za kilka tygodni znów się odezwę i napiszę,jak mi poszło.
                  • daleh Re: kończę kurację ! 19.03.09, 15:28
                    jerzy...
                    Za kilka tygodni znów się odezwę i napiszę,jak mi poszło.
                    --------------------
                    Mam podobne doświadczenia z fajkami jak Ty i tez chętnie bym z tym
                    skończył...Będę czekał na następna relacje z przebiegu eksperymentu...
                    Pozdrawiam...
                  • agnieszka_40 Re: kończę kurację ! 20.03.09, 17:04
                    trzymam kciuki i zyczę powodzenia
                  • drzejms-buond Re: kończę kurację ! 23.03.09, 11:31
                    jerzyblazej napisał:

                    > Za kilka dni skończę kurację champixem,i boję się tego,jak cholera !
                    > Paliłem papierochy przez 40 lat,od 15 roku życia,wielokrotnie próbowałem z
                    > paleniem skończyć,próbowałem m.in.hipnozy i akupunktury,ale dopiero champix
                    > pozwolił mi przez 4[cztery]miesiące wytrzymać bez papierosów !
                    > Podobno b.trudny jest okres kilku dni po odstawieniu "wspomagacza",ale wierzę,ż
                    > e
                    > wytrzymam!
                    > Za kilka tygodni znów się odezwę i napiszę,jak mi poszło.

                    o ciekawe! to coś jak ZYBAN?
                    • daleh Re: kończę kurację ! 23.03.09, 14:49
                      drze......
                      o ciekawe! to coś jak ZYBAN?
                      --------------------
                      Myślisz, ze na hasło ZYBAN ,to już wszyscy wszystko wiedza...
                      Co to jest za eksperyment ?????????
                      • jerzyblazej Re: kończę kurację ! 18.05.09, 10:57
                        Upłynęły dwa miesiące od zakończenia kuracji champixem,i wbrew wszelkim
                        obawom,nie miałem żadnych problemów z kontynuacją niepalenia !
                        Champix okazał się ,w moim przypadku,lekiem b.skutecznym !


                        Polecam wszystkim palaczom !!!
                        • el-emce Do Jerzego 18.05.09, 20:54
                          Szok, naprawdę szok, po tym, co przed chwilą przeczytałam!!!
                          Widzisz? Udało się!!! Cholera jasna udało się, nie palisz!!! Super,
                          gratuluję i pozdrawiam serdecznie,
                          Lena
    • matysia08 Re: Papierochy 10.09.09, 09:51
      Po 17 latach palenia po 20 a nawet 30 sztuk dziennie rzucilismy z
      mezem palenie za pomoca Chmpixa , ktorego polecam.
    • zynaben19 Re: Papierochy 10.09.09, 11:41
      Rzuciłam palenie po 34 latach palenia .
      Nie pale w tej chwili prawie 16 miesięcy .
      To moje pierwsze ,,rzucanie,, ...i bez wspomagaczy.
      Mam 50 lat . ;-)
      -----------------------------

      www.alko.fora.pl/
    • zynaben19 Re: Papierochy 10.09.09, 11:42
      Dodam , że paliłam przez ostatnie lata 50 szt. dziennie.

      -----------------------------

      www.alko.fora.pl/
      • agnieszka_40 Re: Papierochy 11.09.09, 09:03
        moje gratulacje.
        naprawdę jest być z czego dumnym.
        pozdrawiam
    • figrut Re: Papierochy 11.09.09, 09:11
      Nie wiem jak dalej pójdzie, ale na chwilę obecną absolutnie mnie nie ciągnie do
      fajek. Od kiedy nie sięgnęłam po ostatniego papierosa, to mnie nie ciągnie. Nie
      stosuję żadnej chemii, podparłam się książką :D
      • edzia764 Re: Papierochy 21.09.09, 20:03
        Witam ... ja chciałabym dołączyć do Was i przestać palic. Mam
        pytanie: co to za lek champix, gdzie go kupic .... jaki jest koszt
        kuracji ???
        • 7zahir Re: Papierochy 21.09.09, 20:12
          Wpisałam w google:

          www.emea.europa.eu/humandocs/PDFs/EPAR/champix/H-699-pl1.pdf

          www.domzdrowia.pl/59169,champix-1-mg-tabl-powl-56-szt.html
    • giwera123 Re: Papierochy 24.09.09, 21:09
      od 11.09.2009 nie palę, wspomaganie tabex (wystarczyły ilości mniejsze niż
      zalecane w ulotce). Czuje się jakbym nigdy nie paliła a paliłam 9 lat po około
      30 szt dziennie. Na razie jestem zachwycona efektem, tabletek nie biorę od
      niedzieli :)
    • afrodyta2307 Re: Papierochy 28.09.09, 23:22
      moja mama po 20 latach palenia rzuciła nałóg bez wspomagaczy, tata rzuca od 30 (zawsze jak ma być podwyżka) i nigdy mu się jeszcze nie udało wytrzymać dłużej niż 2 dni, a teraz nie pali już 13 dzień. Łyka smokerade = czy jest skuteczny, czy bardziej działa na psychikę tego nie wiem, ale liczy się efekt i bardzo mnie cieszy że kolejny dzień minął bez dymka w domu. Choć nie sądziłam że z palaczem rzucającym palenie może być tak ciężko wytrzymać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka