14.08.06, 09:32
Lekarz kazał mi przyjmować pół tabletki leku o nazwie CONCOR 5 w przypadku,
gdy pojawi się tachykardia. Przeczytałam ulotkę i przyznam, że boję się tego
leku. Czy ktoś go brał? Jak się po nim czuliście?
Obserwuj wątek
    • kasiula20 Re: Concor 5 16.08.06, 10:52
      Hej :) Ja biore taki lek juz kilka tygodni. Tez mam tachycardie. Dawaj do mnie
      na gadu 685242
      • margolcia31 Re: Concor 5 02.09.06, 13:42
        Hello Coffee! :-)))
        Ja biorę ConcorCor 1,25 CODZIENNIE rano od lutego br....od mojego ataku pseudo-
        częstoskurczu ;-)

        WIEM OD RÓŻNYCH LEKARZY, ŻE TO JEST BARDZO DOBRY LEK BO TONIZUJE PRACĘ SERCA I
        MAM TEŻ DZIAŁANIE PRZECIW-LĘKOWE. JEST DOBRY PRZY PROBLEMACH Z TARCXZYCĄ ITP...
        RATUJE MI ŻYCIE W PEWNYM SENSIE A MAM DOPIERO 31 LAT....
        • coffee1 Re: Concor 5 02.09.06, 15:36
          A nie obniża Ci ciśnienia jakoś znacznie? Ja mam tylko tachykardię, żadnych cech
          wady serca, ciśnienie w normie. W przypadku ataku tachykardii mam wziać pół
          tabletki Concoru5. Trochę boję się skutków ubocznych z ulotki, choć wiem, ze
          przesadzam :)
          Ja tez mam 31 lat, może to taki wiek?? ;))))
          Czy masz jakieś problemy z tarczycą? Ja choruję na hashimoto.
          • margolcia31 Re: Concor 5 03.09.06, 21:23
            Coffee,
            jesteś zatem niemal moim alter ego ;-)))
            Ja mam niskie ciśnienie (90 na 60)i dlatego biorę 1,25 rano (większość osób
            bierze na wieczór)i jeśli coś nie tak to również biorę tę dawkę na wieczór albo
            po południu. W razie co można też się wspomagać dodatkowo proplanalolem (ja mam
            10mg) - to są wytyczne kardiologa nie moje!!!
            Nie mam wykrytej rzadnej wady serca ani nawet nie mam stwierdzonej arytmii.
            Minimalne fale zwrotne co jest ponoć normą u co drugiej osoby w moim wieku i
            lekarz stwierdził, że równie dobrze mógł nic nie mówić bo nie ma co...a mój
            atak pseudo-częstoskurczu to była tachykardia spowodowana ostrą wówczas
            hipokalemią (potas miałam 1,8 a jak wiesz zapewne poniżej 2,50 to norma
            krytyczna) ale to właśnie spowodowały moje zaburzenia pracy tarczycy - ja mam
            narazie podejrzenie o Hashimoto ale obawoiamn się, że z czasem wyjdzie to :-(
            Concor dobrze brać regularnie - zrobić chociaż kurację 1 do 3 miesięcy - przy
            tym leku, w przeciwieństwie do proplanalolu, można pić alkohol :-))) tylko
            pijąc alkohol przy takich problemach jak nasze należy se strzelić porządną
            dawkę potasu i wszsystko gra - metody te są sprawdzone nie tylko "by me" ale i
            przez lekarzy, którzy mi to objawili i sami to stosują dość powszechnie dość :-D
            • coffee1 Re: Concor 5 04.09.06, 10:16
              No tak, podejrzewaja Cie o hashimoto. :( Robilas badania przeciwcial? Lekarz
              powiedzial mi, ze tachykardia przy hashimoto jest tak powszechna jak katar przy
              przeziebieniu. Jakos mnie nie pocieszyl tym stwierdzeniem. Ja mam potas i
              magnez w normie. Od czasu do czasu przyjmuje preparaty witaminowe, w ktorych
              jest tez magnez. W sumie nie wiem, dlaczego mialam te tachykardie, bo hormony
              tarczycy tez mam w normie. Concor mam brac tylko doraznie, o zadnej kuracji nie
              bylo mowy. Szczerze przyznam, ze pewnie bym sie bala przyjmowac ten lek dluzej.
              Odczuwasz jakos skutki jego dzialania (to znaczy oprocz tego, ze Twoje serce
              bije wolniej)?
              Piszesz, ze mozna pic przyjmujac concor? No to fajnie :) Ale o ile pamietam, to
              jednak w ulotce cos wspominali o interakcjach leku z alkoholem...
              A na co ten propranolol dodatkowo? Myslalam, ze concor zmniejsza tetno.
              Pozdrawiam serdecznie :)
              • margolcia31 Re: Concor 5 04.09.06, 23:34
                Robiłam te przeciwciała i w sumie wyszły nienajgorzej, ale ja mam jednego guza
                na tarczycy tzw. koloidalnego tzn. w którym gromadzi się hormon i raz na jakiś
                czas daje zrzuty; jednym słowem co parę miesięcy przechodzę z niedoczynności
                lekkiej w lekką nadczynność i tak na okrągło :-)))
                Miałam już 3 biopsje i sprawa niby jasna ale guz za mały jeszcze do operacji...
                U mnie problemem nagłym był ten potas bo gdyby lekarz w Zakopcu na pogotowiu
                się nie kapnął i tylko mi zaaplikował coś na nerwy albo na serce to by już było
                po mnie normalnie....
                Natomiast zupełnie nie rozumiem czego Ty się tak boisz tego Concoru??? Nie
                bierzesz nic a nic na to hashimoto??? rzadnego letroxu ani nic w tym
                stylu???!!! to powinnaś wiedzieć, że ten cały Concor jest sto razy lepszy i
                bezpieczniejszy od wszystkich tych hormonów na tarczycę itp.!!! tu nie ma
                żadnych skutków ubocznych i nie jest to lek rakotwórczy jak wyżej rzeczone
                właśnie hormony niestety! ja odstawiłam hormony itp. i spróbuję chińskich
                ziółek i innych rzeczy póki nie jest źle - jak najmniej hormonów doustnych!!!
                Concor zwolnia akcję serca i dobrze bo im wolniej ono bije tym zdrowiej! a im
                szybciej tym krócej się żyje - to już stwierdzone zostało niestety. Norma
                uderzeń mieści się w granicach 60-70 i prawda taka, że juz powyżej 75 to wcale
                nie za dobrze a co dopiero jak jest 85-95 albo powyżej!!!! jak ja miałam 93 to
                właśnie wylądowałam w szpitalu i oczy miałam na wierzchu dosłownie! ;-)))
                Ja się czuję doskonale jak biorę ten mój Concor regularnie - to jest zupełnie
                inna jakość życia!!! Ja dosłownie odżyłam po nim!!! natomiast zdarza się w
                sytuacjach stresowych lub przy ostrych zmianach pogody czy klimatu wręcz, że i
                tak mi dość szybko serce bije i wtedy wiem, że mogę albo wziąć jeszcze jeden
                albo wziąć proplanalol tyle, że proplanalol ma działanie dość krótkie i
                najlepiej to przed snem na mnie działa bo wycisza i usypiam, a w ciągu dnia to
                trzyma jakieś 2 godziny i puszcza czasem z powrotem :-(
                Dawka którą biorę tj. 1,25 jest dawką minimnalną, nawet 2,5 to mała dawka bo de
                facto wyjściowa! dlatego mnie uprzedzono, że mogą być sytuacje wymagające
                wsparcia większą dawką lub proplanalolem 20mg najlepiej od razu bo 10mg to
                tylko przed snem działa. a jeśli sie tak bardzo boisz to możesz wspeirać się
                również Validolem - całe USA na tym lecą od lat! ;-)
                Nie wiem co piszą w ulotce ConCoru; wiem co mówią dobrzy lekarze oi znam kupę
                osób co to biorą i wreszcie normalnie funkcjonują :-D
                Buziaki darling i pamiętaj: IM SERCE WOLNIEJ BIJE, TYM DŁUŻEJ CZŁOWIEK ŻYJE!
                • coffee1 Re: Concor 5 05.09.06, 10:38
                  Na hashimoto biorę leki - euthyrox w dawce 25 mcg. Właściwie dopiero, gdy
                  zaczęłam brać hormony, to dowiedziałam się, co to złe samopoczucie, zaburzenia
                  rytmu serca. Idę w piątek na kontrolę do endo, to zapytam, jak ona to widzi.
                  Nigdy nie słyszałam, żeby sztuczne hormony tarczycy miały działanie rakotwórcze.
                  Concoru się obawiam właśnie dlatego, że to lek na serce. Jakos nie moge się
                  przekonac, aby juz teraz brac leki nasercowe. Lekarz powiedzial mi, że
                  tachykardia zaczyna sie powyzej 90 uderzen na minute, ale leki podaje sie
                  dopiero powyzej 100. Prawidlowe tętno wynosi 72 i to jest norma podręcznikowa,
                  wiec jeśli skacze do 80-90 to jeszcze nic złego się nie dzieje.
                  Piszesz, ze im wolniej serce bije, tym sie dłuzej zyje. A to by oznaczało, że
                  ludzie mający bradykardię powinni dozywac 150 lat, jak żółwie. ;)
                  Przecież w ciagu dnia nasze serce co chwilę zmienia tempo - wystarczy przejść
                  kilka kroków, wspiąc się na schody, czy pobiegać.
                  Nie wolno sie wsłuchiwac w pracę serca, bo własnie wtedy ono zaczyna wariować.
                  A w Twoim przypadku dobrze, że lekarze wyłapali ten niedobór potasu. Trafiłaś
                  na mądrego doktora.
                  Ulotka od concoru najeżona jest strasznymi rzeczami, niby tak jak przy kazdym
                  innym leku, ale że to dotyczy serca, to się boję.
                  Mam jeszcze pytanie - czy oprócz tachykardii odczuwasz też jakieś bóle w
                  okolicach serca?
                  • margolcia31 Re: Concor 5 06.09.06, 09:51
                    Hmmm....czasami mam wrażenie, że coś mnie tam pobolewa czy też leciutko kłuje
                    ale sama nie dam głowy czy to nie są jednak nerwobóle bo złapałam się już parę
                    razy na tym, że pobolewało mnie po środku, pod mostkiem, na poziomie żołądka mi
                    coś jeździ czasem, lub kłuje po prawej stronie wręcz więc to mogą być napięcia
                    mięśni szkieletowych lub nerwów splotu słonecznego równie dobrze - ból przecież
                    promieniuje, a serce ponoć nie boli co potwierdziło mi już kilku lekarzy oraz
                    kilku "zawałowców" :-)
                    Co do tempa pracy sercato rzecz jasna, że jest ono zmienne jak rytm naszego
                    życia ale co raz więcej głosów jest jednak na to, że najzdrowszajest średnia
                    uderzeń między 62 a 72 tak j więcej - ja jak mam powyżej 80 to już źle się
                    czuję i nie funkcjonuję normalnie.
                    P.S. sanma widzisz, że żółwie dłużej żyją od ludzi ;-)))
                    Co do rakotwórczych skutków brania syntetycznych hormonów to niestety obawiam
                    się ich całkiem serio bo o tym mówi się już od dość dawna, a lekarz raczej ci
                    nie powie tego tak po prostu bo niby w jakim celu??? Była masa badań
                    potwierdzających, że wśród osób dotkniętych nowotworami olbrzymia liczba wręcz
                    przyjmowała takie hormony ale może to znak naszych czasów po prostu....ludzie
                    chorują bo żyją w niezdrowym środowisku i tyle...???
                    • coffee1 Re: Concor 5 07.09.06, 10:10
                      > a serce ponoć nie boli co potwierdziło mi już kilku lekarzy oraz
                      > kilku "zawałowców" :-)
                      No właśnie, ja też słyszałam, że chore serce nie boli. Wydaje się to dość
                      dziwne, a jednak potwierdzone przez lekarzy. Trudno jednak uwierzyć, że to co
                      boli z lewej strony, piecze i kłuje, to nie serce, a zwykłe nerwobóle.

                      > uderzeń między 62 a 72 tak j więcej - ja jak mam powyżej 80 to już źle się
                      > czuję i nie funkcjonuję normalnie.
                      Może za mocno się włuchujesz w serce? Często mierzysz tętno? Tak jak już
                      pisałam, serce nie lubi jak się je obserwuje i podgląda. ;)

                      > Co do rakotwórczych skutków brania syntetycznych hormonów to niestety obawiam
                      > się ich całkiem serio
                      Nigdy nie słyszałam, żeby syntetyczne hormony tarczycy powodowały raka. Co mają
                      zrobić ludzie po operacji usunięcia tarczycy albo z ciężką niedoczynnością?
                      Jeśli nie dostaną sztucznych hormonów, nie będą mogli normalnie funkcjonować.
                      Choć moja niedoczynność była niewielka, lekarz zdecydował się włączyć euthyrox.
                      Dzięki temu zmniejszam ryzyko podwyższonego cholesterolu, cukrzycy, miażdżycy,
                      chorób serca i zawału w wieku lat 50- bo takie problemy pojawiają się przy
                      nieleczonej niedoczynności właśnie.
                      Myślę, że o wiele gorszy wpływ na nasze zdrowie ma skażone środowisko,
                      powietrz, którym oddychamy i woda, w której pływa cała tablica Mendelejewa.
                      Pozdrawiam,
                      Coffee
                      • margolcia31 Re: Concor 5 08.09.06, 10:59
                        coffee1 napisała:

                        > > a serce ponoć nie boli co potwierdziło mi już kilku lekarzy oraz
                        > > kilku "zawałowców" :-)
                        > No właśnie, ja też słyszałam, że chore serce nie boli. Wydaje się to dość
                        > dziwne, a jednak potwierdzone przez lekarzy. Trudno jednak uwierzyć, że to co
                        > boli z lewej strony, piecze i kłuje, to nie serce, a zwykłe nerwobóle.

                        PYTAŁAM NAWET CZEMU I WYJAŚNIENIEM JEST TO, ŻE W TYM MIĘŚNIU I WOKÓŁ NIEGO NIE
                        MA "JAKCHŚ TAM" (ZAPOMNIAŁAM NAZWY) POŁĄCZEŃ I ZAKOŃCZEŃ NERWÓW....RUSCY KIEDYS
                        EMITOWALI OPERACJĘ NA OTWARTYM SERCU I FACET PRÓCZ GŁUPIEGO JASIA NIE BYŁA NA
                        MAXA ZNIECZULONY I MÓWIŁ, ŻE COS TAM CZUJE ALE TO NIE BOLI....????!!! ALE
                        WIADOMO: HOMO-SOVIETICUS GNIOT SJA NIE ŁAMIOT SJA ;-)))



                        >
                        > > uderzeń między 62 a 72 tak j więcej - ja jak mam powyżej 80 to już źle si
                        > ę
                        > > czuję i nie funkcjonuję normalnie.
                        > Może za mocno się włuchujesz w serce? Często mierzysz tętno? Tak jak już
                        > pisałam, serce nie lubi jak się je obserwuje i podgląda. ;)

                        KOCHANA COFFEEE, A ŻEBYŚ WIEDZIAŁA, ŻE MASZ ŚWIĘTĄ RACJĘ!!!IM MNIEJ SIĘ O TYM
                        ROZMYŚLA TYM LEPIEJ ONO DZIAŁA - TO FAKT!!! A JA FAKTYCZNIE W KÓŁKO MIERZĘ
                        TĘTNO ITP.... WSŁUCHUJĘ SIE NA MAXA I NIE WIEM SAMA PO CO :-(((

                        >
                        > > Co do rakotwórczych skutków brania syntetycznych hormonów to niestety oba
                        > wiam
                        > > się ich całkiem serio
                        > Nigdy nie słyszałam, żeby syntetyczne hormony tarczycy powodowały raka. Co
                        mają
                        >
                        > zrobić ludzie po operacji usunięcia tarczycy albo z ciężką niedoczynnością?
                        > Jeśli nie dostaną sztucznych hormonów, nie będą mogli normalnie funkcjonować.
                        > Choć moja niedoczynność była niewielka, lekarz zdecydował się włączyć
                        euthyrox.
                        >
                        > Dzięki temu zmniejszam ryzyko podwyższonego cholesterolu, cukrzycy,
                        miażdżycy,
                        > chorób serca i zawału w wieku lat 50- bo takie problemy pojawiają się przy
                        > nieleczonej niedoczynności właśnie.
                        > Myślę, że o wiele gorszy wpływ na nasze zdrowie ma skażone środowisko,
                        > powietrz, którym oddychamy i woda, w której pływa cała tablica Mendelejewa.
                        > Pozdrawiam,
                        > Coffee
                        >
                        NO WIĘC RZECZ JASNA KURACJE HORMONALNE SĄ NIEZBĘDNE CO WIOEMY, A JA CHYBA ŹLE
                        ZROBIŁM, ŻE ODSTAWIŁAM TEN LETROX MIAŁAM BRAC 12,5MG ALE JA SIE JUŻ WIELE,
                        WIELE RAZY SPOTKAŁAM Z TAKIMI OPINIAMI I SŁYSZAŁAM O TAKICH BADANIACH... :-(
                        ALE TEŻ USŁYSZAŁAM TU NA FORUM, ŻE BETA-BLOKERY WYKAŃCZAJĄ???!!! SAMA JUŻ NIE
                        WIEM.....ZGŁUPIEC MOŻNA NORMALNIE! ;-)))

                        BUZIAKI ROBAKI I PEŁNI FORMY :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka