04.06.12, 16:29
Dziś rocznica wyborów z 4 VI 1989.
A co obchodzą media? Rocznicę "Nocnej zmiany", czyli obalenia rządu Olszewskiego.
Moja teoria - nie dlatego,z ę to okrągła rocznica. Nie dlatego, ze PiS. Dlatego,z ę inaczej trzeba by obchodzić radosną rocznicę. W Polsce? Niemożliwe, w Polsce nie ma radosnych rocznic, są cierpienia i klęski.
(PS. ci, dla których obalenie rzadu Olszewskiego BYŁO radosne, rocznicy nie obchodzą, oczywiście)
Obserwuj wątek
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 04.06.12, 16:46
      W 2009 były w Warszawie bardzo miłe obchody, byłam na Nowym Świecie, fajne wystawy tam były.
      Ale w późniejszych latach faktycznie nic ciekawego się nie działo.
      • verdana Re: Rocznica 04.06.12, 16:47
        Ja byłam pod domem Kuroniasmile
        Dziś też podobno cos gdzieś jest, ale o tym cicho...
    • pavvka Re: Rocznica 04.06.12, 16:59
      verdana napisała:

      > (PS. ci, dla których obalenie rzadu Olszewskiego BYŁO radosne, rocznicy nie obc
      > hodzą, oczywiście)

      Na głównej stronie gazeta.pl widziałem teksty okolicznościowe, więc to chyba niezupełnie prawda.
      • verdana Re: Rocznica 04.06.12, 17:03
        Ale to nie są teksty typu "Hurra, dobrze, zę tak sie stało", tylko polityczno-polemiczne. I przyćmiły ten wcześniejszy 4 VI, bo mozna postraszyć, ponarzekać i zastanowić się, kto był agentem - nie bez przsyczyny dziś znowu o "Bolku".
        • joa66 Re: Rocznica 04.06.12, 17:22
          A Dom Spotkań z Historią nic nie robi? W zeszłym roku był "Wyłącz system".

          • verdana Re: Rocznica 04.06.12, 17:27
            Najlepszą odpowiedzą jest własnie to, ze nikt nie wie, czy ktoś coś robi.
            • joa66 Re: Rocznica 04.06.12, 18:17
              A czy przypadkiem nie chodzi najzwyczajniej na świecie o "okrągłość" rocznicy?

              Nie można szukac podtekstów w każdej podobnej sytuacji.
              • verdana Re: Rocznica 04.06.12, 18:32
                Na pewno częściowo - tyle, ze to jest rocznica niczego.
                • kajaanna Re: Rocznica 04.06.12, 19:09
                  No właśnie! Czy ktoś jeszcze pamięta jak wyglądało odwołanie rządu Suchockiej?
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 04.06.12, 21:38
                joa66 napisała:

                > A czy przypadkiem nie chodzi najzwyczajniej na świecie o "okrągłość" rocznicy
                > ?

                Gdy jest dowolna nieokrągła rocznica powstania warszawskiego, to cuda na kiju organizują. Bo ilość trupów była wystarczająca.
    • rufus-401 Re: Rocznica 04.06.12, 17:01
      verdana napisała:

      > Dziś rocznica wyborów z 4 VI 1989.
      > A co obchodzą media? Rocznicę "Nocnej zmiany", czyli obalenia rządu Olszewskieg
      > o.
      > Moja teoria - nie dlatego,z ę to okrągła rocznica. Nie dlatego, ze PiS. Dlatego
      > ,z ę inaczej trzeba by obchodzić radosną rocznicę. W Polsce? Niemożliwe, w Pols
      > ce nie ma radosnych rocznic, są cierpienia i klęski.
      > (PS. ci, dla których obalenie rzadu Olszewskiego BYŁO radosne, rocznicy nie obc
      > hodzą, oczywiście)

      Ten wpis, to jakiś żart? Rocznica wyborów z 89 roku na pewno byłaby radośnie obchodzona, gdyby po drodze nie było 4 czerwca 1992r.. Od tej pory jakiekolwiek proby rozliczenia sie z przeszlością PRL były sprowadzane do absurdu.
      Dziwne nasi sąsiedzi potrafili, a u nas jak zwykle .Może warto zapoznać się przykładowo z powyższymi informacjami dotyczącymi kwestii lustracji u naszych sąsiadów:

      wzzw.wordpress.com/2009/05/02/pol-miliona-agentow-i-ich-teczki/
      W chwili obecnej doszła do tego nieudolnośc w wyjasnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej. "Nocna zmiana" skutecznie zniszczyła to, co było pozytywnym efektem wyborów w 89 roku i wlecze za sobą smród agenturalnej przeszłości.

      Ci, co obalili rząd Olszewskiego świętują, to wydarzenie nieustannie od 20 lat. Niepotrzebne, im do tego specjalne uroczystości.
    • kajaanna Re: Rocznica 04.06.12, 18:54
      Oglądałam wczoraj relację z Londynu i miałam podobne refleksje. W Polsce nawet Święto Niepodległości obchodzone jest na smętnie i cierpiętniczo.
    • mary_ann Re: Rocznica 04.06.12, 19:59
      Też pomyślałam, że to dziwne, że jakoś nic choć tyci-tyci weselszego z tej okazji...
      W szkole mojej córki był dziś Bujak i podobno fajnie opowiadał, pozazdrościłam smarkatejsmile

      Nic to, niedługo 1 sierpnia, wywiesimy flagi i dużo huczniej poświętujemy rzeź inteligencji warszawskiej (mary_ann z góry przeprasza za obrazę Świętości Narodowych)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 04.06.12, 21:40
        Mój mąż dostał niedawno w prezencie grę planszową Mały Powstaniec. Musimy wreszcie rozfoliować i sprawdzić, czy w tej grze da się wygrać? wink
        • mary_ann Re: Rocznica 04.06.12, 21:54
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > Mój mąż dostał niedawno w prezencie grę planszową Mały Powstaniec. Musimy wresz
          > cie rozfoliować i sprawdzić, czy w tej grze da się wygrać? wink
          >
          smile
          A tak serio -
          czekam ze zgrozą na wynik rozfoliowywania.
          Ile punktów dostaje pięciolatek za celne wymierzenie butelką zapalającą w "Tygrysa"?
          Czyn jak mu granat urwie rączkę, cofa się o cztery pola?
          • verdana Re: Rocznica 04.06.12, 21:57
            Rozfoliuj i zdaj relację.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 04.06.12, 22:24
            > czekam ze zgrozą na wynik rozfoliowywania.
            > Ile punktów dostaje pięciolatek za celne wymierzenie butelką zapalającą w "Tygr
            > ysa"?
            > Czyn jak mu granat urwie rączkę, cofa się o cztery pola?

            Ta gra jest od ósmego roku życia co prawda.
            A mąż jest nawet jeszcze starszy. Może mu nie urwie rączek.
        • joa66 Re: Rocznica 04.06.12, 22:04
          Ależ Powstanie nam łAdnie wychodzi. Podobno sporo zagranicznych gości muzeum wychodzi przekonanych, że powstanie wygraliśmy smile

          Znajomym młodym Hiszpanom też się podobało .... Muzeum Wojny Domowej big_grin
          • bi_scotti Re: Rocznica 04.06.12, 23:52
            Znajomi Chinczycy wciaz pamietaja ... Tienanmen.
            Moze pamieta sie tylko wtedy gdy wciaz boli? A gdy juz jest dobrze i bezpiecznie to mija potrzeba pamietania?
            • hankam Re: Rocznica 05.06.12, 12:39
              Może trzeba rozbudzić w sobie umiejętność pamiętania o dobrych rzeczach?
              • pavvka Re: Rocznica 05.06.12, 14:08
                Otóż to. Weźmy przykład z Amerykanów czy Francuzów, którzy swoje święta narodowe czczą pozytywnie, a nie martyrologicznie.
      • paszczakowna1 Re: Rocznica 05.06.12, 14:35
        > Nic to, niedługo 1 sierpnia, wywiesimy flagi i dużo huczniej poświętujemy rzeź
        > inteligencji warszawskiej (mary_ann z góry przeprasza za obrazę Świętości Naro
        > dowych)

        Mnie w pewnym sensie obraziło, ale co innego - widać z Twojego postu, jak pamięć PW zawłaszczona jest przez jedną grupę społeczną. Większość, ale to zdecydowaną, ofiar Powstania stanowili robotnicy warszawscy - to ich mordowano dziesiątkami tysięcy na Woli i Ochocie.
        • mary_ann Re: Rocznica 05.06.12, 17:39
          Zaraz, zaraz. Ja nie napisałam, że rzeź inteligencji jest tożsama z Powstaniem i wyczerpuje jego obraz. Ba, mogłam rzecz zawęzić jeszcze bardziej, pisząc o rzezi młodej inteligencji (głównych aktorów powstania) i też mówiłabym tylko o pewnym wycinku rzeczywistości, który osobiście bardzo mnie boli, bo w sposób wyjątkowy wpłynął moim zdaniem na dalsze dzieje miasta i kraju. W niczym nie umniejsza to szacunku do pozostałych ofiar Powstania ani nie zaprzecza ich istnieniu.

          Jeśli Cię obraziłam - przepraszam, uznaj to za niefortunny skrót myślowy.
          • paszczakowna1 Re: Rocznica 05.06.12, 18:36
            > Jeśli Cię obraziłam - przepraszam, uznaj to za niefortunny skrót myślowy.

            Nie, obraziłaś to nie, ale trochę mnie to zawsze irytuje (nie bierz tego do siebie). Młoda inteligencja, młoda inteligencja, a że dziesięć razy tyle (albo i więcej) zginęło robotników, ich żon i dzieci, zwyczajnych cywili, to się w oficjalnej narracji nie pojawia. Ot, szara masa, łatwo zastępowalna.

            > sposób wyjątkowy wpłynął moim zdaniem na dalsze dzieje miasta i kraju


            Czy ja wiem... Miasta to może, ale kraju? Bez porównania większe straty wśród inteligencji przyniosły egzekucje w 1939 i 1940 roku, później Holokaust (przecież wśród samych lekarzy w Polsce Żydów było 50%), no i w między czasie Katyń i deportacje po stronie sowieckiej. IMO PW wykończyło Warszawę przede wszystkim materialnie.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 05.06.12, 18:50
              > >w sposób wyjątkowy wpłynął moim zdaniem na dalsze dzieje miasta i kraju
              >
              > Czy ja wiem... Miasta to może, ale kraju? Bez porównania większe straty wśród i
              > nteligencji przyniosły egzekucje w 1939 i 1940 roku, później Holokaust (przecie
              > ż wśród samych lekarzy w Polsce Żydów było 50%), no i w między czasie Katyń i d
              > eportacje po stronie sowieckiej. IMO PW wykończyło Warszawę przede wszystkim ma
              > terialnie.

              Tu jeszcze chciałabym zwrócić uwagę na to, że od tego co mówisz - strat wśród inteligencji w czasie wojny, które były niewątpliwe - w popularnej mitologii gładko przechodzi się do stwierdzenia, że obecnie nie ma prawdziwej inteligencji. Bo Katyń, powstanie (ciekawe, o Holokauście już się w tym micie nie wspomina...). Tak jakby przez prawie 70 następnych lat Polska nie mogła nikogo porządnie wykształcić. A nawiasem mówiąc, duża część tej mitycznej, "lepszej", przedwojennej inteligencji przecież była wykształcona przez zaborców!
              • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 12:24
                >obecnie nie ma prawdziwej intelig
                > encji.

                No cóż, jak ktoś był inteligencją podczas wojny (co IMO implikuje skończone studia, a jeśli nie studia to przynajmniej załóżmy seminarium nauczycielskie), to i tak mała jest szansa, by żył i był czynny zawodowo obecnie... Musiałby mieć dobrze ponad 90 lat.

                >Bo Katyń, powstanie (ciekawe, o Holokauście już się w tym micie nie wspo
                > mina...).

                O operacji Tannenberg też jakoś się aż tak często nie wspomina (mimo że przecież zabijano w większości etnicznych Polaków), pewnie dlatego, że dotknęła głównie Pomorze i Wielkopolskę (może za dużo ewangelików zginęło?). W ogóle interesująca jest prawicowa narracja okupacji w czasie DWŚ jako całość, ciekawe, czy ktoś to badał.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 13:55
                  paszczakowna1 napisała:

                  > >obecnie nie ma prawdziwej intelig
                  > > encji.
                  >
                  > No cóż, jak ktoś był inteligencją podczas wojny (co IMO implikuje skończone stu
                  > dia, a jeśli nie studia to przynajmniej załóżmy seminarium nauczycielskie), to
                  > i tak mała jest szansa, by żył i był czynny zawodowo obecnie... Musiałby mieć d
                  > obrze ponad 90 lat.

                  Im chyba chodzi o to, że nie miał kto nowych pokoleń wychować. Komuchy wszystkich wychowywały. wink
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 14:01
                  paszczakowna1 napisała:
                  > No cóż, jak ktoś był inteligencją podczas wojny (co IMO implikuje skończone stu
                  > dia, a jeśli nie studia to przynajmniej załóżmy seminarium nauczycielskie)

                  Sprawę komplikuje fakt, że przed wojną i nawet jeszcze kawałek po wojnie przyjmowało się, iż do bycia inteligentem wystarczało mieć maturę. Ludzi z maturą i tak było strasznie mało. Po maturze szło się do pracy umysłowej.
                  • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 14:14
                    > Sprawę komplikuje fakt, że przed wojną i nawet jeszcze kawałek po wojnie przyjm
                    > owało się, iż do bycia inteligentem wystarczało mieć maturę. Ludzi z maturą i t
                    > ak było strasznie mało. Po maturze szło się do pracy umysłowej.

                    Praca umyslowa OK, ale czy jak ktos byl urzednikiem/czka na poczcie, to od razu inteligentem? To jednak chyba troche przesada. Nawet Niemcy takich nie scigali.
                    • pavvka Re: Rocznica 06.06.12, 14:31
                      paszczakowna1 napisała:

                      > Praca umyslowa OK, ale czy jak ktos byl urzednikiem/czka na poczcie, to od razu
                      > inteligentem?

                      Do pracy na poczcie potrzebna była matura? Śmiem wątpić.
                      Jeszcze za czasów kiedy moi rodzice chodzili do szkoły (a nie było to przed wojną) nauczycielem podstawówki zostawało się bez studiów. Więc naprawdę standardy były całkiem inne.
                      • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 14:41
                        > Do pracy na poczcie potrzebna była matura? Śmiem wątpić.

                        Anekdata - moje cioteczne babki miały przedwojenne matury i pracowały jako drobne urzędniczki (nie na poczcie akurat, w spółdzielniach). Były kulturalne i oczytane, ale za "inteligentki" raczej się nie uważały.
                        • verdana Re: Rocznica 06.06.12, 14:49
                          Dajcie spokój! Dyskusja "Kto to jest inteligent i co to jest inteligencja", toczy się w środowisdkach historyczno-socjologicznych od dziesiatk.ów lat i nikt jeszcze do niczego rozsądnego nie doszedł.
                          Nie da się wyznaczyś ścisłycvh ram, kto jest inteligencją. Czy Słonimski, człowiek bez matury jest? A ktoś po studiach, wykonujacy zawód nieinteligenckji? A żona profesora - bez matury? A nauczyciel szkoły powszechnej po seminarium nauczycielskim? A ten sam - po studiach?
                          Przyjmuje się zazwyczaj teraz podział na intelektualistów (albo szerzej inteligencję twórczą), inteligencję i pracowników umysłowych. Dzięki czemu można się kłócić o trzy pojęcia, a nie jedno i tyle.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 14:11
                  Przepraszam, że tak po kawałku odpowiadam, ale przychodzą mi myśli po jednej...

                  paszczakowna1 napisała:
                  > W ogóle interesująca jest prawicowa narracja okupacji w czasie DWŚ jako całość, ciekawe, czy ktoś to badał.

                  Tylko że prawicowa narracja dziejów Polski jest tak naprawdę narracją ogólnonarodową. Więc trochę nie ma kto jej badać, bo mało kto wychyla się poza jej ramy.

                  Czytałam przypadkiem ostatnio kilka wpisów na blogach, gdzie ludzi diabli brali, iż w szkołach dzieci wciąż są karmione bezrefleksyjną martyrologią: Że powinny brać przykład i w razie czego ginąć za Polskę... że warszawskie dzieci, pójdziemy w bój... że idziemy składać kwiaty pod pomnikiem Małego Powstańca... to nie są marginalia typu Terlikowski i jego rodzina - to się normalnie wciąż robi w szkołach. Za takie umeblowanie głów Polaków odpowiada szkoła, czyli ci, co układają program szkolny.
              • menodo Re: Progi punktowe dla warszawskich LO.. 06.06.12, 13:11

                "A nawiasem mówiąc, duża część tej mitycznej, "lepszej", przedwojennej inteligencji przecież była wykształcona przez zaborców! "

                Dobrebig_grin A moja ciocia, która skończyła medycynę w Berlinie w '38 roku to chyba nawet została przez faszystów wykształcona!
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Progi punktowe dla warszawskich LO.. 06.06.12, 13:57
                  menodo napisała:

                  > A moja ciocia, która skończyła medycynę w Berlinie w '38 roku to chyba
                  > nawet została przez faszystów wykształcona!

                  LOL Skandal! big_grin
                  • menodo rocznica 06.06.12, 15:08
                    sorry, ale z jakichś powodów wpisał mi się powyżej temat z innego forum.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 05.06.12, 18:43
          paszczakowna1 napisała:

          > Mnie w pewnym sensie obraziło, ale co innego - widać z Twojego postu, jak pamię
          > ć PW zawłaszczona jest przez jedną grupę społeczną. Większość, ale to zdecydowa
          > ną, ofiar Powstania stanowili robotnicy warszawscy - to ich mordowano dziesiątk
          > ami tysięcy na Woli i Ochocie.

          O, słuszna uwaga.
          Denerwuje mnie ten mit, że "w Polsce nie ma prawdziwej inteligencji, bo 68 lat temu wyginęła w powstaniu warszawskim". Jakby tylko w Warszawie była inteligencja, i jakby tylko inteligencja w powstaniu ginęła. Mit polega na tym, że za ofiary powstania uważa się tę legendarną młodzież walczącą. A tymczasem każdy z tej inteligenckiej (załóżmy) młodzieży zabrał ze sobą do grobu dziesięć niezainteresowanych ginięciem za ojczyznę osób cywilnych. Te 200 tysięcy cywilnych ofiar to byli, jak wynikałoby ze statystyki, głównie robotnicy.
          • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 14:37
            >A tymczasem każdy z te
            > j inteligenckiej (załóżmy) młodzieży

            No właśnie się zastanawiam też, jak to z tą inteligenckością naprawdę było. Na mitologię PW wpłynęły na pewno z jednej strony książki Kamieńskiego, z drugiej osoby Baczyńskiego i Gajcego (nie mówić już o całej tradycji romantycznej, w którą Powstanie Warszawskie idealnie się wpisało). "Inteligenckość" jest konieczną składową.

            A jakby rozważyć nawet samych powstańców (pomijając ofiary cywilne), czym oni się zajmowali przedtem? Przecież to byli w dużej mierze ludzie bardzo młodzi, AK takich nie utrzymywała. Podejrzewam, że ci nie na utrzymaniu rodziców to byli na ogół robotnicy (a w okupowanej W-wie robotnicy żyli też z tego, co ukradli w fabrykach, bo płace dla Polaków były śmieszne), handlarze czarnorynkowi, szmuglerzy... To plus działalność konspiracyjna, i w efekcie nawet ci z rodzin inteligenckich (a przecież nie wszyscy byli) na tę "inteligenckość" za dużo czasu nie mieli. W prasie konspiracyjnej zresztą były narzekania, że przez okupację młodzież (też ta "najlepsza") się demoralizuje, nie sądzę, by całkiem bezpodstawne. A później śmierć w Powstaniu, i chłopak powiedzmy handlujący papierosami na bazarze, może i fajny, ale żaden anioł, robi się w narracji ofiarną owieczką bez skazy (i oczywiście koniecznie inteligentem).
            • menodo Re: Rocznica 06.06.12, 15:00
              Chcesz powiedzieć, że Baczyński z Gajcym utrzymywali się z kradzieży papierosów na bazarku?
              Historia jest twoim wykształceniem czy - mam nadzieję - tylko pasja big_grin
              • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 15:49
                Ponawiam prośbę Verdany o trochę więcej kultury. Od siebie dodam, że i bardziej staranne czytanie też by się przydało.
                • menodo Re: Rocznica 06.06.12, 16:14
                  No ja też bym chciała więcej kultury...Widzę, że specjalizujesz się w historii big_grin O co Ci z tym Baczyńskim i Gajcym chodziło?
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 15:00
              > W prasie konspiracyjnej zresztą były narzekania, że przez okupację młodzież (też ta
              > "najlepsza") się demoralizuje, nie sądzę, by całkiem bezpodstawne.

              Stefan Kisielewski pisze w rok po powstaniu, w Tygodniku Powszechnym:

              Młodzież, która rozpoczęła powstanie, to młodzież dojrzewająca w warunkach okupacyjnych. Młodzież, mająca wciąż przed oczyma przejawy straszliwego, niebywałego w historii terroru niemieckiego, młodzież, żyjąca tylko jedną myślą: zemsty, młodzież zajęta bez reszty żarliwymi przygotowaniami do akcji zbrojnej. A jednocześnie jest to młodzież, która wzrastając w warunkach wyjątkowych, niespotykanych dotąd na przestrzeni naszej historii, nie mogła zdawać sobie dokładnie sprawy, co to właściwie jest Polska, jej historia, jej polityka, jej sztuka, i zrozumieć w pełni tę banalną prawdę, że o istnieniu narodu decyduje istnienie jego odrębnej i niezależnej kultury, tak duchowej jak i materialno-cywilizacyjnej. Jest to młodzież pozbawiona właściwie przez potwornie nienormalne warunki życia kontaktu z prawdziwą tradycją polską i atmosferą wolnej Polski, a także z orzeźwiającą atmosferą intelektualną wielkich demokracyj Zachodu. Dla młodzieży tej jedynym celem życia była owa wymarzona walka - młodzież ta miała, jak to określa Kętrzyński, "zbiorowy uraz psychiczny" i nie było dla niej innego wyjścia jak tylko powstanie. (...)

              Młodzież warszawska była - nie zdając sobie z tego sprawy - obojętna w stosunku do kultury polskiej, której pomnikami były warszawskie gmachy, kościoły, biblioteki, wobec zasobów materialnych, nagromadzonych w Warszawie, wobec tej sumy wielkiej pracy pokoleń, jakiej wytworem była Warszawa. Młodzież nie zawahała się postawić to wszystko jako stawkę w walce, która miała jej dać za to wyładowanie niewyżytych potrzeb bohaterstwa, ofiary i walki.
            • anutek115 Re: Rocznica 06.06.12, 18:26
              paszczakowna1 napisała:

              > >A tymczasem każdy z te
              > > j inteligenckiej (załóżmy) młodzieży
              >
              > No właśnie się zastanawiam też, jak to z tą inteligenckością naprawdę było. Na
              > mitologię PW wpłynęły na pewno z jednej strony książki Kamieńskiego, z drugiej
              > osoby Baczyńskiego i Gajcego (nie mówić już o całej tradycji romantycznej, w kt
              > órą Powstanie Warszawskie idealnie się wpisało). "Inteligenckość" jest konieczn
              > ą składową.

              Nie taka konieczną, okazuje się, albowiem Gajcy z inteligenckiej rodziny nie pochodził. Pochodził z rodziny jak najbardziej robotniczej (ojciec - ślusarz, matka - akuszerka), a urodzil się w jednej z najuboższych dzielnic Warszawy. Ale rzeczywiscie wymieniany jest jednym tchem z Baczyńskim (synem pisarza i krytyka literackiego i nauczycielki, autorki podręczników), do tego jeszcze Zośka (syn rektora politechniki i nauczycielki), Alek (syn pary inżynierów) i... ups! Rudy (rodzice z ubogich rodzin chlopskich). Czyli, jakby poskrobać okazuje się, że rzeczywistość PW i Szarych Szeregow wcale a wcale inteligencka nie była. Ale legenda, i owszem.

              > A jakby rozważyć nawet samych powstańców (pomijając ofiary cywilne), czym oni
              > się zajmowali przedtem? Przecież to byli w dużej mierze ludzie bardzo młodzi, A
              > K takich nie utrzymywała. Podejrzewam, że ci nie na utrzymaniu rodziców to byli
              > na ogół robotnicy (a w okupowanej W-wie robotnicy żyli też z tego, co ukradli
              > w fabrykach, bo płace dla Polaków były śmieszne), handlarze czarnorynkowi, szmu
              > glerzy...

              Jeśli chodzi o to, tak na marginesie, z czego utrzymywał się Gajcy (nie, nie sądzę, żeby kradl, raczej nie dopełnial obowiązków zajęty pisaniem i redagowaniem, to a propos pytania Menodo ) to pracował jako magazynier w szwalni damskiej. Zrezygnował z tej posady i tym samym znalazł sie na calkowitym utrzymaniu rodziców, co ich (rodziców) w najmniejszym stopniu nie zachwycało, a dla Gajcego dodatkowo stalo się powodem konfliktu z rodzicami narzeczonej, ktorzy nie życzyli sobie związku córki z osobą bez źródła utrzymania...

              Moim zdaniem legendy są ciekawsze, jak im się przyjrzeć z bliska smile...
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 18:45
                > Czyli, jakby poskrobać okazuje się, że
                > rzeczywistość PW i Szarych Szeregow wcale a wcale inteligencka nie była. Ale legenda, i owszem.

                Ale ciekawe, skąd się właściwie wzięło to zawłaszczenie?

                Czy chodziło o to, że w PRL, państwie według definicji robotniczo-chłopskim, powstanie warszawskie nie było jakoś strasznie fetowane, więc inteligencja na zasadzie przekory stworzyła sobie swoją legendę
                • verdana Re: Rocznica 06.06.12, 18:52
                  A ja myślę, ze odpowiedź tkwi w naukach scisłych, czyli procentach.
                  Procentowo jednak (choć w tej chwili nie pamiętam liczb) zginęło znacznie wiecej inteligencji , niż pozostałych warstw. A że inteligencji było po prostu niewiele, to w liczbach bezwzględnych inteligencji zginęło po prostu mniej.
                  Luka była tak duża, ze po wojnie, nie tylko z powodu "dowartościowywania" młodzieży robotniczo-chłopskiej, przyjmowano na studia bez matury, za to z własciwym pochodzeniem.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rocznica 06.06.12, 18:59
                    > Procentowo jednak (choć w tej chwili nie pamiętam liczb) zginęło znacznie wiece
                    > j inteligencji , niż pozostałych warstw.

                    A to ciekawe - nie jest to oczywistość. Czy wiadomo, dlaczego tak było? Z powodu zagłady Żydów? Z powodu, że na wsiach było jednak bezpieczniej, więc ludność wiejska mniej ucierpiała, niż miejska?

                    Ale nie widzę jednak tutaj wyjaśnienia, dlaczego uważa się powstanie warszawskie za zryw inteligencki i rzeź głównie inteligentów? Nie wiem, czy pierwsze jest prawdą, ale drugie raczej na pewno nie jest prawdą.
                    • kajaanna Re: Rocznica 06.06.12, 19:15
                      > Ale nie widzę jednak tutaj wyjaśnienia, dlaczego uważa się powstanie warszawskie za zryw inteligencki i rzeź głównie inteligentów?

                      Tak na marginesie: w czasie okupacji istniały "komplety", czyli konspiracyjne nauczanie domowe (uwaga! ze spójnym programem i egzaminami, które miały moc egzaminów państwowych. Dorzucę ciekawostkę - nauczanie w gettach też miało dawać państwowe uprawnienia do świadectw gimnazjalnych czy maturalnych). W sytuacji, gdy zamknięto szkoły, uczenie się i zdobywanie wiedzy w polskich szkołach było punktem honoru dla każdego. Dlatego sądzę, że ta "robociarska młodzież z Woli", Powiśla czy Czerniakowa, to byli młodzi, łaknący wiedzy ludzie.
                      ****
                      PS. Andrzeja Trzebińskiego wyłowiono, bo bezprawnie korzystał z fabrycznej stołówki.
                      • kajaanna Re: Rocznica 06.06.12, 19:41
                        Ten wpis o Trzebińskim to dlatego, że jako pracownik tartaku po prostu głodował.
                        ALE... był studentem konspiracyjnego wydziału polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
                        A Tadeusz Borowski? Jego "naukowa biografia" zaczyna się dopiero w 1940 roku, od konspiracyjnego gimnazjum.

                        A i Kolumbowie rocznik '20 dodają co-nieco do losów tamtych dwudziestolatków. Zygmunt bimbrownik, Jerzy - nieudaczny szmugler żywności, korepetytor.
                        • menodo Re: Rocznica 06.06.12, 22:39
                          No tak, ale niektóre panie wiedzą lepiej.
                  • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 23:04
                    > A ja myślę, ze odpowiedź tkwi w naukach scisłych, czyli procentach.
                    > Procentowo jednak (choć w tej chwili nie pamiętam liczb) zginęło znacznie wiece
                    > j inteligencji , niż pozostałych warstw.

                    Ale piszesz w tej chwili o okupacji w ogóle, czy o Powstaniu Warszawskim w szczególności? Bo że w trakcie okupacji w ogóle, to nie ma dwóch zdań: inteligencja polska była specjalnie tępiona (Szarota w "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" podaje, że w trakcie okupacji zginął co szósty wykładowca warszawskich szkół wyższych i co ósmy ksiądz Archidiecezji Warszawskiej), a poza tym była w niej nadreprezentacja osób pochodzenia żydowskiego.

                    A PW... To chyba trudno powiedzieć. Nie tylko dlatego, że ciężko zdefiniować pojęcie inteligenta, ale i dlatego, że liczba ofiar Powstania Warszawskiego w ogóle szacowana jest z dużym marginesem błędu. Ale być może, że tak, bo w W-wie w czasie okupacji był nadmiar inteligencji w stosunku do czasów przedwojennych, z powodu przesiedlen i ucieczek z terenów wcielonych do Rzeszy, a też i kresów wschodnich.
                • paszczakowna1 Re: Rocznica 06.06.12, 23:37
                  > Ale ciekawe, skąd się właściwie wzięło to zawłaszczenie?

                  Moją roboczą hipotezą (zupełnie serio to piszę) jest dopasowywanie historii PW i Szarych Szeregów do określonej narracji, tu konkretnie "Dziadów" Mickiewicza.
                  • verdana Re: Rocznica 07.06.12, 16:40
                    Zawłaszczenie jest oczywiste. Kto pisze historię? Nie robotnicy z Woli...
              • menodo Re: Rocznica 06.06.12, 19:01
                > Moim zdaniem legendy są ciekawsze, jak im się przyjrzeć z bliska smile.

                Ale wszyscy ci chłopcy - niezależnie od swego pochodzenia - reprezentowali pewien inteligencki etos, który wynieśli ze swych szkół. Oczywiście, dzięki kamieniom na szaniec - kultową szkoła wydaje się Batory... Osobiście byłam jednak świadkiem, kiedy znany dziennikarz zwrócił się do Jana Nowaka Jeziorańskiego - moja córka właśnie kończy tę samą szkołę, co pan... Ale którą? - Batorego. ...Eeee, z Batorego to ja byłem wyrzucony...
                Jeziorański skończył Mickiewicza. A np. Gajcy, Borowski i Trzebiński - Czackiego.
                • hankam Nie tylko z Batorego... 07.06.12, 16:38
                  Osobiście byłam jednak świ
                  > adkiem, kiedy znany dziennikarz zwrócił się do Jana Nowaka Jeziorańskiego - moj
                  > a córka właśnie kończy tę samą szkołę, co pan... Ale którą? - Batorego. ...Eeee
                  > , z Batorego to ja byłem wyrzucony...


                  Niezłe.
                  Spora grupa biorąca udział w Akcji pod Arsenałem (i jeszcze większa w Szarych Szeregach) chodziła do III Miejskiego Gimnazjum na Śniadeckich: Pendelski, Gawin (Słoń), Okolski, Łodziński, Andrzej Wolski, Saski (Katoda).
                  Jakoś pamięta się tylko o Batorym. Kontynuacją III Miejskiego jest dzisiejsze XXI LO im.Kołłątaja.
              • paszczakowna1 Re: Rocznica 07.06.12, 18:02
                > Moim zdaniem legendy są ciekawsze, jak im się przyjrzeć z bliska smile...

                Na pewno. Gajcy to inna sprawa (trudno powiedzieć, aby coś mu w życiorysie fałszowano czy przemilczano, po prostu jako 'nie pasujące' słabo przebija się do narracji), ale jeśli chodzi o Baczyńskiego, istotny element biografii (IMO kluczowy, jeśli chodzi o interpretację kilku wierszy, bo część wierszy Baczyńskiego była bardzo mocno związane z wydarzeniami bieżącymi) jest starannie i konsekwentnie przemilczany. Od pierwszych prac na jego temat do dzisiaj. (Tak mi się przynajmniej zdaje, że do dzisiaj, w każdym razie w opracowaniach dla szkół ani pół słówka, a w sieci głównie podają to kopie artykułu z Wikipedii.)

                I może mi ktoś wyjaśni - co jest w dzisiejszych czasach takiego niewymawialnego w tym, że Baczyński był po matce pochodzenia żydowskiego? (Czy może teraz bardziej gorszące jest to, że na domiar nieszczęścia siostra wujeczna - skądinąd też poetka - była działaczką komunistyczną i współorganizatorką ZWM?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka